Poker to jedyne co obecnie posiadam jako możliwość zarabiania nie licząc upłynniania tego co się da: sprzęty agd, książki, ciuchy, akcesoria.
Oszukano mnie. Okradziono. Napadnięto. Torturowano. Próbowano odebrać życie. Odebrano: garaż, laptop, telefon, majątek, zegarek, wizerunek, stałe miejsce zamieszkania.
Znalazłem świetny deal: wyjeżdżam na wieś: zostawiam to wariatkowo i wszystkich pacjentów: muszę tylko zaczekać na potwierdzenie do wtorku i nie ma mnie tu. Będzie tam internet: rejestr będę prowadził: chyba że wiejskie życie nie zostawi czasu na granie: na początku może być sporo nauki: I SUPER ! Oby jak najwięcej: oby z dala od tego miejsca: oby fizycznie i w trudzie fizyczności: odzyskam swoje ciało i świadomość siebie w pełni: teraz tego nie posiadam: taki to "wolny kraj"...
Wczoraj bankroll wynosił: 82.51 $.

Grałem chwilę w skupieniu do kawy. Później próbowałem do filmu jednak nie jestem w stanie. Ciało wciąż jest pełne bólu, który nie powinien tam być, dlatego multitasking nie wchodzi w grę. Nawet pojedyncze zadania przychodzą mi z trudem.
Wykres:

Wypłaciłem wszystko powyżej 80$ i poszedłem na zakupy.
Kupiłem pepsi maks i 3 energetyki: kosztowało to 15.09 zł: nie będę robił zdjęć paragonów: żona zajmie się księgowaniem.
wypłaciłem 60 zł w euronet i zjedliśmy za to kolację: KFC: przyjechało do nas: byłem zadowolony: najadłem się i spędziliśmy piękny wieczór: pierwszy wspólny i spokojny wieczór od tygodni: warto było wydać cały profit.
Nie jadam tak regularnie. Potrafię jednak słuchać ciała i intuicji i tego właśnie potrzebowałem: Coli, energetyków i kfc... do tego rozpierdalając cały budżet jak nieodpowiedziany dzieciak [istnieje także inna interpretacja: nie zasługujecie na nią].
Nie interesują mnie wasze komentarze: i tak niewiele tu poczytalnych: żywych: bytów: o ile jakieś jeszcze się ostały to raczej rzadko zaglądają na to "forum".
Boty: negatywna energia: gnojenie: sprowadzanie do ziemi: cebula: plucie na marzenia: tego znajdziesz tu bez liku.
z góry dziękuję: ignoruję: nie komentuj: uszanuj chociaż tyle: zostaw kciuka w dół i spadaj albo nawet nie śledź treści: przecież CI tak dobrze ze sobą i ze swoim życiem: zajmij się nim.
:Redaktor.


