ja w swojej kawalerce wynajetej na szybko mam mlynek (jesli ktos wie o co kaman to rozumie bol), przez ktory przechodzi, woda z kibla, zlewu, prysznica...
mieszkam pol roku, pare razy musialem z dziewczyna nocowac u tesciowej bo mlynek rozjebalo, woda stala, albo co gorsza zalala chate.
Nie polecam starych kamienic i przerobionych ogromnych mieszkan, na kilka malych pod wynajem ;P