Jak trafiłem na tego bloga to przeczytałem od razu wszystkie posty.. zupełnie jak z dobrym serialem ![]()
Szacun i dzięki za motywację.
Napisane przez chudyand1
Siema, przeglądając buty do kosza trafiłem na Fila Mashburn, które przypomniały mi o Grancie Hillu co z kolei skojarzyłem z tym blogiem to jestem i pacze jak tu się żyje.BTW: Spóźnione gratulacje SNE
Thx. File Hilla mi jakoś nigdy nie podeszły, marzyłem o air flight zoom the glove. W NY przymierzałem niebieskie, ale stwierdziłem że spasuje i kiedyś kupię te ze zdjęcia.

Napisane przez PrafonumInt
Są jakieś wymagania punktowe do utrzymania tej ostatniej SNE ?Dalej grasz zooma (4 stoly?) czy może przerzuciłeś się na jakieś mid/high stackes normal table?
Pewnie motywacja jest dużo mniejsza, nie mając tego targetu SNE .
Pozdro i GL
Narazie zmniejszyłem ilość stołów do 3, a SNE choćbym grał 2handy miesięcznie utrzymam do końca tego roku.
Siema.
W poprzednim tygodniu zagrałem ok 4k rozdań. Nie czuję presji nabijania vpp, gram 3 stoły i mogę skupić się wyłacznie na jakości gry. Dawno gra w pokera nie sprawiała mi takiej przyjemności. Life is good.
Plan na tydzień 15-21.02.2015
:spade:Technical game:
-sesja z Soekiem
-sesja z Zetzetem
-analizuje film szkoleniowy z zoom 500
-wrzucam problematyczne handy na grupę skypową.
Organizacja gry:
-Czytam bloga i dziennik.
-notuję, piszę wnioski. → przygotowuję się do seminarium Jareda Tendlera i stworzenia celów na cały rok+.
-Codziennie piszę plan na następny dzień.
-Czytam notatki z mental, technical game w systemie 1/3/7. (Codziennie z poprzedniego dnia, co 3 dni z ostatnich trzech itd.)
:diamond:Mental Game:
-medytuję za pomocą headspace
-gram w lumosity
-opracowuję tilt profile na seminarium Jareda Tendlera - „Eliminating tilt workshop”
-przed każda sesją przeprowadzam rozgrzewkę za pomocą gier Systemu Stone(biofeedback).
:club:Koszykówka:
-2x fizjoterapia
-2x siłka
-pozostałe dni rowerek + jaskółki.
Jak już tutaj jestem to zapytam. Masz jakieś sprawdzone buty na uliczne boisko (tartan głównie, ale będzie grane również na asfalcie), które możesz polecić ? Zaniedbałem trochę temat przez ostatnią dekadę, a nawet bardzo i szukać czegoś teraz to żmudna praca bo butów jest opór i idzie mi to jak krew z nosa. Wiadomo, że zależy mi głównie na podeszwie co by nie skończyła się po dwóch miesiącach gry na takiej nawierzchni.
W jednym z butów, które ostatnio używałem z niewyjaśnionych przyczyn pojawiła się dziura na całą szerokość, więc ich nie polecam.
Myślę, że najlepiej jakbyś wybrał się do sklepu typu Kicks w Warszawie, pogadał z chłopakami i zmierzył kilka par.
Pozdro
Siema.
Mam prośbę mógłbyś się wypowiedzieć w tym temacie:
https://forums.pokerstrategy.com/pl/forum/thread.php?postid=3892691#post3892691
Z góry dzięki!
Pozdro
Świetny blog ![]()
Przedewszystkim gratuluję samozaparcia , jesteś doskonałym przykładem jak powinien wyglądać profesjonalizm w pokerze przez duże "P" .
Mam kilka pytań:
1) Czy prowadzisz dziennik w formie klasycznej czy elektronicznej ? Jeśli elektronicznej to polecasz jakiś program do tego ? Czy możesz napisać jak on wygląda , co w nim zapisujesz ?
2) Czy możesz rozwinąć temat medytacji ? Jak zacząłeś ? Masz może jakieś wskazówki ?
3) Czy polecasz pełną wersję lumosity ? czy widzisz efekty korzystanie z tej strony ??
Pozdrawiam
Napisane przez DanielWar
Bedzie jakies podsumowanie SNE ?![]()
Będzie, ale nie wiem kiedy. Narazie wolałbym skupić się na aktualnych wpisach.
Napisane przez grubypop
Świetny blog
Przedewszystkim gratuluję samozaparcia , jesteś doskonałym przykładem jak powinien wyglądać profesjonalizm w pokerze przez duże "P" .Mam kilka pytań:
1) Czy prowadzisz dziennik w formie klasycznej czy elektronicznej ? Jeśli elektronicznej to polecasz jakiś program do tego ? Czy możesz napisać jak on wygląda , co w nim zapisujesz ?
2) Czy możesz rozwinąć temat medytacji ? Jak zacząłeś ? Masz może jakieś wskazówki ?
3) Czy polecasz pełną wersję lumosity ? czy widzisz efekty korzystanie z tej strony ??Pozdrawiam
Thx,
1) Prowadzę dziennik w wordzie. Zapisuję w nim mój stan emocjonalny, pomysły organizacyjne, analizę rozdań i notatki na przeciwników. W zeszłym roku przez jakiś czas, każda kategoria miała swój kolor, tak abym mógł łatwiej odnaleźć poszukiwaną treść. Jeżeli znacie jakiś lepszy program, który te notatki systematyzuje to poproszę o linka.
2) Na pokerstrategy znajdziesz filmy o mindfulness, z których kiedyś korzystałem : http://pl.pokerstrategy.com/video/28506/ .Ćwiczyłem jeszcze techniki relaksacyjne i głębokie oddychanie - inspiacje od Darka Parzelskiego. Potem zainteresowałem się mp3 hipnoterapeutycznymi Elliota Roe http://www.pokermindcoach.com/ , których używałem jako rozgrzewkę i stosowałem jako formy dystansowania się od tiltu. Teraz ćwiczę mindfulness za pomocą strony http://headspace.com/ .
3) O lumosity napisałem w wątku - https://forums.pokerstrategy.com/pl/forum/thread.php?postid=3894603#post3894603
Pozdorwienia
Napisane przez tomb0
1) Prowadzę dziennik w wordzie. Zapisuję w nim mój stan emocjonalny, pomysły organizacyjne, analizę rozdań i notatki na przeciwników. W zeszłym roku przez jakiś czas, każda kategoria miała swój kolor, tak abym mógł łatwiej odnaleźć poszukiwaną treść. Jeżeli znacie jakiś lepszy program, który te notatki systematyzuje to poproszę o linka.
Zamiast Worda możesz spróbować OneNote.
Siema!
Zapraszam do licytacji!!!
http://aukcje.wosp.org.pl/2h-coachingu-z-tombo-pl-i4031019
PS. Nowy wpis już wkrótce...
Napisane przez borderliner
Napisane przez tomb0
PS. Nowy wpis już wkrótce...
"wkrótce"... wkrótce
Yeah, długo się zbierałem do kolejnego wpisu. Słabo to wyszło. Mea culpa.
Zacząłem pisać, ale bardzo szybko wróciłem myślami do swoich początków. Zatrzymałem się przed pierwszym sezonem z SNE.
Jednak, żeby nie rzucać słów na wiatr, najpierw postaram się streścić przełomowy w moim życiu ostatni rok.
Na początku stycznia poleciałem z narzeczoną do Lizbony. Bilety w jedną stronę kupiliśmy, ponad pół roku wcześniej, ponieważ mieliśmy zamiar przeprowadzić się na jakiś czas, gdzieś w okolicach Algarve. Prawo w Portugalii pokrzyżowało nam plany, więc zrobiliśmy mały adjustment. Postanowiliśmy urządzić i przeprowadzić się do nowego mieszkania i po 7 latach związku wzięliśmy ślub.
Tak, jak napisałem w lutym 2016, powoli zabrałem się do powrotu do gry. Wreszcie nie czułem presji grania pod volume, więc totalnie poluźniłem swoją organizację. Niby obejrzałem jakiś film szkoleniowy i zaznaczyłem rozdanie, z którym miałem problem, ale brakowało mi chęci, pasji i profesjonalnego zaangażowania w pracę.
Po kilku latach realizacji, sezon po sezonie, jednego celu, czułem się wypalony i nie wiedziałem, co z tym zrobić. Czy poker nadal jest moją pasją? Czy w ogóle lubię i chcę grać? Czy ewentualne granie, tylko dla hajsu, będzie dla mnie wystarczająco motywujące?
Dużo radości sprawiała mi fizjoterapia. Robiłem coraz większe postępy. Marzenie o grze w kosza nabrało realnych kształtów. Kiedy tylko zrobiło się cieplej, po fizjoterapii, wracałem do domu, coś zjeść, a następnie na boisko potrenować. W nocy oglądałem NBA. Chodziłem na imprezy, spotykałem się ze znajomymi. Z przyjemnością nawet, robiłem porządki w domu, czułem się bardziej szczęśliwy rozwieszając i składając pranie, niż grając w holdema.

W lutym i w marcu rozegrałem 45k handów. Prawie tyle samo co w hardcorowe 3 dni zeszłego roku. Postanowiłem poszukać pasji w pokerze w grze live. Napisałem do Exculibrusa, który pomógł mi ogarnąć strategię satek (pozdro!) i po shipnięciu jednej z nich ruszyłem do Londynu na UKIPT. Z main eventu poleciałem dosyć szybko, ale poczułem zastrzyk energii. Usiadłem pierwszy raz w życiu do cashówek live. Poobracałem trochę żetonami i wróciłem z planem następnych wyjazdów. Następnie wkupiłem się do main eventu na IPT Sain Vincent. Odpadłem 2 dnia, ale spędziłem świetny czas z Soekiem i jego żoną Asią. Ostatnim wyjazdem był wypad na Estrellas Marbella gdzie oprócz ME porządnie pogrindowałem nl1k. Poznałem, zawsze chętnych na flipowanie w 5card omahę i inne wynalazki, naszych wymiataczy MTT. Przegrałem kilka flipów o drinki i poza stolikami spędziłem bardzo fajne chwile z chłopakami.

Gra online nużyła mnie coraz bardziej. W kwietniu poczułem się najsłabszym regiem na swoich stawkach. Z trzech filarów: wiedzy, mental game i bankrolla na grę na 500, pozwalał mi tylko bankroll. Szukając utraconej pewności siebie zszedłem na nl200, gdzie zostałem, aż do początku sierpnia. Co tydzień zmieniałem „strategię”, wdrażałem rozwiązania, których nie rozumiałem. Czułem się beznadziejnie, jak sportowiec, którego ciało odmawia posłuszeństwa, kariera jest na równi pochyłej, a on w swojej upartości, ciągle żyje w iluzji nie dostrzegając, że jego czas już minął. Czułem się jak swój własny cień. Umówiłem się na sesje z psychologiem sportu - Darkiem Parzelskim.
Dzień przed spotkaniem, wiadomość o tym, że zostanę ojcem, dodała nowej perspektywy mojemu postrzeganiu. Myśleliśmy o dziecku, ale to chyba zawsze jest wielkie zaskoczenie. Poczułem przypływ dodatkowej energii i mobilizacji.
Razem z Darkiem zacząłem pracować nad uporządkowaniem swoich emocji związanych z SNE i moją przyszłością w pokerze. Kiedyś zapytany o to, czy za rok będę robił 1mln vpp, odpowiedziałem: „This is who I am, this is what I do”. Związałem swoją tożsamość z SNE nierozerwalnie.

Wiedziałem, że niezależnie od wprowadzonych przez Amaye zmian, 2015 będzie ostatnim rokiem grania pod volume. Wydawało mi się, że przygotowałem się do tego psychicznie .W praktyce okazało się to trudniejsze, niż sobie wyobrażałem.
Zacząłem rozumieć, że budowanie tożsamości nie powinno opierać się na 7 gwiazdkach przy avatarze, ale na cechach i umiejętnościach, które w sobie wykształciłem zdobywając je. Od początku historii z SNE, byłem skoncentrowany na jasno sprecyzowanym celu i wiedziałem, jakie działanie sprawi, że go osiągnę. Musiałem zrezygnować z wielu przyjemności: z imprez, wyjazdów, spędzania czasu ze swoją dziewczyną, spotkań z przyjaciółmi i pielęgnowania relacji rodzinnych. Czułem się samotnie na swojej drodze ale pogodziłem się z tym. Z drugiej strony udowodniłem sobie, że jestem w stanie przekraczać własne granice, konsekwentnie dążyć do celu, i świetnie się zorganizować. Zdobycie tych umiejętności miało swoją cenę. Byłem wykończony. Wymagania, które sobie postawiłem sprawiły, że zapomniałem, czym jest przyjemność z gry w pokera. Chciałem i potrzebowałem zmiany...
to be continued
Twój blog i Victora to jedyne rzeczy , które powodują że zaglądam jeszcze na to forum .