Korzystam z lumosty z przerwami od około 3 lat. W ćwiczeniach dostępnych na ich stronie widzę dużo analogicznych sytuacji, które możemy spotkać grając w pokera. W grach typu speed, aby osiągnąć wysoki wynik, musimy być skoncentrowani. Kiedy jednak popełnimy błąd, możemy wytrenować umiejętność oczyszczania umysłu z negatywnych emocji i powrotu do stanu flow.
Nie wiem, czy - z uwagi na odmienne środowisko lub inne nieznane mi czynniki, nabywane umiejętności są bezpośrednio przekładalne na pokera lub inne dziedziny życia. Może tylko zwiększa się mój skill w konkretnej grze. Dla mnie jest to dobry trening koncentracji. Jeżeli działa efekt placebo i tylko zwiększa moją pewność siebie, co już bezpośrednio przekłada się na efektywność i motywację, a przy tym zaspokaja potrzebę gry na komputerze, to I'm in.
Systemu Stone (biofeedbacku) używam z przerwami od ok 2lat -kiedyś jako treningu koncentracji, teraz jako formy rozgrzewki przed sesją. Preferuję tę drugą opcję, ponieważ na podstawie wyników, wiem, czy jestem przygotowany do sesji, czy też warto poświęcić kilka minut, aby się uspokoić i skoncentrować. Myślę, że wydane $ już dawno mi się zwróciły. Zaczynam grę skoncentrowany, bardziej odporny na negatywne emocje i tilt. Dzięki temu mogę grać dłuższe, lepsze jakościowo sesje. Teoretycznie sami możemy stwierdzić w jakim jesteśmy stanie emocjonalnym, ale mamy silne mechanizmy racjonalizacji i wypierania. Osobiście wolę zdać się na pomoc biofeedbacku. Jeżeli czuje się skoncentrowany, zgaszę świeczkę(jedna z gier) w ok 1:20, jeżeli nie, powalczę nawet 10 min. Jak to nie wystarczy, mogę nie rozpoczynać sesji, która skończyłaby się najprawdopodobniej nie najlepiej.