#Halunoman
Hahaha k...a dojebałeś jak Ś.P Lepper na mównicy
Ja rozumiem co masz na myśli nie chcę się tu rozpisywać, ale Ty chyba przez wspólne cechy jakimi są ryzyko czy adrenalina mylisz pojęcia. Chociażby w przypadku współżycia z przypadkową osobą dodam jeszcze w windzie czy w parku to jest chęć adrenaliny, przeżycia czegoś nowego a jednocześnie ryzyko poprzez stres że się zostanie przyłapanym itp. ( tylko gdzie tu hazard ) ♠_confused: Co do Alpinistów to poprzez Ich adrenalinę, często pasje niby hazardem może być ryzyko własnego życia
oczywiście jest tam pewnie jakaś średnia % że Himalaista idąc w w góry ma około 90% szans na powrót, gdzie wynika z tego że co 10 raz jest szansa 50/50 że wróci, ale wystarczy iść na Babią Górę żeby z Niej nie wrócić, więc to jest kwestia determinizmu, aniżeli hazardu.
"czy nawet korzystanie z publicznej toalety" 
Stary zmień dilera, terapeutę, albo nie śpij na Jego wykładach, bo jak można porównać hazard do korzystania z publicznej toalety
Idąc tym tropem samo wyjście z domu jest hazardem, bo cholera wie czy idąc chodnikiem nie wjedzie we mnie samochód, lub też nie trafi meteoryt
Pojęcie hazardu jest jasno zdefiniowane, natomiast hazard w praktyce to przynajmniej dla mnie jest jakaś "choroba" która dotyka człowieka ( w późniejszej fazie ochrzczonego mianem hazardzisty ) który ma styczność z hazardem i pod wpływem adrenaliny, emocji, ryzyka, chęci wzbogacenia się a przede wszystkim braku kontroli i UZALEŻNIENIA popada w masę problemów.