Przejdź do forum
Poker - Praca > pas...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poker - Praca > pasja ?

8 Posty
6 Użytkownicy
0 Reakcje
1,225 Wyświetlenia
luz4ever
Dołączył: 10.08.2012

Witam.

Jakiś czas temu zainteresowałem się pokerem, czytałem różne strategie trochę grałem ale jakoś tak moja gra umarła śmiercią naturalna i przeszedłem w "bierne" zainteresowanie pokerem. Czytam newsy jakieś blogi itp. jednak nie mogę się zmotywować do gry. W ogóle ostatnio ciężko mi się do czegokolwiek zmotywować, może to kwestia braku jakiś witamin czy coś, także jeśli ktoś coś wie na temat będę wdzięczny ponieważ od dłuższego czasu każda moja wolna chwila polega na "zabijaniu czasu" przez siedzenie na youtube, demotywatorach czy na pokerowych stronach i ni jak się to ma do konstruktywnego wykorzystania czasu wolnego.
Jednak postanowiłem w końcu coś z tym zrobić i zamiast czytać strategie (o których i tak po krótkim czasie sesji zapominałem) postanowiłem poświecić swój wolny czas na filmy o mindsecie. Kiedy oglądałem film lechrumskiego gdzie przytaczał on przykłady mindsetow różnych osób jak np Dariusz Michalczewski czy Robert Lewandowski mówił również o Michaelu Jordanie i o jego podejściu do gry w kosza, cytował jego wywiady a w nich ten znany koszykarz mówił, że przede wszystkim to co robisz musi być twoją pasją i musisz robić to bo to lubisz a pieniądze z tym związane przyjdą później. Po obejrzeniu tego filmy myślałem nad moim podejściem do pokera i niestety szczerze mówiąc doszedłem do wniosku ze poker jako gra sama w sobie nie pasjonuje mnie aż tak bardzo jak właśnie pieniądze z nim związane i nazwijmy to "alternatywny styl życia". I tu się pojawia moje pytanie czy ktoś z forum który powiedzmy nie gra już micro a np nl100 może szczerze przyznać, że doszedł do tego traktując po prostu pokera jako pracę a nie jako pasje czy zamiłowanie? Chodzi mi o to czy traktując pokera "czysto zawodowo" jak prace można coś osiągnąć (oczywiście nie chodzi mi tu o zostanie o poker pro czy grę na high stakes bo tam to wiadomo ze to co robisz musi cie pasjonować ale o traktowaniu pokera jako "premie" i ugraniu na przysłowiowe "waciki")? Czy takie podejście raczej nie ma racji bytu?
Będę wdzięczny za wszystkiego odpowiedzi.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
7 odpowiedzi

Powinieneś czytać jakieś fajne blogi a nie pierwsze losowe, randomowe ;)

Dla niektórych pasja i praca dla niektórych pasja i chęć dorobienia troszkę hajsu do budżetu domowego. Niekotrzy mają prace i grają, rodziny na głowie, ciężko godza ten czas ale mają dobre wyniki. Ty masz dużo czasu a nie przeznaczasz go na edukację tylko na przysłowiowe pierdoły.

Musisz sam sobie odpowiedzieć czy chcesz grać bo lubisz czy chcesz grac bo chcesz miec duzo kasy.

jesli nastawiasz się na kasę to lepiej daj sobie spokoj w pewnym momencie dojdziesz do takiej kasy ze bedziesz czul sie bogiem i bedziesz niszczyli limity a wtedy twoaj cierpliwość bedzie decydujaca

Niektorych taki lifestyle nie interesuje bo maja rozne plany na przyszlosc zalozenie rodziny itp


Odpowiedz
Cytat
luz4ever
Dołączył: 10.08.2012

Po pierwsze dzięki za odpowiedz. Własnie szczerze mowiąc cieżko mi zdecydowac dlatego założyłem ten temat ponieważ miałem nadzieje ze wiecej ludzi podzieli sie ze mną swoimi doświadczeniami :)

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
rootpl
Dołączył: 03.04.2010

I tu się pojawia moje pytanie czy ktoś z forum który powiedzmy nie gra już micro a np nl100 może szczerze przyznać, że doszedł do tego traktując po prostu pokera jako pracę a nie jako pasje czy zamiłowanie? Chodzi mi o to czy traktując pokera "czysto zawodowo" jak prace można coś osiągnąć (oczywiście nie chodzi mi tu o zostanie o poker pro czy grę na high stakes bo tam to wiadomo ze to co robisz musi cie pasjonować ale o traktowaniu pokera jako "premie" i ugraniu na przysłowiowe "waciki")? Czy takie podejście raczej nie ma racji bytu?

Sprawdź.


Odpowiedz
Cytat
insanepro
Dołączył: 21.04.2011

Napisane przez luz4ever
Witam.

Jakiś czas temu zainteresowałem się pokerem, czytałem różne strategie trochę grałem ale jakoś tak moja gra umarła śmiercią naturalna i przeszedłem w "bierne" zainteresowanie pokerem. Czytam newsy jakieś blogi itp. jednak nie mogę się zmotywować do gry. W ogóle ostatnio ciężko mi się do czegokolwiek zmotywować, może to kwestia braku jakiś witamin czy coś, także jeśli ktoś coś wie na temat będę wdzięczny ponieważ od dłuższego czasu każda moja wolna chwila polega na "zabijaniu czasu" przez siedzenie na youtube, demotywatorach czy na pokerowych stronach i ni jak się to ma do konstruktywnego wykorzystania czasu wolnego.
Jednak postanowiłem w końcu coś z tym zrobić i zamiast czytać strategie (o których i tak po krótkim czasie sesji zapominałem) postanowiłem poświecić swój wolny czas na filmy o mindsecie. Kiedy oglądałem film lechrumskiego gdzie przytaczał on przykłady mindsetow różnych osób jak np Dariusz Michalczewski czy Robert Lewandowski mówił również o Michaelu Jordanie i o jego podejściu do gry w kosza, cytował jego wywiady a w nich ten znany koszykarz mówił, że przede wszystkim to co robisz musi być twoją pasją i musisz robić to bo to lubisz a pieniądze z tym związane przyjdą później. Po obejrzeniu tego filmy myślałem nad moim podejściem do pokera i niestety szczerze mówiąc doszedłem do wniosku ze poker jako gra sama w sobie nie pasjonuje mnie aż tak bardzo jak właśnie pieniądze z nim związane i nazwijmy to "alternatywny styl życia". I tu się pojawia moje pytanie czy ktoś z forum który powiedzmy nie gra już micro a np nl100 może szczerze przyznać, że doszedł do tego traktując po prostu pokera jako pracę a nie jako pasje czy zamiłowanie? Chodzi mi o to czy traktując pokera "czysto zawodowo" jak prace można coś osiągnąć (oczywiście nie chodzi mi tu o zostanie o poker pro czy grę na high stakes bo tam to wiadomo ze to co robisz musi cie pasjonować ale o traktowaniu pokera jako "premie" i ugraniu na przysłowiowe "waciki")? Czy takie podejście raczej nie ma racji bytu?
Będę wdzięczny za wszystkiego odpowiedzi.

Pozdrawiam

Jest kilka pułapek takiego myślenia. Jeśli motywacja będzie wynikać tylko z pieniędzy to można założyć, że grind będzie nr 1 a nauka zawsze z boku co pewnie za jakiś czas odbije się na wynikach nawet jeśli w danej chwili na danych stawkach radzisz sobie dobrze. Oczywiście nie chce powtarzać oklepanych gadek o tym, że graj kilka stołów i się ucz bo to też nie prawda w tej grze trzeba i uczyć się na maksa i grindować ile tylko możesz by coś z tego było.

Co z downswingami ? nikt ich nie lubi, imo będą jeszcze gorszę dla twojego mindsetu jeśli jesteś zorientowany głównie na pieniądze.

Czy ma rację bytu takie myślenie? Pewnie tak, chociaż wydaje mi się, że jeśli gra sama w sobie nie tym co lubisz na pierwszym miejscu to będzie to pewien hamulec.


Odpowiedz
Cytat
szoker22
Dołączył: 26.10.2009

I znowu sie przewija jeden i ten sam szkopuł jak w innych tego rodzaju wątkach .... mianowicie :

Czy sie da np Na NLxxx ?

Czy da sie zyc grajac takie stawki ???

,,oczywiscie nie chce byc odrazu pro :facepalm:

Sam napisales ze nie mozesz sie zmotyowowac do gry ale ofc na 1 miejscu zawsze są pytania o pieniądze :ayfkm:

teraz sam sobie odpowiedz na pytanie pozdro


Odpowiedz
Cytat
luz4ever
Dołączył: 10.08.2012

Dzieki za wszystkie odpowiedzi teraz zostaje mi podjac decyzje. szoker22 co do twojej wypowiedzi nie mam zamiaru utrzymywac sie z pokera a jedynie zarobic na nim na jakies swoje małe ponadplanowe wydatki to po pierwsze a po drugie tak chodzi o pieniadze i nie wiem czemu by udawac ze w pokerze nie chodzi o kase Raczej nikt z tego forum nie gra charytatywnie a wygranych BI nie przekazuje fundacją, wiec wszyscy uczymy sie, ogladamy filmy czy czytamy artykuły własnie zeby cos na tej grze zarobic.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
johnybravo80
Dołączył: 04.02.2011

"piniondze to nie wszystko, ale wszystko bez nich to h.."

Mówiąc krótko, jaka po pracy zamiast odpocząć będziesz robił, coś czego nie lubisz to na długa metę nie pociągniesz (zaorasz się). A żeby w pokerze coś osiągnąć potrzeba czasu na rozwój, budowę rola i wejście na odpowiednie stawki. Jeżeli masz mieć takie podejście to lepiej odpuść.
Taki moje osobiste zdanie, jako osoby pracującej i dorabiającej po pracy (nie na pokerze, choć mam nadzieję, że się to zmieni).


Odpowiedz
Cytat