Siema, wstawiam bardzo ciekawe rozdanie które analizowałem po dzisiejszej sesji i chętnie się podzielę. Może ktoś znajdzie ucieczkę przed zestackowaniem się, znajdzie jakiś leak w toku rozumowania ale do rzeczy:

Villain: agresywny gracz z pełnym stackiem, często widywany
Preflop: Limp-Raise-Call, dosyć standardowa linia, szeroki zakres, spokojnie około 48%-50%, gdzie 86s to raczej bottom jego range (33+,A2s+,K2s+,Q2s+,J4s+,T6s+,96s+,86s+,76s,65s,A2o+,K5o+,Q7o+,J7o+,T7o+,98o)
Flop: Check- Bet 1/2 wysoki cbet z TPTK, protekcja ręki, value od niższych par, flush drawów, raczej standardowe zagranie. - Raise (w tym momencie jego range mocno się zawęża. Może chronić swoje AA,KK,QQ,JJ + sety TT,77,99, semi blefy z konektorami z jego bottomu + kilka semi blefów z Axs.
W tym momencie do dopłacenia jest 0.60$ do puli 1.40$, equity przeciwko spolaryzowanemu zakresowi mam około 40% więc raczej prosty call.
Turn: Bet-Call , dobry turn dla mnie bo uzupełnia moje backdoor equity, a przeciwnikowi tylko kilka combo QQ.
River: Bet-Call, spada jeden z moich teoretycznie dobrych outów, bije wszystkie niższe dwie pary, JJ,KK, blefy z missniętym flush drawem, dodatkowo mam bardzo dobre pod oddsy do sprawdzenie a equilab daje mi 72%.
Niestety przegrywamy z 86s ale rozdanie wydaje mi się że zagrane dosyć sensownie, co sądzicie. Może jednak była ucieczka przed tym nadciągającym pociągiem?
