W kwestiach 4betów, to nie szukaj szczególnego odniesienia do innych stat. To jest specyficzna stata, na która wpływ ma głównie playerpool - jak goście sporo 3betują i sporo foldują do 4betów, to wciskaj ich jak najwięcej 
No i postflop, to jest właśnie cała zabawa
Jak się spodziewałem, to numery same w sobie w Twoim przypadku nie powiedzą nic szczególnego. Oczywiście, można się czepiać szczegółów, jak dośc face up raise na flopie, mocnego zakresu check/raise, czy donkbetu, ale to prawdopodobnie nie tu będzie jakiś problem, bo widziałem duzo gorszych raiseów, check/raise etc, które nie psuły gry.
U Ciebie problem może wynikać głównie z doboru zakresów, do zagrań, które wykonujesz. Zobacz, że cbetujesz flop z praktycznie 65% frekwencja, znajdując jeszcze miejsce na 40% check/calli OOP, kiedy nie postawiłeś zakładu i obronę 55% tego co betujesz, w chwili kiedy dostajesz raise -> co ważne, głównie callem. Co dzieje się dalej w tych spotach, musisz zobaczyć w filtrach.
Kolejna rzecz, to że turna poprawiasz 70% czasu po tym jak betowałeś flop. River... 56% czasu. Teraz warto zobaczyć jak wyglądają SD z tych spotów, kiedy dostajesz calle. Kolejna sprawa, to przyglądnąć się klasycznym rzeczą, czyli temu czy przypadkiem nie zamieniasz w bluff SD value, czy nie betujesz zbyt często equity boostów, będących jednocześnie outami przeciwnika itp. Nie mam na mysli, że Twoje zagrania są maniakalne w samych statach - mówię tu tylko o tym, że te staty + Twój wykres, sugerują, że sam możesz sobie bardzo dużo profitu zabijać graniem zbyt ostro średnich rąk, jednocześnie mając mocno, często wyrzucając przeciwników, a przegrywając na SD duże pule, kiedy jednak ktoś zdecyduje się callować.
Co do callopen, to i do gry postflop wtedy właśnie warto zaglądnąć, bo tutaj też głównie chodzi właśnie o dobór zakresu - szczególnie jak coś tam poszerzasz pod ryby itp. to częstym problemem może być to, że kiedy reg daje akcje, to mając kontakt z flopem starasz się robić coś na siłę, kiedy tak na prawdę nie po to callowałeś pre.