To czego dzisiaj byłem świadkiem na starsach przyprawiło mnie o lekkiego tilta. W czasie pierwszej sesji siedziałem z fishem, który miał staty 90/40/30 i 5BI na stole. Zacierałem moje pazerne rączki i już widziałem jak jego $$$ wędrują na moje konto.
Tymczasem przy pierwszej okazji typ mnie zestakował KK vs AA, myślę ok zdarza się, przyfarcił akurat na mnie. Za sekundę zestakował gościa obok QQ vs K6 (trafił K na turnie), a po kilkunastu rozdaniach moje AK popłyneło vs A8 (flop A 8 J). zdegustowany wyłączyłem pokera i zająłem się czytaniem książki.
Po ok. 3 godzinach wróciłem do gry. Przeglądam stoły, patrzę JEST fiszak, odda co zabrał!. Wchodzę i widzę prawie 7BI ostro dzierży na NL2! Gramy! AK nie trafione zrzuciłem do niego, po chwili zrzuciłem JJ po 4 becie na flopie z K, ale z damami poszedłem na stacki na czystym boardzie bez wyższych kart i drawów -> runner runner flush A4 w treflach, OMFG! ![]()
Wrzuciłem sit outa i sobie patrzyłem co on wyrabia, w ciągu 10 minut z 7BI zrobiło się 12BI. Cisnął wszystkich jak leci, czasami miał zupełny trash, czasami Ax lub Kx, tudzież any two suited.
Poniżej wrzucami screena ze statami i ostatnim złapanym rozdaniem przez HM2

vpip//pfr//hands
3bet//ft3bet//steal//ftsteal
cbet//ftcbet//turnbet//turnbet-fold//postflop aggr factor
Dzień na straty, jutro odrabianie

