Zacznijmy od najpopularniejszej lokaty. Każdy może sobie założyć przez swoje konto internetowe. Uzależnione są od stóp procentowych ustalanych przez NBP. Stopy są obniżane, więc lokaty mają coraz niższe oprocentowanie. Zarobek raczej średni, pomniejszony jeszcze o podatek 19%. Średnio w skali roku oprocentowanie wynosi około 3%. ![]()
Przy inwestowaniu ryzyko jest uzależnione od tego w co chcemy inwestować.
Najbezpieczniejsze są bony skarbowe i obligacje jednak one dadzą około 6% w skali roku.
Jeśli chodzi o fundusze to są one także podzielone wg tego w co inwestują: Akcyjne polskie, Akc. zagr, Stabilnego Wzrostu, Zrównoważone, Pieniężne, Dłużne.
Bezpieczne to Rynku pieniężnego i dłużne, jednak zarobek na nich to 5% w skali roku.
W poprzednich latach zapewne wszyscy słyszeli ile to na giełdzie można było zarobić. Trwałą hossa i prawie wszystkie spółki rosły. Potem nagle w USA zrobiło się niewesoło z powodu niewypłacalności przy kredytach hipotecznych i wszystko zaczęło się sypać. Padały fundusze, banki i na całym świecie zaczęły sie spadki. A ponieważ jeśli giełda w USA ma katar to reszta świata cierpi na grypę to i u nas od października indeksy szybowały w dół (WIG20 spadł z 3900 do 2915 dzisiaj :()
W 2007 co miesiąc także odnotowywano kolejne rekordowe napływy do funduszy. Szczególnie do akcyjnych. Był to prosty sposób na zarobek, można było zainwestować nawet 100złotych w dany fundusz i liczyć na 30% wzrosty. Niektóre fundusze zaliczały wzrosty trzycyfrowe :). Ale, jako że fundusze akcyjne z nazwy inwestują głównie w akcję to i na nich przyszła pora. Teraz po pół roku od kryzysu w USA większość funduszy odrabia straty i wychodzi na lekki plus.
Oczywiście można inwestować w zrównoważone i stabilnego wzrosty, gdzie fundusze część pieniędzy inwestują w bezpieczne walory a część w akcję.
Można także znaleźć fundusze z ochroną kapitału, gdzie fundusz gwarantuje od 90 do 100% kapitału po okresie inwestycyjnym.
Na czas hossy przygotowane są fundusze hedgingowe, które maja zarabiać na spadkach cen akcji przez instrumenty pochodne.
W Polsce jest to głównie SuperFund i Inwestors. W TFI Inwestors, gdzie pomimo spadków na giełdzie wartość ich certyfikatów nie tylko nie spadała tak jak indeksy giełdowe, ale także rosła. Maja oni także oddzielne jednostki uczestnictwa inwestujące w Bułgarii i Rumunii, w Złoto oraz w nowo powstałe spółki LBO.
Ogólnie przy inwestowaniu należy przyjąć horyzont kilkuletni. Jeśli ktoś zamierza wpłacać pieniądze w fundusze to niech sobie zobaczy historię, jak dany fundusz zachowywał się przy spadkach, jakie są opłaty, itd. I najlepiej zdywersyfikować portfel i podzielić inwestycję na kilka mniejszych. Można założyć konto w Mbanku i bez prowizji kupować różne jednostki uczestnictwa w funduszach już za kilkanaście złotych.
Pamiętajcie, że przy inwestycjach trzeba płacić podatek Belki