Przejdź do forum
Rozjechałem kotka :...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Rozjechałem kotka :(

30 Posty
26 Użytkownicy
0 Reakcje
3,645 Wyświetlenia
kaarols
Dołączył: 06.03.2009

Biedny kotek, byl taki maly :f_cry: nie próbowałem go nawet wymijac bo balem sie ze skoncze na drzewie. Wymanewrowalem tylko zeby nie najechac go kolem tylko srodkiem, bo mialem nadzieje ze dam mu w ten sposob szanse a biedak skulil sie taki wystraszony. Jednak nie schylił sie wystarczajaco bo uslyszalem tylko głuche stukniecie rozbijanej czaszki :( Nawet nie wiem co z niego zostalo bo bylo ciemno. Ale chujnia, mam wyrzuty sumienia, biedny maly pomaranczowy kotek. Na pewno jakies dzieci lubily sie z nim bawic a jego już nie ma :f_cry:


29 odpowiedzi
casalinga87
Dołączył: 10.01.2010

Napisane przez kaarols
biedny maly pomaranczowy kotek.

Zabiłeś Garfielda _o:


winkel1989
Dołączył: 22.09.2011

przynajmniej się nie męczył

ten sie meczyl:


winkel1989
Dołączył: 22.09.2011

przynajmniej się nie męczył

ten sie meczyl:


schematyczna
Dołączył: 24.09.2010
IceWhoo
Dołączył: 16.01.2010

Też kiedyś tak miałem. Strasznie chujowy dźwięk jak uderza głową o coś pod spodem auta.


Endurx
Dołączył: 13.11.2008

Mój najlepszy wynik w jeden wieczór to kura ,kaczka i prawie trafiony kot ale temu udało się spieprzyć, cholera a mogłem ustanowić życiówkę :f_wink: btw koledze gratuluję kota wciąż nie mam żadnego na koncie.


kiperek20
Dołączył: 14.04.2011

Napisane przez Endurx
Mój najlepszy wynik w jeden wieczór to kura ,kaczka i prawie trafiony kot ale temu udało się spieprzyć, cholera a mogłem ustanowić życiówkę :f_wink: btw koledze gratuluję kota wciąż nie mam żadnego na koncie.

Istny killer !


JohnyMighty
Dołączył: 01.03.2012

Stary, jak masz problem to idz do spowiedzi, a nie zakladasz taki idiotyczny temat, sam mam 3 koty w domu i szkoda mi tego rozjechanego, ale tak naprawde kogo to obchodzi :/ ?

Brakuje tu tylko tematow: rozdeptalem slimaka, zabilem stonke czy wyrwalem skrzydelka muszce.


Spiracle
Dołączył: 21.02.2010

A mi sie tez troche przykro zrobilo, ze tak to przezyl :f_frown:


Lynx33
Dołączył: 15.05.2008

Napisane przez schematyczna

<3

Chciałbym by chociaż połowa obrazkowych komentarzy była tak adekwatna i śmieszna jak powyższe :f_thumbsup:

Co do samego topicu to widziałem na tym forum dziesiątki gorszych. Ten coś nawet komunikuje i jeśli autor nie trolluje to współczuję mu nieco.


Mocnym
Dołączył: 24.04.2010

Kiedyś ustrzeliłem dublet. Skręcałem na zakręcie 90 stopni a tam dwa na środku drogi się ten tego... Nie było jak hamować więc potrąciłem dwa.

Dobra wiadomość jest taka, że jeżeli nie najedziesz kota kołem, to prawie na pewno kotek przeżyje. Takie to twarde bestie.


sz3sz
Dołączył: 20.04.2010

chujowo, tez bym sie zle czul jakbym rozjechal kotka :(


casalinga87
Dołączył: 10.01.2010

Napisane przez Lynx33

Napisane przez schematyczna

<3

Chciałbym by chociaż połowa obrazkowych komentarzy była tak adekwatna i śmieszna jak powyższe :f_thumbsup:

Co do samego topicu to widziałem na tym forum dziesiątki gorszych. Ten coś nawet komunikuje i jeśli autor nie trolluje to współczuję mu nieco.

ok, lynks zatwierdził topic, można pisać dalej :fdrink


Napisane przez kaarols
Biedny kotek, byl taki maly :f_cry: nie próbowałem go nawet wymijac bo balem sie ze skoncze na drzewie. Wymanewrowalem tylko zeby nie najechac go kolem tylko srodkiem, bo mialem nadzieje ze dam mu w ten sposob szanse a biedak skulil sie taki wystraszony. Jednak nie schylił sie wystarczajaco bo uslyszalem tylko głuche stukniecie rozbijanej czaszki :( Nawet nie wiem co z niego zostalo bo bylo ciemno. Ale chujnia, mam wyrzuty sumienia, biedny maly pomaranczowy kotek. Na pewno jakies dzieci lubily sie z nim bawic a jego już nie ma :f_cry:

zajebales kota

100% 3bet z kazdej pozycji masz na zoomie ode mnie teraz


Krzych113
Dołączył: 10.01.2010

2 punkty są chyba, a jeśli próbował uciekać to chyba nawet 3


Nawet nie wiem co z niego zostalo bo bylo ciemno.

Na szczęście mogę ci pokazać:

[treść edytowana]

// nie, nie możesz - galer


sojowyjarz
Dołączył: 30.05.2010

Nie poradzisz.


fenekzgavry
Dołączył: 23.12.2010

cz, fajny temat, zostawia dyszkę i będę zaglądał


Fafarafa
Dołączył: 30.03.2009

Też kiedyś przemasowałem jednego podwoziem, lato, robi się już trochę ciemno, 110 na prostej, kot wybiega jakieś 100m przede mną, także myślę: "zdąży na luzie". Jak był na środku drogi to mnie zauważył i w tym momencie dotał freeza (stuna może?) i tak stoi i patrzy się jak się zbliżam i tylko ślepią mu się coraz bardziej świecą. Przetoczył się jakoś z 5-10 metrów z tego co widziałem w lusterku. Selekcja naturalna imo.