Biedny kotek, byl taki maly
nie próbowałem go nawet wymijac bo balem sie ze skoncze na drzewie. Wymanewrowalem tylko zeby nie najechac go kolem tylko srodkiem, bo mialem nadzieje ze dam mu w ten sposob szanse a biedak skulil sie taki wystraszony. Jednak nie schylił sie wystarczajaco bo uslyszalem tylko głuche stukniecie rozbijanej czaszki
Nawet nie wiem co z niego zostalo bo bylo ciemno. Ale chujnia, mam wyrzuty sumienia, biedny maly pomaranczowy kotek. Na pewno jakies dzieci lubily sie z nim bawic a jego już nie ma
Też kiedyś tak miałem. Strasznie chujowy dźwięk jak uderza głową o coś pod spodem auta.
Mój najlepszy wynik w jeden wieczór to kura ,kaczka i prawie trafiony kot ale temu udało się spieprzyć, cholera a mogłem ustanowić życiówkę
btw koledze gratuluję kota wciąż nie mam żadnego na koncie.
Napisane przez Endurx
Mój najlepszy wynik w jeden wieczór to kura ,kaczka i prawie trafiony kot ale temu udało się spieprzyć, cholera a mogłem ustanowić życiówkębtw koledze gratuluję kota wciąż nie mam żadnego na koncie.
Istny killer !
Stary, jak masz problem to idz do spowiedzi, a nie zakladasz taki idiotyczny temat, sam mam 3 koty w domu i szkoda mi tego rozjechanego, ale tak naprawde kogo to obchodzi :/ ?
Brakuje tu tylko tematow: rozdeptalem slimaka, zabilem stonke czy wyrwalem skrzydelka muszce.
Napisane przez schematyczna
<3
Chciałbym by chociaż połowa obrazkowych komentarzy była tak adekwatna i śmieszna jak powyższe ![]()
Co do samego topicu to widziałem na tym forum dziesiątki gorszych. Ten coś nawet komunikuje i jeśli autor nie trolluje to współczuję mu nieco.
Kiedyś ustrzeliłem dublet. Skręcałem na zakręcie 90 stopni a tam dwa na środku drogi się ten tego... Nie było jak hamować więc potrąciłem dwa.
Dobra wiadomość jest taka, że jeżeli nie najedziesz kota kołem, to prawie na pewno kotek przeżyje. Takie to twarde bestie.
Napisane przez Lynx33
Napisane przez schematyczna
<3
Chciałbym by chociaż połowa obrazkowych komentarzy była tak adekwatna i śmieszna jak powyższe
Co do samego topicu to widziałem na tym forum dziesiątki gorszych. Ten coś nawet komunikuje i jeśli autor nie trolluje to współczuję mu nieco.
ok, lynks zatwierdził topic, można pisać dalej :fdrink
Napisane przez kaarols
Biedny kotek, byl taki malynie próbowałem go nawet wymijac bo balem sie ze skoncze na drzewie. Wymanewrowalem tylko zeby nie najechac go kolem tylko srodkiem, bo mialem nadzieje ze dam mu w ten sposob szanse a biedak skulil sie taki wystraszony. Jednak nie schylił sie wystarczajaco bo uslyszalem tylko głuche stukniecie rozbijanej czaszki
Nawet nie wiem co z niego zostalo bo bylo ciemno. Ale chujnia, mam wyrzuty sumienia, biedny maly pomaranczowy kotek. Na pewno jakies dzieci lubily sie z nim bawic a jego już nie ma
![]()
zajebales kota
100% 3bet z kazdej pozycji masz na zoomie ode mnie teraz
Nawet nie wiem co z niego zostalo bo bylo ciemno.
Na szczęście mogę ci pokazać:
[treść edytowana]
// nie, nie możesz - galer
Też kiedyś przemasowałem jednego podwoziem, lato, robi się już trochę ciemno, 110 na prostej, kot wybiega jakieś 100m przede mną, także myślę: "zdąży na luzie". Jak był na środku drogi to mnie zauważył i w tym momencie dotał freeza (stuna może?) i tak stoi i patrzy się jak się zbliżam i tylko ślepią mu się coraz bardziej świecą. Przetoczył się jakoś z 5-10 metrów z tego co widziałem w lusterku. Selekcja naturalna imo.

