Witam.
http://www.freeimagehosting.net/hfgr1
W tym przypadku Wizz pokazuje push. Robimy to gdyż nasz przeciwnik musi znaleść "dobrą rękę" do calla czy z jakich innych powodów?? Na jakich przeciwników robicie tutaj push 100% a na jakich nie?? NA ile to co pokazuje Wizz traktować na serio?
W 6 max nie uzywasz Chip model tylko EV. W prawym gornym rogu masz miec EV, a nie C. Gdybys mial tam EV napewno nie pokazalby Ci push z J2. Chodz z tym dziadostwem nigdy nie wiadomo. Wszystko zalezy jak czesto/rzadko sprawdzi Cie Twoj rywal. Jest jedna zasada im szerzej sprawdza tym mniej pushujesz.
Oczywiście buejk ma tutaj rację, przeciwnik bedize sprawdzał tutaj raczej na pewno więcej. Rzadko kiedy jest na tyle tight aby grać tutaj any2 ale owszem zdarza się to. Zazwyczaj grasz tutaj coś pomiędzy 40-60%
zawsze jesteśmy uważni, trzeba określić czy mamy do czynienia z agresywnym graczem, czy z pasywnym i odpowiednio dostosować nasz range
Napisane przez AceOfHigh
Czyli w uproszczeniu, im bardziej ogarniety gracz tym uwazniej pushujemy tak ?
Tym bardziej trzeba wiedzieć co i dlaczego pushujemy w niego
Napisane przez tmfinger
nigdy nie mów "nigdy", nie jest to w 100% obiektywna prawda
nie widze matematycznego powodu zeby sb vs bb wsuwac ciasniej niz nash
Kaczor, to prawda co piszesz. Statystycznie z SB vs BB gdy w grze jest min. 3 graczy pushujemy szerzej niz Nash. To tzw. Golden Rule i wynika z tego, ze mamy bubble factor, czyli zostaniemy rzadziej sprawdzeni co rozszerza nasz pushing range.
Natomiast statystycznie nie znaczy, ze zawsze to bedzie matematycznie oplacalne o czym pisze Ci wyzej Tomek. Jesli trafisz ultra loose gracza, ktory wykonuje spade calle to matematycznie nie oplaca Ci sie w niego pushowac tak jak radzi Nash, musisz to robic bardziej tight. Inaczej przez tego "debila", ktory gra w rownym stopniu przeciwko Tobie co przeciwko sobie, bedziecie obaj tracic kase na rzecz trzeciego gracza. W mysl starej zasady "gdzie dwoch sie bije tam trzeci korzysta".
PS. Kiedys pushowalem z SB ATC jak radzil SnG Wiz. Fakt, wyszedlem na tym na plus $$$. Gdy z czasem zaczalem odpuszczac czesc spotow, grajac nawet bardziej tight niz radzi Nash to moje cEV nieznacznie spadlo, ale $EV wzroslo. Problka kilka tys. STT.
Napisane przez nawratus
Kaczor, to prawda co piszesz. Statystycznie z SB vs BB gdy w grze jest min. 3 graczy pushujemy szerzej niz Nash. To tzw. Golden Rule i wynika z tego, ze mamy bubble factor, czyli zostaniemy rzadziej sprawdzeni co rozszerza nasz pushing range.Natomiast statystycznie nie znaczy, ze zawsze to bedzie matematycznie oplacalne o czym pisze Ci wyzej Tomek. Jesli trafisz ultra loose gracza, ktory wykonuje spade calle to matematycznie nie oplaca Ci sie w niego pushowac tak jak radzi Nash, musisz to robic bardziej tight. Inaczej przez tego "debila", ktory gra w rownym stopniu przeciwko Tobie co przeciwko sobie, bedziecie obaj tracic kase na rzecz trzeciego gracza. W mysl starej zasady "gdzie dwoch sie bije tam trzeci korzysta".
PS. Kiedys pushowalem z SB ATC jak radzil SnG Wiz. Fakt, wyszedlem na tym na plus $$$. Gdy z czasem zaczalem odpuszczac czesc spotow, grajac nawet bardziej tight niz radzi Nash to moje cEV nieznacznie spadlo, ale $EV wzroslo. Problka kilka tys. STT.
Witaj
Nash nie sluzy do okreslania optymalnej gry ale takiej w ktorej jestesmy pewni ze przeciwnik nie moze nas "exploit" (boze co za glupia skladnia).Jezeli on robi zbyt luzne calle to nasz zakres i tak jest profitowy.Zakres Nasha oznacza ze NIEWAZNE jaki range bedzie mial przeciwnik nasze zagranie nie bedzie nieprofitowe.W tlumaczeniu prostym przeciwnik nie moze dobrac zakresu callowania tak zebysmy na tym tracili, jesli bedzie zbyt tight to wowczas zyskujemy sporo dead money jesli zbyt loose to w dlugim okresie czasu bedzie tracil zetony.W koncu kiedy i on i my gramy nashem to mamy rownowage Nasha stan w ktorym nikt nei traci i nie zyskuje.
To o czym piszesz to kwestia OPTYMALNEGO rozgrywanai rak i tutaj sie zgodze, bo czasami optymalny jest inny zakres niz nasha szczegolnie dlatego ze ludzie calluja ciasniej nzi wymaga tego nash.
Bardzo rzadko za to calluja szerzej niz nash dlatego w praktyce nigdy nie bedzie bledem granie nashem sb vs bb (co nie oznacza atc szczegolnie w sng jednostolikowych)
Pomijam sytuacje kiedy mam wiecej graczy, bo wowczas nash equilibrium jest wielowymiarowy i bez jointa tego nie rozkminisz.
Ogarniam teraz 6 max'y HT i w połowie spotów ustawiając realny calling range, a nie Nash'owy, który jest o wiele zbyt tight, wychodzą mi pushing range o połowę mniejsze niż Nash - range Nasha jest po prostu nieprofitowy.
Pisze, co prawda o pushu z np. CO, czyli mając kilku graczy przed sobą, ale jak kiedyś sprawdzałem podawane przez Nasha na stacku 10BB bodajże 70% w BvB to range ten również był eksploitowalny.
Napisane przez evLeisure
Ogarniam teraz 6 max'y HT i w połowie spotów ustawiając realny calling range, a nie Nash'owy, który jest o wiele zbyt tight, wychodzą mi pushing range o połowę mniejsze niż Nash - range Nasha jest po prostu nieprofitowy.Pisze, co prawda o pushu z np. CO, czyli mając kilku graczy przed sobą, ale jak kiedyś sprawdzałem podawane przez Nasha na stacku 10BB bodajże 70% w BvB to range ten również był eksploitowalny.
tylze ze zakres callowanai nasha jest z reguly dosyc szeroki dla 10bb na przykald q6s albo t7o to call nei chce mi sie wierzyc ze jesli jest wiecej nzi 2 zawodnikow to oni calluja szerzej dla 10bb w 6max sng bo to by znaczylo ze tylko czekasz az sie nawzajem wybija
na przyklad tutaj calling range jest 33% dla 4 left
www.pokericmcalculator.com/icmizer/#dgpD
tyle to wiekszosc szczurow wedlug cev nei calluje nawet
Powyższy range akurat jest spoko, ale w wielu spotach Nash daje zbyt tajt calling range. Pograj 6 maksy, a zobaczysz ![]()
Niemniej chodzi mi o to, że pushing range podawane przez Nash'a są ekspoitowalne.
Napisane przez evLeisure
Powyższy range akurat jest spoko, ale w wielu spotach Nash daje zbyt tajt calling range. Pograj 6 maksy, a zobaczysz
Niemniej chodzi mi o to, że pushing range podawane przez Nash'a są ekspoitowalne.
probowalem ale za bardzo mnie tiltuja:D
Chetnie bym zobaczyl 180 albo 90 na stolikach 6 max (mtt sa i sa calkiem ok) ale do jednostolikowych sng jzu nigdy nie wroce
Mylicie panowie (evLeisure / kaczor) dwie rzeczy.
W spotach o których mowa, range Nasha jest nieexploitowalny w tym sensie, że nie można spowodować że pushujący Nashem nie ma profitu bez poświęcania własnego profitu - jedyna metoda "exploitowania" tego range'u to callowanie zbyt szeroko, z własną stratą. Ale w ten sposób można exploitować każdy pushing range.
Inna sprawa, że niektórzy zawodnicy z różnych powodów, głównie słabego skilla, albo metagame, będą callować szerzej, i wówczas poprawnym adjustem z naszej strony będzie pushowanie bardziej tight. W tym sensie pushing range Nasha jest oczywiście exploitowalny i zarazem nieoptymalny.