Czy ktoś z was spotkał się już z takim pomysłem? Macie może jakieś sugestie, pomysły albo doświadczenia z tym związane? Byłbym wdzięczny za JAKIEKOLWIEK informacje w tym temacie. Zbieram się już do tego zakupu jakiś czas ale z uwagi na to że takie bieżnie trochę kosztują chciałbym się jednak upewnić że spełnią one swoją funkcję a nie będą to zmarnowane $ na kolejną nowinkę techniczną.
https://allegro.pl/listing?string=bie%C5%BCnia%20pod%20biurko&bmatch=baseline-var-n-bp-spo-1-1-0531
Póki co widzę jakieś opcje za 2,2k SPORTSTECH ale nie znalazłem zbyt wielu informacji odnośnie tej bieżni, natomiast więcej info widziałem już o LIFESPANIE ale to cacko jest za 5,5k.
Mogę dorzucić swoje zdanie odnośnie samych bieżni, kiedyś rozmawiałem ze znajomym, który pracuje jako trener personalny i z tego co pamiętam to kupno bieżni ( nowej ) poniżej 3000 zł to wyrzucenie pieniędzy w błoto. Mianowicie bieżnie tego typu są wolne w zasadzie nadają się do chodzenia a nie biegania. Do tego również potrafią być bardzo niestabilne co może skończyć się bardzo boleśnie oraz nie mają tego grzybka bezpieczeństwa który od razu po naciśnięciu wyłączą bieżnie, także trzeba uważać.
Podobno główne założenie takich bieżni to właśnie chodzenie podczas pracy, mają nawet max prędkość rzędu 7km/h. Ciężko byłoby raczej klikać i biegać
Czytam teraz bardzo ciekawą książkę "Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym" Daniela Kahnemana.
Przypomniał mi się właśnie fragment mówiący o tym jak reaguje nasze ciało podczas wzmożonego wysiłku umysłowego. Mianowicie w sytuacji kiedy nasz mózg jest zmuszony do pracy na granicy swoich możliwości praktycznie blokuje pracę innych części ciała. Możesz np. nie usłyszeć jak ktoś do Ciebie mówi, lub mimowolnie się zatrzymać podczas spaceru.
Możesz mieć taką sytuację na stoliku, że się zatrzymasz, a bieżnia pociągnie Cie do tyłu, więc mózg poczuje, że jesteś w niebezpieczeństwie i wróci do "trybu awaryjnego", w którym nie będziesz myślał o range itp, tylko jak utrzymać równowagę.
IMO Cała idea ruchu podczas pracy nie jest zła, ale osobiście wolę zrobić 15min przerwy i pójść się przejść po schodach czy cos...
imo to takie robienie na sile wielu rzeczy jednoczenie no bo jak mozna marnowac tyle czasu siedziac. Dla zdrowia spoko, ale czy to jest max ev jesli chodzi o pokera to nie wiem. Czy samo stworzenie standing desk'u nie wystarczy?
Chciałbym jedynie zaznaczyć że nie jestem typem grindera x4+ zoom który może faktycznie podczas takiego ciągłego klikania mógłby się rozpraszać inną aktywnością. Ponadto myślałem, że jak będę dostawać jakieś trudniejsze spoty to będę sobie stawać na bokach takiej bieżni. Standing desk będzie niezbędny jak zdecyduję się na bieżnię więc możliwe że od tego zacznę bez względu czy zrobię kolejny zakup. Dzięki za opinie, jakby jeszcze ktoś miał jakieś sugestie to dawajcie znać.
Aby chodzenie po bieżni miało jakiś większy sens,to puls powinien być między 120 u/s - 160 u/s (60% max pulsu na spalanie 80% max pulsu na wydolność). Z własnego doświadczenia wiem że w trakcie biegania / chodzenia po bieżni wk%$wia mnie zmiana piosenki w telefonie bo wybija z rytmu.
A więc jeśli chcesz połączyć bieżnie z graniem to wyjdzie z tego :
a)będziesz człapał po bieżni i puls będziesz miał z 70 u/s i prawie nic nie spalisz ale będziesz grał a- game.
b)będziesz trzymał te 120 u/s minimum i będziesz grał c-game albo się wyje** na plecy.
Na twoim miejscu jak już chcesz bieżnie w domu to nie łącz tego z niczym innym, max to słuchawki bezprzewodowowe i muzyczka.
Polecam bieżnie Spirit fitness lub Horizon fitness ponieważ są stabilne (Zwróć uwagę na wagę moc długość taśmy)
Ja wybrałem tą https://allegro.pl/oferta/bieznia-spirit-xt685-treningowa-profesjonalna-smar-7915303482 i jest ok
A najlepiej to idź na siłownie, i odpal w telefonie starsy i poczłap 30minut.
Pozwolę sobie odkopać temat. Może mógłby się ktoś podzielić doświadczeniem związanym z bieżnią pod biurkiem i równoczesnym graniem/pracą.
Generalnie wiadomo że lepiej wyjść się dotlenić na dwór, ale jak się pracuje 8-10h przed kompem to ciężko przeznaczyć wystarczającą ilość czasu na aktywność i rodzi się taka myśl w głowie że super byłoby w tym czasie gdy się pracuje móc poruszać się z 1-2 h dla zdrowotności żeby mięśnie i stawy nie były tak zastałe. Tylko pytanie jak w praktyce to wygląda? Jak ze skupieniem podczas gry? Czy to w ogóle zdaje egzamin?
Pozwolę się podzielić swoim doświadczeniem, może komuś się przyda.
Kilka dni temu kupiłem właśnie taki zestaw- biurko z regulacją wysokości +bieżnia. Z tym, że wszystkie bieżnie do chodzenia jakie znalazłem były albo drogie albo wyglądały na chińskie wynalazki słabej jakości albo miały niską prędkość maksymalną, więc po dłuższym zastanowieniu zdecydowałem się kupić zwykłą bieżnię z Decathlonu run100 czy jakoś tak z Vmax=14 km/h.
Może to kwestia braku przyzwyczajenia ale przy dość niskiej prędkości 4,5hm/h miałem problem żeby trafić myszką (wertykalną więc trochę gorsza precyzja) w ikony i musiałem używać touch pada.
Chodzenie powoduje wibracje, może to kwestia konkretnie tej bieżni, że konstrukcja nie jest wystarczająco sztywna. No i trochę hałasu generuje więc lepiej używać słuchawek.
Natomiast fajnie się ogląda mecze NBA, pokerowe filmy szkoleniowe, czy przegląda internet, i tak dziennie z 2h mi schodzi na to a do pokera składam bieżnię i na stojąco/siedząco gram.
Reasumując wydaje mi się, że najważniejszym czynnikiem aby dało się to połączyć jest wytłumienie drgań powstających podczas chodzenia.
Napisane przez mavs41
Pozwolę się podzielić swoim doświadczeniem, może komuś się przyda.
Kilka dni temu kupiłem właśnie taki zestaw- biurko z regulacją wysokości +bieżnia. Z tym, że wszystkie bieżnie do chodzenia jakie znalazłem były albo drogie albo wyglądały na chińskie wynalazki słabej jakości albo miały niską prędkość maksymalną, więc po dłuższym zastanowieniu zdecydowałem się kupić zwykłą bieżnię z Decathlonu run100 czy jakoś tak z Vmax=14 km/h.
Może to kwestia braku przyzwyczajenia ale przy dość niskiej prędkości 4,5hm/h miałem problem żeby trafić myszką (wertykalną więc trochę gorsza precyzja) w ikony i musiałem używać touch pada.
Chodzenie powoduje wibracje, może to kwestia konkretnie tej bieżni, że konstrukcja nie jest wystarczająco sztywna. No i trochę hałasu generuje więc lepiej używać słuchawek.
Natomiast fajnie się ogląda mecze NBA, pokerowe filmy szkoleniowe, czy przegląda internet, i tak dziennie z 2h mi schodzi na to a do pokera składam bieżnię i na stojąco/siedząco gram.
Reasumując wydaje mi się, że najważniejszym czynnikiem aby dało się to połączyć jest wytłumienie drgań powstających podczas chodzenia.
Heh akurat mam zamawiac "bieżnie", chyba wybiore xiaomi walkingpad s1.
Nie slyszalem wczesniej o tej z decathlonu i zasiales w mojej glowie ziarno wątpliwości :). Faktycznie predkosc 14kmh za podobna cene co ta xiaomi (6kmh) zachęca. Pytanie co sie sprawdzi lepiej pod standing desk... Xiaomi jest jednak bardziej kompaktowa, składa się na pół i cichsza ![]()
Orientujesz się jaki typ silnika ma ta z decathlonu? Ma to kluczowe znaczenie jesli chodzi o trwalość. Szczotkowe silniki maja skonczona zywotnosc, bezszczotkowe moga pracowac latami. Walkingpad C1 jest na szczotkowym, wiec imo warto doplacic te 130€ do S1
Co do drgań to można sprobować podłożyć pod bieżnię matę do yogi/ćwiczeń
Niestety nie mogę znaleźć żadnej informacji na temat typu silnika.
Możesz się jeszcze zastanowić nad bieżnią stricte do chodzenia z Decathlonu walk500. W porównaniu z innymi jakie widziałem jest naprawdę tania, wygląda solidnie, silnik ma spoko moc. Miałem ją kupić ale po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że może będę chciał biegać i zdecydowałem się na inny model.