Przejdź do forum
Obawa przed porażką...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Obawa przed porażką powoduje, że nie gram!

13 Posty
6 Użytkownicy
2 Reakcje
1,141 Wyświetlenia
hapotam
Dołączył: 23.08.2009

Mam dziwną przypadłość Panie doktorze, zdarzają się dni, kiedy nie zasiadam do gry pomimo, że bardzo mnie ciągnie do niej (potrafię cały dzień myśleć o pokerze i kiedy to wrócę do domu i sobie pogram), wejścia w ten magiczny świat pokera... i nagle... obawa przed utratą kasy, niepowodzeniem w grze powoduje niechęć, strach aby zasiąść do gry. Wtedy wynajduję wszystko inne, naukę strategii, filmiki pokerowe, aby tylko być jak najbliżej pokera ale nie gry w której uczestniczę...

Nie wiem jak sobie z tym radzić, gdzie szukać motywacji...


12 odpowiedzi
mistrzwsadow
Dołączył: 29.03.2010

Miałem kiedyś podobny problem i rozwiązałem go mniej więcej tak (sory za schematyczność ) :

1. rozpisałem jaki profit mnie interesuje
2. wyznaczyłem ile handów muszę rozegrać / miesiąc aby przy założonym winrate na poziomie X/100 osiągnąć cel.
3. zweryfikowałem to z bankrollem i sprawdziłem, czy ryzyko bankructwa jest wystarczająco niskie
4. wiedząc dokładnie co mam zrobić i wiedząc, że ryzyko bankructwa oscyluje przy ok 1 % wyznaczam godziny gry
5. Nie przekraczam czasu spędzonego na grind, chyba że widzę wyraźnie dawców, wówczas kończę grind i naciągam donków na moje promocyjne podbicia.

To jest jedyny sposób. Strach przed inwestycją w cokolwiek powoduje, że ludzie nigdy nie potrafią odbić się od dna w obawach, że stracą "coś"... a gdzie spojrzenie w przód ?

Kto nie ryzykuje, ten nie je !


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

hej hapotem,

Troche malo opisales. To tak jakbys wkleil rozdanie, skonczyl ja na preflopie i poprosil o ocene turna i rivera, podczas gdy ja nie wiem co w ogole zrobiles. Sam problem jeszcze nie definiuje rozwiazania ale dopiero Twoj spsob myslenia.

Problemow moze byc kilka, np.
-podejscie do pieniedzy
-podejscie do porazek i niepowodzen
-brak odpowiedniej motywacji czy wyznaczonych celow
Kazdy z tych tematow jest bardzo rozlegly. W kwestii podejscia do pieniedzy, przeczytaj ten temat , w kwestii planowania i motywacji motywacja

obawa przed utratą kasy, niepowodzeniem w grze

Tu jest moim zdaniem klucz.
Co dla Ciebie oznacza utrata kasy?
Co dla Ciebie oznacza niepowodzenie?
Czym jest w ogole niepowdzenie?
Dlaczego uwazasz ze niepowodzenie jest zle?
To sa bardzo wazne pytania, odpowiedz mi na nie i bedzie mi o wiele latwiej powiedziec w zym dokladnie problem.

Pozdr


hapotam
Dołączył: 23.08.2009

Chyba tak na prawdę nie chodzi o pieniądze, gdyż nie narzekam na ich brak, a kolejny depozyt na pokerrom nie będzie dla mnie problemem.
Ja chyba boję się najbardziej niepowodzenia, kiedy moja zielona linia na wykresie w cash game jest na + , boję się, że po kilku godzinnej sesji ona nie urośnie, że się cofnę - chyba to jest podstawowym powodem.

Czym dla mnie jest porażka, niepowodzenie?

Chyba brak zarobku, który wcale nie jest dla mnie tak istotny, bardziej chodzi o moje "wnętrze", że dojdę do wniosku, że mi nie poszło i zacznę się denerwować.

Chociaż... czasami po całym dniu grania i porażkach bardziej motywowało mnie to do wklejania rąk do oceny czy oglądania filmów...


variat
Dołączył: 06.05.2010

Jestes pewien, ze mowisz o Twoim 'wnętrzu'? Bo z tego co piszesz to 'oddales swoje wnętrze' maszynie losujacej (czyt. soft ktory krotkim okresie czasu ma najwiekszy wplyw na pieniezny wynik Twojej sesji) w prezencie i pozwoliles by to ta MASZYNA, a nie TY robila z TWOIM 'wnętrzem' co zechce czyt. wsadzila tam niepowodzenia, porazki, brak sukcesu, niska samoocene itd. Krotko mowiac odpowiedzialny za ten stan emocjonalny jest soft, ale tylko dlatego, ze Ty sam mu oddales ta odpowiedzialnosc.

Proponuje bys to Ty wsadzal do swojego wnętrza co zechcesz, a nie jakas zaprogramowana maszyna. Co mam na mysli?

Co to znaczy powodzenie, sukces, dobre postepowanie dla POKERZYSTY? Mysle, ze mozna w wielkim skrocie napisac trzy odniesienia:

- rozwoj
- trzymanie sie BM
- podejmowanie najlepszych decyzji

mindset, samodyscplina, kontrancja, odzywianie itp itd mozna podciagnac pod jedno z tych trzech.

Stary, kazdy ma swoj sukces. To jakie karty wypadly i kto wygral rozdanie pozostaw odpowiedzialnemu za to, czyli softowi. Ty sie zajmij swoim wlasnym sukcesem, czyli wplywaniem na to, na co mozesz wplynac.

Naucz sie dostrzegac mozliwosci jakie daje Ci zycie, a nie szukac przeszkod tam gdzie ich nie ma:

Przegrales AA<KK? Doprowadziles do sytuacji, gdzie wrzuciles wszytskie pieniadze majac jakies 84% equity! Czego chciec wiecej? 'Przegrales'? To nie Twoja sprawa, to soft przegral, bo on rozdal karty, a nie Ty. Ty wygrales podejmujac decyzje taka sama, jaka podjalby Ivey, durrrr isildur czy ktokolwiek.

Wrzuciles wlasnie stacka i nie jestes z tej decyzji zadowolony? NIE jestes zadowolony - co to znaczy? To znaczy, ze zycie wlasnie Ci podeslalo zajebiste mozliwosci, bo wiesz gdzie popelniles blad. Czego chciec wiecej? Dostajesz darmowa podwozke do celu, do ktorego zmierzasz, czyli stania sie dobrym pokerzysta.


hapotam
Dołączył: 23.08.2009

Napisane przez variat
Jestes pewien, ze mowisz o Twoim 'wnętrzu'? Bo z tego co piszesz to 'oddales swoje wnętrze' maszynie losujacej (czyt. soft ktory krotkim okresie czasu ma najwiekszy wplyw na pieniezny wynik Twojej sesji) w prezencie i pozwoliles by to ta MASZYNA, a nie TY robila z TWOIM 'wnętrzem' co zechce czyt. wsadzila tam niepowodzenia, porazki, brak sukcesu, niska samoocene itd. Krotko mowiac odpowiedzialny za ten stan emocjonalny jest soft, ale tylko dlatego, ze Ty sam mu oddales ta odpowiedzialnosc.

Proponuje bys to Ty wsadzal do swojego wnętrza co zechcesz, a nie jakas zaprogramowana maszyna. Co mam na mysli?

Co to znaczy powodzenie, sukces, dobre postepowanie dla POKERZYSTY? Mysle, ze mozna w wielkim skrocie napisac trzy odniesienia:

- rozwoj
- trzymanie sie BM
- podejmowanie najlepszych decyzji

mindset, samodyscplina, kontrancja, odzywianie itp itd mozna podciagnac pod jedno z tych trzech.

Stary, kazdy ma swoj sukces. To jakie karty wypadly i kto wygral rozdanie pozostaw odpowiedzialnemu za to, czyli softowi. Ty sie zajmij swoim wlasnym sukcesem, czyli wplywaniem na to, na co mozesz wplynac.

Naucz sie dostrzegac mozliwosci jakie daje Ci zycie, a nie szukac przeszkod tam gdzie ich nie ma:

Przegrales AA<KK? Doprowadziles do sytuacji, gdzie wrzuciles wszytskie pieniadze majac jakies 84% equity! Czego chciec wiecej? 'Przegrales'? To nie Twoja sprawa, to soft przegral, bo on rozdal karty, a nie Ty. Ty wygrales podejmujac decyzje taka sama, jaka podjalby Ivey, durrrr isildur czy ktokolwiek.

Wrzuciles wlasnie stacka i nie jestes z tej decyzji zadowolony? NIE jestes zadowolony - co to znaczy? To znaczy, ze zycie wlasnie Ci podeslalo zajebiste mozliwosci, bo wiesz gdzie popelniles blad. Czego chciec wiecej? Dostajesz darmowa podwozke do celu, do ktorego zmierzasz, czyli stania sie dobrym pokerzysta.

Dzięki! Na pewno coś z Twoich słów zapadnie w mej duszy :D :f_thumbsup:


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

hej hapotam,

W Twojej wypowiedzi chcialem zwrocic uwage na jeszcze 2 rzeczy:

1) Odpowiedzialnosc a wlasciwie jej brak w niektorych momentach, np.

Mam dziwną przypadłość

Tutaj zakladasz ze po prostu cos masz. A mozesz mi dac Twoja przypadlosc? Jezeli cos masz to mozesz mi to dac:) A jesli nie mozesz mi tego dac to znaczy ze tego nie masz. I tu dochodzimy do poziomu na ktorym warto zebys zrozumial ze nie masz przypadlosci ale ja robisz. To proces, to czynnosc, ktora polega na robieniu czegos w swoim umysle. Tak wiec zdanie powinno brzmiec: "Ostatnio robie w swojej glowie nastepujace rzeczy" - wowczas odpowiedzialnosc jest po Twojej stronie. Tak wiec uwazaj na momenty kiedy tracisz odpowiedzialnosc za swoje zachowanie.

2) Podejscie do porazek/niepowodzen

Pisalem juz na ten temat wiele postow. Zrozum kilka rzeczy:
-porazka jest zaplata za nauke
-jak sie uczysz nowych rzeczy to nie jest to porazka
-sam definiujesz co jest porazka a co nie, jesli Twoim celem jest rozwoj to nawet strata kilku bI nie bedzie porazka jak nauczysz sie nowych rzeczy
-miej odwage popelniac bledy
-jak chcesz cos osiagnac to musisz poplenic cala mase bledow i wyciagnac z nich wnioski
-poker to nie szkola gdzie jestes karany za bledy, tutaj jestes nagradzany za wyciaganie wnioskow z popelnianych bledow
-kazdy sobie radzi jak dobrze idzie, najwiekszym problemem jest radzenie sobie jak nie idzie, to jedna z najwazniejszych umiejetnosci jakie mzoesz wyksztalcic
-zawsze jak sie czegos boisz to zapytaj sie sam siebie: jaka jest najgorsza rzecz jaka moze sie wydarzyc?

Dodatkowo nie skonczylismy jeszcze tematu niepowodzen. Nadal nie rozumiem dlaczego boisz sie niepowodzen. Jak moge Ci napisac 1000 motywacyjnych postow, ale to nie rozwiazuje problemu.

Zapytaj sam siebie:
-dlaczego boisz sie niepowodzenia?
-Co najgorszego moze sie stac?
-co oznacza dla Ciebie niepwodzenie?
-po co Ci powodzenie/sukces? Co Ci to da?

Odpowiedz na ostatnie pytanie pomoze Ci znalezc intencje Twojego sposobu myslenia. Boisz sie niepowodzen ale nie wiadomo czemu. Zastanow sie co daje Ci powodzenie i po co jest Ci potrzebne.

Chyba brak zarobku, który wcale nie jest dla mnie tak istotny, bardziej chodzi o moje "wnętrze", że dojdę do wniosku, że mi nie poszło i zacznę się denerwować.

A co dla Ciebie oznacza ze Ci nie poszlo?


gzegosz
Dołączył: 13.02.2009

człowieku, zrelaksuj sie. siadaj do grindu i wyluzuj, skoro mowisz ze poswiecasz duzo czasu na gre to zmiejsz limit, spokojnie podbuduj bankrol zeby miec opanowana gre na wyzszym limiecie nabierz pewnosci siebie i bedzie git.


hapotam
Dołączył: 23.08.2009

Na większość Twoich pytań nie jestem w stanie odpowiedzieć, muszę dobrać odpowiednie słowa sobie sam w głowie i przeanalizować to. Czasami ciężko coś dobrać w słowa aby było to zrozumiałe w przekazie. Więc reasumując, sam się tym zajmę.

Natomiast bardzo dziękuję za poświęcony czas na napisanie posta, który na pewno jest dla mnie znaczący, innym graczom postującym także dziękuję ;) :f_thumbsup:


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Spokojnie hapotam:) To nie sa latwe pytania, byc moze nigdy nie myslales w ten sposob, moze z czasem znajdziesz na nie odpowiedzi.

W chwili obecnej skup sie na swoim podejsciu do "niepowodzen". Zwroc uwage na to czego Cie ucza porazki i o ile madrzejszy jestes po kazdej przegranej sesji z ktorej wyciagnales wnioski. Nabierz troche dystansu do pieniedzy. Pieniadze raz sa, raz ich nie ma, a Twoje umiejetnosci i podejscie to jedyne rzeczy ktore sa niesmiertelne i wieczne. Jak skupisz sie na budowaniu umiejetnosci to niepowodzenia przestana istniec bo nawet sesja na minus bedzie Cie przyblziala do realizacji Twoich celow.

Zycze powodzenia i w razie czego pisz:)


hapotam
Dołączył: 23.08.2009

Wczoraj postanowiłem się przełamać i zagrać sesję, która trwała dwie godziny. Moje oby po każdym przełamaniu się, maleją ;) Więcej z sesji na moim blogu ;)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Ciesze sie i zycze duzo wytrwalosci na przyszlosc:)

Jak bedziesz chcial jeszcze o cos zapytac to daj znac


JogaSensei
Dołączył: 11.11.2009

stawiam polowe mojego rolla na to, ze miales poprostu niezlego upswinga i teraz zdajesz sobie sprawe z tego ze chcial nie chcial downswing w koncu musi nadejsc, dlatego probujesz go odwlec brakiem gry ;]