Skip to forum
Notifications
Clear all

Efekt Motyla - walka o nl50 to be king of the ring

646 Posts
53 Users
190 Reactions
27.9 K Views
bambucza1988
Joined: 05.01.2012

Zalozenia na wrzesien

Spoiler

Jakie plany ? :
- chce zwiekszyc liczbe godzin, na poczatek o 10 tak wiec 110 godzin gry we wrzesniu, czyli po min. 260minut dziennie (troche wiecej minut, zeby byl zapas w razie niespodziewanego)
- jezeli nie znajde czasu na normalne treningi to przed snem chociaz szybkie treningi FBW min 4x w tygodniu
- trzymac sie nowej drabinki awansow

mialem troche wolnego czasu, wiec rozpisalem sobie drabinke awansu, ktora wystarczy mi na dlugi czas

i od razu zedytuje wszycho do pierwszego posta

Spoiler


Reply
Quote
bambucza1988
Joined: 05.01.2012

juz czas podsumowac od razu druga gre na nl10 bo narazie zostaje na 25

NL 10 +58,5 bi
26 czerwiec - 19 sierpien

Spoiler

Stawki: NL10 /16 regularne i zoom
Hand: 110 142
Session Lenght: 11 009
Net Won: 609, 43 $
BB/100: 5,31

i tez od razu wrzucam do pierwszego posta


Reply
Quote
Skibcio
Joined: 04.11.2010

Śledzę postępy od dłuższego czasu i widać progres. Nawet w sposobie pisania :D

Dobrze pamiętam, że byłeś zwolennikiem kalisteniki? Jeśli trenujesz w domu to dlaczego chcesz ćwiczyć wieczorami gdy jest najlepszy okres na grę? Nie lepiej jest trenować rano po przebudzeniu i po treningu zjeść obfite śniadanie? Jakoś lepiej mi się funkcjonowało (nadal funkcjonuje) gdy dzień rozpoczynam od jakieś aktywności fizycznej + prysznic rano, niż gdy pierwszym co robiłem po przebudzeniu była kawa + komputer :facepalm: Od października nie będę miał czasu na chodzenie na siłownię w tygodniu to i jakieś treningi domatora będę pewnie robić. Muszę tylko porządny ekspander sobie kupić.


Reply
Quote
bambucza1988
Joined: 05.01.2012

Skibicio - mam nadzieje ze teraz jest bardziej czytelnie :f_cool:

Dobrze pamietasz, jestem zwolennikiem cwiczen progresywnych z masa wlasnego ciala.
Cwicze wieczorami bo mam wtedy najwiecej czasu i wieczorem nachodzi mnie wieksza ochota, jakby mam wiecej energii, mimo to chcialbym robic treningi z rana glownie z tego wzgledu co napisales, ze pozniej po treningu jest fajne samopoczucie, ze od rana robi sie cos konstruktywnego zamiast chociazby ogladac telewizje czy you tuba i jest wieksza chec zrobic tez pozniej cos w domu zamiast sie wylegiwac. Dodatkowo treningi z rana sa bardziej efektywne, mozna wiecej z siebie dac bedac wypoczetym, wieczorem jednak odklada sie jakis wysilek z calego dnia.

skoro tyle dobrego daje wysilek to czemu sie opieprzam?
W dzien treningowy bardzo ciezko mi sie gra, po treningu jestem zmeczony, w trakcie sesji jestem zamulony, mam wolniejsze reakcje i pomijam mnustwo akcji, a czesto nawet przysypiam, wyniki sa wtedy znacznie gorsze.
Wczesniej chodzilem na boks 3-5 razy w tygodniu i gdy wracalem juz nawet nie wlaczalem sesji bo nie bylo sensu, a w dni bez boksu staralem sie robic sile, w tym okresie nie mialem co liczyc na oszalamiajace wyniki w kartach. Musialem wiec wybrac treningi czy rozwoj w kartach. Narazie nie chodze nie boks, mam przerwe nie wiem do kiedy, do kalisteniki ciagle mnie ciagnie, a nie moge robic godzinnych treningow, wiec chociaz przed snem pykne FBW

kupujesz expander? a po czemu?
podciaganie, pomki na poreczach, pompki klasyczne, pompki w staniu na rekach, przysiady, wykroki, flaga, waga przodem i tylem
Jest tyle roznych cwiczen dzialajacych swietnie na cialo, wystarczy miec drazek do podciagania i porecze albo kola gimnastyczne powiesic na drazku do pompek, a pozniej muscle up-ow i to caly potrzebny sprzet. Dla zaawansowanych przydadza sie krazki tj. dodatkowe obciazenia, ktore od dawna chce kupic, ale gdy cwicze okazuje sie, ze nie jestem w stanie poradzic sobie z wlasnym ciezarem i odpuszczam. Potrzebne sa tylko drazek, kola i moze jeszcze skakanka, ktorej nie uzywam i wole burpees (po polsku pady lub swierszczyki)

Wystarczy bardzo niewiele zrobic dla swojego zdrowia zeby czuc sie o niebo lepiej i zeby byc zadowolonym z sylwetki, a zajmie to zaledwie kilkanascie minut w ciagu dnia.
Tak naprawde jak ktos chce tylko cwiczyc, zeby mu brzuch z przodu za daleko nie odstawal to wystarczy zrobic sobie challenge, robic codziennie bez soboty i niedzieli burpees, w pierwszy dzien zrobic 25 razy bez przerw, w drugi 26 powtorzen i w kazdy nastepny dzien robic o jedno powtorzenie wiecej, pewnie dobrym wynikiem bedzie dojscie do 150 dziennie i trzymanie sie tej liczby, ale mozna tworzyc coraz wieksze osobiste rekordy (moj chyba 176, po zrobieniu wczesniej 200 przysiadow, a przyznaje ze wydolnosc mam kiepska)

az tyle napisalem? no nie wierze, cos mi odbilo :f_rolleyes:


Reply
Quote
baranek
Joined: 07.05.2007

Przeczytalem calosc. Dobrze ze udalo Ci sie w koncu zadomowic na tych 25. Zgodze sie z tym co napisales ze poziom wzrosl tak jakby o jeden limit. Jak gralem jeszcze 2 lata temu 50 to bylo o wiele latwiej niz teraz. Przeczytalem u Ciebie tez o stars helperze, wyprobowalem i w koncu moge z przyjemnoscia mixowac 2 limity. Thx :)


Reply
Quote
xTcWarMaster
Joined: 31.07.2008

Mi się wydaje, że nie tyle poziom poszedł do góry a bardziej relacja reg/fish się zmieniła na gorsze.
Dodatkowo przez łatwość materiałów w necie i ich mnogość, zmienił się także typ fisha. Zmniejszyła się po prostu ilość szalenców itp a zastąpili ich bardzo słabi gracze od których by wygrać pieniądze trzeba poświecić trochę więcej czasu.


Reply
Quote
bambucza1988
Joined: 05.01.2012

baranek, narazie dobrze idzie i obym nie zapomnial jak sie gra jak najdluzej :f_thumbsup: ja jak sprobowalem stars helpera to juz nie przestalem go uzywac, rewelacyjne narzedzie, jeszcze tylko zmienie monitor i setup bedzie pro, pozniej tylko powiekszac skilla

master masz wiele racji, ciezko znalezc takiego 80/0, a jak sie trafi raz w tygodniu to trzeba siedziec poki sie nie skonczy albo gra mu sie nie znudzi, a dwa lata temu nawet po dwoch takich na stole mialem, wysyp jest takich po 25/10, niby luzny, niby slabszy, ale kase oddaje bardzo wolno, a jeszcze mozna nadziac sie na monstera i nie uwierzyc

dodatkowo przez obnizona liczbe ryb i stolow z latwym dochodem regowie pospadali na nizsze szczeble dlatego tez nieraz mozna trafic na kogos lepszego, kto swoja gra uczy pozostalych bywalcow limitu nowych zagran i tak powoli wiedza z low schodzi na mikro


Reply
Quote
bambucza1988
Joined: 05.01.2012

Dawno nic nie wlaczalem do sesji bo mocno rozpraszaly mnie jakiekolwiek dzwieki, muzyka i opowiadania staly sie denerwujace, nie szlo sie skupic, wiec eliminowalem wszystko z otoczenia w trakcie gry, nie wiem o co chodzilo, ale nawet szczelnie zamykalem okna, zeby mi auta nie przeszkadzaly.

Wczoraj trafilem jednak na rozmowy o mindsecie i jakos sie oswoilem, a dzisiaj wrocilem do sluchania w trakcie sesji i przesluchalem kilka godzin materialu mindsetowego:

- chyba najslawniejsza produkcja z tej dziedziny
Mindset - modelowanie Yaca - lechrumski i yac

- oraz 3 czesci podcastu maindsetowego:
Mindset Monday #8 - Strategie mistrzów 13.04.2015
Mindset Monday #9 - Strategie mistrzów #2 20.04.2015
Mindset Monday #10 - Strategie mistrzów #3 11.05.2015
(wczesniej bezposrednio w tym miejscu znajdowaly sie filmy, ale nie wiem czy to legalne mimo, ze sa dostepne na YouTubie wiec daje same nazwy, a zainteresowani wyszukaja sobie)

Mam troche bledow w mysleniu i nastawieniu to wiem, ale najwieksza moja wada to niska pracowitosc i nastawienie na wynik w krotkim czasie, na szczescie mam przynajmniej jedna z glownych pozytywnych cech, zamilowanie do analizy, pedantyzm, perfekcjonizm.

Leszek wspomniał dzisiaj, ze jezeli sie cos robi to nie mozna przesadzac tzn jeżeli odnieść się do godzin gry, nie grac za mało lub z kilkudniowymi przerwami i nie isc w druga skrajność, nie grac za duzo poswiecajac na gre cale zycie bez zycia poza pokerem, jak dobrze pamietam dodal, ze takie 55 godzin powinno być spoko.
Hmm, no spoko tylko jak dla mnie grac 220h w miesiac to ogrom, na etacie robilem i po 250, a 200 bylo norma, ale to inny rodzaj pracy, jadlem na przerwie to mi placili, siedzialem w kiblu to mi placili, linia stanela to sie opieralem i mi placili, placili mi nawet za gadanie z kumplem.
W pokerze to ciagla praca i zadnej gwarancji zarobku, a zeby zagrac po srednio 8 godzin dziennie to doliczajac przerwy zejdzie z 10 godzin. Jeżeli ci co sa na nl400+ rzeczywiście graja minimum po 200godzin w miesiacu to naprawdę ciężko będzie im dorownac, a raczej obecnie wydaje mi sie to niemozliwe. Tu z forum mozna znalezc sporo przykladow takiego zaangazowania i zapalu i pewnie jeszcze wiecej godzin ludzie potrafia naklepac, ale ja balbym sie, wydaje sie ze to taki slomiany zapal, ze w niedlugim czasie musi przyjsc wypalenie np. juz po roku, a co pozniej skoro emerytury nie bedzie ? a moze to tylko moje lenistwo ? jak zyc ?


Reply
Quote
xTcWarMaster
Joined: 31.07.2008

Emeryturą bym się nie przejmował. Zainteresowałbym się na twoim miejscu jakimś bardzo długo okresowym oszczędzaniem i np w zależności od własnego portfela 2000 albo 5000 albo 10.000 zł rocznie odkładać.
A o ile się nie mylę to wcześniej czy później emerytura zostanie zamieniona na obywatelską i tak dostaniesz jakieś minimum prócz tego twojego oszczędzonego.

Kwestia zapału. Ja wstaje 7:15, a chce jeszcze wcześniej. Ogarniam sprawy takie domowe, potem przygotowanie do sesji itp, czasem sesje rozpoczynam o 8 czasem chwile później i jadę tak do 16-17 z przerwami na posiłki, odzyskanie koncentracji itp. Wyobraź sobie co będzie jak już ten swój grafik wytrzymasz. Wizualizuj pozytywne rzeczy, mniej kasę o niej najlepiej nie myśleć.

Jak usłyszałem, od koleżanki 3 kierunki skończone, angielski świetnie, masa kursów itp i musi jeździć do małej mieściny obok swojego rodzimego miasta i wstawać przed 6 i wracać koło 20 i nie jest to duża kasa, to doceniam wtedy to że gram nl25 ;p.


Reply
Quote
bambucza1988
Joined: 05.01.2012

Nie wiem o jakim dlugookresowym oszczedzaniu piszesz, ale chyba nie o lokatach, na ktorych teraz wychodzi okolo 1,2% i co rok sie zmniejsza. Pewnie chodzilo ci o pasywny przychod w stylu wynajmowanie/podnajmowanie mieszkan, ale nigdy sie tym nie zajmowalem i nie wiem jak sie zabrac, a prawde mowiac to mam jeszcze obawy, ze sobie nie poradze itp czyli takie nastawienie to za trudne, moge stracic, wiec nie ruszam.
Zastosuje anlogie do pokera, jezeli gram sam bez kontaktu ze swiatem lub znam tylko micro grinderow to w ktoryms momencie i to pewnie calkiem szybko, moge uznac ze wyzsze stawki sa poza moim zasiegiem, niby wyzej ktos gra, ale nie wiadomo co to za geniusze i nie dam rady sie z nimi rywalizowac. Skazany jestem na nl5, a moze w porywach na nl10, czytaj rownam sie do innych w dol. Sytuacja zmienia sie, gdy mam kogos na duzo wyzszym limicie niz ja. Gram z chlopem na co dzien scrabble, bilarda i piotrusia, znam go od malego, niby odznacza sie inteligencja wyzsza niz przecietna, ale mozna mu spokojnie dorownac, a w zadaniach na pamiec byc lepszym, wiec czemu on lupie nl100, a ja nl10 ? Przeanalizuja swoja gre, a dzieki wyciagnietym wnioskom za rok tez chce grac tam gdzie on. Punkt widzenia bardzo mocno zalezy od punktu siedzenia, wiec lepiej siedziec wsrod tych z HS :f_biggrin: . Zszedlem z tematu i znowu niepotrzebnie sie rozpisuje.

Moze chodzilo ci o inwestycje w zloto na ktorym chyba nigdy nie mozna stracic? Dziwilo mnie zawsze, ze na forum nie otwiera sie otwarta dyskusja na takie tematy, to chyba odbywa sie juz na skype albo innym teamspeaku.

Co do godzin, to bardzo bardzo fajnie sobie to ulozyles, tez mam takie zalozenia grac od - do, tylko w ciagu dnia gdzies mi sie to rozmywa. Najlepiej byloby wstawac o 16, zjesc cos, poruszac sie i do gry, bo 17- 1 to chyba najlepsze godziny, a pozniej reszte nocy miec dla siebie, rodziny i przyjaciol, o 8 spac, ale tak sie nie da i o wiele latwiej byloby gdyby czas u nas byl cofniety o 9 godzin i plan dnia mozna idealnie wpasowac (nie 12 jak pisalem wczesniej u ciebie na blogu).
W kazdym razie jak masz godziny pracy 8-16 to i tak pograsz dziennie pewnie 6 do 6,5 godziny, powiedzmy przez 22-25 dni w miesiacu, czyli to daje 135-160 godzin, to juz duzo, ale do 220 o ktorym mowil leszek jeszcze i tak sporo brakuje i dlatego wlasnie zastanawiam sie czy inni daja rade tak grac przez dlugi okres kariery, nie wiem np 8lat. Ja na chwile obecna, przy moim rozwalonym planie dnia, jestem w stanie wyrobic 120 godzin jak sie przyloze, wiem ze malo, ale musze dopiero powoli nauczyc sie systematycznosci.


Reply
Quote
bambucza1988
Joined: 05.01.2012

byl juz o tym news na strategii

osobiscie probowalem przez jakies 3-4 tygodnie tylko Piracetam w memotropilu kupionym w aptece, ale nie odczulem roznicy w zapamietywaniu, skupieniu, pobudzeniu, na poczatku zadzialal chyba efekt placebo bo nie przysypialem w dzien i jakby skupienie bylo wieksze, ale po tygodniu pierwsze wow zniknelo i juz nie czulem efektu dzialania

edycja:
trafilem na taki spis i wrzuce jako ciekawostke
Mózg - (Smart drugs) zalecane środki
kiedys juz podrzucalem taki temat ze strategii https://forums.pokerstrategy.com/pl/forum/thread.php?postid=3587681#post3587681

lekcje mindestowe spodobaly mi sie i postanowilem przesluchac wszystkie zaczynajac od pierwszej czesci, z tego co sluchalem przez ostatnie dni to narazie chyba najlepszy wyklad
Dzisiaj: Mindset Monday #1 - "Znaczenie mindsetu w pokerze" [PL] - part 1 i 2 (dostepne na YT, warto znalezc i odsluchac)
niepozorny tytul, ale natlok bardzo trafnych spostrzezen w jednym wykladzie, pozycja obowiazkowa dla poczatkujacych, ale nie tylko


Reply
Quote
bambucza1988
Joined: 05.01.2012

Mindset Monday #2 - "Bankroll Management" (dostepne na YT, warto znalezc i odsluchac)

w tej czesci znowu wiele ciekawych rzeczy, a przytocze wypowiedz leszka, ktory mowi, ze jak wrocil do gry po rocznej przerwie spowodowanej rozwodem i chlaniem później z zalu, to gral codziennie po 11godzin przez 365dni, co miesiąc ugrywajac 300 godzin, to juz wogole abstrakcja dla mnie i pokazuje jak male jest moje zaangazowanie, a on jeszcze znajdowal czas na rodzine, dziewczyne, zycie

dobrze jest dowiedziec sie jak do swojej pozycji dochodza lepsi i probowac rownac w gore


Reply
Quote
bambucza1988
Joined: 05.01.2012

Update z tygodnia 22 do Mega Bankroll Challenge
-----------------------------------------------------------------------------
Ilość rozegranych rąk: 17 872
Typ gier: cash
Zysk/strata: 605, 89 $
Aktualny bankroll: 1813, 52 $
Czas uczestnictwa w rywalizacji(w tygodniach): 22
-----------------------------------------------------------------------------
Rozegranych rąk od startu w mbc 2-04-2015: 273 831
Cel w MBC: 2 500 $
% realizacji celu: 72, 5%
w tym tygodniu gralem nl25 regular

podsumowanie:
Jestem w szoku, ze tak nagle wyniki staly sie rewelacyjne. Jestem swiadomy, ze jezeli to zasluga spadajacych lepszych kart to przyjdzie oslabienie formy, ale same wrazenia ze stolow mam bardzo pozytywne. Gra mi sie lekko i latwo, a patrzenie w wyniki nawet niepotrzebnie wlacza mi nieraz good mode i czasami przeginam z kreatywnymi zagraniami, ale dopoki przeciwnicy masowo nie dostosowuja sie do mnie i pozwalaja grac overagro i zarabiac na tym to nic nie zmieniam. Czesto sam robie sobie trudne decyzje, ale to tez lepiej uczyc sie teraz odnajdowac w trudniejszych spotach z latwiejszymi przeciwnikami niz pozniej z lepszymi od razu wskoczyc na gleboka wode tracac wieksze kwoty.

Dzieki wielkie wszystkim, ktorzy cos napisali bo przynajmniej mam swiadomosc, ze ktos czyta i jest jakis sens pisac, mimo ze przesadzilem ostatnio ze scianami tekstu.

Spoiler


Reply
Quote
RubinPlayer
Joined: 15.05.2011

No stary, dałeś czadu w tym tygodniu. Gratki :f_drink:

P.S.
Śliczne paputki :f_biggrin:


Reply
Quote
xTcWarMaster
Joined: 31.07.2008

Odnośnie tego dopingu.
Ja polecam po prostu coś pić. Może to być nawet herbata zwykła. Samo to, że co chwilę muszę sięgnąć ręką po kubek nie pozwala mi zapomnieć się i zmienić się w automat.

Yerba, herbata, zioła, kawa (kawa + kakao + cynamon),
Spróbuję jeszcze czegoś nowego, co polecał gość którego wykład o diecie oglądałem a mianowicie "bullet coffee" (kawa + tłuszcz kokosowy + masło).


Reply
Quote
bambucza1988
Joined: 05.01.2012

RubinPlayer - no jest forma :happy:

xTcWarMaster - zrobienie sobie picia to czesc mojego przygotowania do sesji, mam duzy kubek z herbata lub inka z mlekiem, ktory spokojnie na dwie godziny wystarcza, zawsze staram sie byc dobrze nawodniony bo podobno wtedy lepiej przeplywaja neurony w mozgu i latwiej sie mysli, a przy okazji jak sporo pije to nie robie sie szybko glodny i nie mysle o jedzeniu jak sesja sie przeciaga, najgorsze ze nieraz jak nie ma mnie kto zastapic na chwile to rodza sie pomysly, zeby sikac do butelki, :f_biggrin: na szczescie sitoutuje w chwili kryzysu bo jeszcze nie zdazylo mi sie miec zadnej pod reka, gdy najbardziej potrzeba
dawarsaw w trakcie streamow popija wode kokosowa czy jakies takie cudo, nie wiem co to, ale jak spotkam w sklepie to musze w koncu sprobowac co to, moze to ten tluszcz kokosowy o ktorym napisales?


Reply
Quote
RubinPlayer
Joined: 15.05.2011

Napisane przez bambucza1988
...najgorsze ze nieraz jak nie ma mnie kto zastapic na chwile to rodza sie pomysly, zeby sikac do butelki, :f_biggrin: na szczescie sitoutuje w chwili kryzysu bo jeszcze nie zdazylo mi sie miec zadnej pod reka, gdy najbardziej potrzeba

W brew pozorom sikanie do zwykłej butelki to nie jest taka prosta sprawa i wymaga nieco wprawy. Otwory są zbyt małe.
Jeśli nie masz szpitalnej kaczki to najlepsze są butelki z dużym otworem.
Najbardziej wygodne i praktyczne są litrowe lub 1,5 litrowe butelki po płynie do prania "Woolite perła".
Mają bardzo duży otwór i rączkę do trzymania :f_cool:


Reply
Quote
bambucza1988
Joined: 05.01.2012

hehehe bardzo rzeczowe i dokladne informacje, butelka po plynie do plukania ma jeszcze te dodatkowa zalete, ze zawiera w sobie przyjemny zapach, funkcja cos jak zawieszka na sedesie :]

Ostatnio weszlo mi w nawyk, zeby przed sesja zjesc cos co mi smakuje i na co obecnie mam najbardziej chec. Robie tak, zeby:
- Poprawic sobie humor i w lepszym nastroju siadac do gry. Nie wiem czy przeklada sie to na wyniki, ale rzeczywiscie humor sie poprawia i przy okazji nie gram na glodnego :f_biggrin: Staram sie nie obzerac na maksa, zeby za duzo energii nie poszlo na trawienie i zebym nie zrobil sie senny, ale kromke lub dwie z miodem lubie opylic albo platki owsiane z mlekiem i owocami.
- Cel w tym dzialaniu jest tez taki, zeby granie bylo kojarzone przeze mnie odruchowo nie tylko z czyms nieprzyjemnym jak bol dupy po kilku godzinach siedzenia, ale z czyms pozytywnym, co lubie i sprawia mi przyjemnosc, moze za jakis czas bede mowil poker, a myslal smaczne nagrody. Oczywiscie jezeli mialyby to byc nagrody za rozegranie danej ilosci godzin dziennie to musialbym jesc po sesji, ale narazie nie o to chodzi, a raczej zeby to byla czesc rutyny startowej, zeby dobrze wejsc w gierke.

nie rozgladaj sie, ale ktos z boku patrzy na ciebie

Spoiler

Spoiler :coolface: ktos sprawdzil otoczenie :f_confused: :yaoming:

Reply
Quote
nrb1337
Joined: 20.03.2013

Wchodzę zobaczyć co bambucza śmiga na stołach a goście sikają do butelek... :(


Reply
Quote
RubinPlayer
Joined: 15.05.2011

Napisane przez nrb1337
Wchodzę zobaczyć co bambucza śmiga na stołach a goście sikają do butelek... :(
Owszem, sikam do butelki, ale nie podczas sesji tylko podczas pracy.
Dlatego mam takie doświadczenie w tej kwestii :f_cool:


Reply
Quote