Przejdź do forum
stosunek do tiltu
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] stosunek do tiltu

10 Posty
5 Użytkownicy
0 Reakcje
771 Wyświetlenia
wujekryba
Dołączył: 04.08.2009

Jakkolwiek brzmi temat to nie chodzi tu o żalenie się nad grą.

Chodzi mi o to, iż najczęściej radzi się aby tiltująca osoba zrobiła sobie przerwę. Tilt jest ciężko wyczuć i niektórzy nawet nie potrafią przestać.

Jednak przeczytałem mini wywiad z Nanonoko i mówi on "My approach to tilt is to learn how to play on tilt."

Co o tym sądzicie? Zamiast uczyć się uciekać przy tym stanie to zacząć się uczyć gry na tilcie. Jeżeli zgadzacie się z Lew'em to może jakieś rady?


9 odpowiedzi
dragoste
Dołączył: 07.05.2010

Tu chyba zależy co nazwiesz tiltem.
Skoro potrafisz grać optymalnie, a przynajmniej EV+ na tilcie, to nie jesteś na tilcie.
Inaczej mówiąc, nie uczysz się grać z tiltem, tylko uczysz się nie tiltować pomimo, że jesteś zdenerwowany, sfrustrowany etc.

Nanonoko sam stan zdenerwowania chyba traktuje jako tilt, co nie koniecznie wiąże się z podejmowaniem złych decyzji.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Chodzi mi o to, iż najczęściej radzi się aby tiltująca osoba zrobiła sobie przerwę.

Kto konkretnie tak radzi? Na większości treningów padało pytanie o stop lossy i kończenie sesji i za każdym razem mówiłem, że jak najbardziej można ustawiać sobie stop lossy, moża robić sobie przerwę i czasami jest to wskazane, ale nie jest to rozwiązanie problemu tiltu.

Tilt jest ciężko wyczuć i niektórzy nawet nie potrafią przestać.

Trochę mi się kłóci jedno z drugim. Jeśli czujesz, że grasz źle i nie potrafisz przestać bo "coś" Cię trzyma w grze to najczęściej będzie to silniejsza bądź słabsza forma tiltu. A skoro tak, to jednak łatwo to wyczuć bo sam podałeś symptomy:)

Myślę, że najczęściej tilt jest wyczuć dość łatwo, ale znacznie trudniej jest się przyznać do niego przed sobą samym. Innych możesz oszukać, ale siebie sam nie oszukasz, a jeśli próbujesz to w pokerze będzie to kosztowało dużo pieniędzy. Jeśli ktoś uważa, że ma problemy z wyczuciem tiltu a potem po sesji zdaje sobie sprawę, że jednak porządnie stiltował to problemem jest przede wszystkim ego i oszukiwanie samego siebie.

Jednak przeczytałem mini wywiad z Nanonoko i mówi on "My approach to tilt is to learn how to play on tilt."

Hmmm... przydałby się cały wywiad. Nanonoko jest wielkim graczem, ale nie wszyscy gracze jego kalibru świetnie radzą sobie z tiltem. Chyba z rok temu oglądałem na CR sesje Briana Hastingsa na PLO 1k gdzie w pewnym momencie ewidentnie stiltował i z BI puścił na tilcie. Po sesji analizując HMa sam to stwierdził, że był na lekkim tilcie i grając PLO trzeba bardzo na to zwracać uwagę. Tym samym bardzo spodobała mi się jego ogromna szczerość z samym sobą.

Nanonoko też jest szczery sam ze sobą bo zdaje sobie sprawę, że trochę tiltuje, ale nauczył się grać dobrze mimo tiltu. Myslę, że zachodzi u niego przede wszystkim zjawisko habituacji bodźca, czyli po prostu jego umysł przyzwyczaił się już poprzez miliony rozdań do serii badbeatów i collerów i teraz nie reaguje na niego silnym zdenerwowaniem ale znacznie słabszą emocją. Podobnie jest z pozytywnymi emocjami, np. masz ulubioną piosenkę która sprawa że czujesz się świetnie ale po jakims czasie ta sama piosenka wywoluje coraz slabsze rekacje emocjonalne.

Ja mysle zawsze w kategoriach calkwoitego pozbycia sie tiltu, ktory zawsze spowodowany jest przez okreslone przekonania. Np. wierzysz w to ze nie mozesz przegrac wiecej niz 5 flipow pod rzad i kiedy to sie zdarzy to zaczyna sie tilt. Kiedy pozbedziesz sie tego przekonania to jednoczesnie pozbedziesz sie tiltu z nim zwiazanego.

Co o tym sądzicie? Zamiast uczyć się uciekać przy tym stanie to zacząć się uczyć gry na tilcie. Jeżeli zgadzacie się z Lew'em to może jakieś rady?

Ja się na pewno nie zgodzę. Mysle ze zaakceptowanie teog zdania to dosc wygodna wymowka zeby uznac tilt za cos absolutnie naturalnego i przestac nad nim pracowac a skupic sie jedynie na leczeniu jego symptomów.

Myślę, że dość trafne będzie porównanie ze zdrowiem. Czy chcesz zainwestować w naukę zdrowego odżywiania, zdrowego trybu życia, czy w to jakie piguły wziąć jak już zachorujesz. Drugie rozwiązanie jest zdecydowanie prostsze, ale ja osobiście wybieram pierwsze. Oczywiście może się zdarzyć tak, że mi się kilka razy nie uda i jednak będę musiał wziąć tabletkę jak zachoruje, ale generalnie będę zawsze dążył do bycia zdrowym i zapobiegania a nie leczenia.

Pozdrawiam


wujekryba
Dołączył: 04.08.2009

Tilt jest ciężko wyczuć i niektórzy nawet nie potrafią przestać.

To raczej moja literówka. Chodzi mi o to, że niektórzy mają problemy z jego zlokalizowaniem ponieważ emocje to przysłaniają, z kolei inni bez problemu wiedzą, że tilt jest ale nie potrafią przestać bo chcą odejść od komputera w dobrym humorze (sam tak kiedyś miałem kiedy patrzyłem na wyniki).

Nie chce osądzać czy stop lossy są dobre czy złe ale dużo razy o tym czytałem na forum. Np. MatiKosa pisał, że schodzi po utracie 3BI. Dlatego podejście nanonoko jest tak interesujace ponieważ inne.

Imo też najlepiej jest ustalać sobie mindset na nie tiltowanie tak jak mówiłeś, że jeżeli akceptujemy pokera to akceptujemy ryzyko ("pker to w 100% gra losowa i możemy wyrobić sobie tylko przewagę przy stackowaniu") czy w końcu "nie rezygnuj z pasji ale z tego czego nie masz i nigdy nie miałeś - kontroli :) Ten ostatni to dla mnie cytat złoto.


mgrudzie
Dołączył: 22.03.2009

prosi musza grac na tilcie, wiec trzeba jakos do tego przywyknac (mozna poczytac w ksiazce: treat your poker like a business)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Imo też najlepiej jest ustalać sobie mindset na nie tiltowanie tak jak mówiłeś, że jeżeli akceptujemy pokera to akceptujemy ryzyko ("pker to w 100% gra losowa i możemy wyrobić sobie tylko przewagę przy stackowaniu") czy w końcu "nie rezygnuj z pasji ale z tego czego nie masz i nigdy nie miałeś - kontroli " Ten ostatni to dla mnie cytat złoto.

This, rewelacja, o to chodzi:)

Np. MatiKosa pisał, że schodzi po utracie 3BI.

U matiego do tego dochodzi żelazna dyscyplina i właściwie 0 tiltu.

prosi musza grac na tilcie, wiec trzeba jakos do tego przywyknac (mozna poczytac w ksiazce: treat your poker like a business)

No czytałem, czytałem, ale to książka o 1 prosie a nie wszystkich:) Intuicyjnie gra na tilcie wydaje mi się zbyt niskim standardem, zwłaszcza w przypadku osób stale się doskonalących jak pokerzyści. Chyba, że ktoś zakłada, że grając A-game ma np 6bb/100 a grając swoją B-game zarabia 3bb/100 więc woli grać na minimalnym tilcie i zarabiać nieco mniej niż nie grać wcale, bo wszystko przelicza na zysk godzinowy. Zresztą leatherass bardzo mocno w całej książce akcentuje maksymalizację profitu na godzinę.

W rozdziale poświęconym psychologii pisze też że tilt nie powoduje u nas popełniania błędów ale po prostu je ukazuje na światło dzienne i pokazuje nad czym masz pracować, co wg mnie jest bardzo fajnym, odpowiedzialnym i konstruktywnym podejściem do tiltu i wyciąganiu wniosków z własnych błędów.

Pisze też o tym, że 'zone' albo 'flow' czyli po prostu Twoja absolutna A-game to nie jest sprawa przypadkowa i z tym się w 100% zgodzę, myślę, że bardzo fajny podejściem jest maksymalizowanie czasu grania swojej A-game bo wtedy jednocześnie będziesz mniej na tilcie. O tym z kolei jest "Peak poker perfomance", która wg mnie z trójki "The Poker Mindset" "Treat your poker like a business" wypada zdecydowanie najlepiej. Naprawdę serdecznie polecam.

Pozdrawiam


czyli jednak zabrałeś się za peak performance poker. myślę, ze muszę sobie uzupełnić półeczke o tą pozycje.

zapomniałeś dodać Elements of Poker tommy'iego angelo i jego eightfold path to poker elightenment. ta seria jest mistrzostwem świata.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Tak, kilka dni temu dostałem świeżą paczkę z książką, jest naprawdę świetna moim zdaniem, ale jak wiadomo każdy szuka w książce innych rzeczy, więc zaryzykuje stwierdzenie, że w zależności od tego na jakim etapie rozwoju pokerowego aktualnie się znajdujesz może spodobać Ci się inna książka, każda ma w sobie coś wartościowego.

To co szczególnie mi się w niej podoba to, fakt, że jest niezwykle konkretna, praktyczna, wszechstronna obejmuje wiele dziedzin jak : zarządzanie czasem, dieta, wypoczynek, ćwiczenia, wyznaczanie celów, psychologia. Ta książka naprawdę pokazała mi bardzo kompleksowe i szerokie podejście do pokera. Nie miałem do tej pory pojęcia, że prosi przywiązują aż taką uwagę do diety i formy fizycznej. Kolejną wartością książki są liczne cytaty pokerowych prosów pokazujące ich podejści do omawianych zagadnień.

"Elements of poker " jeszcze nie czytałem a eightfold path oczywiście klasyka:)


temat nawet założyłem gdzieś na początku istnienia tego działu

[Book] Peak Performance Poker

w szczególności interesuje mnie, co on tam napisał o diecie i ćwiczeniach. pisał coś o diecie wysokobiałkowej i ćwiczeniach ogólnorozwojowych?

dzięki tej książce zabrałem się za przesłuchanie audiobooka eat that frog. bardzo miło się tego słuchało.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

"eat that frog" Braina Tracy'ego? Trochę o tym będzie dzisiejszy trening jak coś:) tzn o planowanu i wyznaczaniu celów.

O ćwiczeniach pisał dość dużo. Każde ćwiczenia są dobre jeśli prowadzą do maksymalnej wydajności umysłu bo to jest najważniejsze w kontekście pokera.

W kontekście diety dość podobnie. Najważniejsze jest utrzymanie max. sprawności umysłowej. Zacznij od nie jedzenia szkodliwych rzeczy:
-fast foodów
-alkoholu
-słodyczy
-produktów opartych o białą mąkę.

Dietę polecał 60% węglowodanów, 20% białek i 20% tłuszczy. Dużo warzyw, owoców i wody, bo mózg składa się w 85% z wody. To tak naprawdę w ogromnym skrócie 0.5% książki:)

Pozdr