Przejdź do forum
Automatyczne podejm...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Automatyczne podejmowanie decyzji

8 Posty
5 Użytkownicy
0 Reakcje
1,009 Wyświetlenia
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Postanowiłem napisać tutaj posta bo zauważyłem, u siebie problem. Mianowicie w niektórych sytuacjach zaobserwowałem, że pewne decyzje przy stoliku podejmuje automatycznie. Nie zastanawiam się nad konkretną sytuacja, tylko przywołuje (tak myślę) wspomnienie podobnej i podświadomie wiem, że w wielu przypadkach będzie to najlepsza decyzja tak więc klikam i już. Przykładem tutaj może być jakas tam struktura flopa, gdzie wiem, że w większosci przypadków powinienem takowyż ch/r i często podświadomie tak też robię, nie zastanawiajać się nad innymi aspektami związanymi z grą. Oczywiście nie zdaża się to często jednak jest to jakiś procent zagrań, które nie są według mnie optymalnymi zagraniami, często już chwilę po wykonaniu takiego zagrania zdaje sobie sprawę, że nie zagrałem czegoś optymalnie. Moje pytanie więc brzmi następująco, w jaki sposób poprawić ten leak w mojej grze ? Nie wiem czym jest to za bardzo spowodowane, ponieważ jak pisałem wcześniej juz chwilę, po zagraniu wiem, że popełniam większy, czy też mniejszy błąd. Chciałbym poprawić się w tej kwesti, tak aby każde moje zagranie było w pełni przemyślane od A do Z. Gram 4 stoliki, tak więc czas na zastanowienie mam zawsze, jednak nie zawsze z tego korzystam. Proszę więc bardziej ogarniętych o radę, jak sobie z tym radzić, bo nie chciałbym być zmuszony do przyklejnia sobie na monitorze wielkiej kartki przesłaniającej mi stoły z napisem "Myśl więcej durniu o każdym rozdaniu jakbyś pierwszy raz znalazł się w takiej sytuacji"

Druga sprawa dotyczy już stricte maindsetowego problemu. Otóż od 4 dni nie jestem w stanie grać swojej A-game. Prawie napewno powodem takiego stanu rzeczy jest swing, który rozpoczął się 4 dni temu. Rozegrałem dwie dosć długie sesję, które były najbardziej sick sesjami w mojej dotychczasowej "karierze" Mimo tego, że był to 2 dniowy swing (mam taką nadzieje bo od 2 dni pod względem wariancji jest ok) to dosć nieprzyjemnie odbił się na podejmowane przezemnie obecnie decyzję. Tracę mnóstwo value, cieżko jest mi zrzucić dobre karty w sytuacjach gdzie wszystko wskazuje na to, że powinienem, g, nie valuebetuje riverów kiedy dochodzą drawy itp,itd. Mimo tego, że teoretycznie wszystko wróciło do normy to podejmowane przezemnie niektóre decyzję wołają o pomstę do nieba, najgorsze jesto to, że często są one podświadome. Jestem słabym pokerzeystą jednak wiem na co mnie obecnie stać i wiem, że nie gram takiej gierki jaką grałem jeszcze 4 dni temu. Mimo tego, że wygrywam, to mam wrażenie, że ciągle jestem pod wpływem tiltu. To nawet nie chodzi o wygrywanie, bo tym się nie przejmuje, irytują mnie bardziej głupio podjęte przezemnie decyzję, na które wydawałoby się, że nie mam wpływu-ale to głupie przecież. What now ? Przerwa ? Nie sądze, abym takowej potrzebował. Jakieś pomysły ? Z góry dzięki za odpowiedź.


7 odpowiedzi
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej :)

Postanowiłem napisać tutaj posta bo zauważyłem, u siebie problem. Mianowicie w niektórych sytuacjach zaobserwowałem, że pewne decyzje przy stoliku podejmuje automatycznie. Nie zastanawiam się nad konkretną sytuacja, tylko przywołuje (tak myślę) wspomnienie podobnej i podświadomie wiem, że w wielu przypadkach będzie to najlepsza decyzja tak więc klikam i już. Przykładem tutaj może być jakas tam struktura flopa, gdzie wiem, że w większosci przypadków powinienem takowyż ch/r i często podświadomie tak też robię, nie zastanawiajać się nad innymi aspektami związanymi z grą. Oczywiście nie zdaża się to często jednak jest to jakiś procent zagrań, które nie są według mnie optymalnymi zagraniami, często już chwilę po wykonaniu takiego zagrania zdaje sobie sprawę, że nie zagrałem czegoś optymalnie. Moje pytanie więc brzmi następująco, w jaki sposób poprawić ten leak w mojej grze ? Nie wiem czym jest to za bardzo spowodowane, ponieważ jak pisałem wcześniej juz chwilę, po zagraniu wiem, że popełniam większy, czy też mniejszy błąd. Chciałbym poprawić się w tej kwesti, tak aby każde moje zagranie było w pełni przemyślane od A do Z. Gram 4 stoliki, tak więc czas na zastanowienie mam zawsze, jednak nie zawsze z tego korzystam. Proszę więc bardziej ogarniętych o radę, jak sobie z tym radzić, bo nie chciałbym być zmuszony do przyklejnia sobie na monitorze wielkiej kartki przesłaniającej mi stoły z napisem "Myśl więcej durniu o każdym rozdaniu jakbyś pierwszy raz znalazł się w takiej sytuacji"

Ja tez nie wiem czym to jest spowodowane, przyczyn moze byc kilka. Wydaje mi sie ze najbardziej naturalne i oczywiste to brak koncentracji i zmeczenie. Koncentracja bedzie zawsze konsekwencja Twojego ogolnego samopoczucia, tego czy uprawiasz sport, jestes wyspany, zmeczony oraz jak sie odzywiasz. Na poczatek poszukalbym przyczyny tutaj.

Mozesz tez pokombinowac z pozycja ciala i sprawdzic czy cos sie zmieni jak usiadziesz prosto albo odchylony do tylu, choc to sa akurat detale.

Na pewno nie zaszkodzi tez sprobowac szukania uzsadnien kazdej decyzji. Tzn przed kazda decyzja jaka podejmujesz znajdujesz uzasadnienie tej decyzji, np. 3bet for value bo dostane call od gorszych rak. Takie uzasadnienie mozesz wypowiadac albo na glos (sporo osob na forum o tym pisalo) albo w myslach.

Mysle ze jedna z tych rzeczy moze byc rozwiazaniem Twojego problem, chociaz ciezko pwoiedziec ktora dokladnie, wiec po prostu potestuj i sprawdz.

Druga sprawa dotyczy już stricte maindsetowego problemu. Otóż od 4 dni nie jestem w stanie grać swojej A-game. Prawie napewno powodem takiego stanu rzeczy jest swing, który rozpoczął się 4 dni temu. Rozegrałem dwie dosć długie sesję, które były najbardziej sick sesjami w mojej dotychczasowej "karierze" Mimo tego, że był to 2 dniowy swing (mam taką nadzieje bo od 2 dni pod względem wariancji jest ok) to dosć nieprzyjemnie odbił się na podejmowane przezemnie obecnie decyzję. Tracę mnóstwo value, cieżko jest mi zrzucić dobre karty w sytuacjach gdzie wszystko wskazuje na to, że powinienem, g, nie valuebetuje riverów kiedy dochodzą drawy itp,itd. Mimo tego, że teoretycznie wszystko wróciło do normy to podejmowane przezemnie niektóre decyzję wołają o pomstę do nieba, najgorsze jesto to, że często są one podświadome. Jestem słabym pokerzeystą jednak wiem na co mnie obecnie stać i wiem, że nie gram takiej gierki jaką grałem jeszcze 4 dni temu. Mimo tego, że wygrywam, to mam wrażenie, że ciągle jestem pod wpływem tiltu. To nawet nie chodzi o wygrywanie, bo tym się nie przejmuje, irytują mnie bardziej głupio podjęte przezemnie decyzję, na które wydawałoby się, że nie mam wpływu-ale to głupie przecież. What now ? Przerwa ? Nie sądze, abym takowej potrzebował. Jakieś pomysły ? Z góry dzięki za odpowiedź.

Ja tez nie sadze zebys potrzebowal przerwy, bo musisz zrozumiec jaki sposob myslenia kryje sie za zejsciem z A-game i sie go pozbyc. Przerwa to po prostu zamiatanie smieci pod dywan, bo ten sam problem moze pojawic sie rowniez w przyszlosci.

Mysle ze klucz lezy w tym zdaniu

I To nawet nie chodzi o wygrywanie, bo tym się nie przejmuje, irytują mnie bardziej głupio podjęte przezemnie decyzję, na które wydawałoby się, że nie mam wpływu-ale to głupie przecież.

Bardzo podobny problem opisal dzisiaj isioveb w tym temacie Mysle ze moge sie posluzyc podobna argumentacja:

Ok, czyli problemem jest przekonanie ze musisz podejmowac zawsze dobre decyzje. Kazde musze powoduje napiecie i presje. Kiedy podejmujesz dobre decyzje jest ok, ale kiedy popelnisz kilka bledow zaczyna sie tilt, nie dosc ze popelniles bledy to jeszcze tiltuje Cie samo popelnianie bledow.

Zastanow sie jakie sa konsekwencje Twojego sposobu myslenia i jakby Ci sie gralo gdybys nie mial przekonania “zawsze musze podejmowac dobre decyzje”. Jesli zdecydujesz sie go pozbyc mozesz uzyc technologii opisanej przez mnie w tym temacie .

W Twoim przypadku rowniez wydaje mi sie ze to jest problemem. Przeszlosc minela i nie mamy na nia absolutnie zadnego wplywu i nie jestesmy w stanie jej zmienic, wiec powinienes dazyc do tego zeby zle decyzje z przeszlosci nie mialy wplywu na Twoja gre. Zla decyzja jako taka nie ma wplywu na gre, bo jest wielu graczy ktorzy podejmuja zla decyzje i potem wracaja do swojej A-game. To co ma wplyw na nasze decyzje to interpretacja tej decyzji, ktora zawsze bedzie wynikala z naszego sposobu myslenia. Jesli zyjesz przekonaniem “Nie moge podejmowac zlych decyzji” to kiedy juz taka podejmiesz to przestaniesz grac swoja A-game. Usiadom sobie konsekwencje takie sposobu myslenia i wymysl kilka argumentow przeciwnych temu przekonaniu. Cala technologie masz opisana w temacie do ktorego link dalem wyzej.

W razie dalszych pytan, pisz, chetnie pomozemy :)


loco2f2f
Dołączył: 15.03.2009

Mam podobny problem jak założyciel topicu. Gram Rush Poker na FTP głównie i moge powiedzieć ze gram instynktownie. Jak automat.. Nie wiem czy to "specjalne" zdolności okreslania gdzie jestem w rozdaniu. chociaz pewnie nie ponieważ gram jakos tak dziwnie ze ciagle w roll mam na jednej wysokosci. Nie wiem czy to brak skupienia.. ogolnie jesli chodzi o skupienie to mam duzy problem ogolnie.. czy to nauka czy nawet rozmowa z kims. Ale ogolnie mysle w trakcie gry.. zajmuje mi to moze ułamek sekundy.. ale jednak niejednokrotnie zadrzy mi palec czy na pewno bet a moze check czy inne podobne sytuacje. Moim wiekszym problemem jest raczej to ze zaczynam sesje.. i tu sa zwykle 2-3 scenariusze.

1. Wygrywam sporo malutkich pul. i np powiekszam stack o polowe.. i jednym rozdaniem trace co zarobilem i jeszcze troche.. i do konca sesji trzymam sie na lekkim minusie lub na 0

2. Wygrywam z 2-3 wieksze pule i jestem gdzies z 200bb w stacku. (gram bss) i w krótkim czasie zaczynam robic nieoplacalne calle albo gram na zbyt duze ryzyko.. jak np 3bet z srednia para na mokrym boardzie i inne akcje calkowicie niezgodne z strategia. Najlepsze ze wiem o tym ze to niepoprawne zagrania, a mimo to robie tak. Mozna powiedziec ze jesli mam maly stack.. pasuje na potege.. a im wiekszy stack tym chetniej wyrzucam na stol zetony zwykle bezsensownie kończąc zwykle na zero

3. Wtapiam pare rozdan i z polowa stacka powoli sie odbudowuje kradnac mniejsze i wieksze pule.. I znowu koncze w okolicy 0


Chmielu89
Dołączył: 11.08.2008

Napisane przez loco2f2f

1. Wygrywam sporo malutkich pul. i np powiekszam stack o polowe.. i jednym rozdaniem trace co zarobilem i jeszcze troche.. i do konca sesji trzymam sie na lekkim minusie lub na 0

2. Wygrywam z 2-3 wieksze pule i jestem gdzies z 200bb w stacku. (gram bss) i w krótkim czasie zaczynam robic nieoplacalne calle albo gram na zbyt duze ryzyko.. jak np 3bet z srednia para na mokrym boardzie i inne akcje calkowicie niezgodne z strategia. Najlepsze ze wiem o tym ze to niepoprawne zagrania, a mimo to robie tak. Mozna powiedziec ze jesli mam maly stack.. pasuje na potege.. a im wiekszy stack tym chetniej wyrzucam na stol zetony zwykle bezsensownie kończąc zwykle na zero

3. Wtapiam pare rozdan i z polowa stacka powoli sie odbudowuje kradnac mniejsze i wieksze pule.. I znowu koncze w okolicy 0

ja mam tak samo, gram swoje a-game i nagle jakiś flip i trace kase, niefortunne rozdanie trace kase... a bankrol spada...


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

loco2f2f

Za dużo skupiasz się na bankrollu, na tym ile aktualnie masz, ile straciłeś/zyskałeś/odrobiłeś itd. Skupiasz uwagę do wewnątrz. Sprawdzasz ile masz w stacku i na podstawie tego umysł dokonuje interpretacji:
-jeśli masz 200bb to twój umysł uznaje że skoro masz więcej niż miałeś to możesz zacząć luźno callować i rozdawać kasę
-jak masz mniej niż 100bb to celem zaczyna być odrabianie i podejrzewam, że wtedy grasz najlepiej pokerowo, ale odrabianie ma to do siebie, że jeśli się nie odrobisz to będziesz ciągnął nieprofitową sesję bardzo długo tracąc kolejne BI.

Zamiast skup się jak najbardziej na zewnętrznych czynnikach na zasięgu przeciwników, strukturze stołu, na tym kto jest po twojej lewej i prawej stronie i jak możesz grać przeciwko nim najbardziej profitowo. Jednym słowem skup się na jak najlepszych decyzjach i przestań zwracać uwagę na to ile jesteś do przodu/do tyłu bo ewidentnie ci tonie służy.

Pozdr


Chmielu89
Dołączył: 11.08.2008

Napisane przez lechrumski
Jednym słowem skup się na jak najlepszych decyzjach i przestań zwracać uwagę na to ile jesteś do przodu/do tyłu bo ewidentnie ci tonie służy.

Pozdr

ale to jest cięzkie do zrobienia gdy widzisz lecący bankroll w dół...


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Tak rozumiem, że dla Ciebie to w tym momencie abstrakcja, bo nie masz jeszcze doświadczenia z przeszłości, zeby po stracie paru BI grać ciągle swoją A-game. Tym bardziej warto nad tym popracować. Pierwsza sesja w której po stracie kilku BI bedziesz ciagle grac swoja A-game skupiajac sie tylko i wylacznie na jak najlepszych decyzjach bedzie doskonalym fundamentem na przyszlosc i jednoczesnie da Ci pewnosc i przekonanie ze to mozliwe. Zacznij od jednej sesji a potem bedzie juz latwiej dla Ciebie:)


zielony54
Dołączył: 27.08.2007

Też kiedyś grałem automatycznie i zdarzało się, że zaraz po wykonaniu akcji żałowałem, że nie mogę cofnąć czasu. Zlikwidowałem ten problem poprzez wprowadzenie procedury podejmowania decyzji, która wygląda mniej więcej tak:

1 Jaka jest wysokość blindów
2 Ile mam BB
3 Ile mają bb przeciwnicy przede mną wykonujący akcje lub ile mają Ci za mną kiedy ja jestem pierwszy w rozdaniu
4 Ocena zakresów przeciwników na podstawie statów
5 Pytanie do siebie czy ta decyzja jest na pewno wg mnie poprawna i czy jeśli przegram to na pewno nie będę miał do siebie pretensji

Po takiej krótkiej analizie nawet jak przegram rozdanie to zwykle nie mam sobie nic do zarzucenia i dalej gram swoje. Tilt złapał mnie tylko raz w życiu było to jakoś w połowie 2008 roku od tamtego czasu nigdy nie miałem z tym problemu.

Ja akurat jestem graczem SNG więc wiadomo, że każdy może sobie kombinować i wymyślić swoją procedurę.