Przejdź do forum
sukcesy i porazki
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] sukcesy i porazki

2 Posty
2 Użytkownicy
0 Reakcje
920 Wyświetlenia
Mlody87
Dołączył: 16.03.2008

Witam,
moze zaczne od tego, ze przedstawie siebie jako gracza. Uwazam, ze jestem graczem ogarniajacym i swiadomym. Wiem o co chodzi w pokerze, zdaje sobie sprawe z long runu zwlaszcza w mtt i w tym roku postawilem sobie zadanie aby kazda decyzja byla podejmowana tylko i wylacznie pod wzgledem jej poprawnosci a nie w zaleznosci od nastroju, widzimisie itp.

Pod koniec zeszlego roku przezywalem straszny okres i prawie zbankrutowalem. Po tym jak gralem turnieje mtt za 30$ musialem zejsc na najnizsze stawki i powoli odbudowywac rolla grajac HU po 2$. Udalo sie. Po pobudowaniu rolla wygralem dwa turnieju a w tym roku odnioslem najwieksza wygrana wynoszaca 2k$.

Po tej wygranej czulem sie rewelacyjnie. Roll stal sie bezpieczny a ja wiedzialem, ze podejmujac poprawne decyzje w long runie bede wygrywac.

Niestety przyszedl znowu gorszy okres. Karty przestaly wspolpracowac, najprostsze podwojnie wydaje sie nie mozliwe kiedy po raz kolejny 3 outer spada przeciwnikowi na river.

Pojawila sie olbrzymia frustracja, uczucie bezradnosci, bezsilnosci a takze powatpiewanie w to, ze poker to gra umiejetnosci.

Co najgorsze mimo, ze gram zgodnie z BM to pojawila sie tez obawa, ze moze powtorzyc sie to co wydarzylo w zeszlym roku (czyli ze roll stopnieje mi do zaledwie 100$ ;) ). O dziwo nie wplywa to na podejmowane przezemnie decyzje ale kazda porazka staje sie coraz bardziej frustrujaca bo "przeciez podejmuje poprawne decyzje a i tak dostaje po tylku".

Dlatego mam pytanie czy mozecie dac mi jakies rady w jaki sposob sie motywowac do gry i jak podtrzymywac w sobie jak najdluzej ten stan i uczucie kiedy po wygranej czuje sie jakbym mogl poleciec i rozbic WSOP'a? :)


1 odpowiedź
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Witam, moze zaczne od tego, ze przedstawie siebie jako gracza. Uwazam, ze jestem graczem ogarniajacym i swiadomym. Wiem o co chodzi w pokerze, zdaje sobie sprawe z long runu zwlaszcza w mtt i w tym roku postawilem sobie zadanie aby kazda decyzja byla podejmowana tylko i wylacznie pod wzgledem jej poprawnosci a nie w zaleznosci od nastroju, widzimisie itp.

Zdajesz sobie sprawę na poziomie logicznym czy emocjonalnym? Praca na PS nauczyła mnie tego ze bardzo często niektórzy gracze zdaja sobie z czegos sprawe, ale mimo tego tego nie akceptuja.

Pod koniec zeszlego roku przezywalem straszny okres i prawie zbankrutowalem.

Od razu zapala się u mnie czerwona lampka. Czy aby na pewno był to straszny okres? A co się dzieki niemu nauczyłeś? Znajdz minimum 10 rzeczy czego Cie nauczyl ten okres i pozbądź się przymiotnika straszny.

Po tym jak gralem turnieje mtt za 30$ musialem zejsc na najnizsze stawki i powoli odbudowywac rolla grajac HU po 2$. Udalo sie. Po pobudowaniu rolla wygralem dwa turnieju a w tym roku odnioslem najwieksza wygrana wynoszaca 2k$. Po tej wygranej czulem sie rewelacyjnie. Roll stal sie bezpieczny a ja wiedzialem, ze podejmujac poprawne decyzje w long runie bede wygrywac. Niestety przyszedl znowu gorszy okres. Karty przestaly wspolpracowac, najprostsze podwojnie wydaje sie nie mozliwe kiedy po raz kolejny 3 outer spada przeciwnikowi na river.

Za bardzo uzależniasz swoje samopoczucie od wynikow. Przeczytaj mój ostatni post w tym temacie – chodzi o to żebyś zaczal rozumiec mechanizm uzależniania się od wynikow. Wyniki to czynnik nie zawsze zalezny od ciebie. 2 przegrane flipy i odpadasz z turnieju. Uzależniając swój stan emocjonalny od wynikow, tak naprawde uzależniasz się od czynnika zewnętrznego na którego nie masz zadnego wpływu.

Pojawila sie olbrzymia frustracja, uczucie bezradnosci, bezsilnosci a takze powatpiewanie w to, ze poker to gra umiejetnosci.

Jako konsekwencja Twojego mindsetu i podejścia do gry. Przeczytaj posta którego poleciłem Ci wyżej.

Co najgorsze

A co jest najlepsze? Czego się nauczyłeś?

mimo, ze gram zgodnie z BM to pojawila sie tez obawa, ze moze powtorzyc sie to co wydarzylo w zeszlym roku (czyli ze roll stopnieje mi do zaledwie 100$ ). O dziwo nie wplywa to na podejmowane przezemnie decyzje ale kazda porazka staje sie coraz bardziej frustrujaca bo "przeciez podejmuje poprawne decyzje a i tak dostaje po tylku".

Jak byles maly to robiłeś w gacie to nie znaczy ze teraz tez robisz. Nie wnioskuj an temat przeszłości bo ograniczasz swoje standardy rozwoju. Jeśli zarabiałeś rok temu 1500zl/mc a w tym roku 2000zl/mc to wg twojego wnioskowania w przyszłym roku mógłbyś oczekiwac 2.5k na mc. A co jakbys zwiększył swoje dochody 4-krotnie? Nigdy tego nie zrobisz bazując na przeszłości. Planuj w oparciu o to co chcesz osiągnąć a nie w oparciu o to co było kiedys.

Dlatego mam pytanie czy mozecie dac mi jakies rady w jaki sposob sie motywowac do gry i jak podtrzymywac w sobie jak najdluzej ten stan i uczucie kiedy po wygranej czuje sie jakbym mogl poleciec i rozbic WSOP'a?

Nie mogę Ci dac takiej rady bo ona nie będzie dla Ciebie dobra i uzależni Cie od czynnikow zewnętrznych. Zamiast tego mogę poradzic Ci pozbycie się konceptu uzależniania samopoczucia od wynikow i maksymalne skupienie na rozwoju siebie, swojego mindsetu i umiejętności.

Pozdr