Przejdź do forum
Rozpracuj Lechu zag...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Rozpracuj Lechu zagadnienie swingow

5 Posty
3 Użytkownicy
0 Reakcje
958 Wyświetlenia
damianpat
Dołączył: 20.12.2007

ja to sobie sam już dobrze wytłumaczyłem, ale chcę żebyś Ty swoim mentorskim tonem i za pomocą kilku psychologicznych sztuczek rozegrał to zagadnienie na czynniki pierwsze, tak żebym mógł sobie to wydrukować i zerkać na nie

całość tekstu jest w blogu, ale tam nie wszyscy zaglądają
pozdro

Z Panadolem zastanawialiśmy się ostatnio nad problemem związanym z mindsetem, że nasza psychika źle księguje porażki, nasza gra się usztywnia i tracimy pewność siebie

wszystko przez patrzenie na pokera w krótkiej perspektywie i brak świadomości podstawowych prawideł gry

by ty zobrazować pokażę Wam sytuację, która mi się przytrafiła

dzień 1 1000 rąk +8BB/100
dzień 2 1000 rąk -6BB/100

razem 2000 rąk z 2 BB/100 (gdzieś tu chyba źle liczę)

czyli świetny wynik jak na fixa, biorąc pod uwagę jeszcze to, że rake wynosi prawie 3BB/100 a dobry rakeback na starsach to będzie myślę, że 35-40% czyli na pewno dodatkowy BB

dlaczego jednakże po drugim dniu czuję się zdruzgotany i zmuszony jestem wykluczyć się na parę godzin, by otrzeźwieć?

wszystko przez krótką perspektywę, zbawienna jest w tym przypadku zabawa hudem i uświadomienie sobie tego, że wciąż jesteśmy mocno do przodu

mimo wszystko wolałbym sytuację

dzień 1 1000 rąk 2BB/100
dzień 2 1000 rąk 2BB/100

ale tak się chyba nie da

pozdro


4 odpowiedzi
Urbi23
Dołączył: 13.02.2007

Napisane przez damianpat
dzień 1 1000 rąk +8BB/100
dzień 2 1000 rąk -6BB/100

razem 2000 rąk z 2 BB/100 (gdzieś tu chyba źle liczę)

Jak już, to 1BB/100 :), a resztę zostawiam Leszkowi

Pozdrawiam


damianpat
Dołączył: 20.12.2007

Napisane przez Urbi23

Napisane przez damianpat
dzień 1 1000 rąk +8BB/100
dzień 2 1000 rąk -6BB/100

razem 2000 rąk z 2 BB/100 (gdzieś tu chyba źle liczę)

Jak już, to 1BB/100 :), a resztę zostawiam Leszkowi

Pozdrawiam

dzięki, też tak myślałem, ale nie byłem pewien, dziwnie działa ta matematyka


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Ok Damian - to trochę większy temat, napiszę o tym jutro na spokojnie solidnego dużego posta, masz to jak w banku :)

Pozdr


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej :)

Zacznijmy od końca:

ale tak się chyba nie da

No właśnie chyba sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Gdyby tak się dało to poker nie byłby taki profitowy. W każdej działalności inwestycyjnej inwestor wymaga premii za ryzyko. Im większe ryzyko, tym zwykle większa oczekiwana stopa zwrotu. Dlatego jedni wybiorą bezpieczne lokaty bankowe dodatkowo gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny a inni zaczną inwestować w akcje. Ich ryzyko jest większe, ale potencjalne zyski również. Podobnie rzecz ma się do pokera. Twoje ryzyko jest bardzo duże. Nawet przestrzegając BRM i grając swoją A-game możesz stracić w kilka dni znaczny % kapitału i wiele osób nie jest w stanie tego znieść.

Grając w pokera i rozwijając się po prostu musisz iść do przodu pod kątem umiejętności. Wystarczy, że analizujesz swoją grę, oglądasz filmiki, wstawiasz rozdania, pracujesz z coachem, analizujesz swoją bazę i nie ma opcji, żebyś nie szedł do przodu. Pod kątem umiejętności Twój rozwój jest zależny tylko i wyłącznie od Ciebie i nikogo więcej. Jedyne co może Cię powstrzymać to Ty sam, Twój mindset i tilt. Dlatego też mindset jest taki ważny – z rozwojem umiejętności każdy sobie nie poradzi, ale naprawdę dużo osób. A z umiejętnościami i mindsetem już naprawdę niewiele.

I teraz najważniejsza rzecz – nie wszyscy w ogóle chcą pracować nad grą. Ale jak widać mamy całą masę graczy którzy poświęcają mnóstwo czasu i energii na rozwój swojej gry a mimo to większość z nich nie przekracza poziomu NL100 i adekwatnych poziomów w innych odmianach pokera (nie wiem jaki jest odpowiednik w fixie). Dlaczego tak się dzieje? No właśnie dlatego, że każdy z nich potrafiłby wygrywać gdyby codziennie był 1bb/100 do przodu a w momencie kiedy jednego dnia jest +8 a drugiego -6 to nagle się okazuje, że większość graczy drugiego dnia puści dodatkowe 4bb na tilcie i razem z RB skończy wszystko na breakeven. Wygrywanie kiedy idzie nam dobrze i mamy stałe profity nie stanowi problemu. Naprawdę dużo osób to potrafi. Dużo osób będzie potrafiło zrobić te 8bb/100 albo codziennie po +1bb. Różnica wychodzi wtedy kiedy trafia się ta sesja, którą Ty miałeś na -6bb/100. To jest właśnie moment kiedy wychodzi różnica między graczami bardzo dobrymi i wybitnymi a tymi którzy nigdy nie wyjdą ponad przeciętność. To właśnie w tej sesji poker testuje wszystkie Twoje największe słabości mindsetowe, emocjonalne i pokerowe.

To jest natura pokera, gdyby było inaczej to poker nie byłby nawet w połowie taki profitowy. Nie możesz tego zmienić, możesz się jedynie do tego dostosować i zrobić wszystko co możesz żeby zbudować mistrzowski mindset, tak, żeby -6bb/100 to było -6bb a nie -10bb po kilku spazach. To jest właśnie poker i ceną jaką płacisz za możliwość osiągania ponadprzeciętnych zysków w stosunku do innych form inwestowania pieniędzy. Największa umiejętność to radzenie sobie wtedy, kiedy nie idzie. I teraz wracamy do punktu wyjścia.

ale tak się chyba nie da

Może warto zapytać samego siebie: „Dlaczego to dobrze, że się tak nie da? I jak mogę na tym skorzystać?”

Teraz kwestia krótkiej perspektywy:

wszystko przez patrzenie na pokera w krótkiej perspektywie i brak świadomości podstawowych prawideł gry

Tu nie chciałbym się powtarzać, wszystko masz dokładnie opisane od A do Z w tym poście

I jeszcze ostatnia kwestia:

Z Panadolem zastanawialiśmy się ostatnio nad problemem związanym z mindsetem, że nasza psychika źle księguje porażki, nasza gra się usztywnia i tracimy pewność siebie

Rozbijmy to na czynniki pierwsze:

1) Co oznacza złe księgowanie porażek? Pod tym może kryć się cała masa rzeczy, np.:
-strach przed porażką
-postrzeganie porażki jako coś negatywnego zamiast jako feedbacku który pozwala Ci się czegoś nauczyć
-postrzeganie straty bankrolla jako porażki
-złe podejście do porażek wynikające z błędnego zdefiniowania swoich celów, np. założyłeś, że chcesz mieć jakiś bankroll a wówczas każdy BI oddala Cię od Twojego celu. Gdybyś założył budowanie umiejętności i mindsetu to byłoby inaczej

2) Nasz gra się usztywnia. Tu też jest cała masa rzeczy, których nie jestem w stanie rozkminić:
-co dla Ciebie oznacza usztywnienie gry, co konkretnie staje się sztywne?
-co się musi stać, żeby gra zaczęła sztywnieć?
-jak możesz ją z powrotem poluzować?
-w jakich okolicznościach gra zaczyna sztywnieć?

3) Tracimy pewność siebie
-tutaj na pewno pomoże Ci wklejony wcześniej post
-na czym opierasz pewność siebie?
-czym jest dla Ciebie pewność siebie?
-kiedy zyskujesz pewność siebie?
-kiedy tracisz pewność siebie?

Mam nadzieję, że to pytania pomogą Ci lepiej zrozumieć samego siebie i Twoje mechanizmy, w razie czego pisz dalej i będziemy wówczas pracować nad tymi 3 punktami

Pozdr