Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poker jako Hobby

233 Posty
72 Użytkownicy
608 Reakcje
26.3 K Wyświetlenia
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007

Siema Forumowicze!

Rotakes z tej strony i chyba 4 podejście do blogowania :P Ostatniego bloga miałem chyba w 2013, niestety przepadł bez wieści jak jego poprzednicy :P

Dlaczego zakładam nowego bloga?
Po kilku miesięcznej przerwie w grindzie który zakończył się w październiku zeszłego roku, postanowiłem wrócić do tego hobby, bo jest po prostu dobre :P a jak to mówią, dodatkowa kasa nie boli :P

Po raz pierwszy mam okazję grać po prostu hobbystycznie. Nie musząc grindować jak poje*any i muszę powiedzieć, taka gra sprawia przyjemność, coś czego nie czułem przez ostatnie 2 lata gry.
Widzę ostatnio na forum masę tematów, typu: „Czy warto zaczynać grę jeśli poziome jest teraz wyższy niż [wstaw cokolwiek]?”, „Czy warto rzucać pracę na rzecz zostania poker pro?”, „NL2 nie do przejścia”, „Jak wyglądają poszukiwania pracy człowieka z kilkuletnią luką w CV” itp. itd...

W kolejnych postach postaram się opowiedzieć jak to wygląda z mojej perspektywy... czyli człowieka, który miał na początku więcej szczęścia niż rozumu, którego poker był jedynym źródłem utrzymania przez ponad 9 i który zdecydował się w końcu pójść do pracy jak zwyczajny szary obywatel xD

Grał będę raczej niewiele czytaj 50-80kh max miesięcznie, bo że tak powiem po pracy nie zawsze ma się ochotę, a jeszcze trzeba pobiegać, poczytać, poćwiczyć, wyjść na miasto, spędzić czas z dziewczyną, czyli po prostu prowadzić życie xD

Co będzie na blogu?

  • na pewno jakieś rozkminy pokerowe, bo w końcu mam na nie czas :P
  • pochwalę się też raz na jakiś czas co tam sobie wymodziłem, bo wieczorami lubię uczyć się nowych technologi i pisać różne programiki
  • wszystko co ciekawe nawinie się pod rękę

Jak idzie gierka?
Zacząłem grać 12 lutego z rollem pozbieranym ze wszystkich krzaków i miałem niecałe 80$. Stwierdziłem, że to aż nadto na nl5 więc rozpocząłem grind. Jak poszło, widać na obrazku poniżej:

Zgodnie z BRM zszedłem niżej xD, 2 dni pokutowałem na NL2, po powrocie na NL5 ciągnę grubo ponad 10bb+ Więc jestem dobrej myśli:

Spoiler

Krótkie FAQ, bo wiem że może to nurtować potencjalnych czytelników (kolejne pytania będą podlinkowywane do kolejnych postów):

Grasz od 2007 i siedzisz na micro?! WTF?!

Spoiler

No cóż, że tak powiem przez te lata grałem chyba wszystkie możliwe odmiany i rodzaje pokera jakie tylko były dostępne w internecie. Gdzieś tam w środkowej części mojej „kariery” miałem zdecydowanie najlepsze wyniki, były shoty nl200, było podkradanie blindów na nl400 i mimo że posiadałem rolla na nl1000 – zdobytego głównie w turniejach, to nigdy nie odpaliłem tych stawek. Po prostu nie czułem się z tym dobrze xD Zdecydowanie najgorszym rokiem był rok 2012 kiedy postanowiłem się przenieść na stałe na PokerStars... w ciągu tego roku byłem ponad 100bi pod EV na samym NL50 zoom FR, potem oczywiście zdarzały się miesiące z większymi różnicami, ale już nawet nie liczę na to, że kiedykolwiek zostanie mi cokolwiek zwrócone :P wiem tylko że w nieskończoności prawdopodobieństwo tego zdarzenia jest niezerowe... i to mi wystarcza xD
Od tamtego czasu moja gra to równia pochyła co roku stawki niżej, a ostatni rok wstyd się przyznać ale miesiąc często zaczynałem od nl2 żeby pod koniec siedzieć na nl10 czy nl25 i znowu wypłacać połowę rolla na życie. Gdy pewnego pięknego popołudnia zajrzałem na saldo i zobaczyłem niecałe 20$ a było już grubo po 15-tym, rozpocząłem grind na nl2,nl5,nl10 i przed 30 shotowałem już 25, ale tego miesiąca po raz pierwszy od nie wiem kiedy przeszło mi przez myśl, że może już czas to popier*olić i pójść jak normalny człowiek do pracy. Pracę znalazłem ale jak jej szukałem to opowieść na inny post, bo nie chcę widzieć wszędzie tldr;

Jakich zasad trzymasz się podczas gry, że masz tak ch*jowe wyniki?

Spoiler

Najważniejsza zasada jakiej przestrzegam, to nigdy nie wpłacać na żadne hazardy, pokery i inne, po prostu nie ma ch*ja i nawet jak będę musiał pokutować na NL2 przez własną głupotę przez kilka dni żeby z tych centów znowu zrobić rolla to po prostu tak zrobię. Gdybym wpłacał chociaż to co wcześniej wygrałem, to pewnie pokonywałbym stawki zdecydowanie szybciej.

No i te dotyczące BRM – minimum 6BI na limit!

Boobs or butt?

Spoiler

Zgadnij... :f_love:

Coming soon:

Tyle na dzisiaj, GL! na stołach! :f_cool:


Odpowiedz
Cytat
232 odpowiedzi
Redwinee
Dołączył: 18.11.2015

Zapowiada się kozacki blog, instant kropka :f_drink:

Przy okazji foto pierwsza klasa :D


Odpowiedz
Cytat
ShakeMeDown
Dołączył: 22.01.2011

.


Odpowiedz
Cytat
MWaler
Dołączył: 10.04.2012

:f_drink:


Odpowiedz
Cytat
xDUSZEK
Dołączył: 14.11.2014
DrWiktor
Dołączył: 21.05.2015

.


Odpowiedz
Cytat
niemambopoco
Dołączył: 22.12.2010

.


Odpowiedz
Cytat
MaDeIn1995
Dołączył: 07.10.2014

.


Odpowiedz
Cytat
Siekier24
Dołączył: 13.03.2011
Michasia
Dołączył: 27.10.2009
Odpowiedz
Cytat
CichyKloszard
Dołączył: 25.03.2009

przez te poślady musze zostawic krope:)
Pozdro


Odpowiedz
Cytat
boskibogdan
Dołączył: 21.06.2015

:f_drink:


Odpowiedz
Cytat
psychonauta
Dołączył: 12.07.2008

Powiedz cos o plusach i minusach zycia poker pro z twojej perspektywy. Dlaczego postanowiłeś traktować pokera jak hobby?


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007

O rany ile lików! Dzięki wszystkim i każdemu z osobna! ^^
Powiedziałbym, że motywuje mnie to do czegokolwiek, ale nie chcę was okłamywać xD

Na wstępie: Wszystko co poniżej tyczy się mojego spojrzenia na pewne sprawy.

Jak wiadomo najpierw obowiązki potem przyjemności, więc zaczniemy od pierwszego pytania w FAQ:

Czy warto zaczynać gierkę w czasach kiedy poker jest taki trudny?
Nie pamiętam od ilu lat to pytanie pojawia się regularnie rok, w rok. Wiecie co mówili w 2009? Nie zgadniecie... ano mówili tak: poker już taki trudny, kto zrobił swoje siedzi na szczycie i kosi tych niżej, czy warto teraz zaczynać? - a wiemy przecież, że to były złote czasy pokera! Wiadomo, że w najbliższych latach raczej nie zapowiada się na jakikolwiek boom, porównywalny do tego w latach 2008-2010, i przez wszelakie regulacje prawne raczej jest to bardzo mało prawdopodobne. Niemniej jednak trzeba przyznać, że poker ma się jeszcze w całkiem niezłej kondycji. Wielu z tych którzy grindują do dzisiaj wróżyli mu rychły koniec przed 2015,i co? Ano nic...

Nikt nie przeczy temu, że poziom niesamowicie się podniósł, gdzie w roku 2008 miałem odpalony 1 stolik a obok przeglądarkę z siłą układu rąk i grałem BRM z 2-3BI na limit i to w zupełności wystarczało żeby kosić nieco większy hajs, niż teraz kiedy wiem co to 3bet,4bet,sqz, call down, gto, spr, squeeze, float, blind war, equity, feq itd... gram 24 stoły a zarabiam i tak mniej xD Ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że to po prostu ja nie poszedłem z duchem czasu i w pewnym momencie postawiłem na wygodnictwo a nie rozwój... cóż kolejny z błędów młodości, a to tylko jeden z wielu! :P

Odpowiadając jednak na pytanie: niekoniecznie warto od razu wszystko rzucać i próbować pływać w głębokiej wodzie, ale na pewno jedno co warto to: SPRÓBOWAĆ! A nuż okaże się, że masz do tego smykałkę i przeskoczysz kilka stopni na drabince w mgnieniu oka. Sam kilka osób namówiłem do pokerka, że warto spróbować - po pół roku wyprzedzali mnie o kilka stawek, rzucili studia, pojechali do Tajlandii, niektórzy do teraz tam siedzą i mają się całkiem nieźle, a to tylko dlatego, że spróbowali! Także jedna rada, nie wierzcie w to co mówią, przekonajcie się na własnej skórze, a nuż to wy będziecie trudnymi przeciwnikami dla innych, bo po prostu będziecie mieć do tego smykałkę :D Więc reasumując: SKOŃCZ PIER*OLIĆ, ŻE COŚ JEST TRUDNE PÓKI NIE SPRÓBUJESZ! :f_cool:

Powiedz cos o plusach i minusach zycia poker pro z twojej perspektywy. Dlaczego postanowiłeś traktować pokera jak hobby?

Jeśli miałbym być ze sobą i z wami w zupełności szczery to powiedziałbym, że przez te lata grindu, nigdy niestety nie doszedłem do tego „pro”. :( Prawda jest taka, że grałem, grindowałem, obijałem się o stawki, ale nigdy nie próbowałem się do tego naprawdę przyłożyć. Znaczy pamiętam 2 okresy kiedy naprawdę postanowiłem coś zmienić, marzec 2013 pamiętam doskonale, bo jak spojrzę w kajecik to widzę dokładnie ile czasu wtedy poświęciłem na naukę, miałem wtedy naprawdę dobre wyniki. Do wakacji grałem regularnie nl50 z rollem ponad 80BI gdzie w marcu budowałem rolla od nl2, ale potem przyszedł pomysł, że warto odpocząć i pojechać do włoch polatać na paralotni, tak też zrobiłem. Trochę kasy tam zostawiłem, miałem też mały wypadek, przez co musiałem wypłacić dużą część rolla na naprawę kolana, a na domiar złego postanowiłem po powrocie zacząć od nl25 z 40bi, co bez rozgrzewki okazało się bardzo złym pomysłem - taki ze mnie pros xD (tytułem wstępu)

Ale żeby nie przynudzać:
Plusy:
Jesteś panem swojego losu, nie masz nad sobą nikogo, kto mówi Ci co, jak i kiedy masz robić.
Możliwość organizacji czasu, robisz co chcesz i kiedy chcesz – oczywiście to tylko przy rozsądnym planowaniu, bo jak zwykle to broń obosieczna, jak nie rozplanujesz sobie dnia, tygodnia itd. to tym więcej czasu stracisz :P
Masz czas na rozwój swoich pasji i szczerze to do mnie zawsze najbardziej przemawiało, uwielbiam programować, ćwiczyć, czytać książki oglądać filmy i czasami tracić dużo czasu na seriale, to samo mogę robić teraz chodząc do pracy, ale jest tego ze 3-4x mniej niż było :/ coś za coś...
Jeśli grasz dobrze i idzie Ci dobrze, nie dość że stać Cię na fajne rzeczy to masz czas się nimi bawić.
Jeśli podchodzić by do tego naprawdę profesjonalnie, to w ciągu kilku lat można by odłożyć na jakiś fajny biznes czy przy odrobinie szczęścia przejść na emeryturę przed 35, ale nie oszukujmy się to będą jednostki jak w większości dziedzin. I to byłoby plusem, które biłby wszystkie inne na łeb na szyję.

Minusy:
Największym jest takie poczucie, że nie robisz nic konstruktywnego. Oczywiście nie chcę tutaj rozpoczynać jakiejś gówno-burzy, bo wiem, że jeśli gra się profesjonalnie to robi się to w określonym celu, np. odłożeniu na własny biznes, czy zapewnienie zdecydowanie lepszego bytu swojej rodzinie, niż można by osiągnąć w standardowy sposób. Problem pojawia się jednak wtedy gdy po kilku latach patrzysz na swoje konto, a tam nie ma odłożonej większej gotówki, i mówiąc większej nie mam na myśli kilkudziesięciu czy nawet kilkuset tysięcy, bo za tyle życia na własnych warunkach nie zbudujesz.
Na drugim miejscu postawiłbym tą nazwijmy ją „niepewnością finansową”. Tego w ogóle się nie czuje na samym początku, też tak miałem. Wiedziałem, że jak coś pójdzie nie tak to zejdę niżej i odkuję – i tak zawsze było. Problem pojawia się wtedy kiedy przychodzi jakiś większy wypadek losowy, i trzeba naruszyć te rezerwy. Pamiętam sytuację sprzed kilku lat, kiedy wszystko się układało, żarło niemiłosiernie, mówiłem dziewczynie, żeby szykowała sobie sporo wolnego czasu, bo na wakacjach trzeba będzie zwiedzić trochę świata i się porządnie zabawić... a tutaj na 2-3 miechy przed wakacjami nic nie żre, spadasz ze stawek, naruszasz rezerwy, naginasz BRM, żeby szybko odrobić i zaraz przed wakacjami mimo że stać by Cię było na te plany, to trzeba by na to poświęcić 70% rolla i trzeba z tego rezygnować... nie wróżę nikomu tak zjeb*ania planów nie tylko sobie ale i komuś z waszego najbliższego otoczenia. Aż głupio przez jakiś czas w lustro patrzeć.

Mimo że minusów jest zdecydowanie mniej, to mają zdecydowanie większe wagi, dlatego też zdecydowałem się na pracę :P Jeśli masz < 25lat, możesz wszystko. Możesz sobie próbować czego chcesz i nie ponosisz za to jakichś większych konsekwencji – co najwyżej tracisz to co masz, a przeważnie jeszcze nie masz tego za wiele (chodzi o rzeczy materialne xD).
Gdy jednak przekraczasz tę barierę, wypada do życia podejść bardziej poważnie, przede wszystkim trzeba wykonać uczciwy rachunek zysków i strat. W moim przypadku okazało się, że nie dość że nie odłożyłem żadnego większego hajsu, to jeszcze powoli zaczynałem prowadzić nieco degeńskie życie grindując nl2 żeby mieć za co rachunki opłacić xD

Dlaczego postanowiłeś traktować pokera jak hobby?

Spojrzałem na swoich znajomych, tych którzy poszli do pracy jeszcze przed studiami, i tych którzy po studiach poszli rozkręcać swoje kariery. Większość z nich, mówię o znajomych z wydziału zarabia te minimum 6,5k+ netto. Mają powykupowane mieszkania, postawione domy, mają dzieci i zdaje się prowadzą całkiem „spoko” życie z pewną przyszłością ( na ile oczywiście można być pewnym w naszym kraju, jakiejkolwiek przyszłości).
Z drugiej strony jestem ja – mimo wielkich planów, wszelkiego przekonania że musi się udać, niestety się nie udało xD Reasumując, oni poszli standardową ścieżką i mają wszystko co chcieli, ja poszedłem na przekór wszystkiemu po swojemu i niestety wyszedłem na tym zdecydowanie gorzej.

Ktoś bardzo mądry powiedział kiedyś: „Tylko głupiec robi ciągle to samo i oczekuje innych rezultatów.”

W moim przypadku trzeba było skończyć z robieniem z siebie głupca :P

Gdybym grał teraz nl200+ i wiedziałbym, że będę dzięki temu zapewnić byt rodzinie to grałbym pewnie dalej. Ale w aktualnej sytuacji ciężko byłoby mi spojrzeć w oczy choćby rodzicom dziewczyny i opowiadać bajki o tym co to ja nie osiągnę.

Pokerowo:
Nadal idzie zajebiście, chociaż grania prawie nie było, bo to pierwszy całkowicie wolny wieczór od niedzieli xD
Właśnie zauważyłem, że straciłem na posta ponad 30min i nie jest w ogóle jakkolwiek składny... :f_cry: Ale nie mam czasu go poprawiać, bo już palę się do gry! :f_cool: Następne będą bardziej przemyślane - obiecuję! :f_cool:

Dla tych co nie lubią czytać i są wzrokowcami xD Mała motywacja do ćwiczeń:

Spoiler

Mam jeszcze 3h więc godzinka grindu mi się należy :f_p: zatem GL! Widzimy się na stołach :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007

Siemaneczko!

Muszę się pochwalić, że dzisiaj zej*ałem jak na osobę po informatyce pewną sprawę na maksa xD Ostatnio „zepsułem” router więc dzisiaj wracając do siebie, postanowiłem tę sprawę załatwić na szybko. A na szybko dlatego, że śpieszyłem się na freerolla na jakimś krzaku. Wchodzę do sklepu, rozglądam się, patrzę router, sprawdzam parametry, sprawdzam ilość gniazd, czytam o dodatkowych funkcjach. Podoba mi się więc podchodzę do kasy płacę... a na mieszkaniu po podłączeniu „małe” rozczarowanie... zakupiony router nie posiadał nawet najważniejszej dla mnie funkcji klienta wifi :facepalm: ... na turniej się nie załapałem bo nie miałem jak, net do tej pory chodzi jak by nie chciał, więc postanowiłem coś napisać, bo ubiłem jak na 3tyg dużą próbkę na micro...

Dzisiaj będziemy rozmawiać o tym czy NL2 jest faktycznie nie do przejścia... :coolface:

Zaznaczam iż jest to tylko i wyłącznie moja opinia. Bazując na swoich doświadczeniach z ostatnich 3 lat, kiedy to z micro musiałem wydobywać się niejednokrotnie, mogę stwierdzić, że gra na tych stawkach na przestrzeni lat nie uległa drastycznym zmianom. Biorąc pod uwagę to, że na tych limitach jest stały dopływ nowych graczy, którzy chcą po prostu spróbować, jak to wygląda, raczej nie ma się spodziewać że coś się w najbliższej przyszłości zmieni. Jedyna różnicą jest to że winrate z roku na rok będzie raczej niższy. Jeszcze 2 lata temu można było mieć 18bb+ grając 24 stoły, teraz jest to koło 15bb.
Jeszcze w zeszłym roku, miałem ze 3 miesiące gdzie musiałem grać te nl2, żeby mieć za co rachunki opłacić (tak, wiem... degeństwo pierwszej klasy, ale co zrobisz xD) rozegrałem tam około 300kh ze średnim winratem 13,98. Tak wiem, wypadałoby pochwalić się wykresem i tak dalej, ale od razu tłumaczę, że takowego nie posiadam (nie, nie dlatego, że jak większości w kluczowych momentach pada baza :P ale dlatego, że na początku każdego roku robię reset kompa i nie wgrywam starych baz, bo jest mi to do szczęścia nie potrzebne). Wszystkie swoje ręce mam gdzieś tam skitrane na dysku, bo jestem z tych lubiących dane i statystyki xD. Gdyby mi kiedyś przyszło do głowy wygenerować wykres lifetime ze swoich 8mln rozegranych rozdań to będę mógł to zrobić xD Ale nie chcę się dobijać, więc jeszcze nie teraz :P

W tym roku zagrałem tam tylko 14240 rozdań i trwało to około 9,5h grając 24 stoliki i kilka zoomów. Grałem łącznie 3 wieczory. Wynik: 12,3bb/100. Dlatego też uważam, że nic się nie zmieniło. Mam nadzieję, że już nie będę musiał tam wracać i zbierać większej próbki, dlatego to by było na tyle NL2 xD

Ale żeby nie było, że jest to zupełnie bezkonstruktywny post, to podam dla micro graczy kilka tipów, których wypada się trzymać, aby nie zwariować na tym limicie:

  • Oznaczaj graczy – nie musi to być jakiś super rozbudowany system, ale oznaczaj NITów! Najlepiej na czerwono. Jeśli na stole jest ich przynajmniej 3, zamykasz i odpalasz kolejny.
  • Jaki stolik odpalić? - na tym limicie nie ma to najmniejszego znaczenia! Ja odpalam pierwsze 24 jakie się wyświetlają na liście i podmieniam, jeśli robi się „czerwono”.
  • Na czym się skupić? Najważniejsze jest ogrywanie graczy NAJSŁABSZYCH! Staraj się z nimi grać jak najwięcej, odpuszczaj potyczki z graczami którzy coś kumają i sprawiają problemy. Po co w ogóle się niemi przejmować, jak przy dobrych wiatrach za 5 dni będziesz limit wyżej, a oni nadal będą siedzieć na nl2 i udowadniać wszystkim że mają największe cojones xD
  • Czego nigdy ale to nigdy nie robić? Sam robiłem to wielokrotnie... ktoś powiedział, że trzeba grac agresywnie bo idzie znacznie szybciej robienie dolarów, więc co robiłem? Odpaliłem na wykresach czerwone linie i dbałem o to żeby była przynajmniej na poziomie zera... -_- Po jakiego ciula?! Jakie to ma znaczenie?! Graj stylem jaki przynosi TOBIE najlepszy profit. Jeśli jest to 19/11 to graj tak, jeśli 32/28 graj takim stylem, tu nie chodzi o to żeby dążyć do jakichś perfekcyjnych statystyk itp. GTO zajmiesz się wyżej, będziesz grał zgodnie z jego zasadami, statystyki same się unormują, koniec filozofii.
  • No i na micro najważniejsza zasada: Graj głównie kartami! 4Betowanie, blefowanie, 3 barelle z air wyglądają dobrze tylko na screenach. NL2 jest tylko po to żeby je przejść!

Zapamiętałeś?! Nie?! To masz tu skrót zapisz sobie w notatniku i miej odpalony pod stołami:
UNIKAJ: Nitów i blefowania
STARAJ SIĘ: grać solidnie

Tutaj jeszcze przykład tego żeby nie skupiać się na liniach jak niebieska, czerwona, zielona itp. To jak ogólnie będzie wyglądał wykres w dużej mierze będzie zależało od tego jakie gry gracie i z jakimi przeciwnikami, tutaj moje nl5 z tego roku

Spoiler

Dodam tylko, że (wydaje mi się) że gram dokładnie tą samą strategią, mieszam stoliki różnie, jak nie czuję się skoncentrowany to gram np. 16 zwykłych i 2 zoomy, czasami 4 zoomy i jeden zwykły. Statystyki są identyko: 24/18/6 a różnicę na wykresach widać gołym okiem! Co z tego wynika? Co z tego wynika?!? Ano to, że weź ku*wa już wyłącz te kolorowe kreski i skup się na podejmowaniu dobrych decyzji! A za kilka dni pomyślisz sobie: „Co ja pierd*oliłem jeszcze kilka dni temu... lepiej usunę swoje posty z PS” xDxD

Ok, jak ten post przejdzie przez mój net to będzie zajebiście... tymczasem ja idę w kimkę śnić o górach...

Spoiler

GL na stołach! :f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
Spiderro
Dołączył: 23.12.2011

Dobry blog. Fajnie się czyta. :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
Pacx93
Dołączył: 27.12.2011

Kropa. U mnie sytuacja jeżeli chodzi o podejście jest podobna. Przez studia traktowałem pokera jako hobby i się fajnie dorabiało. Jak zaczęło się robić więcej wolnego czasu to sobie po prostu więcej grałem. Niestety w maju ubiegłego roku mimo, że nadal coś sobie tam wygrywałem i pewnie by mi starczało to po prostu przejadłem się grą + tak jak piszesz miałem wrażenie, że inni idą do przodu, a ja stoję. Jasne, że nie poświęcałem na pokera tyle czasu ile najlepsi, ale się nie łudziłem co i jak.

Od maja zrobiłem przerwę, w lipcu bodajze ogłoszono projekt ustawy. Stwierdziłem, że nie ma co i trzeba coś ogarnąć, pochodziłem sobie na jakieś dodatkowe zajęcia i na jednych z nich kumpel zbudował pseudo Spotify w sumie 2h. I tak wrócił bakcyl na programowanie z lat młodzieńczych + teraz jak już to ogarniam to sobie od końca lutego odpalam poksa na 1-2h dziennie i czuję się z tym lepiej.

Także gl! :) I tak, skoro PLO2 z rakiem jest do przejścia to NL2 raczej też :D


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007

Dzięki Panowie! ^^

@Pacx93 Na studiach, na moim wydziale to chyba 1/3 osób tak dorabiała, z tym że oni po ich skończeniu wzięli się za życie. Ja niestety pociągnąłem temat kilka lat za długo xD Co do Omahy to w ten weekend też coś pograłem, lubię tę gierkę... kiedyś też grałem plo25 pod rakeback, ale po feralnej sesji pamiętam że poleciałem 28bi w niecałe 2k rąk przy dodatnim EV i to spowodowało powrót do holdema :P PLO2 nie dla mnie, za duża drobnica w ten weekend musiałem szybko wyrobić rake żeby dostać bilety do turków więc pograłem plo4:

Spoiler

Ok, teraz post na luzie, chciałem się pochwalić wykresem, bo takiego ładnego to jeszcze nie miałem... a nie wiem ile to potrwa, więc chcę mieć pamiątkę xD
NL2 jak wiemy nie do przejścia, za to na nl5 można już grać na luzie :D

Wykres od 16 lutego od godziny 18:00 gdy postanowiłem zejść na nl2 według BRM, bo roll sięgną 14$ z hakiem xD

Bardzo ważna pytanie: Jak zobaczyć ID posta , żeby móc je podlinkować w pierwszym poście bloga? Chciałbym zrobić taki spis treści, ale coś mi nie wychodzi xD Jak ktoś ogarnia to niech się podzieli wiedzą :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
7WaysToWin
Dołączył: 18.12.2013
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007

Tak dzięki! ^^ O dziwo poinformowano mnie o tym już minutę po poście na skypie :f_ugly:


Odpowiedz
Cytat