Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Dupa

482 Posty
128 Użytkownicy
0 Reakcje
44.3 K Wyświetlenia
damianpat
Dołączył: 20.12.2007

Napisane przez Pawellipa

Napisane przez damianpat
i tak wszystko przejebiesz
idź do terapeuty, albo do AH,

nie męcz się człowieku, szkoda Twojego życia

Masz Ent motywację pokazać tej forumowej zrzedzie co od tego czasu co przestał być modem cały czas łazi po forum i patrzy gdzie by tu pozrzędzić ,że się myli.A po za tym przypominam Ci , że z tym forum żegnałeś się już parę razy odszedłbyś godnie , a nie robisz zamęt ,że odchodzisz fiszaki płaczą a ty za dwa dni znowu nabijasz posty.

;) zabawny jesteś ;)


Pawellipa
Dołączył: 07.03.2009

Ty jesteś zabawny z tymi swoimi merytorycznymi przekazami dla Enta . Piszesz jakbyś znał go lepiej niż on sam siebie.


hellYeahEnT
Dołączył: 28.03.2008

No ja wiem, ze to z sympatii.

Odpowiadajac na Twoje pytanie: Ja podchodze do tego, ze im dluzej probuje tym wieksza szansa, ze za ktoryms razem mi sie uda. Mam nadzieje, ze to bedzie tym razem i tego sie trzymam jak najmocniej potrafie.

Odnosnie tego rozdania z KJ to poddalem sie na river dajac check i spodziewalem sie check behind od jakiegos AT/AJ, ale zabetowal i nie widzialem za bardzo reki ktora tak zagra. Moze AK. Ale nawet AK ma dosc ciezki call jak dostanie check/raise na river po cb i 2nd barrel. Tak sobie to wymyslilem =)


arturh
Dołączył: 13.01.2009

który pierwszy zrobi laske :D


arturh
Dołączył: 13.01.2009

Napisane przez hellYeahEnT

Mam nadzieje, ze to bedzie tym razem i tego sie trzymam jak najmocniej potrafie.

Ogarnij kropka, wrzuc sobie wyniki nanonoko na PTR dla motywacji i dajesz.

A za rok może NL10k cie przywita.


Shuma87
Dołączył: 30.03.2009

ENT RADZI :D

"Moim zdaniem jezeli chcesz wygrywac musisz podejsc do tego profesjonalnie. Ta profesjonalna gra moze byc wyrazona planem o ktorym wspominasz.

Ten pierwszy punkt mozna bardzo rozbudowac. Dla mnie Gram aby wygrywac i zarabiac a przy tym dobrze sie bawic mozna by rozbic na czynniki:

- Gram aby wygrywac i zarabiac =

Nie gram kiedy jestem zmeczony

Nie gram kiedy jestem pijany/mam kaca

Przygotowywuje sie do wygrywania poprzez polepszanie swojej gry z dnia na dzien - Nie gram bezmyslnie, lecz staram sie uczyc na bladach jak najszybciej

- A przy okazji czerpac z tego przyjemnosc =

Nie gram kiedy mam slabszy dzien i wcale nie mam na to ochoty na gre (nie gramy po to, zeby tylko grac)

Moje otoczenie nie przeszkadza mi i gram w przyjaznej atmosferze

Mysle, ze podlapalas moj sposob myslenia. Mozesz sobie stworzyc swoja liste punktow, ale jest 1 warunek, zeby to mialo sens - Musisz sie tego bezwglednie trzymac . Inaczej to nie ma sensu. Profesjonalne podejscie, pamietaj"


kondziorf
Dołączył: 13.04.2009

Hej EnT,
Czytalem o gosciu ktory 4 razy zbankrutowal zanim dorobil sie fortuny na giełdzie.

Jak ci sie bedzie nudzic grind to mam BRM w sam raz dla ciebie :]

Wydzielasz 400$ na stol myslowo jako twoj nowy BR.
Wyłączasz opcje autodokupowania w sofcie.
i zaczynasz grac na nl400
jak masz kasy na tym stole na wyzszy limit to zmieniasz na wyzszy
jak kasa spada na nizszy to schodzisz na nizszy
wszystko w obrebie jednego stolu

Możesz sobie pogamblowac za cene max 1BI nl400


hellYeahEnT
Dołączył: 28.03.2008

Shuma87 : Taka lista ma bardzo duzy sens rzeczywiscie, ale jezeli wiem, ze bede sie jej trzymal w 100%. Kiedys tak sprobowalem i byl w niej punkt nie gram w pokera dopoki nie bede przygotowany do gry na 100% - i nie gralem przez 2 tygodnie bo zawsze mi cos przeszkadzalo

kondziorf: To mowisz, ze jeszcze 2 razy i w koncu zaczne porzadnie grac ? :D

Wlasnie o to chodzi, ze jak mi sie bedzie nudzic grind to najlepiej bedzie jezeli nie bede gral w ogole, zeby odpoczac przed kolejnym farmieniem. Moze to glupio zabrzmi ale szkoda mi czasu, zeby grac tak na 1 stoliku (kij ze tiltujac trace jeszcze wiecej czasu, ale nie ma sie az takiej swiadomosci)


czaplap
Dołączył: 11.05.2008

Napisane przez hellYeahEnT
Bo kto by oddal np 3 lata swojego zycia za 1,000,000zl ? No ja nie :)

Bardzo zainteresowało mnie to zdanie. Szybka kalkulacja: 1000000PLN/3lata=333333PLN/rok=27777PLN/miesiąc=926PLN/dzień. Myślę, że stawki więcej niż przyzwoite. I tutaj pewna myśl. Podporządkowujesz się grze czy czemukolwiek za tę kwotę absolutnie (powiedzmy, że w miesiącu robisz sobie 2 dni wolne, ponieważ nawet absolutne podporządkowanie ma jakieś granice). Powiedzmy, że nawet masz dziewczynę/żonę (jeśli dzieci to raczej trudno o takie podporządkowanie) i jest to osoba, której zależy na przyszłości to przez te 3 lata Wasze życie jest bardzo ciężkie. Lecz co się stanie jeśli wytrwasz/wytrwacie??

Masz 1M PLN. Nawet głupia lokata dająca 4% powyżej inflacji daje ci 3333 PLN na miesiąc czyli powiedzmy średnią krajową masz nic nie robiąc. Nie mówię tutaj już o znacznie lepszych możliwościach ulokowania tego kapitału, które przyniosły by sporo większe zyski. Po tych trzech latach masz dużo więcej czasu dla dziewczyny/żony niż gdybyś codziennie musiał 8 godzin przepracować. Masz tutaj perspektywę życia gdzie po trzech latach będziesz mógł może nie nic nie robić, ale robić wtedy kiedy będziesz miał na to ochotę (chociażby lokując kapitał we własnej firmie).

I teraz konkluzja czy nie jest to warte poświęcenia trzech lat?? Zamiast pracy przez całe życie aż do emerytury za jakąś niewysoką pensję. Zamiast codziennej monotonii, która spotyka niemal każdego w takiej pracy. Czy nie warto poświęcić trzech lat po to żeby dysponując kapitałem być dużo bardziej niezależnym?? Poświęcamy 20 lat życia lub nawet więcej na edukację, która ma nam zapewnić dobrą pracę a przede wszystkim dobrą płacę. Znaczna część ludzi jednak tego nie osiąga mimo dobrego wykształcenia i tak jak pisałem wcześniej grzęzną w tej codziennej monotonii za marne grosze.

Na koniec oczywisty wniosek. Nie każdy oczywiście ma taką możliwość aby za trzy lata zaangażowania się w coś otrzymać 1000000PLN jednak jestem przekonany, że każdy dobrze by się nad taką możliwością zastanowił i jednak zdecydowana większość poświęciłaby te trzy lata. Być może się mylę jednak ja beż większego wahania bym na to przystał. Chodzi tu o dylemat: krótkie podporządkowanie aby potem być bardziej wolnym czy całe życie ograniczonej (pozornej) wolności?? Każdy musi sam zdecydować.

Dobra czas kończyć tego posta bo wyszedł mi jeden z moich najdłuższych na tym forum a jeszcze strasznie filozoficznie się zrobiło _wink:


A1varo
Dołączył: 29.08.2008

Napisane przez czaplap

Napisane przez hellYeahEnT
Bo kto by oddal np 3 lata swojego zycia za 1,000,000zl ? No ja nie :)

Bardzo zainteresowało mnie to zdanie. Szybka kalkulacja: 1000000PLN/3lata=333333PLN/rok=27777PLN/miesiąc=926PLN/dzień. Myślę, że stawki więcej niż przyzwoite. I tutaj pewna myśl. Podporządkowujesz się grze czy czemukolwiek za tę kwotę absolutnie (powiedzmy, że w miesiącu robisz sobie 2 dni wolne, ponieważ nawet absolutne podporządkowanie ma jakieś granice). Powiedzmy, że nawet masz dziewczynę/żonę (jeśli dzieci to raczej trudno o takie podporządkowanie) i jest to osoba, której zależy na przyszłości to przez te 3 lata Wasze życie jest bardzo ciężkie. Lecz co się stanie jeśli wytrwasz/wytrwacie??

Masz 1M PLN. Nawet głupia lokata dająca 4% powyżej inflacji daje ci 3333 PLN na miesiąc czyli powiedzmy średnią krajową masz nic nie robiąc. Nie mówię tutaj już o znacznie lepszych możliwościach ulokowania tego kapitału, które przyniosły by sporo większe zyski. Po tych trzech latach masz dużo więcej czasu dla dziewczyny/żony niż gdybyś codziennie musiał 8 godzin przepracować. Masz tutaj perspektywę życia gdzie po trzech latach będziesz mógł może nie nic nie robić, ale robić wtedy kiedy będziesz miał na to ochotę (chociażby lokując kapitał we własnej firmie).

I teraz konkluzja czy nie jest to warte poświęcenia trzech lat?? Zamiast pracy przez całe życie aż do emerytury za jakąś niewysoką pensję. Zamiast codziennej monotonii, która spotyka niemal każdego w takiej pracy. Czy nie warto poświęcić trzech lat po to żeby dysponując kapitałem być dużo bardziej niezależnym?? Poświęcamy 20 lat życia lub nawet więcej na edukację, która ma nam zapewnić dobrą pracę a przede wszystkim dobrą płacę. Znaczna część ludzi jednak tego nie osiąga mimo dobrego wykształcenia i tak jak pisałem wcześniej grzęzną w tej codziennej monotonii za marne grosze.

Na koniec oczywisty wniosek. Nie każdy oczywiście ma taką możliwość aby za trzy lata zaangażowania się w coś otrzymać 1000000PLN jednak jestem przekonany, że każdy dobrze by się nad taką możliwością zastanowił i jednak zdecydowana większość poświęciłaby te trzy lata. Być może się mylę jednak ja beż większego wahania bym na to przystał. Chodzi tu o dylemat: krótkie podporządkowanie aby potem być bardziej wolnym czy całe życie ograniczonej (pozornej) wolności?? Każdy musi sam zdecydować.

Dobra czas kończyć tego posta bo wyszedł mi jeden z moich najdłuższych na tym forum a jeszcze strasznie filozoficznie się zrobiło _wink:

Fajna rozkminak - dajesz dalej :)


hellYeahEnT
Dołączył: 28.03.2008

Granie w pokera profesjonalnie to wiele wyzeczen. Musimy ograniczac imprezy (bo czesto impreza trwa 2 dni), musialbym to polaczyc ze studiami, no i grac pewnie okolo 80-100h w miesiacu + analiza z 20h miesiecznie + siedzenie na forum i opisywanie zmagac itp itd i lacznie sie robi tyle, ze siedzimy srednio przy 25 dniach gry w miesiacu (czyli pracujemy wicej niz na pelnym etacie) wyjdzie nam tego 5h dziennie. Dodatkowo 5h pod rzad siedziec nie bedziemy, tylko zrobimy sobie male przerwy w ktorych tez nic kreatywnego nie zrobimy.

Bez watpnienia poswiecamy caly wolny czas dodajac do tych ~5,5h srednio na poksa srednio 4h na studia mamy 10h zajete. Zycie polegalo by na wstaniu rano zjedzeniu czegos pojscie na uczelnie, przyjscie, zjedzenie czegos, pograniu w poksa, zjedzeniu czegos, pojsciu spac. No to nie dla mnie w szczegolnosci, ze po wygraniu 200kzl nikt mi nie gwarantuje, ze nie przegram tego co juz wygralem (zawsze chcialem pograc z durrem HU w omahe ;) )

Co innego jak ktos zostawi/skonczyl juz studia i zamiast do roboty czegos takeigo by sie podjal - wtedy tylko pol dnia ma zajetego i jeszcze pol wolnego, inna bajka zupelnie.


mYmCad
Dołączył: 22.03.2009

Encik wpadnij do PFa dziś to podyskutujemy i napijemy się, akurat dziś nie pracuję ;)


Napisane przez hellYeahEnT
Zycie polegalo by na wstaniu rano zjedzeniu czegos pojscie na uczelnie, przyjscie, zjedzenie czegos, pograniu w poksa, zjedzeniu czegos, pojsciu spac. No to nie dla mnie w szczegolnosci, ze po wygraniu 200kzl nikt mi nie gwarantuje, ze nie przegram tego co juz wygralem (zawsze chcialem pograc z durrem HU w omahe ;) )

Co innego jak ktos zostawi/skonczyl juz studia i zamiast do roboty czegos takeigo by sie podjal - wtedy tylko pol dnia ma zajetego i jeszcze pol wolnego, inna bajka zupelnie.

Jeśli masz możliwość siedzenia na garnuszku u rodziców, to możesz olać chwilowo sprawy finansowe. Znam ludzi, którzy wstają, jedzą, pędem na uczelnie, wracają, nie zawsze jedzą, wychodzą roznosić ulotki, wracają drzemka, pół etatu na noc w pralni, wracają 2-3h snu i od początku :)
Piszesz, że poker to wiele wyrzeczeń, a wymieniłeś tylko imprezowanie - jakbym oglądał sweet sixteen jakiejś rozpieszczonej córki milionerów na MTV :]


arturh
Dołączył: 13.01.2009

Piniądze to nie wszystko i tyle.

Ent na ilu stołach pomykasz zwykle?


czaplap
Dołączył: 11.05.2008

Napisane przez hellYeahEnT
No to nie dla mnie w szczegolnosci, ze po wygraniu 200kzl nikt mi nie gwarantuje, ze nie przegram tego co juz wygralem (zawsze chcialem pograc z durrem HU w omahe ;) )

Zgoda tylko teraz zmieniasz założenia ja odniosłem się tylko do kwestii 3lata= 1000000PLN powiedzmy z odchyleniem 200000PLN. A poza tym mówiąc o poświęceniu trzeba z tego studia wykluczyć gdyż wtedy nie poświęcasz się grze a dzielisz czas na inne rzeczy. Ja miałem na myśli sytuację gdy nawet te 8h dziennie poświęcasz na grę i wszystko co z nią związane zamiast np pracy i za to masz po 3 latach ten 1M PLN, bo tak zrozumiałem twoją myśl.

Napisane przez arturh
Piniądze to nie wszystko i tyle.

Fajne zdanie i poniekąd prawdziwe. Jednak żyć się bez pieniędzy nie da, a jak się je ma to wiele rzeczy staje się prostszych. Jakby na to nie patrzeć to jednak niemal każdy człowiek do tych pieniędzy dąży chodząc codziennie do pracy.


hellYeahEnT
Dołączył: 28.03.2008

Napisane przez mYmCad
Encik wpadnij do PFa dziś to podyskutujemy i napijemy się, akurat dziś nie pracuję ;)

Niestety nie dam sie wyciagnac, bo mam ze studiami wciaz przeprawe. Mialem juz od dzisiaj byc wolny, ale nie wszystko poszlo wg. planow niestety.

ThomasTheKing: No skoro tak wybral (mial do wyboru studia + praca (i imo troche nieudolnie sobie dobral mieszkanie/nie umie oszczedzac skoro musi pracowac na 12h na dobe. Ja pracujac 6h dziennie przez 25 dni dalbym rade [to jest okolo 900-1000zl/mc] wyzyc i to w Krakowie, nie najtanszym miescie) to jego decyzja.

Oczywiscie, ze nie chodzi tylko o imprezy, ale zyjac takim trybem opisanym wyzej juz nic wiecej sie nie chce robic, bo jestesmy przemeczeni. Dla Ciebie moze poker to przyjemne klikanie. Mnie poker meczy i to bardzo przy takim trybie.

Oprocz imprez zaniedbujemy tez znajomych - brak czasu i brak sil, zaniedbujemy troche zdrowie, zaniedbujemy ogolnie siebie. Warto tez wspomniec, o poczuciu znudzenia, taki marazm lekki.

Na pewno psychicznie mocno na nas oddzialuje zbyt duzo gry i profesjonalne podejscie do niej, jezeli przez wlasnie pokera tracimy rzeczy na ktorych nam zalezy.


mYmCad
Dołączył: 22.03.2009

Napisane przez hellYeahEnT

Napisane przez mYmCad
Encik wpadnij do PFa dziś to podyskutujemy i napijemy się, akurat dziś nie pracuję ;)

Niestety nie dam sie wyciagnac, bo mam ze studiami wciaz przeprawe. Mialem juz od dzisiaj byc wolny, ale nie wszystko poszlo wg. planow niestety.

Aj, żałuj bo atmosfera dziś wyjątkowo sympatyczna _thumbsup:


hellYeahEnT
Dołączył: 28.03.2008

Drobny update.

Staram sie grac najspokojniej jak potrafie i dobierac odpowiedni czas gry. Nawet potrafie wyjsc ze stolika, kiedy maja nademna pozycje 2 regularsi z 10%+ 3-betem albo gdy na stoliku nie ma fisha. Jest progres :D

Poszedlem bardziej na ilosc niz jakos, bo tak stwierdzilem, ze bardziej mi sie oplaca. Gdybym gral A-game zawsze to moze uzbieralo by sie tego z 10,000 rozdan w miesiacu co nawet przy winracie 20bb/100 jest dla mnie nie oplacalny.

Zagralem 7352 rozdania wiec okolo tyle zl do przodu jestem. Trzymam sie tego liczenia, bo dobrze na mnie wplywa - przynajmniej jak na razie.

Pare ciekawych rozdan:

Hand converted with online PokerStrategy.com hand converter:

Graj rękę

$2/$4 No-Limit Hold'em (6 handed)

Known players:
[tg]MP2$418.00:///////;MP3$516.60:///////;CO (Hero)$539.80:///////;BU$640.60:///////;SB$264.00:///////;BB$834.60:///////;[/tg]

Preflop: Hero is CO with A:h, A:c.
MP2 raises to $14.00, MP3 folds, Hero calls $14.00, 3 folds.

Flop: ($34) 8:s, 2:c, 4:c (2 players)
MP2 checks, Hero bets $24.00, MP2 raises to $80.00, Hero calls $56.00.

Turn: ($194) T:d (2 players)
MP2 bets $120.00, Hero raises to $445.80, MP2 folds, Hero gets uncalled bet back.

Final Pot: $314.

Hand converted with online PokerStrategy.com hand converter:

Graj rękę

$2/$4 No-Limit Hold'em (6 handed)

Known players:
[tg]CO$456.00:///////;BU$411.60:///////;SB$400.00:///////;BB$886.40:///////;MP2 (Hero)$637.40:///////;MP3$400.00:///////;[/tg]

Preflop: Hero is MP2 with Q:h, A:d.
Hero raises to $12.00, 2 folds, BU raises to $20.00, 2 folds, Hero calls $8.00.

Flop: ($46) 3:d, 5:c, Q:c (2 players)
Hero checks, BU bets $41.00, Hero calls $41.00.

Turn: ($128) 8:h (2 players)
Hero checks, BU bets $120.00, Hero calls $120.00.

River: ($368) 3:s (2 players)
Hero checks, BU checks.

Final Pot: $368.
Results follow:

Hero shows two pairs, queens and threes(Q:h A:d).
BU shows a pair of threes(K:s A:s).

Hero wins with two pairs, queens and threes(Q:h A:d).

Hand converted with online PokerStrategy.com hand converter:

Graj rękę

$2/$4 No-Limit Hold'em (6 handed)

Known players:
[tg]MP2$400.00:///////;MP3$685.30:///////;CO$400.00:///////;BU (Hero)$782.00:///////;SB$475.00:///////;BB$145.50:///////;[/tg]

Preflop: Hero is BU with 6:s, 9:s.
2 folds, CO raises to $12.00, Hero calls $12.00, 2 folds.

Flop: ($30) 8:s, 7:s, K:d (2 players)
CO bets $22.00, Hero raises to $60.00, CO calls $38.00.

Turn: ($150) 2:c (2 players)
CO bets $96.00, Hero raises to $710.00(All-In), CO calls $232.00(All-In).

River: ($1188) T:h (2 players)

Final Pot: $1188.
Results follow:

Hero shows a straight, ten high(6:s 9:s).
CO shows two pairs, kings and tens(K:h T:c).

Hero wins with a straight, ten high(6:s 9:s).

_pleased:

edit: wykres poprawiony


Swindle
Dołączył: 11.02.2009

Opłacało się zagrać coś takiego, jak zagrałeś w 3ciej ręce ?
Czy to po prostu czysty blef i jakiś read + trafileś :P.


Napisane przez Swindle
Opłacało się zagrać coś takiego, jak zagrałeś w 3ciej ręce ?
Czy to po prostu czysty blef i jakiś read + trafileś :P.

Odpowiem za enta po części, FD+oesd czyli monster draw jest faworytem vs tptk:

Board: 8s 7s Kd
Dead:

equity win tie pots won pots tied
Hand 0: 52.559% 52.56% 00.00% 6244 0.00 { 9s6s }
Hand 1: 47.441% 47.44% 00.00% 5636 0.00 { AKs, AKo }

Więc raise jest czysto 4value bo z większością jego range'u ma splita lub jest faworytem a na dodatek często przeciwnik spasuje i pot jest nasz.

EnT ja myślałem że Ty masz red line masakrycznie wysoko a tu niespodzianka ^^