Skip to forum
Notifications
Clear all

If you're going through hell, keep going.

447 Posts
54 Users
0 Reactions
15.3 K Views

A może by tak bloga zacząć na nowo prowadzić?


Reply
Quote
MonaiPlox
Joined: 04.10.2010

Miałem napisac co słychać, ale nie chciało mi się szukać bloga. :f_p:


Reply
Quote

Poker to śmieszna gra, ale coś jeszcze muszę robić w niej nie tak, bo sukcesu w niej nie odniosłem. W sumie ten blog jest doskonałym studium degradacji motywacji człowieka, który ułożył sobie większość dotychczasowego życia pod pokera, a poległ w rzeczach najbardziej podstawowych.

Ostatecznie postanowiłem się jeszcze nie poddawać, ale trudna sytuacja w pracy i brak pewności siebie skłoniły mnie do wypłaty bankrolla i zostawienia sobie drobnych do odbudowania się na szybkim pokerze. Będzie to raczej platforma powiązana z PokerStrategy.com, czyli WPT lub PokerStars, jeszcze nie postanowiłem. Z iPokerem się nie polubiliśmy.

Prawdopodobnie będę starał się pójść podobną drogą, co ilidek - w blogu na angielskiej sekcji i tam wypisywać codziennie krótkie notki. Chłopak zaczął robić osiągać dokładnie to, w co celowałem, więc dlaczego nie skorzystać z jego pomysłu, który się sprawdził.

To kolejna "szansa", którą sobie daję, ale naprawdę trudno mi zerwać z grą, którą czuję, że mogę opanować perfekcyjnie. Moje plany in a nutshell:

:diamond: Przez kolejne 2 tygodnie skupić się na robieniu volume oraz małej ilości analizy. Zbliżają mi się egzaminy, które chcę zaliczyć i nie będę mógł się jeszcze poświęcić pokerowi w całości, a granie NL5 jest mało rozwijające.
:diamond: Po dwóch tygodniach skupić się na analizie gry, nauce szybkiego liczenia i jak najdokładniejszego kombinacji, wstawiać sporo rąk do sprawdzenia. Volume będzie na drugim, ale wysokim miejscu.
:diamond: Równie ważne będzie dla mnie uzupełnianie bloga 4-5x/tyg. Notki mogą być krótkie, ale mają być.
:diamond: Dopiero na kolejnych miejscach będzie nauka nowych konceptów. Mam zamiar przestać robić duże ilości notatek z filmów i skupić się na konsolidacji istniejącej wiedzy, a nie na przyswajaniu nowej. Wielokrotnie o sobie słyszałem, że najprawdopodobniej opanowane już koncepty wykorzystuję nieoptymalnie i trzeba mi ułożenia sobie wszystkiego.
:diamond: Kontynuować zdrowe życie! Jeśli poker dał mi coś namacalnego, to dużo wiedzy o własnym ciele, swoich możliwościach i pewności siebie. Co prawda ambicji na body-buildera nie posiadam, ale kiedy będę już zarabiał tyle, żeby móc wyrywać dupy na bycie "poker pro", chcę mieć też do tego podstawowe warunki fizyczne. "Nawijka" już jest.
:diamond: Jeśli w ciągu 90 dni nie będzie bardzo wyraźnej poprawy - trzeba się będzie zabrać za coś bardziej przyszłościowego.

Pomożecie czy już mnie skresliliście? =)


Reply
Quote
erefkey
Joined: 23.09.2011

Napisane przez 00471
Pomożecie czy już mnie skresliliście? =)

:ayfkm:


Reply
Quote
ilidek
Joined: 06.07.2010

Napisane przez 00471
skłoniły mnie do wypłaty bankrolla i zostawienia sobie drobnych do odbudowania się na szybkim pokerze.

Przestań z tym pierdoleniem! Na coś takiego tracisz mnóstwo czasu. Chcesz do końca życia tyrać na micro? Nie szkoda Ci tak dużej ilości czasu jaką zajmie Ci zbudowanie rolla aby wejść tam gdzie byłeś? Żeby zacząć tam gdzie byłeś, poświęcisz sporo czasu. Już któryś raz czytam o jakiejś wypłacie, serio nie powinieneś tego robić na takim etapie. Ja sobie ostatnio trochę szaleje (now lapek, wyprowadzka) bo przez długi czas żyłem jak bej odkładjąc większość hajsu i mogę sobie teraz pozwolić :D Jeżeli musiałbym żyć na chlebie i wodzie przez jakiś czas to bym tak robił. Priory nr. 1 to wejść wysoko żeby potem można było robić wypłaty jako odsetek rolla a nie 2/3 czy jeszcze większe ilości.

Napisane przez 00471
To kolejna "szansa", którą sobie daję, ale naprawdę trudno mi zerwać z grą, którą czuję, że mogę opanować perfekcyjnie.

Trzy razy sobie mówiłem, że to ostatni raz :f_biggrin: Dla panien jestem o wiele bardziej konsekwentny niż do rzucania pokera.

Oglądanie dużej ilości filmów gówno daje. Lepiej już porno sobie puścić… :D Obejrzyj film i pracuj nad wprowadzeniem elementów z niego. Inaczej Twoja A game oraz C game to będzie niebo a ziemia. Opanujesz jakiś koncept w pełni dopiero jak nad nim nie myślisz logicznie. Obsraj obecnie elementy matematyczne. Są to ważne rzeczy ale nie kluczowe, nie na tym zarabiasz największy hajs, możesz się mylić w tym i jednocześnie zarabiać nieźle. Skup się na tym co masz bardzo często. Cbetowanie, stealowanie, etc. To są rzeczy na których zarabia się duży hajs. Wiadomość tego że 88vs 77 = 80.5%, AKsvsJJ =46% a set ma 6 kombo, two pair ma 9 kombo a FD ma 20 kombo gówno Ci da. Znaczy są to spoko rzeczy ale nie kluczowe.

Co do zdrowego stylu życia to świetna sprawa. Life style poker pro jest świetny do budowy mięśni. Sam mam wrażenie, że za jakies 3-6 miechów będę wielkim skurwielem :D

GL!


Reply
Quote
yac
Coach
yac
Joined: 22.12.2008

To co ilidek Ci napisał dało mi trochę do myślenia. Jesteś jedna z tych osób, którym nie potrafiłem postawić diagnozy. Wciąz nie mam zamiaru jej stawiać, ale chyba niektóre rzeczy wydają się wyjaśniać. Robiłeś naprawdę bardzo dużo notatek z filmów i przejrzałeś chyba więcej filmów pokerowych niż ja przez całą swoją karierę - ba, ja chyba więcej filmów zrobiłem niż obejrzałem :D

Anyway - miałeś na moje oko bardzo dobrą etykę pracy, dużą solidność (której brakuje graczom NL100-200 mającym przyzwoite wyniki). Przy Twoim wkładzie pracy wielu z tych graczy będących poker pro, mógłbym po prostu nazwać leniami.

"Opanujesz jakiś koncept w pełni dopiero jak nad nim nie myślisz logicznie"

Po przeczytaniu tego coś mi zatrybiło. Wszystkie te rzeczy, które notowałeś, przyswajałeś bardzo szybko nie zostały przez Twój mózg należycie przetrawione (to tylko moja teoria). Jak omawialiśmy jakieś ręce to często słyszałem z Twojej strony "tu robie standardowy cbet" i po Twoim tonie głosu wiedziałem, że po prostu klikasz przyciski jak małpa, bo zobaczyłeś to gdzieś indziej. To co posiadasz, to jest zestaw praktycznych przepisów co robić z daną ręką, ale kompletnie nie rozumiesz jaki jest CEL pewnych zagrań (tłukłem do głowy po co cbetować itd.), jaki one dają efekt i co nimi osiagasz. Po prostu nie przemyśliwałeś pewnych rzeczy.

Konkluzja jest taka - pracujesz bardzo dużo, bardzo ciężko i jesteś zdolny do poświęceń. Ale pracujesz źle, masz złą metodę działania i jeśli masz zostać wygrywającym pokerzystą musisz zmienić sposób działania. Rozważać wszystkie opcje, otworzyć oczy, kwestionować to co widzisz w filmach, to co słyszysz od innych graczy, mieć własne zdanie zbudowane na fundamentach elementarnej logiki, umieć powiedzieć jakiemuś graczowi z NL100 czy trenerowi, że jest po prostu chujowy jeśli robi to czy tamto.

Wydaje mi się, że Twoją sytuację można porównać do prostego mechanika samochodowego. Potrafi wymienić jakieś części w silniku i naprawić samochód (nauczył się), ale nie rozumie sposobu, w jaki coś działa. Wymieni cewke, pompe, ale nie rozumie zasad termodynamiki, ani teorii pola elektromagnetycznego. Z kolei jeśli zostanie postawiony w jakiejś sytuacji, gdy musi wykazać się samodzielnym myśleniem i nie ma w jego instrukcjach jak coś zrobić, to będzie w kropce i musi zawołać inżyniera. Inżynier zna równania Maxwella, wie jak zachowują się gazy i ciecze w konkretnych warunkach i posiada umiejętność przełożenia swojej wiedzy teoretycznej na praktyczne zastosowanie. Pokaże mechanikowi, jak zrobić to czy tamto, ale nigdy nie usamodzielni go intelektualnie jeśli mechanik tego nie zechce - bo mechanik w moim przykładzie jest konformistą takim, jakiego widze w Tobie - chce mieć stabilną pracę w warsztacie, "robić swoje", pozostać w swojej strefie komfortu i mieć wypłatę na koniec miesiąca.

Ty musisz stać się Inżynierem Pokera, jeśli chcesz tutaj zostać.

Piszę to wszystko dlatego, gdyż wiem, że Twoja motywacja jest na wyczerpaniu i widze, że to jest ostatni zakręt dla Ciebie, dlatego rzucam Ci swoją wizję w twarz (pozostawiam Tobie ocene jej trafności), gdyż czuję, że nie warto zaprzepaszczać dziesiątek godzin tej pracy, którą wykonałeś i wierzę, że możesz zostać wygrywającym pokerzystą - ale uważam, że potrzebujesz do tego nie jeszcze cięższej pracy, ale zmienić siebie jako człowieka i swoje fundamentalne przekonania odnośnie pracy, pieniędzy i tego jak należy traktować pokera.

Pozdrawiam serdecznie i liczę na to, że kiedyś ten blog będzie świetnym przykładem dla potomnych (i pamiątką dla Ciebie), że nie warto się poddawać, gdy poker potrafi dawać radość i satysfakcję, a silna wola jest motorem napędowym zasłużonego i zapracowanego sukcesu.


Reply
Quote
ilidek
Joined: 06.07.2010

Napisane przez yac
To co ilidek Ci napisał dało mi trochę do myślenia.

Zapewne zwłaszcza ten fragment: „ Lepiej już porno sobie puścić… „ :f_biggrin: A tak poważniej to imo napisałeś mu zajebistego posta. Po czymś takim zdecydowanie powinnien się poczuć lepiej i mieć dalszy zapał do pracy. Nie widziałem nigdy jak gra Mateusz ale to co piszesz wydaje się potwierdzać moja teorię. Nie jestem jakimś pieprzonym medium po prostu miałem podobne problemy :D

Już piszę czemu według mnie potwierdziłeś to co zakładałem:

„Jesteś jedna z tych osób, którym nie potrafiłem postawić diagnozy. ” => Zakładam, że znaczy to tyle: wydaje się że wszystko z Mateuszem jest spoko, jest w miarę ogarnięty, ma wiedzę, dużo pracuje ale wyniki zdecydowanie tego nie potwierdzają. Nie mogę na pierwszy rzut oka znaleźć leaków, które ma bo powinien mieć zdecydowanie większy winrate.

W praktyce odnosi się to do tego o czym mówiłem. Na pierwszy rzut oka się tego nie rozpozna, bo włada biegle różnymi konceptami, zna wiele rzeczy. Możliwe, że nawet więcej od Ciebie czy odemnie. Jednak te wszystkie rzeczy są tylko potencjalnie wyuczone. Do póki nie robi ich na auto pilocie do póty ich nie umie. Żeby robić je na autopilocie trzeba je rozumieć.

Tutaj dochodzi coś czego nie widać na pierwszy rzut oka. Dużo osób robi sobie kuku nie robiąc pracy poza sesją, przez to nie nabierają odpowiednich umiejętności. Opanujesz coś dopiero jak będziesz w stanie nie przykładając do tego uwagi grać poprawnie, oraz będąc pod silnymi emocjami dalej będziesz grał poprawnie. Prosty przykład z kierunku naszych studiów. Widziałeś kiedyś programistę, który jest dobry chodząc tylko na wykłady? Wykłady są jak oglądanie filmików. Sam byłem na jednym może na dwóch wykładach z programowania w życiu, Na żadnym nie wysiedziałem dłużej niż 30 min bo były dla mnie zbyt nudne. Z programowania miałem dwa semestry 5 i raz 4 mimo nie chodzenia na wykłady. Dużo pracowałem poza stołem, oglądanie nowych filmików olewałem do póki nie opanowałem nowych konceptów. To samo chcę teraz robić w pokerze.

Omijając ten aspekt gry, nikt nie zdiagnozuje czemu masz chujowe wyniki i będziesz takim trochę krypto (gejem) fishem. Prosty przykład u mnie, wystarczy że podczas sweeta z Gordonem zaczniemy gadać o jakichś pierdołach / zada mi jakieś pytanie poza pokerowe / wyskoczy error czy będę zmieniać stoliki, do tej pory napieprprzałem wtedy cbet z any two na any oponent na any board. Teraz autopilota mam lepszego bo pracuję nad tym aspektem od tygodnia dwóch ale zapewne będę musiał nad nim posiedzieć przez jeszcze miesiąc może dwa. Praca tego typu nie jest ani seksi, ani fascynująca ani inspirująca. Jest to ten aspekt nad którym trzeba siedzieć samemu po ciemku i który nie przynosi chwały ani sławy ale który jest kluczowy.

Dasz radę, umiesz zapierdalać, jesteś ogarnięty będzie dobrze. Weź sobie feedback mój i Yaca do serca i pod koniec roku będziesz grindował na mid stakes przy Twojej etyce pracy ( z tego co mówił Yac). O ile znowu nie będzie pierdyliarda wypłat :facepalm: Wtedy nawet jak przestaniesz być krypto to i tak nie pomoże. GL!


Reply
Quote
bl4dy84
Joined: 04.02.2011

wpis yaca +10 do raila ;)

A tak na powaznie, to zgdzam sie z przedmowcami.

Z doswiadcznia: do NL50 wlacznie wystarcza podsawy pokera oraz podsawy konceptow. Najwazniejsze to robic zagrania swiadomie (dlaczego raisuje cbet goscia z air - bo ma szeroki range otwarcia z tej pozycji, bo ma duzy fold cbet to raise, bo malo idzie to SD itp.), nie levelowac sie, umiec foldowac.

Zycze Ci zebys szybko odbudowal rolla i gral coraz wyzej!


Reply
Quote

I jak tu się poddać? :f_cool:


Reply
Quote
BrushedWorld
Joined: 27.07.2011

Yo. Przyjmij zapro pls, chcę Ci podrzucić pmkę. ;)


Reply
Quote
mgrudzie
Joined: 22.03.2009

Napisane przez yac
To co ilidek Ci napisał dało mi trochę do myślenia. Jesteś jedna z tych osób, którym nie potrafiłem postawić diagnozy. Wciąz nie mam zamiaru jej stawiać, ale chyba niektóre rzeczy wydają się wyjaśniać. Robiłeś naprawdę bardzo dużo notatek z filmów i przejrzałeś chyba więcej filmów pokerowych niż ja przez całą swoją karierę - ba, ja chyba więcej filmów zrobiłem niż obejrzałem :D

Anyway - miałeś na moje oko bardzo dobrą etykę pracy, dużą solidność (której brakuje graczom NL100-200 mającym przyzwoite wyniki). Przy Twoim wkładzie pracy wielu z tych graczy będących poker pro, mógłbym po prostu nazwać leniami.

"Opanujesz jakiś koncept w pełni dopiero jak nad nim nie myślisz logicznie"

Po przeczytaniu tego coś mi zatrybiło. Wszystkie te rzeczy, które notowałeś, przyswajałeś bardzo szybko nie zostały przez Twój mózg należycie przetrawione (to tylko moja teoria). Jak omawialiśmy jakieś ręce to często słyszałem z Twojej strony "tu robie standardowy cbet" i po Twoim tonie głosu wiedziałem, że po prostu klikasz przyciski jak małpa, bo zobaczyłeś to gdzieś indziej. To co posiadasz, to jest zestaw praktycznych przepisów co robić z daną ręką, ale kompletnie nie rozumiesz jaki jest CEL pewnych zagrań (tłukłem do głowy po co cbetować itd.), jaki one dają efekt i co nimi osiagasz. Po prostu nie przemyśliwałeś pewnych rzeczy.

Konkluzja jest taka - pracujesz bardzo dużo, bardzo ciężko i jesteś zdolny do poświęceń. Ale pracujesz źle, masz złą metodę działania i jeśli masz zostać wygrywającym pokerzystą musisz zmienić sposób działania. Rozważać wszystkie opcje, otworzyć oczy, kwestionować to co widzisz w filmach, to co słyszysz od innych graczy, mieć własne zdanie zbudowane na fundamentach elementarnej logiki, umieć powiedzieć jakiemuś graczowi z NL100 czy trenerowi, że jest po prostu chujowy jeśli robi to czy tamto.

Wydaje mi się, że Twoją sytuację można porównać do prostego mechanika samochodowego. Potrafi wymienić jakieś części w silniku i naprawić samochód (nauczył się), ale nie rozumie sposobu, w jaki coś działa. Wymieni cewke, pompe, ale nie rozumie zasad termodynamiki, ani teorii pola elektromagnetycznego. Z kolei jeśli zostanie postawiony w jakiejś sytuacji, gdy musi wykazać się samodzielnym myśleniem i nie ma w jego instrukcjach jak coś zrobić, to będzie w kropce i musi zawołać inżyniera. Inżynier zna równania Maxwella, wie jak zachowują się gazy i ciecze w konkretnych warunkach i posiada umiejętność przełożenia swojej wiedzy teoretycznej na praktyczne zastosowanie. Pokaże mechanikowi, jak zrobić to czy tamto, ale nigdy nie usamodzielni go intelektualnie jeśli mechanik tego nie zechce - bo mechanik w moim przykładzie jest konformistą takim, jakiego widze w Tobie - chce mieć stabilną pracę w warsztacie, "robić swoje", pozostać w swojej strefie komfortu i mieć wypłatę na koniec miesiąca.

Ty musisz stać się Inżynierem Pokera, jeśli chcesz tutaj zostać.

Piszę to wszystko dlatego, gdyż wiem, że Twoja motywacja jest na wyczerpaniu i widze, że to jest ostatni zakręt dla Ciebie, dlatego rzucam Ci swoją wizję w twarz (pozostawiam Tobie ocene jej trafności), gdyż czuję, że nie warto zaprzepaszczać dziesiątek godzin tej pracy, którą wykonałeś i wierzę, że możesz zostać wygrywającym pokerzystą - ale uważam, że potrzebujesz do tego nie jeszcze cięższej pracy, ale zmienić siebie jako człowieka i swoje fundamentalne przekonania odnośnie pracy, pieniędzy i tego jak należy traktować pokera.

Pozdrawiam serdecznie i liczę na to, że kiedyś ten blog będzie świetnym przykładem dla potomnych (i pamiątką dla Ciebie), że nie warto się poddawać, gdy poker potrafi dawać radość i satysfakcję, a silna wola jest motorem napędowym zasłużonego i zapracowanego sukcesu.

Wow yac super post. Chcialbym zeby mi kiedys tak ktos przywalil brutalna prawde :)
Do autora, nie wypalcaj do nl200


Reply
Quote

Pozwolę sobie odkopać temat i zapytać:
Jaktam realizacja planów idzie?


Reply
Quote
ilidek
Joined: 06.07.2010

Napisane przez elmin1337
Pozwolę sobie odkopać temat i zapytać:
Jaktam realizacja planów idzie?

+1


Reply
Quote
dlrzz
Joined: 05.09.2010

Śmiechy sobie robisz w newsach, ale bloga nie zaktualizujesz :rage:


Reply
Quote

4 miesiące już nic nie pisałem, a parę osób się mnie pytało, co u mnie, więc leci update, żeby mieć co linkować. Ostrzegam, że będzie sporo biadolenia, więc proszę czytać na własną odpowiedzialność. Ponadto postaram się być skrótowy, ale sam nawet skrót 4 miesięcy życia zajmie sporo.

Niedługo po ostatnim poście wszystko układało się zupełnie ok. Niestety wkrótce nawiedziło mnie sporo problemów zdrowotnych. Najpierw niewielka kontuzja ścięgien bicepsów, przez które nie mogłem ćwiczyć przez 3 tygodnie, później ciężki przypadek mononukleozy, a w zeszłym tygodniu - tak na dobre zakończenie wakacji - jakieś krótkotrwałe zatrucie. W międzyczasie dostałem jednej niewielkiej migreny paraplegicznej, pierwszej od chyba 4 lat, ale na krótko i akurat to całkowicie znika, gdy jestem w formie. Overall od czerwca w stanie bliskim agonii odwiedzałem szpital dwukrotnie, NŚPL raz, a w przychodni, do której się zapisałem, bo jest blisko, byłem tyle razy w ciągu ostatnch kilkunastu tygodni, że już mnie recepcjonistki znają, jako "ten gość od mononukleozy". Przez to wszystko musiałem przerwać trening na siłowni do odwołania (powiększona śledziona i ryzyko jej pęknięcia) i totalnie straciłem motywację do czegokolwiek. W dodatku piękna nie miała teoretycznie nagranej już pracy w wakacje (przepracowała łącznie może z miesiąc), przez co wszystko, co wygrywałem na uNL wypłacałem na bieżące potrzeby. Zacząłem mieć lekkie stany apatyczne i nie umiałem się zebrać do czegokolwiek. To tak niepodobne do mnie, że nawet dziwnie się czuję pisząc o tym. Ostatnim problemem, z jakim się spotkałem, jest strach przed grą, który zaczął mi dokuczać. Jestem results oriented, mam winner's tilt.

Jestem pewien, że źródłem tych problemów jest nie tylko psychika, ale trudny stan zdrowia, jaki mi dokuczał przewlekle przez ostatnich kilka miesięcy. Nigdy nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak mocno te dwie sfery życia są ze sobą sprzężone. Co gorsza, kiedy już myślałem, że wszystko będzie ok - wracało ze zdwojoną siłą. Chciałbym napisać, że teraz już będzie tylko lepiej (naprawdę w to wierzę!), ale podejrzewam, że to będzie dłuższy proces. Przynajmniej mam nadzieję już więcej nie chorować.

Na siłownię wróciłem dokładnie dzisiaj i zaczynam bardzo prostym programem:
1. przysiady ze sztangą na karku
2. wyciskanie leżąc
3. martwy ciąg

Po pierwszym treningu już nie mogę chodzić. Zdziadziałem tak, że masakra ;)

Anyway, parę tygodni temu zacząłem kombinować dlaczego mam 26 lat i jeszcze niewiele w życiu osiągnąłem. Skoro tak, to coś wypadałoby zmienić. Ostatnie 1,5 roku grania w pokera nie dało pożądanego efektu, więc zacząłem rozważać rzucenie tego w diabły. Niedawno przypadkiem trafiłem na stronę nowych szkoleń RoR ( http://www.coderslab.pl/ ) i pomyślałem, że to akurat coś dla mnie. W związku z wcześniejszymi zobowiązaniami nie jestem w stanie wziąć udziału w szkoleniu październikowym, ale kolejne będzie organizowane w styczniu, więc jest to coś, nad czym warto się zastanowić. Gra w pokera dała mi solidne podstawy i stworzyła mindset samodzielnej pracy, a taka właśnie byłaby tu niezbędna i wyróżniała mnie spośród innych kursantów. Problemem jest oczywiście kwestia finansowa, ponieważ takie szkolenie wymagałoby zwolnienia się z pracy. Kredyty są obrzydliwie drogie, no i wzięcie go, a później zwolnienie się z pracy to byłaby jazda bez trzymanki. Więc trzeba poczekać, co wymyślę.

Jeśli chodzi o pokera, grinduję micro dla bieżącego zarobku na limitach 2-10 z winrate'm ~10bb/100. Na pokerze odbiły się najbardziej moje problemy mentalne. Naprawdę trudno było mi znaleźć motywację do regularnej gry i to niestety bardzo widać. Powiedzmy, że mój bankroll to na dzień dzisiejszy 70$ i gram NL5. Jak będzie z kolejnymi wypłatami? Mam mocne postanowienie nie robić ich już w ogóle.

Nie skreślam jeszcze kariery poker pro, ale jest ona dużo mniej prawdopodobna teraz niż kiedykolwiek w ciągu ostatniego półtora roku. Jacek ostatnio zapytał się mnie, jak widziałbym się w zawodzie informatyka. Odpowiedziałem, że to praca jak praca - ma płacić rachunki. Mam zbyt udane życie prywatne i prawdziwe życie zaczyna się po pracy. Obiecałem sobie, że jeśli zająłbym się zawodowo programowaniem, 2-3 wieczory w tygodniu zajmę się grą MTT, żeby nie tracić kontaktu z tym wspaniałym sportem.

Właściwie jedyną pozytywną rzeczą, która wydarzyła się w te wakacje jest zamontowanie się w świetnym towarzystwie do gierek live. Poznałem naprawdę fajną paczkę paru specjalistów od IT i biznesu, atmosfera jest mega kumpelska, a gierki naprawdę soft. Gramy co wtorek na stawkach .25/.50 zł.

Jakie mam plany na najbliższe 3 tygodnie?
1. Usystematyzować swoje działania. Spróbować odnaleźć utraconą motywację.
- jeszcze raz przekopać forum mindsetowe na tematy związane z winners tilt i oglądać tygodniowo trzy filmy mindsetowe na PokerStrategy
- ćwiczenia oddechowe/guided meditation po 20 minut 6x/tyg
- plan minimum na 5 dni w tygodniu przez najbliższe 3 tygodnie, to: 180 minut gry lub 4000 rąk / 45 min w trackerze / 2h siedzenia w kodzie
- odpalone codziennie Rescue Time
2. Siłownia 3x/tyg, zdrowe odżywianie, zero słodyczy (poza tymi z dobrych cukierni)
- codziennie rano gotowanie, na resztę dnia kurczaka i ryżu, jeden dzień w tygodni jest wolny od diety
- po dwóch tygodniach opracować nowy plan treningowy
3. Zorientowanie się apropo finansowanie kursu w Coder's Lab
- odwiedzenie paru banków w sprawie kredytu
- pogadanie z kilkoma majętnymi znajomymi
- przejechanie się do rodzinnego miasta, żeby pogadać o tym z ojcem

Nie wiem jeszcze, co na 100% będę robił od początku przyszłego roku. Pozostawiam przynajmniej dwie opcje otwarte.

Na pewno nie przestaję pisać na blogu forever, ale będę pisał regularnie tylko i wyłącznie, jeśli ten post spotka się z jakimkolwiek zainteresowaniem.

Jak możecie sobie wyobrazić, dzielenie się problemami tego kalibru na forum publicznym nie jest najłatwiejsze. W życiu prywatnym właściwie nikt nie wie, co mi siedzi w głowie i dosyć dobrze gram zdecydowanego wesołka, ustawiającego wszystkich po kątach na imprezach. Napisałem, ponieważ uważałem, że potrzebuję odnaleźć wiarę we własne siły. Nie oczekuję jakichkolwiek pochwał, ani słów dodających otuchę. Napisałem tę notkę jako rozliczenie się z samym sobą. Właściwie tylko taki sposób znam. O ile uda mi się ustawić swoje życie zawodowe, poszukam sobie jakiegoś zainteresowania. Albo zostanie nim poker.


Reply
Quote
ilidek
Joined: 06.07.2010

Co nie wpis to mowa o wypłacie bo "był must". Potem się dziwisz, że grindujesz micro. Potem piszesz, że nie wiesz ile jeszcze szans dasz pokerowi. Seems crazy.


Reply
Quote
krzyziu1
Joined: 05.01.2008

Napisane przez ilidek
Co nie wpis to mowa o wypłacie bo "był must". Potem się dziwisz, że grindujesz micro. Potem piszesz, że nie wiesz ile jeszcze szans dasz pokerowi. Seems crazy.

Z całego posta wybrałeś najmniej ważny fragment i musiałeś podzielić się swoimi mądrościami nie wiedząc jak ważny był ten powód wypłat...

Z mojej strony Mati życzę Ci jak najlepiej, ostatni okres z tego co piszesz musiał być rzeczywiście ciężki ale ważne że z tego powoli wychodzisz. Każdy ma swoje tempo i nie ma się co sugerować innymi tylko skupić się na sobie i swoim zdrowiu. Jesteś na tyle inteligentnym gościem aby samemu wiedzieć która droga jest dla Ciebie najlepsza.

W końcu coś napisałem abyś wiedział że masz dla kogo pisać :)

pzdr


Reply
Quote
ilidek
Joined: 06.07.2010

Napisane przez krzyziu1

Napisane przez ilidek
Co nie wpis to mowa o wypłacie bo "był must". Potem się dziwisz, że grindujesz micro. Potem piszesz, że nie wiesz ile jeszcze szans dasz pokerowi. Seems crazy.

Z całego posta wybrałeś najmniej ważny fragment i musiałeś podzielić się swoimi mądrościami nie wiedząc jak ważny był ten powód wypłat...

Z mojej strony Mati życzę Ci jak najlepiej, ostatni okres z tego co piszesz musiał być rzeczywiście ciężki ale ważne że z tego powoli wychodzisz. Każdy ma swoje tempo i nie ma się co sugerować innymi tylko skupić się na sobie i swoim zdrowiu. Jesteś na tyle inteligentnym gościem aby samemu wiedzieć która droga jest dla Ciebie najlepsza.

W końcu coś napisałem abyś wiedział że masz dla kogo pisać :)

pzdr

Imo jest to najważniejszy fragment. Życzę mu, żeby doszedł do chociaż tego nl100 bo według mnie ma potencjał ale przez ciągłe wyjątki nie przeskoczył nl25. Pamiętam, że grał nl25 kiedy ja przegrywałem na nl10, tylko ciągle robił cash outy.

Biedni ludzie pozostają biedni bo nawet jak trafi im się kasa to zaraz ją wydają zamiast zaoszczędzić i pomnożyć. Chujowo, że miał taki okres. Poker potrafi za bardzo tyrać emocjonalnie, żeby mieć z niego małe pieniądze dlatego uważam, że źle robi z tymi cash outami. Jednak więcej z cash outami nie będę się powtarzał.

ogólnie GL


Reply
Quote
MonaiPlox
Joined: 04.10.2010

Zapytaj siebie - Przez x czasu w pokerze ci się nie udawało, a teraz ma się udać? Co się zmieniło w tobie że nagle ten sukces jest możliwy?

Myśle, że to bedzie uczciwe podejście do sprawy (na które nie wiele osób na tym forum stać).

Życzę Ci wszystkiego dobrego M to the Y.


Reply
Quote
whyucry
Joined: 14.05.2010

.


Reply
Quote