Minęło parę tygodni i kilka rzeczy się powyjaśniało. Prawie same dobre wiadomości - dla odmiany.
Przede wszystkim - ze zdrowiem jest znacznie lepiej. Czuję się od ~1,5 tygodnia bardzo dobrze i nic tego typu nie zaprzątało mi głowy. Mimo że naokoło wszyscy chorują na grypy, anginy i przeziębienia. Muszę przyznać, że cały czas mam obawy przed jakimiś choróbskami, ale to chyba już troszkę paranoja spowodowana ostatnimi problemami
Zrobiłem sobie dziennik ćwiczeń, zapoczątkowałem go od tego tygodnia. Udostępniam wszystkim zainteresowanym tutaj. Jak widzicie, na razie ciężary są mikro
Natomiast kolega zaoferował się zrobić nowy plan, bo dostałem zjebkę, że nie robię military press oraz podciągania - nawet jeśli trenuję dopiero miesiąc. Więc pewnie zacznę go robić jutro/w poniedziałek.
W pracy również jest znacznie lepiej. Choć dostałem podwyżkę, to nie taką, jakiej chciałem. Ogólnie ta firma zaczyna się rozwijać w dobrym kierunku. Poza tym zaoferowałem się jeszcze z kilkoma rzeczami, ale nikt nie chciał skorzystać. A szkoda, bo gdyby płacili mi jeszcze kapkę więcej, to nawet nie zastanawiałbym się nad szkoleniem Ruby on Rails, tylko konsekwentnie parłbym w pokera as long as it takes. Straszliwie do tego ciągnie, zaczyna mi wracać poczucie własnej wartości i świadomość, że tę grę łatwo jest pokonać. Akurat rozpoczyna się rok akademicki, piękna zaczyna brać stypendium, konieczności jakichkolwiek cashoutów co najmniej do wakacji nie będzie.
Jeśli chodzi o szkolenie, to już parę osób zaoferowało się pomóc z finansowaniem. Rodzina spłacałaby mi połowę raty kredytu (o ile by pracowali, z czym w Polsce też nie jest zawsze idealnie), a jedna osoba nawet zaoferowała się mi dać częściową pożyczkę prywatnie. Zdecydowanie wolę taki "staking", bo odsetki w bankach są wyjęte z kosmosu, więc będę jeszcze rozmawiał z kilkoma bardziej majętnymi ludźmi czy nie byliby zainteresowani.
Spotkałem się również z pierwszymi negatywnymi opiniami dot. ceny w/w kursu. Trudno się z tym nie zgodzić - nie jest tanio. Decydująca będzie dla mnie opinia kursantów obecnej edycji, do których postaram się w listopadzie, bądź grudniu.
Jeśli chodzi o wykonywanie poprzednio postawionych sobie planów, to wszystko ~ok. Trudno mi sobie coś zarzucić, bo zostałem akurat przesunięty na pół miesiąca do pracy biurowej i nie bardzo było jak wziąć się za kodowanie czy porządny grind - dlatego wykonałem tylko ułamek tych założeń. Natomiast mam zapewnienie, że więcej tak przesuwany nie będę, więc wszystko już powinno iść jak po maśle. Tak jak np. w tym tygodniu. Siłownia, odżywianie, kurs, ćwiczenia oddechowe, zdrowie, odbudowanie pewności siebie -> to wszystko idzie świetnie.
Poza tym trochę czasu zeżarł mi jeszcze jeden fajny klimat w życiu osobistym, którym niestety mogę się podzielić jedynie na prv, ponieważ to naruszało by prywatność kilku osób. Natomiast myślałem, że warto wspomnieć o tym, że coś się dzieje. inb4, żeby sobie nikt nie pomyślał - dalej mam narzeczoną, to się nie zmieni
Jedno muszę przyznać z pełną odpowiedzialnością za słowa i rozwagą: marzenia się spełniają.
Kolejną rewelacyjną wiadomością jest to, że w dniach 18-20 października będę prowadził jedno ze stoisk na Poznań Game Arena! Zapowiada się świetna zabawa! Jutro idę na spotkanie z agencją reklamową reprezentującą jedną z firm wystawiających się na targach. Jeśli ktoś będzie i jest zainteresowany zobaczeniem, jak sobie radzę, to też na prv mogę podesłać info, które to będzie stoisko. Tylko może nie na Skype, bo już praktycznie nie włączam. Przyznaję, że jest to nie lada wyzwanie, ponieważ nie prowadziłem stoiska wystawienniczego od 2011 roku. Natomiast z programu wynika, że będzie to bardzo mało wymagająca konferansjerka i adminowanie pojedynków pomiędzy członkami publiczności. Więc bądźmy dobrej myśli.
Plany do końca miesiąca są bardzo proste i podobne do poprzednich. Odchodzą rzeczy dot. szkolenia.
- dalej siłownia 3x/tyg
- granie min. 2,5h lub 3k rąk dziennie + min. 30 minut w HM2/equilabie 5x tyg
- nauka web developingu min. 2h dziennie 5x tyg
- ćwiczenia oddechowe 20 min 6x tyg
- dalej brak słodyczy, poza dobrymi cukierniami
- kontynuowanie racjonalnego odżywiania się, jednak mniejsze przerwy pomiędzy poszczególnymi posiłkami, absolutny max to 4h między jednym a drugim
- więcej cierpliwości w życiu prywatnym (strasznie mi tego brakuje, co wyzwala niepotrzebne negatywne emocje); spokój, racjonalność, cieszenie się z tego, co jest i zobaczymy jak się wszystko rozwinie
- spisywanie swoich przemyśleń 2-3x/tyg (nie na blogu, sorry) - jestem ciekaw, jak będą ewoluować na przestrzeni czasu
- rozliczenie wszystkiego powyższego do 5-go listopada na blogu
Do następnego wpisu!