Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

If you're going through hell, keep going.

447 Posty
54 Użytkownicy
0 Reakcje
15.3 K Wyświetlenia
krzyziu1
Dołączył: 05.01.2008

Imo jest to najważniejszy fragment. Życzę mu, żeby doszedł do chociaż tego nl100 bo według mnie ma potencjał ale przez ciągłe wyjątki nie przeskoczył nl25. Pamiętam, że grał nl25 kiedy ja przegrywałem na nl10, tylko ciągle robił cash outy.

Biedni ludzie pozostają biedni bo nawet jak trafi im się kasa to zaraz ją wydają zamiast zaoszczędzić i pomnożyć. Chujowo, że miał taki okres. Poker potrafi za bardzo tyrać emocjonalnie, żeby mieć z niego małe pieniądze dlatego uważam, że źle robi z tymi cash outami. Jednak więcej z cash outami nie będę się powtarzał.

Ważniejszy od zdrowia??? Ofc mówisz pewnie o sferze pokerowej, a w tym na pewno masz racje ale jestem pewien że Mateusz też o tym wie a coashouty były mu na prawdę potrzebne a nie na "lasencje".

Początek drugiego akapitu śmierdzi mi Kiyosakim a typa nie znoszę więc się do tego nie ustosunkuję.

pzdr


Odpowiedz
Cytat

ezezez ;)

Napisane przez ilidek
Co nie wpis to mowa o wypłacie bo "był must". Potem się dziwisz, że grindujesz micro. Potem piszesz, że nie wiesz ile jeszcze szans dasz pokerowi. Seems crazy.

Trochę szczegółów podam, żeby nie było tak jak Kacper pisze - "że wypłacam na lasencję". Z cashoutami jest taka sytuacja, że w pracy za mało zarabiam jak na koszty utrzymania w Warszawie. Nie jestem jednym z tych wybrańców, którym bogaci rodzice kupują mieszkanie na lepszy start. Co innego, że będę w przyszłym miesiącu wnosił o podwyżkę, ale generalnie nie rzucam jej, ponieważ zostaje tu sporo czasu na inne zajęcia. Jeden z kolegów z firmy koduje sobie stronki w PHP, inny jest dietetykiem na serwisie internetowym. Wszystko to można robić w godzinach pracy, ponieważ wykonując swoje obowiązki super-sumiennie (co obv robię, dlatego w firmie mam dobrą opinię), czasu i tak zostaje sporo. Ja przez bardzo długo dostawałem rentę rodzinną, poza tym dziewczyna w roku szkolnym bierze spore stypendium. Problem jest tylko na wakacje i akurat takie nam w tym roku wyszły, że zesrała jej się nagrana już praca. Dlatego model praca + dorabianie sobie z micro był ok, a problemy zdrowotne i odrętwienie sprawiało, że trudno było mi opracować wyjście z sytuacji, która przecież nie może trwać wiecznie.

Thx za posty!


Odpowiedz
Cytat
whyucry
Dołączył: 14.05.2010

przyjmij zapro


Odpowiedz
Cytat

Minęło parę tygodni i kilka rzeczy się powyjaśniało. Prawie same dobre wiadomości - dla odmiany.

Przede wszystkim - ze zdrowiem jest znacznie lepiej. Czuję się od ~1,5 tygodnia bardzo dobrze i nic tego typu nie zaprzątało mi głowy. Mimo że naokoło wszyscy chorują na grypy, anginy i przeziębienia. Muszę przyznać, że cały czas mam obawy przed jakimiś choróbskami, ale to chyba już troszkę paranoja spowodowana ostatnimi problemami ;) Zrobiłem sobie dziennik ćwiczeń, zapoczątkowałem go od tego tygodnia. Udostępniam wszystkim zainteresowanym tutaj. Jak widzicie, na razie ciężary są mikro ;) Natomiast kolega zaoferował się zrobić nowy plan, bo dostałem zjebkę, że nie robię military press oraz podciągania - nawet jeśli trenuję dopiero miesiąc. Więc pewnie zacznę go robić jutro/w poniedziałek.

W pracy również jest znacznie lepiej. Choć dostałem podwyżkę, to nie taką, jakiej chciałem. Ogólnie ta firma zaczyna się rozwijać w dobrym kierunku. Poza tym zaoferowałem się jeszcze z kilkoma rzeczami, ale nikt nie chciał skorzystać. A szkoda, bo gdyby płacili mi jeszcze kapkę więcej, to nawet nie zastanawiałbym się nad szkoleniem Ruby on Rails, tylko konsekwentnie parłbym w pokera as long as it takes. Straszliwie do tego ciągnie, zaczyna mi wracać poczucie własnej wartości i świadomość, że tę grę łatwo jest pokonać. Akurat rozpoczyna się rok akademicki, piękna zaczyna brać stypendium, konieczności jakichkolwiek cashoutów co najmniej do wakacji nie będzie.

Jeśli chodzi o szkolenie, to już parę osób zaoferowało się pomóc z finansowaniem. Rodzina spłacałaby mi połowę raty kredytu (o ile by pracowali, z czym w Polsce też nie jest zawsze idealnie), a jedna osoba nawet zaoferowała się mi dać częściową pożyczkę prywatnie. Zdecydowanie wolę taki "staking", bo odsetki w bankach są wyjęte z kosmosu, więc będę jeszcze rozmawiał z kilkoma bardziej majętnymi ludźmi czy nie byliby zainteresowani.

Spotkałem się również z pierwszymi negatywnymi opiniami dot. ceny w/w kursu. Trudno się z tym nie zgodzić - nie jest tanio. Decydująca będzie dla mnie opinia kursantów obecnej edycji, do których postaram się w listopadzie, bądź grudniu.

Jeśli chodzi o wykonywanie poprzednio postawionych sobie planów, to wszystko ~ok. Trudno mi sobie coś zarzucić, bo zostałem akurat przesunięty na pół miesiąca do pracy biurowej i nie bardzo było jak wziąć się za kodowanie czy porządny grind - dlatego wykonałem tylko ułamek tych założeń. Natomiast mam zapewnienie, że więcej tak przesuwany nie będę, więc wszystko już powinno iść jak po maśle. Tak jak np. w tym tygodniu. Siłownia, odżywianie, kurs, ćwiczenia oddechowe, zdrowie, odbudowanie pewności siebie -> to wszystko idzie świetnie.

Poza tym trochę czasu zeżarł mi jeszcze jeden fajny klimat w życiu osobistym, którym niestety mogę się podzielić jedynie na prv, ponieważ to naruszało by prywatność kilku osób. Natomiast myślałem, że warto wspomnieć o tym, że coś się dzieje. inb4, żeby sobie nikt nie pomyślał - dalej mam narzeczoną, to się nie zmieni :D Jedno muszę przyznać z pełną odpowiedzialnością za słowa i rozwagą: marzenia się spełniają.

Kolejną rewelacyjną wiadomością jest to, że w dniach 18-20 października będę prowadził jedno ze stoisk na Poznań Game Arena! Zapowiada się świetna zabawa! Jutro idę na spotkanie z agencją reklamową reprezentującą jedną z firm wystawiających się na targach. Jeśli ktoś będzie i jest zainteresowany zobaczeniem, jak sobie radzę, to też na prv mogę podesłać info, które to będzie stoisko. Tylko może nie na Skype, bo już praktycznie nie włączam. Przyznaję, że jest to nie lada wyzwanie, ponieważ nie prowadziłem stoiska wystawienniczego od 2011 roku. Natomiast z programu wynika, że będzie to bardzo mało wymagająca konferansjerka i adminowanie pojedynków pomiędzy członkami publiczności. Więc bądźmy dobrej myśli.

Plany do końca miesiąca są bardzo proste i podobne do poprzednich. Odchodzą rzeczy dot. szkolenia.
- dalej siłownia 3x/tyg
- granie min. 2,5h lub 3k rąk dziennie + min. 30 minut w HM2/equilabie 5x tyg
- nauka web developingu min. 2h dziennie 5x tyg
- ćwiczenia oddechowe 20 min 6x tyg
- dalej brak słodyczy, poza dobrymi cukierniami
- kontynuowanie racjonalnego odżywiania się, jednak mniejsze przerwy pomiędzy poszczególnymi posiłkami, absolutny max to 4h między jednym a drugim
- więcej cierpliwości w życiu prywatnym (strasznie mi tego brakuje, co wyzwala niepotrzebne negatywne emocje); spokój, racjonalność, cieszenie się z tego, co jest i zobaczymy jak się wszystko rozwinie
- spisywanie swoich przemyśleń 2-3x/tyg (nie na blogu, sorry) - jestem ciekaw, jak będą ewoluować na przestrzeni czasu
- rozliczenie wszystkiego powyższego do 5-go listopada na blogu

Do następnego wpisu!


Odpowiedz
Cytat
dlrzz
Dołączył: 05.09.2010

Dobrze, że wszystko już lepiej :)

Napisane przez 00471

Tylko może nie na Skype, bo już praktycznie nie włączam.

Zagadka rozwiązana :f_confused:


Odpowiedz
Cytat

Napisane przez dlrzz
Dobrze, że wszystko już lepiej :)

Napisane przez 00471
Tylko może nie na Skype, bo już praktycznie nie włączam.

Zagadka rozwiązana :f_confused:
Meh, z lenistwa nie włączam. Nie utrzymuję za pomocą tego komunikatora żadnych kontaktów. A jak Ty czegoś chcesz, to wiesz gdzie mnie znaleźć ;)

Poza tym nie powiedziałem, że "wszystko już dobrze", tylko że "mam dobre wiadomości". Zanim doprowadzę swoje życie zawodowe do poziomu, na którym będę z niego usatysfakcjonowany z pewnością minie jeszcze przynajmniej trochę czasu.


Odpowiedz
Cytat
Sosen91
Dołączył: 02.08.2009

Siemanko Mati,

Dopiero teraz dokopałem się do Twojego bloga, mimo wcześniejszego śledzenia go na bieżąco.

Troche mnie przestraszyło to co przeczytałem, stronę wczęsniej. Bo jeszcze pamietam jak nie dawno ogarnialiśmy własną grupe i grywalismy nl10 i każdy miał głowę pełną marzen i pomysłów.

Wielki szacun, za odwage że potrafiłeś się z tym podzielić na forum pokerowym, które różnie odbiera niektóre sprawy. Widzę, że jednak wszystko idzie w dobrym kierunku więc 'keep going' jak mawia końcówka tytułu Twojego bloga.

Ja wiem jedno, nie każdy musi zostać zawodowym pokerzystom czy nawet utrzymywać się z tego. Jednak na tyle na ile Cie poznałem, wiem że poradzisz sobie w innej dziedzinie zawodowej bez problemu.

Nie lubię posługiwać się cytatami, rapfanem też nie jestem.

Ale słowa Wojtka Sokoła, którego najbardziej szanuje i podziwiam z tego rynku chyba oddadzą to co chcę przekazać.

"ja sobie radę dam, a jak nie dam
to zmienię cel, i wtedy wezmę, co chcę"

Pozdro i Powodzenia !


Odpowiedz
Cytat