Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Mindset do wymiany.

250 Posty
37 Użytkownicy
102 Reakcje
7,587 Wyświetlenia
YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

249 odpowiedzi
YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

Dzień 1 (30.07.2015r)

Samopoczucie przed rozpocząciem: 7/10.
Trochę gadaniny: Jest dobrze, po wczorajszym niepowodzeniu stwierdziłem, że założę tego bloga. A więc myśl stała się czynem. Ogarnąłem trochę pokój, zaparzyłem melisę i zaczynam od napisania paru zdań.
A więc siedzę, jest ciemno i wszyscy już śpią. Tylko mój lablador biega po mieszkaniu i dotrzymuje mi towarzystwa. Pewnie zaraz przestanie się rypać i pójdzie spać. Odpalam mix na yt
Siedzę sam, w ciemności a liczą się tylko dobre decyzje. Rozjaśniam ekran, potrzebuję pełnego skupienia, a po pokoju zaczyna latać komar... Zacznę dzisiaj?! Zabiłem, koszulka do prania, tapeta wyczyszczona.
Siedzę sam, liczą się tylko dobre decyzje. Jestem na morzu, nikogo w oddali, nic się nie dzieje. Siadam beztrosko na rozkładanym fotelu i gapię się w chmury. Jeśli coś się zaczepi na wędkę wyciągnę, jeśli nie będę czekał spokojnie i cierpliwie, patrząc jak cumulusy przemieszczają się w swojej przestrzeni. O chyba coś bierze.

Sesja 1 [zoom] Start 23:21 Koniec 00:09
Samopoczucie: Jest dobrze, good run prawdopodobnie się zaczął.
Ocena sesji: 5/10
-> Daję 5tkę ponieważ nie skupiałem się w pełni, czasami moje myśli mi uciekały, nie patrzałem często na stacki przeciwników pre-flop, tylko na karty. Czasami nie wiedziałem co zrobić z ręką, a więc pas.
Ilość rąk: 273
Luźne uwagi: Trochę za ostro w niektórych spotach (?), Ponadto jestem głodny, kończę sesję. Czuję się trochę zmęczony, chyba melisa działa. Czas zjeść obiad.

Zakończenie dnia.

Ocena dnia: 7/10
-> wysoko, ponieważ decyduję się zakończyć w dobrym momencie.
Ilość sesji: 1
Ilość rąk/czas: 273/ ok.50min

Ogólnie: Kończę. Nie czuję się w pełni na siłach, do gry. @ dodatku jestem objedzony i trochę zdekoncentrowany. Postanawiam odpalić jakiś film Lechrumskiego i iść spać. Jutro też jest noc.

Spoiler

YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

Dzień 2 (30.07.2015r)

Samopoczucie przed rozpocząciem: 3/10.
Trochę gadaniny: Zaparzyłem melisę, jestem trochę zmęczony. Dzisiaj nie będziemy szaleć, jutro muszę wcześnie wstać. W dodatku jeden wielki problem, który składa się z masy mniejszych i to te mniejsze jutro z rana będzie trzeba załatwić. W dodatku bardzo mało czasu.
Ok. wprowadźmy się w stan. Jutro jest jutrem, dzisiaj jest dziś.

Spoiler

Jest ciepło, leżę sobie na plaży bez koszulki w samych spodniach, na dużym rozkładanym kocu. Czuję przyjemny zapach wody, który dochodzi do mnie z orzeźwiającym wietrzykiem. W oddali miga latarnia, co jakiś czas się zapala na moment i gaśnie. Przypomina mi o spokoju przez większość czasu i nagłych atakach które trwają krótko. Wygrywa, atakowana przez prąd i ciemność. Daje się ponieść rozważnie zapalając światło, które po chwili musi zgasnąć. To w końcu Ona decyduje kiedy uderza w ciemność i daje upust napięciu. Te chwile są magiczne, jakby wykorzystywała swoją sytuację, swoje położenie, swoją siłę do walki z dwoma wrogami na raz. Wykorzystując jednego pozwala atakować drugiego, jest czymś... Niesamowitym.

Sesja 1 [zoom] Start ok.23:30 Koniec??
Ocena sesji: 2/10
-> Ogarnął mnie niepokój utraty centów i to dosłownie. Daję dwójkę tylko z tego powodu, że odszedłem od stołów. W dodatku męczyłem się z HUD'em ponieważ KASPERSKI od niedawna zainstalowany, nie może mi go przepuścić i prawdopodobnie bazę szlak trafi? (po raz drugi, pierwsza poszła w hm2). W dodatku myśli moje latają, zamiast bić czekam na cios. Nie mam statystyk, ciężko mi cokolwiek powiedzieć. W dodatku zacząłem liczyć ile straciłem CENTÓW na paru rozdaniach no masakra.
Ilość rąk: 108

Zakończenie dnia.

Ocena dnia: 3/10
->@up
Ilość sesji: 1
Ilość rąk/czas: 108/ ok.20min

Czego się nauczyłem?
- Odejść od stołu gdy ogarnia mnie niepokój [1x]

Na przyszłość
-Bardziej zwrócić uwagę na problemy przed sesją, które wprowadzają dziwny zamęt.
Podstawowe pytanie -> Czy moje osobiste problemy są w stanie wpłynąć na dzisiejszą sesję?


YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

Napisane przez YourMomBet

Dzień 3 (01.08..2015r)

Samopoczucie przed rozpocząciem: 7/10.
Trochę gadaniny: Niedawno wstałem, mam kawę obok.

Sesja 1 [zoom] Start ok13:30 Koniec 15:20
Ocena sesji: Poległem, zajrzałem do cashiera
-> http://www.boomplayer.com/en/poker-hands/Boom/15386503_A0E3F7A3DA do tego czasu bylem b/e przeczuwając, że mi niezbyt dobrze idzie.
Ilość rąk:720

Sesja 2[zoom] Start (kuźwa znowu zapomniałem zapisać) Koniec 22:18
Gadamy Zakładam, że będę wchodził tylko z nutsami, zakładam mniej blefowania, zakładam zakład o zakładanie się...
Zaparzyłem dopiero drugą kawę dzisiaj. Zaktualizowałem Windows do 10 i szykuje się do sesji numer two. A więc jazda.
Stoję na zewnątrz i patrzę na dom wariatów który płonie. Ogień rozprzestrzenia się szybko, bardzo szybko. Zajmuje dach, a okna zaczynają pękać, wypuszczając dźwięk poprzywiązywanych myśli do łóżek które musiały zostać zamknięte. Na wolności sprawiały zbyt dużo problemów, a teraz? Teraz się smażą bo nie chciały zostać w tym przytulnym miejscu gdzie miały okazję. Te drzwi miały pozostać zamknięte, kraty szczelne, niestety udawało im się wydostawać przez dozorcę. Jeśli nie był pijany, to zagadany, bądź zasłuchany w jakąś melodie. Czas to wszystko spalić i z czystym sumieniem ruszyć dalej, ach jak to pięknie płonie. Widzisz to prawda? Czujesz to ciepło na twarzy? Widzę, że się uśmiechasz.

Ocena sesji: -> 2/10
-> mało skupienia. Ostatnia ręka spazzik AK zamiast 3bet zagrałem call stół xKKxQ typek betuje 4c na river podbijam wchodzi all in pokazuje tripsa QQ. No i też trochę pecha, no nic. Widocznie to nie mój dzień. Korci mnie znowu sprawdzić ile spadłem, ale co to da? Jeśli tak dalej pójdzie skończę z karierą pokerową i wypierniczam za granicę.
Ilość rąk: 1091

Sesja 3 [zoom] Start 23:00 Koniec 0;14
Ocena sesji: 5/10
->Hmm jak tu grać? Masakrejszon chociaż nie było tak źle. Udawało mi się skupić i odpuszczać dzikie zagrania. No dobra, jedno było mega dziwne gdy poszły 3instant beczki (na szczęście trafiłem 2pary, gdzie oponent trafił parę na river ^.-)
Ilość rąk: 650

sesja 4 [normlane stoliki] 00;45 Koniec 3;00
Ocena sesji: 8/10
-> Ale fun! Szkoda tylko, że parę rąk niepotrzebnie rozegrałem. Po za tym wiedziałem wszystko po co, na co i komu wklejać. Ponadto masa donków, naprawdę masa i tak oto mi się dzionek kończy. Gdybym nie zgłodniał, pewnie dalej bym trzepał zwykłe stoliki. Zastanawiam się nad przejściem na stałe. Widząc tendencję gry niektórych graczy jest dość ciekawie, a może maszynka mnie rozpieszczała.

Ilość rąk 775

Zakończenie dnia.

Ocena dnia: 5/10
->Za wszystkie sesje daję 5tkę. Za późno się obudziłem i tylko ostatnia była mega pozytywna. Dawno się tak nie bawiłem grając w pokera. Być może w tym tkwi sztuczka, żeby przechodzić pomiędzy zoomem, a regularnymi?
Ilość sesji: 4
Ilość rąk/czas: 3236/ a kto by go liczył?

Czego się nauczyłem?
-Płacenia za zaglądanie [1x]
-Trochę bardziej pasywnej gry

Na przyszłość
-Pomyśl o powrocie na zwykłe stoliki


Moderator
Elzo2012
Dołączył: 10.11.2011

Mocna rzecz :)
Co to za melisa, po której są takie fajne wizje?
Mam nadzieję, że szybko się nie zniechęcisz, bo fajnie się czyta. Ciekawa forma.

Powodzenie i wytrwałości.
Masz już jednego fana :)


YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

O taka :f_biggrin:


YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

Dzień 4 (02.08.2015r)

Samopoczucie przed rozpocząciem: 8/10.
Trochę gadaniny: Jest rano, słońce pada przez okno, a ja wstałem z dobrym humorem o dzięki tem. Zobaczymy jak pójdzie pierwsza sesja, jak run będzie sprzyjał. Czarna istoto daj mi siłę.

Sesja 1 [normalne stoliki] Start 14;00 Koniec 14:55
Ocena sesji: 10/10
-> Świetnie się bawię, jest masa dziwnych ludków, i też dużo szczęścia. Pod koniec zacząłem się trochę dekoncentrować, dlatego przerywam sesję i jestem w pełni zadowolony.
Ilość rąk: 330

Zakończenie dnia.

Ocena dnia: 9/10
-> Niedziela dzień grindera? Prawie cały weekend przy pokerowym stole, trzeba było wyjść na piwo, ew pięć.
Ilość sesji: 1
Ilość rąk/czas: 330/ ok.1h

Czego się nauczyłem?
Czerpać fun z gry [1x]

Na przyszłość
/


Azkalle
Dołączył: 11.11.2010
nrb1337
Dołączył: 20.03.2013

Blog o melisie i kawie, like it! Zoom FR czy SH? Powodzenia


YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

Dzień 5 (03.08.2015r)

Samopoczucie przed rozpocząciem: 6/10.
Trochę gadaniny: Nienawidzę rannej zmiany. Jestem po 2 kawach i jakoś tak dalej chce się spać. Trochę poleżałem na słońcu "czytając" Metro 2033 i dosłownie prawie odpłynąłem, gdy nagle obudziła mnie sąsiadka. Postanowiłem się schować, zrobić mrożoną kawę i sprawdzić jak będzie szło na stolikach czując się trochę lepiej niż dobrze.

Sesja 1 [normalne stoliki] Start 16;00 Koniec 17;40
Ocena sesji: 4/10
-> Na początku "spazowałem" i grałem trochę zbyt pasywnie. Nie będę pisać, że maszynka się uwzięła, bo pod koniec trochę zaczęła rozpieszczać. Ponadto władowałem się niepotrzebnie w parę spotów. Nie jest źle, nie jest dobrze. Optymalnie.
Ilość rąk: 619 (dziwnie dużo? )

Spoiler

Sesja 2 [normalne stoliki] Start 18:35 Koniec 19;20
Gadamy: Zaparzyłem zielona herbata z opuncją figową (wtf?). Miałem ochotę na zieloną z cytryną, ale się skończyła. Czas rozpocząć drugą sesję od czegoś nowego.
Patrzę jak schłodzone bombelki wody uciekają po ściankach szklanki, wydając dziwny dźwięk. Widocznie uciekają z najbliższą nadarzającą się okazją. Niektóre pozostają są niezdecydowane albo zbyt słabe, i trafiają do moich ust. A więc to czyni ze mnie pożeracza bąbelków? Pewnie w jakimś wszechświecie zostałbym za to ukarany. Może nawet w niektórych wierzą, że jest to grzech. Dziwne muszą to być światy. Być może kiedyś na któryś trafię i zostanę ścięty, za wypicie szklanki wody gazowanej.
Ocena sesji: 6/10
Mi nie wejdzie?! Start od tego A później kolejne kwiatki z zmutowanymi pszczółkami. Zastanawiam się nad 2 hands, czy szło z nich wyciągnąć więcej valute, ale być może tak miało być.
Daję 6/10 ponieważ w moim mniemaniu za dużo hero call, co prawda się opłaciły, ale nie na tym polega aby wróżyć z fusów. Taka gra doprowadzi mnie tylko do zbyt przesadnej pewności siebie
ps. herbatka wymiata.
Ilość rąk: 193

Zakończenie dnia.

Ocena dnia: 7/10
-> Trochę zabawy, trochę spazów, ale dzień kończę pozytywnie. Jestem zmęczony, nie mam zamiaru kusić losu i bezmyślnie klikać. Być może byłbym w stanie grać b-game, ale nie mam zamiaru tego testować. W końcu chodzi o dobrą zabawę i rozwój, a nie o granie na siłę.

Ilość rąk/czas: 812/2;25

@nrb1337
Gram SH, na początku był zoom, teraz cisnę normalne stoliki, a więc może powstać lekki mix :f_drink:


YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

Dzień 6 (05.08.2015r)

Samopoczucie przed rozpoczęciem: 3/10.
Trochę gadaniny: Jestem po drzemce, mam metaliczny posmak w ustach, czuję się niezbyt przyjemnie. Zrobiłem kawę i odpaliłem wiatrak, aby co jakiś czas wiał, jak to wiatrak nie? Myślę od odpaleniem dwóch stołów na rozgrzewkę.

Sesja 1 [normalne stoliki] Start 17;10 Koniec 17;40
Ocena sesji: 5/10
-> Jak mówiłem tak zrobiłem. Nie zastanowiłem się w jednej ręce gdzie mogłem bić thin valubet, chociaż przeciwnik dzielnie betował flop i turn (mógł rozgrywać agresywnie drawn, a mistrz dedukcji stwierdził, że trzyma Jx które blokował). No a po za tym przyznam się bez bicia, zajrzałem na forum podczas sesji. A po za tym wszystko dobrze, chociaż trochę dalej jestem przymulony i schodzę. Na szczęście nie dostałem żadnego bad beat'a
Ilość rąk: 85

Sesja 2 [normalne stoliki] Start 22;00 Koniec 22;50
-> Parzymy herbatę i jedziemy drugą sesję. Jestem spokojny i o wiele lepiej się czuję. Również dzisiaj był ostatni trening, na który jutro wystawię opinie. Jutro także mamy dizeń 7dmy gry w pokera, a więc wstawię wykres.
Ocena sesji: 3/10
-> dostałem tak w dupę, że nie chce mi się nawet pisać. Nie dość, że bad beaty (Donki trafiały lepsze układy od moich) to jeszcze zmęczony jestem. Idę spać. Mogłem nie grać ostatniej sesji. prawdopodobnie cały tydzień gry w dupę. Totalne bezkracie w tej sesji


YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

Dzień 7 (06.08.2015r)

Samopoczucie przed rozpocząciem: 5/10.
Trochę gadaniny: Przeżyłem ranną zmianę, został jeden dzień. W dodatku powoli się budzę, oczywiście kawa stoi obok. Jest cholernie gorąco. Zobaczmy jak pójdzie

Sesja 1 [normalne stoliki] Start 14;40 Koniec 15;00
Ocena sesji: 7/10
-> Daję 7/10 bo zbyt łatwo i zbyt szybko zacząłem się przejmować "a co jeśli to stracę?"
A dzisiaj oddaje bo kiedyś musi oddać prawda?
Ilość rąk: 118

Spoiler

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Pierwsze 2,7k zooom - 0,71bb/100
Drugie 2,6k regularne 48bb/100
Ilość rąk: 5,324
Czas: 13,4h ( nie jestem pewnie jak to PT4 liczy)
Sesji: 54/36 wygranych (67%) (jak On to liczy skubany? Pewnie każde zamknięcie i otwarcie stolika)

Ogólne spostrzeżenia:
-Wczoraj byłem pewny, że przegrałem wszystko co ugrałem (ostatnia sesja na siłę) :coolface:
-Granie normalnych stolików sprawia mi większą frajdę.
-Gra bez patrzenia na wyniki przynosi zajebiste rezultaty.
-Patrzenie w cashiera jest naprawdę zgubne.

Co dajej?
-Kolejny tydzień niepatrzenia.
-Obejrzenie paru filmów Lechrumskiego (koniecznie!)
- ??


YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

Dzień 8 (10.08.2015r)

Samopoczucie przed rozpocząciem: 7/10.
Trochę gadaniny: Dopiero wstałem, zjadłem ledwo śniadanie. Czas coś kliknąć, bo przez cały weekend mnie nie było, a raczej stosowałem się do zasady "po alkoholu nie gram w pokera"

Sesja 1 [normalne stoliki] Start : 13;40 Koniec 14:10
-> Nowa baza, dawne rozdania poszły w pizdu. Na szczęście to nl2 gdzie ludzie często zmieniają styl gry, a więc nie ma tragedii
Ocena sesji: 4/10
-> Ciężko cokolwiek powiedzieć, na stolikach szło fajnie, a nawet bardzo fajnie. Szczęście nie pozwoliło mi wtopić kasy(skreślić) przegrać rozdania gdzie mogłem trafić kolor vs kolor, ale... Na biurku mam syf, którego nie chciało mi się ogarnąć przed sesją, non stop się dekoncentruję i tak jakoś niezbyt przyjemnie się gra. Wrócę jak trochę ogarnę.
Ilość rąk: 163

Sesja 2 [normalne stoliki] Start : 15:10 Koniec 16;00
-> Biurko ogarnięte, 5min drzemka, herbatka. Lets go
Ocena sesji: 4/10
-> znowu daję 4rkę bo dupa jakaś ze mnie wołowa i tyle. Nie ma jak to być pasywnym graczem. I tak to leciało, w sumie to tylko ta większa pula, a poza tym sporo zrzucania. Musiałem zawęzić zakres, bo prawie non stop ludzie grali ze statami vpip60+. Dziwna druga sesja.
Ilość rąk: 285

Sesja 3 [normalne stoliki] Start : 17;20 Koniec 18:20
Ocena sesji: 3/10
Dalej nisko, dalej mam problem z skupieniem się na grze. W dodatku początkowa faza była dość spazzowata, gdzie pchałem się tam gdzie nie miałem. Na szczęście w porę potrafiłem odpuścić, chociaż nie jestem pewny czy przypadkiem mnie nie blefowali. Grałem trochę zbyt pasywnie? Na jednym agro maniaku co prawda sobie odbiłem, aczkolwiek to nie jest ten stan który osiągałem prędzej. A no i jedno wesołe rozdanie, gdzie w sumie trochę za luźno otworzyłem. Zdaje mi się, że ta sesja jest b/e chociaż nie jestem pewny, przeleciałem trochę stołów. Ale kogo to obchodzi, chcę poprzedni fun :f_love:
Ilość rąk: 412

Zakończenie dnia.

Ocena dnia: 3/10
Nie był to najlepszy dzień. Nie potrafiłem się zebrać w garść, chociaż gra szła sobie jako/tako. Gdyby nie masa podrybków i trochę szczęścia prawdopodobnie byłby solidny wpie**. Chociaż gdyby tak było nie zdecydował bym się pewnie na 3cią sesję. Co mi się podobało? Że wzruszałem ramionami gdy przeciwnik miał lepiej. Co mi się nie podobało? Parę razy cofnąłem rozdanie, żeby zobaczyć ile na tym konkretnym jestem w plecy. Chociaż nie było tragedii bo jednak patrząc na utratę 50c myślałem sobie "Lepiej tak niż cały stack. Później go dopadniesz"

Ilość sesji: 3
Ilość rąk/czas: 833/ 2h 20min

Czego się nauczyłem?
Z całą pewnością mniej się denerwowałem, cierpliwie czekając na karty.

Na przyszłość
Staraj się być bardziej "na chodzie". Być może medytacja?

@Uczymy się
Zawsze będą zdarzały się przegrane sesje. Nie ma żadnego sposobu aby tego uniknąć. Jedyne co możesz zrobić to eliminować leaki aby były mniejsze.
Czasem wygrywasz, a czasem się uczysz" R.Kiyosaki

Jeśli myślisz o pokerze profesjonalnie zaakceptuj to, że nie jest to bezpieczny zawód. Nigdy nie będziesz miał stałej miesięcznej pensji.


:coolface:


RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014
YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

Dzień 9 (11.08.2015r)

Samopoczucie przed rozpocząciem: 5/10
Trochę gadaniny: Oczy mi się kleją, czas zrobić parę pompek i jakąś kawę. Wstajemy...

Sesja 1 [normalne stoliki] Start 11;55 Koniec 13:00
Ocena sesji: 2/10
-> totalna rozierducha, koleś vpip 70+, albo mi donki nie chciały zrzucać swoich 3cich par do 3 beczek, no i masakryczne bezkarcie. Aż odechciewa się grać...

Sesja 2 [normalne stoliki] Start 13:30 Koniec 14:30
Ilość rąk: 400
Ocena sesji: 1/10
-> A na dzisiaj kończę, bo:
1. Mam dość
2. Mam pecha

3.Za wszystkie czasy?
4.Coin flipy nie wchodzą
5. W sumie to nic nie wchodzi
Czuję, że dostałem tak w dupę jak nigdy. Zupełnie mi się dziś nie opłaca.

#Słaby początek tygodnia, ya pier**

Zakończenie dnia.

Ocena dnia: ?/10
-> @niżej
Ilość sesji: 2
Ilość rąk/czas: Coś się tutaj popaprało

Czego się nauczyłem?
Jak masz pecha to masz pecha

Na przyszłość
Może po prostu odejdź?


nrb1337
Dołączył: 20.03.2013

Pisałem wczoraj rano ale mi się odświeżyła przeglądarka w telefonie i nie chciało mi się 2gi raz :coolface:

Sam muszę się wziąc za odwyk od patrzenia na wyniki. Nie masz wrażenia że tak jak mówisz pchanie się w nieodpowiednie rozdania i akcje wynika trochę z małego volume? Imo to właśnie często indukuje szukanie dziury w całym.
Zaskakuje mnie chęć do tak małych sesji ale odnoszę wrażenie, że to w długim okresie czasu to może być męczące.


YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

@nrb1337

Właśnie nie. Zazwyczaj staram się siedzieć tyle ile mogę, bądź pozwala mi na to komfort psychiczny, dlatego voliume jest jakie jest. W dodatku gram tylko 4stoły dla max focus i spokojnych notek. Chcę czerpać z gry jak najwięcej przyjemności.

Dzisiaj np. mam czas, chęci ale zupełnie gra mi się nie klei. Nie wiem, być może dopadł mnie jakiś swing, albo za mocno spazzuję, bądź gram fancy. Cieszy mnie jednak postęp jaki zrobiłem w obliczu tego "potknięcia".
Kiedyś? Pewnie siedziałbym cały roztrzęsiony, zaglądając co rusz na wykres i chciał za wszelką cenę wyjść b/e.
Dziś? Widzę, że mi po prostu nie idzie, więc odpuszczam. Akceptuję wariancję, wiem, że w końcu wróci do normy. Co prawda nie powiem, że mam to gdzieś, bo jednak zdarzyło mi się przybić piątkę ścianie, ale świadom tego co się zaczyna dziać, przerywam. Jutro będę trafiał wyższe układy :f_thumbsup:

„Poker to połączenie szczęścia i umiejętności. Ludzie myślą, że tą trudniejszą częścią gry jest doprowadzenie umiejętności do perfekcji. Mylą się. Cała sztuka polega na opanowaniu szczęścia.” – Jessie May

ps. Właśnie uświadomiłeś mi jak bardzo zmienił się mój mindset od początku prowadzenia bloga :f_drink:


nrb1337
Dołączył: 20.03.2013

:f_drink: keep it up


YourMomBet
Dołączył: 02.02.2015

Dzień 10 (12.08.2015r)

Samopoczucie przed rozpocząciem: 8/10
Trochę gadaniny: Czuję się dobrze, obejrzałem dwa odcinki suits, i zaraz jakaś kawa + sesja.
Zobaczmy jak run będzie sprzyjał, oby tym razem był po mojej stronie

Sesja 1 [normalne stoliki] Start 16;30 Koniec 17:21 (40min)

Ocena sesji: 2/10
-> KU***A mać. schodzę po tym (jakiś bezmózgi wrzucający all in pre)w dodatku spazz gdzie 3x oddaję stacka kolesiowi, a On to przepierd** z innymi. No po prostu nie wierzę.
A początek zapowiadał się tak ładnie, wręcz wyśmienicie Zjem coś i startuję z drugą sesją bo nie wyrobię.
Ilość rąk: 335

Sesja 2 [normalne stoliki] Start 17:40 Koniec 21:00 (3:20h)
@przerwa -> idzie świetnie, czas zrobić kawę.
->Poszło tak świetnie, że nie czuję czy jestem b/e czy na minusie. W sumie dziwnie mi się grało. Władowałem się w trochę niepotrzebnych spotów. Być może zbyt długo grałem. Czerwona linia na pewno poszła mocno w dół, ale kto by się nią przejmował? No i trochę żal mi chłopa, ale co poradzić?
Ilość rąk: 1503 (nie jestem pewny, czy wyczyściłem statystyki)

Zakończenie dnia.

Ocena dnia: 3/10
-> Miałem ochotę do grania i posiedziałem więcej niż zwykle. Chociaż nie jestem pewny z jakim skutkiem i mam mieszane uczucia. Ciężko mi było się dostosować do niektórych graczy/stołów.
Ilość sesji: 2
Ilość rąk/czas: 1503(1838)/ 4h

Wnioski
-Podczas pierwszej sesji uważałem, że jestem nie do pokonania. Podczas drugiej na początku zmniejszyłem oczekiwania i zacząłem więcej pasować.
-Chyba pora się ogarnąć?
-Przestań jęczeć o bad bety (po raz setny!)


nrb1337
Dołączył: 20.03.2013

Chyba coś Ci się przedwcześnie wysłało :coolface: