OloPK, racja dajcie na luz tym offtopem idźcie do pogawędek
Siema,
Długo nie mogłem zabrać się do tego wpisu. Listopad był bardzo ciężkim miesiącem... Zaczynając sesję podchodziłem do stołu z wrażeniem, że nie gram w holdema tylko grę – "u lose!" Moja pewność siebie spadła na samo dno, stałem się nerwowy, czasami zdesperowany. Przestałem regularnie wykonywać wszystkie elementy rutyny, nie mogłem się skupić. Poczułem się słaby, bezradny i wyczerpany.

Zrobiłem sobie dodatkowy dzień wolny. Trochę pozbierałem myśli, zobaczyłem, że mimo moich ”ogromnych” problemów świat nadal się kręci.
Następnego dnia rozmawiałem z Darkiem: co zrobić w takiej kryzysowej sytuacji, jak się pozbierać? Doradził mi zejście z ilości stołów, może ze stawek (tylko ze względu na presję czasu, granie 4 stołów nl200 przez 3 dni nie wchodziło w grę) i powrót do fundamentów. Przeczytałem wszystkie notatki z coachingów z Soekiem, z filmów szkoleniowych innych treningów i swojego dziennika. Przez kilka dni zaczynałem każdą sesję od 4 stołów, czułem się coraz lepiej. Nie miałem już poczucia klęski. Zacząłem konstruktywniej podchodzić do problemu.
Dostałem również ogromne wsparcie od dziewczyny (jak zwykle niezawodna) i co równie budujące od kolegów pokerzystów. Nasz sport/gra/zawód jest bardzo indywidualną materią, szukamy najmniejszch przewag nad przeciwnikam, staramy się wykorzystywać każdy najdrobniejszy niuans, a jednak wielu ludzi w moim kręgu jest zawsze bardzo pomocnych. To Moja Drużyna w tej, czasami samotnej, tułaczce. Gramy te same stawki więc regularnie rywalizujemy, a mimo to zawsze, kiedy się odezwę to pomogą, ustawią się na session review, HH review, czy po prostu pogadać. Nawet sami wychodzą z inicjatywą: Ej, stary czytałem, że Ci nie idzie, daj znać jak będziesz chciał się ustawić. Taka postawa jest dla mnie bardzo budująca.
WIELKIE DZIĘKI CHŁOPAKI!!! I dziewczyno ![]()

:f_drink::f_drink::f_drink:
Ostatniego dnia listopada zdecydowałem się wejść na 8 stołów i w takim setupie dokończyć swój cel. Wyszedł z tego bardzo frustrujący dzień na -20BI... Skończyłem i tak wcześniej sesję, po czym patrzyłem w ścianę i nie mogłem uwierzyć w to, co się dzieje. Nie mogłem spać, czułem się totalnie rozbity. Myślałem o sobie, jakbym był ofiarą losu... Czemu teraz? Dlaczego ja? Czy kiedyś jeszcze będę wygrywał? Czy będę musiał znaleźć inny sposób zarabiania?.... i inne, tego typu, zadręczające myśli.
Sądziłem, że nie może być gorzej. To było swoiste pocieszenie. Spadłem już na samo dno, więc poczułem jak presja powoli odchodzi.
Fuck it!
Nie mam nic do stracenia! To ostani miesiąc 5letniej przygody z SNE! Dam radę grać najlepiej jak potrafię, a co ma być to będzie. Te 50BI, tak jak zauważył Warsaw, to naprawdę mały spadek na moim wykresie lifetime. Zdarza się. Szczególnie - jeśli tak, jak ja - nie jest się wirtuozem pokera, tylko high-volume grinderem.
Początek grudnia uspokoił mnie psychicznie. Nie mam czarnych myśli przy każdym rozdaniu. Moja gra jest bardziej płynna i spójna. Gram po ok 10k handów dziennie i planuje skończyć SNE 21 grudnia. Potem, aż do lutego będę odpoczywał.
Może zgłodnieję i pełen motywacji ruszę do poprawienia skilla i wejścia na wyższe stawki?
Może zacznę traktować pokera jak zwykłą pracę?
Nie wiem.
Wiem, że kończę pewien etap. Chciałem kiedyś zrobić 10mln vpp. Życie zweryfikowało te plany. Nawet jakby PS nie wprowadził zmian, już nie miałbym siły i motywacji dla kolejnej Supernova Elite. Zostało 12 dni grindu, ułamek tego, co udało się zrobić, przez ostanie 5 lat.
76k left. Medytacja, dziennik, analiza, cele. Grind.
Pozdrowienia!!!!!
Wykres z listopada – can you handle the truth? ![]()
Spoiler

E tam, nie najgorszy swing. Ja zeszłego roku w listopadzie w 2,5tyg(pewnie z 15-20k rak) na nl600-nl1k ujebałem 70bi co wyszło 50k$~, gdzie po przeanalizowaniu mogłem zaoszczędzić z 5-6bi
GL Tombo, swing każdego dopadł / dopadnie, trzeba przez to przejść. Co nie może zabić to wzmocni.:f_drink:
A ja slyszalem, ze co cie nie zabije to cie nie zabije i tyle, nic wiecej. To czy jakas wiedze czy doswiadczenie wyniesie sie z niepowodzen i czy wzmocni to charakter zalezy od podejscia i od samego czlowieka.
tomb0 - udowadniasz w tej chwili tylko ze jestes czlowiekiem, a nie botem. Stales sie legenda, dla wielu idolem, nie musisz byc maszyna. GL
Z ucznia stałeś się moim idolem. Etyka pracy nie spotkana u nikogo innego.
Wracam w grudniu to uderzamy na jakieś jedzonko do Thaisty!
Już końcóweczka hardcore grindu. W przyszłym roku skupimy się na exploit high stakes.
Coś z jest z tym końcem roku. Ja listopad -15k...
Napisane przez tomb0
Can you handle the truth?![]()
We want You on that wall, we need You on that wall !
Wybitnym matematykiem nie jestem, jednakże sądzę iż w grach o tak małych edgach jak PS zoom (zwłaszcza NL500), 50BI DS nie jest niczym szczególnym, aczkolwiek wiem jak nieprzyjemnym.
"
Napisane przez tomb0
Nie mogłem spać, czułem się totalnie rozbity. Myślałem o sobie, jakbym był ofiarą losu... Czemu teraz? Dlaczego ja? Czy kiedyś jeszcze będę wygrywał? Czy będę musiał znaleźć inny sposób zarabiania?.... i inne, tego typu, zadręczające myśli.
Jak pisałem w swoim ostatnim wpisie nawet Phila Galfonda dopadają takie myśli w momencie DS`s, więc uwierz mi nie jesteś jedyny. Podejrzewam, że masz tendencje perfekcjonistyczne, dlatego w momencie gdy coś nie idzie po twojej myśli zaczynasz wszystko kwestionować. Zamartwiasz się o przyszłość, zapominając jak wiele już osiągnąłeś. Podejrzewam że 5x SNE zrobiło max kilkadziesiąt osób. Do tego nawet jeżeli rzeczywiście zostałeś trochę z tyłu, to prawdopodobnie przy odpowiedniej ilości pracy znów wrócisz na szczyt.
Powodzenia !
Wielkie dzięki za motywacje i bardzo ciepłe słowa! Założenie bloga było świetną decyzją! ![]()
57k vpp to go , jedziemy!!!!
Skończyłem 3 dniowy grindaton i na jutro zostało mi na jutro 4,3k vpp czyli około 5h gry


Stay tuned!
Wstałem z mojego dzisiejszego wypasionego jak na SNE przystało łoża...(musiałem załatwić sprawę ok 3h od mojego miasta). ![]()
jestem gotowy do boju! LECIMY!
znalazlem tylko takie,
Spoiler

faktycznie deluxe tylko zle cos cene spisales albo sne maja dobre znizki
Narazie mnie zatkało, zawsze krzyczałem i skakałem z radości. Teraz czuję jakby świat się zatrzymał.
