Skip to forum
Notifications
Clear all

Zero wymówek

87 Posts
12 Users
141 Reactions
3,079 Views
MarcinEmpik
Joined: 15.09.2009

@tojaczajka

Do kasjera zaglądam zawsze po sesji i przed też widzę. W czasie gry nie zaglądam do kasjera. Bardziej chodziło mi że wynik sesji ma wpływ na mój nastrój już po grze. Trzyma mnie jak już Room zamknięty z drugiej strony jak siadam do gry to czuję coś w rodzaju podjarania, że mogę znowu zagrać. Ciekawe jak to jest odpalać sesję kiedy wiesz że musisz niż kiedy odpalasz bo chcesz. Jak głowę na coś takiego przygotować. Fajnie by było mieć taki mindset aby mieć neutralny stosunek do wyniku a bardziej właśnie tak jak mówisz patrzeć tylko pod kątem decyzji. Szczerze wątpię, że taki pokerzysta istnieje ale to w sumie nawet dobrze. Ta gra musi mieć jakąś duszę niż tylko suche decyzje. W końcu coś oprócz pieniędzy musi nas przyciągać do tej gry i to chyba te emocje, ta adrenalina.


Reply
Quote
tojaczajka
Joined: 02.04.2012

Wyrzuć z siebie emocje, napisz w jakimś pamiętniku albo tutaj, jakie emocje odczuwasz i oczyść głowę. Czy podejmowane decyzje były ok czy nie, czy byłeś w pełni skupiony, czy twoje myśli gdzieś krążyły, etc.
Zrozumienie własnych emocji jest mega trudne.
Emocje nie muszą być spowodowane stricte przez poker. Może jak sesja pójdzie chujowo, to czujesz się winny, bo ten czas mogłeś spędzić, robiąc coś innego, np. obejrzeć film z żoną, etc.


Reply
Quote
Dyszka90
Joined: 04.05.2009

Napisane przez MarcinEmpik
Czerwona pikuje w dół. Myślę, że na tym limicie najlepiej jest robić winrate niebieską. Ale red line to jest coś o czym myślę tylko czy to ma sens na NL10 i czy moja gra się pogorszy po nie udanych blefach bo mógłbym zacząć tiltować wtedy.

Zrozumienie teorii gry na mikrostawkach to klucz, żeby nie zostać graczem z leakami do końca kariery. Jeśli nauczysz się wygrywać tylko na showdownie (niebieska linia), Twój rozwój się zatrzyma. Poprawny overbluffing czy agresywna gra na riverze to fundamenty nowoczesnego pokera. Czerwona linia leci w dół, bo prawdopodobnie za dużo pasujesz w małych pulach (underdefend) i nie potrafisz wywierać presji. Używaj solverów, analizuj spoty pod kątem matematycznego EV, a nie krótkoterminowego wyniku. Przegrany blef przeciwko stacji na NL10 boli, ale poprawnie skonstruowany zasięg da Ci miliony na wyższych stawkach.


Reply
Quote
niemambopoco
Joined: 22.12.2010

Napisane przez Dyszka90

Napisane przez MarcinEmpik
Czerwona pikuje w dół. Myślę, że na tym limicie najlepiej jest robić winrate niebieską. Ale red line to jest coś o czym myślę tylko czy to ma sens na NL10 i czy moja gra się pogorszy po nie udanych blefach bo mógłbym zacząć tiltować wtedy.

Zrozumienie teorii gry na mikrostawkach to klucz, żeby nie zostać graczem z leakami do końca kariery. Jeśli nauczysz się wygrywać tylko na showdownie (niebieska linia), Twój rozwój się zatrzyma. Poprawny overbluffing czy agresywna gra na riverze to fundamenty nowoczesnego pokera. Czerwona linia leci w dół, bo prawdopodobnie za dużo pasujesz w małych pulach (underdefend) i nie potrafisz wywierać presji. Używaj solverów, analizuj spoty pod kątem matematycznego EV, a nie krótkoterminowego wyniku. Przegrany blef przeciwko stacji na NL10 boli, ale poprawnie skonstruowany zasięg da Ci miliony na wyższych stawkach.

No i tu się nie zgodzę, bo o ile dobrze mówisz, że overbluffing i agresywna gra na riverze to dobry poker, ale jesli będzie to stosował na CSów NL10 to jak niby będzie miał wygrywać? Ile to razy ja się Levelowałem na fishy lub semifishy, weak regów, gdzie na river bluffując myśle sobie "o tu jak ma Asy to pewnie wyjebie bo tu repuję to i to" a gościu po prostu robi call, bo ma Asy. I on asów nie pasuje, choćby nie wiem co.


Reply
Quote
Dyszka90
Joined: 04.05.2009

Napisane przez niemambopoco

Napisane przez Dyszka90

Napisane przez MarcinEmpik
Czerwona pikuje w dół. Myślę, że na tym limicie najlepiej jest robić winrate niebieską. Ale red line to jest coś o czym myślę tylko czy to ma sens na NL10 i czy moja gra się pogorszy po nie udanych blefach bo mógłbym zacząć tiltować wtedy.

Zrozumienie teorii gry na mikrostawkach to klucz, żeby nie zostać graczem z leakami do końca kariery. Jeśli nauczysz się wygrywać tylko na showdownie (niebieska linia), Twój rozwój się zatrzyma. Poprawny overbluffing czy agresywna gra na riverze to fundamenty nowoczesnego pokera. Czerwona linia leci w dół, bo prawdopodobnie za dużo pasujesz w małych pulach (underdefend) i nie potrafisz wywierać presji. Używaj solverów, analizuj spoty pod kątem matematycznego EV, a nie krótkoterminowego wyniku. Przegrany blef przeciwko stacji na NL10 boli, ale poprawnie skonstruowany zasięg da Ci miliony na wyższych stawkach.

No i tu się nie zgodzę, bo o ile dobrze mówisz, że overbluffing i agresywna gra na riverze to dobry poker, ale jesli będzie to stosował na CSów NL10 to jak niby będzie miał wygrywać? Ile to razy ja się Levelowałem na fishy lub semifishy, weak regów, gdzie na river bluffując myśle sobie "o tu jak ma Asy to pewnie wyjebie bo tu repuję to i to" a gościu po prostu robi call, bo ma Asy. I on asów nie pasuje, choćby nie wiem co.

No i właśnie tutaj tkwi błąd w Twoim myśleniu. Zakładasz, że skoro gość to typowy calling station, to blefowanie go to zawsze palenie kasy. Tylko że w nowoczesnym pokerze i maksymalizacji EV nie patrzy się na to tak zero-jedynkowo.Całe sedno blefowania stacji polega na tym, że na riverze jego range po prostu pęka w szwach od totalnego śmietnika. Ten gość sprawdza preflop i na flopie z tak gigantyczną ilością rąk, że na koniec rozdania ma tam masę nietrafionych drawów, trzecich par albo zwykłego high card. Choćby nie wiem jak bardzo nie potrafił pasować, to fizycznie nie ma z czym kliknąć „call”, kiedy na riverze ma absolutne nic.Więc jeśli dobierzesz odpowiedni stół i uderzysz potężnym betem, to czysta matematyka i struktura jego zasięgu same wygenerują Ci fold equity. Blefujesz go nie dlatego, że liczysz na jego genialny zrzut, tylko dlatego, że on po prostu fizycznie nie utrzyma tego ranga.Poza tym skąd od razu wiesz, że gość nigdy, przenieigdy nic nie zrzuci? Zakładasz to z góry na podstawie tendencji populacji z NL10. Ale w rzeczywistości Twój model gracza aktualizuje się po każdym rozdaniu. Wystarczy jedna akcja, jedno specyficzne rozdanie, w którym zobaczysz, że ten konkretny CS odpuścił pulę na turnie po dużym sizingu albo zagrał check-fold na riverze, gdy nie wszedł mu kolor. Twój model od razu dostaje info, że jego chęć do sprawdzania zależy od wielkości betu i struktury stołu. Jak stół zrobi się mega groźny (np. 4 karty do koloru), to nawet największa stacja poczuje strach. Jeśli z analizy ryzyka wychodzi, że potencjalny zysk przewyższa szum, to blef jest w pełni poprawny matematycznie.Teza, że „na stacje się nie blefuje, bo oni nigdy nie foldują”, to zwykły pokerowy mit. Max EV nie polega na bezmyślnym waleniu w stół na każdym riverze, ale też nie polega na całkowitym zakazie blefowania. Chodzi o to, żeby cały czas kalkulować, ile możesz się odchylić od bezpiecznej bazy w oparciu o to, co już wiesz o spocie, a czego jeszcze nie wiesz. Wycinanie blefów do zera tylko dlatego, że gość ma łatkę stacji, to potężny leak, przez który zostawiasz masę kasy na stolikach. Ja nie bronię tezy, że stacja nagle zacznie foldować overpair. Bronię tezy, że stacja ma tak szeroki range dojścia do rivera, że jego dolna część po prostu nie może bronić się przeciwko każdemu sizingowi. Skoro na high stakes przeciwnicy są mocniejsi i popełniają mniej błędów, to nie bardzo rozumiem argument, że nagle łatwiej robić dodatnią czerwoną linię. Jeżeli coś jest trudniejsze do wygrywania na high stakes, to wszystkie źródła EV są trudniejsze do wygrywania, a nie tylko showdowny. akt, że wielu mocnych regów ma lepszą red line na high stakes niż przeciętny gracz NL10, nie wynika z tego, że high stakes ułatwiają wygrywanie bez showdownu. Wynika z tego, że ci gracze są po prostu znacznie lepsi od przeciętnego gracza NL10.


Reply
Quote
Dyszka90
Joined: 04.05.2009

.


Reply
Quote
Dyszka90
Joined: 04.05.2009

.


Reply
Quote
Moderator
baadnewz01
Joined: 29.03.2010

Jeszcze tego tutaj brakowało :coolface:


Reply
Quote
PhoenixAssassin
Joined: 12.03.2023

Napisane przez Dyszka90

Napisane przez MarcinEmpik
Czerwona pikuje w dół. Myślę, że na tym limicie najlepiej jest robić winrate niebieską. Ale red line to jest coś o czym myślę tylko czy to ma sens na NL10 i czy moja gra się pogorszy po nie udanych blefach bo mógłbym zacząć tiltować wtedy.

Zrozumienie teorii gry na mikrostawkach to klucz, żeby nie zostać graczem z leakami do końca kariery. Jeśli nauczysz się wygrywać tylko na showdownie (niebieska linia), Twój rozwój się zatrzyma. Poprawny overbluffing czy agresywna gra na riverze to fundamenty nowoczesnego pokera. Czerwona linia leci w dół, bo prawdopodobnie za dużo pasujesz w małych pulach (underdefend) i nie potrafisz wywierać presji. Używaj solverów, analizuj spoty pod kątem matematycznego EV, a nie krótkoterminowego wyniku. Przegrany blef przeciwko stacji na NL10 boli, ale poprawnie skonstruowany zasięg da Ci miliony na wyższych stawkach.

Też tak myślałem, dopóki nie kupiłem 7m handów z rush & cash. Każdy agro grajek ujebany lub co najwyżej b/e, a ci "słabi", pasywni gracze dodatnie winraty. Lepiej mieć 16bb/100 na niebieskiej i -14bb/100 na czerwonej, niż -1bb/100 na niebieskiej i 1bb/100 na czerwonej, odwalać jakieś dziwne, wariancyjne gówno i cieszyć się, bo czerwona rośnie. Nie mówię, żeby być pasywnym graczem 0 bluff river, ale najlepiej znaleźć coś pomiędzy. Ja właśnie jakiś czas temu obniżyłem swoje WWSF z 52 na 49-50 przestawiając się z powrotem na blueline i gra się dużo lepiej, z dużo lepszymi wynikami.

Musisz pamiętać, że overblefowanie ma swoje konsekwencje. Z bazy, którą kupiłem było to widać bardzo dobrze. Agro gracze, którzy próbowali exploitować overfoldy zbyt mocno, płacili 10bb/100 raku i nie potrafili go pokonać, a ci pasywni z underblefem płacą 6bb/100 w tej samej strukturze raku i mimo swojej chujowej gierki, dają radę wyjść na plus pre rakeback, bo nawet jeśli oddają kasę dobrym regom, to tak niski rake dają radę pokonać dzięki niewielkiej liczbie fishy w poolu. Kult redline to chyba po prostu coś, co każdy musi przejść, ale z czasem się z tego wyrasta.


Reply
Quote
tojaczajka
Joined: 02.04.2012

Napisane przez Dyszka90

Napisane przez niemambopoco

Napisane przez Dyszka90

Napisane przez MarcinEmpik
Czerwona pikuje w dół. Myślę, że na tym limicie najlepiej jest robić winrate niebieską. Ale red line to jest coś o czym myślę tylko czy to ma sens na NL10 i czy moja gra się pogorszy po nie udanych blefach bo mógłbym zacząć tiltować wtedy.

Zrozumienie teorii gry na mikrostawkach to klucz, żeby nie zostać graczem z leakami do końca kariery. Jeśli nauczysz się wygrywać tylko na showdownie (niebieska linia), Twój rozwój się zatrzyma. Poprawny overbluffing czy agresywna gra na riverze to fundamenty nowoczesnego pokera. Czerwona linia leci w dół, bo prawdopodobnie za dużo pasujesz w małych pulach (underdefend) i nie potrafisz wywierać presji. Używaj solverów, analizuj spoty pod kątem matematycznego EV, a nie krótkoterminowego wyniku. Przegrany blef przeciwko stacji na NL10 boli, ale poprawnie skonstruowany zasięg da Ci miliony na wyższych stawkach.

No i tu się nie zgodzę, bo o ile dobrze mówisz, że overbluffing i agresywna gra na riverze to dobry poker, ale jesli będzie to stosował na CSów NL10 to jak niby będzie miał wygrywać? Ile to razy ja się Levelowałem na fishy lub semifishy, weak regów, gdzie na river bluffując myśle sobie "o tu jak ma Asy to pewnie wyjebie bo tu repuję to i to" a gościu po prostu robi call, bo ma Asy. I on asów nie pasuje, choćby nie wiem co.

No i właśnie tutaj tkwi błąd w Twoim myśleniu. Zakładasz, że skoro gość to typowy calling station, to blefowanie go to zawsze palenie kasy. Tylko że w nowoczesnym pokerze i maksymalizacji EV nie patrzy się na to tak zero-jedynkowo.Całe sedno blefowania stacji polega na tym, że na riverze jego range po prostu pęka w szwach od totalnego śmietnika. Ten gość sprawdza preflop i na flopie z tak gigantyczną ilością rąk, że na koniec rozdania ma tam masę nietrafionych drawów, trzecich par albo zwykłego high card. Choćby nie wiem jak bardzo nie potrafił pasować, to fizycznie nie ma z czym kliknąć „call”, kiedy na riverze ma absolutne nic.Więc jeśli dobierzesz odpowiedni stół i uderzysz potężnym betem, to czysta matematyka i struktura jego zasięgu same wygenerują Ci fold equity. Blefujesz go nie dlatego, że liczysz na jego genialny zrzut, tylko dlatego, że on po prostu fizycznie nie utrzyma tego ranga.Poza tym skąd od razu wiesz, że gość nigdy, przenieigdy nic nie zrzuci? Zakładasz to z góry na podstawie tendencji populacji z NL10. Ale w rzeczywistości Twój model gracza aktualizuje się po każdym rozdaniu. Wystarczy jedna akcja, jedno specyficzne rozdanie, w którym zobaczysz, że ten konkretny CS odpuścił pulę na turnie po dużym sizingu albo zagrał check-fold na riverze, gdy nie wszedł mu kolor. Twój model od razu dostaje info, że jego chęć do sprawdzania zależy od wielkości betu i struktury stołu. Jak stół zrobi się mega groźny (np. 4 karty do koloru), to nawet największa stacja poczuje strach. Jeśli z analizy ryzyka wychodzi, że potencjalny zysk przewyższa szum, to blef jest w pełni poprawny matematycznie.Teza, że „na stacje się nie blefuje, bo oni nigdy nie foldują”, to zwykły pokerowy mit. Max EV nie polega na bezmyślnym waleniu w stół na każdym riverze, ale też nie polega na całkowitym zakazie blefowania. Chodzi o to, żeby cały czas kalkulować, ile możesz się odchylić od bezpiecznej bazy w oparciu o to, co już wiesz o spocie, a czego jeszcze nie wiesz. Wycinanie blefów do zera tylko dlatego, że gość ma łatkę stacji, to potężny leak, przez który zostawiasz masę kasy na stolikach. Ja nie bronię tezy, że stacja nagle zacznie foldować overpair. Bronię tezy, że stacja ma tak szeroki range dojścia do rivera, że jego dolna część po prostu nie może bronić się przeciwko każdemu sizingowi. Skoro na high stakes przeciwnicy są mocniejsi i popełniają mniej błędów, to nie bardzo rozumiem argument, że nagle łatwiej robić dodatnią czerwoną linię. Jeżeli coś jest trudniejsze do wygrywania na high stakes, to wszystkie źródła EV są trudniejsze do wygrywania, a nie tylko showdowny. akt, że wielu mocnych regów ma lepszą red line na high stakes niż przeciętny gracz NL10, nie wynika z tego, że high stakes ułatwiają wygrywanie bez showdownu. Wynika z tego, że ci gracze są po prostu znacznie lepsi od przeciętnego gracza NL10.

Dawno nie przeczytałem tutaj czegoś tak mądrego :)
Kiepska czerwona będzie mega eksplitowana na wyższych stawkach jeśli nie zadba się o nią na niskich.


Reply
Quote
Dyszka90
Joined: 04.05.2009

Napisane przez PhoenixAssassin

Napisane przez Dyszka90

Napisane przez MarcinEmpik
Czerwona pikuje w dół. Myślę, że na tym limicie najlepiej jest robić winrate niebieską. Ale red line to jest coś o czym myślę tylko czy to ma sens na NL10 i czy moja gra się pogorszy po nie udanych blefach bo mógłbym zacząć tiltować wtedy.

Zrozumienie teorii gry na mikrostawkach to klucz, żeby nie zostać graczem z leakami do końca kariery. Jeśli nauczysz się wygrywać tylko na showdownie (niebieska linia), Twój rozwój się zatrzyma. Poprawny overbluffing czy agresywna gra na riverze to fundamenty nowoczesnego pokera. Czerwona linia leci w dół, bo prawdopodobnie za dużo pasujesz w małych pulach (underdefend) i nie potrafisz wywierać presji. Używaj solverów, analizuj spoty pod kątem matematycznego EV, a nie krótkoterminowego wyniku. Przegrany blef przeciwko stacji na NL10 boli, ale poprawnie skonstruowany zasięg da Ci miliony na wyższych stawkach.

Też tak myślałem, dopóki nie kupiłem 7m handów z rush & cash. Każdy agro grajek ujebany lub co najwyżej b/e, a ci "słabi", pasywni gracze dodatnie winraty. Lepiej mieć 16bb/100 na niebieskiej i -14bb/100 na czerwonej, niż -1bb/100 na niebieskiej i 1bb/100 na czerwonej, odwalać jakieś dziwne, wariancyjne gówno i cieszyć się, bo czerwona rośnie. Nie mówię, żeby być pasywnym graczem 0 bluff river, ale najlepiej znaleźć coś pomiędzy. Ja właśnie jakiś czas temu obniżyłem swoje WWSF z 52 na 49-50 przestawiając się z powrotem na blueline i gra się dużo lepiej, z dużo lepszymi wynikami.

Musisz pamiętać, że overblefowanie ma swoje konsekwencje. Z bazy, którą kupiłem było to widać bardzo dobrze. Agro gracze, którzy próbowali exploitować overfoldy zbyt mocno, płacili 10bb/100 raku i nie potrafili go pokonać, a ci pasywni z underblefem płacą 6bb/100 w tej samej strukturze raku i mimo swojej chujowej gierki, dają radę wyjść na plus pre rakeback, bo nawet jeśli oddają kasę dobrym regom, to tak niski rake dają radę pokonać dzięki niewielkiej liczbie fishy w poolu. Kult redline to chyba po prostu coś, co każdy musi przejść, ale z czasem się z tego wyrasta.

Phenix, pełna zgoda, że na mid/high stakes nie ma co fiksować się na czerwonej linii. Jasne, można mieć red line pod kreską i dalej kosić fajny winrate, jeśli nadrabiasz to z nawiązką na blue line i ogólnym EV. Ale według mnie pójście w drugą stronę i całkowite olewanie tematu to też błąd. Co innego globalny wykres, a co innego czyste EV w konkretnych spotach. Na wyższych stawkach nikt nie każe na siłę wykręcać dodatniej czerwonej. Chodzi po prostu o to, żeby nie oddawać kasy walkowerem tam, gdzie ludzie za dużo pasują albo kiepsko bronią zakresu. Więc całościowo red line może sobie lecieć w dół, ale lokalnie musisz szukać miejsc, gdzie walczysz o pulę bez showdownu i karzesz rywali za złe częstotliwości. Dla mnie planem nigdy nie jest „robienie ładnej czerwonej”. Plan to wyciągnięcie maksa z całego EV. Jeśli pool za dużo sprawdza, po prostu ucinam blefy i cieniej valuebetuję. Jeśli za dużo foldują TO dociskam. Czerwona i niebieska kreska to tylko efekt uboczny tego, jak grają przeciwnicy, tak, kult czerwonej linii jest bez sensu. Ale zrzucanie mocno ujemnej red line na „taki styl” i uznawanie tego za normę też jest słabe. Wszystko zależy od konkretnego spotu, rake'u, poolu i tego, jak wyglądają zakresy. Mówiąc „lokalnie”, mam na myśli punktową estymatę tendencji w konkretnym node np. czy pool w tym spocie overfolduje, overcalluje albo źle broni konkretny fragment range’u. To, że w Twojej bazie wielu agro regów leciało pod kreskę, wcale nie oznacza, że agresja sama w sobie jest zła. Bardziej prawdopodobne, że większość z nich po prostu totalnie kaleczyła jej rozkładanie. Blefowali w spotach, gdzie pool overcalluje, za mało dociskali tam, gdzie pool overfolduje, albo bezsensownie odpuszczali marginalne spoty, które punktowo robią czyste EV. Wtedy dane pokazują po prostu, że zła, bezmyślna agresja przegrywa, a nie że sam nacisk jest błędem.


Reply
Quote
PhoenixAssassin
Joined: 12.03.2023

Napisane przez Dyszka90

Napisane przez PhoenixAssassin

Napisane przez Dyszka90

Napisane przez MarcinEmpik
Czerwona pikuje w dół. Myślę, że na tym limicie najlepiej jest robić winrate niebieską. Ale red line to jest coś o czym myślę tylko czy to ma sens na NL10 i czy moja gra się pogorszy po nie udanych blefach bo mógłbym zacząć tiltować wtedy.

Zrozumienie teorii gry na mikrostawkach to klucz, żeby nie zostać graczem z leakami do końca kariery. Jeśli nauczysz się wygrywać tylko na showdownie (niebieska linia), Twój rozwój się zatrzyma. Poprawny overbluffing czy agresywna gra na riverze to fundamenty nowoczesnego pokera. Czerwona linia leci w dół, bo prawdopodobnie za dużo pasujesz w małych pulach (underdefend) i nie potrafisz wywierać presji. Używaj solverów, analizuj spoty pod kątem matematycznego EV, a nie krótkoterminowego wyniku. Przegrany blef przeciwko stacji na NL10 boli, ale poprawnie skonstruowany zasięg da Ci miliony na wyższych stawkach.

Też tak myślałem, dopóki nie kupiłem 7m handów z rush & cash. Każdy agro grajek ujebany lub co najwyżej b/e, a ci "słabi", pasywni gracze dodatnie winraty. Lepiej mieć 16bb/100 na niebieskiej i -14bb/100 na czerwonej, niż -1bb/100 na niebieskiej i 1bb/100 na czerwonej, odwalać jakieś dziwne, wariancyjne gówno i cieszyć się, bo czerwona rośnie. Nie mówię, żeby być pasywnym graczem 0 bluff river, ale najlepiej znaleźć coś pomiędzy. Ja właśnie jakiś czas temu obniżyłem swoje WWSF z 52 na 49-50 przestawiając się z powrotem na blueline i gra się dużo lepiej, z dużo lepszymi wynikami.

Musisz pamiętać, że overblefowanie ma swoje konsekwencje. Z bazy, którą kupiłem było to widać bardzo dobrze. Agro gracze, którzy próbowali exploitować overfoldy zbyt mocno, płacili 10bb/100 raku i nie potrafili go pokonać, a ci pasywni z underblefem płacą 6bb/100 w tej samej strukturze raku i mimo swojej chujowej gierki, dają radę wyjść na plus pre rakeback, bo nawet jeśli oddają kasę dobrym regom, to tak niski rake dają radę pokonać dzięki niewielkiej liczbie fishy w poolu. Kult redline to chyba po prostu coś, co każdy musi przejść, ale z czasem się z tego wyrasta.

Phenix, pełna zgoda, że na mid/high stakes nie ma co fiksować się na czerwonej linii. Jasne, można mieć red line pod kreską i dalej kosić fajny winrate, jeśli nadrabiasz to z nawiązką na blue line i ogólnym EV. Ale według mnie pójście w drugą stronę i całkowite olewanie tematu to też błąd. Co innego globalny wykres, a co innego czyste EV w konkretnych spotach. Na wyższych stawkach nikt nie każe na siłę wykręcać dodatniej czerwonej. Chodzi po prostu o to, żeby nie oddawać kasy walkowerem tam, gdzie ludzie za dużo pasują albo kiepsko bronią zakresu. Więc całościowo red line może sobie lecieć w dół, ale lokalnie musisz szukać miejsc, gdzie walczysz o pulę bez showdownu i karzesz rywali za złe częstotliwości. Dla mnie planem nigdy nie jest „robienie ładnej czerwonej”. Plan to wyciągnięcie maksa z całego EV. Jeśli pool za dużo sprawdza, po prostu ucinam blefy i cieniej valuebetuję. Jeśli za dużo foldują TO dociskam. Czerwona i niebieska kreska to tylko efekt uboczny tego, jak grają przeciwnicy, tak, kult czerwonej linii jest bez sensu. Ale zrzucanie mocno ujemnej red line na „taki styl” i uznawanie tego za normę też jest słabe. Wszystko zależy od konkretnego spotu, rake'u, poolu i tego, jak wyglądają zakresy. Mówiąc „lokalnie”, mam na myśli punktową estymatę tendencji w konkretnym node np. czy pool w tym spocie overfolduje, overcalluje albo źle broni konkretny fragment range’u. To, że w Twojej bazie wielu agro regów leciało pod kreskę, wcale nie oznacza, że agresja sama w sobie jest zła. Bardziej prawdopodobne, że większość z nich po prostu totalnie kaleczyła jej rozkładanie. Blefowali w spotach, gdzie pool overcalluje, za mało dociskali tam, gdzie pool overfolduje, albo bezsensownie odpuszczali marginalne spoty, które punktowo robią czyste EV. Wtedy dane pokazują po prostu, że zła, bezmyślna agresja przegrywa, a nie że sam nacisk jest błędem.

Tak, z tym się zgadzam. Na pewno było tak jak mówisz, że grali bezmyślne agro i robili dużo błędów, bo to dużo trudniejsze niż gra strategią prawie 0 blefa river i same vbety. No i na zoomie trudniej mieć dobrą czerwoną niż na regach, bo dużo mniej rozdań z fishem. Na stawkach, których gra autor bloga na pewno byłbym z obecną grą redlinerem. Oczywiście warto dbać o redline, ale tak tylko rzuciłem ciekawostką z tej bazy, bo samemu mnie to trochę zszokowało i warto mieć to na uwadze, że właśnie grając w ten sposób jest znacznie trudniej i ma to też swoje minusy.


Reply
Quote
Teodor
Joined: 08.06.2026

czesc moze zapytam tutaj bo widze, ze wielu ekspertow sie pojawia. czy mi sie wydaje czy nagrody jackpot na grach cash GG ulegly podwojeniu? mam wrazenie, ze kiedys na nl50 bylo okolo 2500$ a teraz jest 5000$, to samo gdy widze wygrane z innych stawek na nl100 okolo 10000$ na nl200 okolo 20000$. czy zaszly jakies istotne zmiany ostatnio w jackpotach/rake, a moze zawsze tak bylo?


Reply
Quote
MarcinEmpik
Joined: 15.09.2009

Czas wrócić z wpisami. Urodziny mojej córki wygrały z pokerem bo wiadomo najpierw przygotowania a potem sama impreza. Planowałem wrócić do gry w niedzielę ale też się nie udało z powodu małych poprawin. Niestety w poniedziałek również nie było grindu albo jak to moja żona mówi grindżu, tak się złożyło, że to ostatni dzień jej urlopu i najpierw grill na działce a potem Mundial i tak zleciało. Ale miło, że podczas mojej nieobecności takie znane nicki prowadziły mocno merytoryczną dyskusję w naszym ulubionym temacie. Mega ciekawe wpisy chłopaki.

Pora też uaktualnić sytuację i nadrobić z wykresami. Ostatni raz grane było w czwartek i sytuacja wygląda tak:

18.06

Czerwiec

Wracamy do stołów chociaż bardzo nie lubię zawsze tego pierwszego dnia po długiej przerwie ale zobaczymy jak pójdzie. Zawsze najlepiej czuję się na stołach jak gram prawie codziennie. Z fartem.


Reply
Quote
MarcinEmpik
Joined: 15.09.2009

Panowie u mnie się dużo pozmieniało, tak jak pisałem w pierwszym poście jestem na L4 i oprócz tego szukam nowej pracy. W ostatnich dniach byłem na kilku rozmowach i właśnie dzisiaj dostałem skierowania na badania. Jak nic się nie wykrzaczy bo muszę jeszcze skrócić L4 i złożyć wypowiedzenie to od 1 lipca zaczynam nową przygodę. Oczywiście gdy wrócę do pracy wpłynie to na ilość rozdań bo myślę, że pracując będę w stanie zagrać jakieś 70-80h co da pewnie plus minus 30-35K rozdań ale to i tak dobry wynik w takich okolicznościach. Do końca miesiąca chcę wyrobić 4,5K TP aby przejść na Kraba bo tyle mi brakuje. To będzie jakieś 40H samej gry. Peace.


Reply
Quote
Dyszka90
Joined: 04.05.2009

hujowo jest pracowac tam jak kogos spotkasz to mysla ze wygrali zycie z takimi to dlugo nioe probisz xD


Reply
Quote
MarcinEmpik
Joined: 15.09.2009

Ostatnie dwa dni:

25.06

26.06

Czerwiec

Cytując klasyka, lecimy po swoje :f_drink:


Reply
Quote
niemambopoco
Joined: 22.12.2010

Napisane przez MarcinEmpik
Ostatnie dwa dni:

25.06

26.06

Czerwiec

Cytując klasyka, lecimy po swoje :f_drink:

Cytując klasyka "lecimy kurwa tutaj!"


Reply
Quote
MarcinEmpik
Joined: 15.09.2009

Cześć grinderzy. Trochę mi się pokomplikowało z nową pracą. W czwartek rejestrując się do medycyny pracy pani powiedziała, że jestem umówiony na poniedziałek na badanie natomiast jakże się zdziwiłem gdy w niedzielę dostałem sms, że mam się przygotować na wizytę 1.07 czyli w środę. Problem w tym, że 1 lipca miałem już zacząć pierwszy dzień pracy tym bardziej, że za cały przepracowany miesiąc przysługuje premia. Niestety nie udało się tego odkręcić, babka w rejestracji po prostu się pomyliła. Mnie poinformowała że jestem zarejestrowany na poniedziałek a tymczasem faktycznie w komputerze zarejestrowała mnie na środę. Także jutro jadę robić badania natomiast pracę rozpocznę w czwartek lub w poniedziałek, mamy to jeszcze ustalić. Jeśli chodzi o pokera to wszystko dobrze szło do urodzin mojej córki, potem wszystko zastopowało bo doszło do tego jeszcze poszukiwanie nowego pracodawcy plus te upały ale coś tam udaję się klikać.

29.06

Czerwiec

Dzisiaj zagram ostatnią sesję w tym miesiącu więc pewnie podsumowanie miesiąca wrzucę jutro. Do następnego.


Reply
Quote
MarcinEmpik
Joined: 15.09.2009

A zapomniałem dopisać. Graty dla Dominika Pańki za dobry wynik na WSOP, ponad 600K $ przytulone (minus podatek oczywiście). Pamiętam jak oglądałem live gdy grał na stole finałowym PCA, fajnie się to oglądało.


Reply
Quote