Witam.
Od 30k rąk stoję w miejscu jeśli chodzi o zyski z gry. Gram głownie limity 0.1/0.2, 0.25/0.5. Zwalam to wszystko na downswing. Wrzuciłem ręce do pokerluckmeter. Nie wiem na ile jest to rzetelne źródlo analiz. Jesli ktoś ma jakieś przemyślenia na temat tych wyników to chętnie przeczytam. ![]()


Napisane przez kwintoo
Witam.
Od 30k rąk stoję w miejscu jeśli chodzi o zyski z gry. Gram głownie limity 0.1/0.2, 0.25/0.5. Zwalam to wszystko na downswing. Wrzuciłem ręce do pokerluckmeter. Nie wiem na ile jest to rzetelne źródlo analiz. Jesli ktoś ma jakieś przemyślenia na temat tych wyników to chętnie przeczytam.![]()
Spoiler
Porównaj z moim IMO
Jak masz lucka w-g luckmetra to znaczy jesteś fishem =P
kliknij żeby przejść do szczegółów
![]()
Oczekuję poważnej debaty
Wszak stawiam na szalę moją dalszą karierę pokerowa. Albo jednak jest downswing i tracę powiedzmy tego 1BB/100, albo wszystko na co mnie stać to wyjście na 0, a wtedy dalsza gra nie ma sensu. Dodam jeszce, że poprzednie 40k rąk zakończyłem powyżej 2BB/100. W tym plm nie sprawdzałem z jak dużym wspóludziałem szczęscia. ![]()
Chodzi mi głównie o te 48%. Można to jakoś przeliczyć na utracone BB lub ulamki BB/100?

Pogralem dzis troche tego fixa 0,25/0,5 (bo 1 mtt został i się nudziło) i jest całkiem spoko chociaż byłem do niego uprzedzony ![]()
Wyglada na to że też przez jakiś czas będę bawił się w fixa,
@musashi87 zagraj ze mna na tym sh
Kwinto wklej ostatnie 20 przegranych rozdań po kolei bez omijania i okaże się czy to DS, czy słaba gra, ja twierdzę że to drugie.
Napisane przez kwintoo
Oczekuję poważnej debatyWszak stawiam na szalę moją dalszą karierę pokerowa. Albo jednak jest downswing i tracę powiedzmy tego 1BB/100, albo wszystko na co mnie stać to wyjście na 0, a wtedy dalsza gra nie ma sensu. Dodam jeszce, że poprzednie 40k rąk zakończyłem powyżej 2BB/100. W tym plm nie sprawdzałem z jak dużym wspóludziałem szczęscia.
Chodzi mi głównie o te 48%. Można to jakoś przeliczyć na utracone BB lub ulamki BB/100?
zarzuć może statami do analizy statystyk.
A co do tego luckometra to mówiłem serio.
Luckmeter liczy EV na poszczególnych streetach rozdań, które zakończyły się Sohowdownem, więc jeżeli masz wg niego lucka to albo za często foldujesz
Albo nie wyciągasz max value od drawów gdy jesteś z przodu ![]()
pozdro!
Witam, mam pytanie, czytam już któryś raz artykuł z gry na riverze i tam są używane takie stwierdzenia, że musisz wygrać np w 18%, wiem jak to liczyć ale co to znaczy tak konkretnie bo nie mogę sobie w głowie tego ułożyć.
Dajmy na to taka sytuacje
Trzymasz na reku A :club:K ![]()
Board to
2 :diamond:6 :diamond:Q :heart:9 :spade:4 ![]()
jestes na pozycji 3-betowales przeciwnika, przeciwnik zagral tobie na flopie check/raise, a ty robisz calldown
Na river masz pulę 10 BB, musisz dolozyc 1 BB aby wygrac 10 BB, jesli spasujesz, to przegrywasz, nic nie wygrywasz. Teraz zakladamy ze przeciwnik nie ma tutaj konkretnych dwoch rak, tylko rozny zasieg, czyli zakres pewnych rak startowych z ktorymi tak mogl zagrac, beda to czasami 9x, Qx, fsdrawy. Na river musisz wygrac tylko od czasu do czasu z jego drawa-blefami dokladnie raz na 10 razy, aby to sprawdzenie bylo oplacalne. RAZ, wiec przegrasz 9 razy, ale raz wygrasz.
Dlaczego nie szanujemy poczatkujacych graczy?
![]()
Takie rzeczy tylko w NL'u się dzieją, jeszcze te tematy o transwestytach na forum
cieszę się, że zainteresowałem się w pierwszej kolejności elitarna odmianą pokera jaką jest Fix Limit, widać, że nie wywołuje tyle agresji co NL
@musashi87
Gdzie wyczytałeś że luckmeter pokazuje mi luck? Ja tam widze 48% i average luck. Jak rozumiem 50% to jest "neutralnośc softu". Więc soft jakby na to nie patrzeć trochę mi zabiera. Interesuje mnie tylko jak można te 2% przełożyć na winrate.
@Achil
Nie twierdzę, że nie popełniam błedów i gram super pokera. Na pewno tak nie jest, tym bardziej gdy pojawia się downswing i jakieś tam objawy tiltu. Problem polega na czymś innym. Smiesza mnie tylko opinie, że niby lepszy ode mnie gracz z tymi 48% miałby może 2BB/100. Bo co? Bo niby wyrzucił by donka z bottom pair majac AK, a ja nie potrafię? Może nie potrafię sfoldować overpairy przy stole T8542 i płacę za showdown donkowi który z BB trafił dwie pary? To są guziki nie ma w tym wielkiej filozofii. Wszyscy to powtarzają, tym bardziej na tych limitach.
Obliczyłem że na samych AA straciłem minimum 40BB przez bad luck na limicie 0.25/0.5. Wygrywalnośc tej ręki to 75% (przy zakladanych ponad 80 % przez reguly prawdopodobieństwa?) w 65 przypadkach. Przegralem przynajmniej 4 rozdania ktore powinienem wygrać. A że zwykle są to duże, często capowane pule to straty są tym większe. Jeśli 30k rąk to nie jest longrun to ile mam czekać by luckmeter pokazał mi 50% i 1:1? Tylko tyle oczekuję. Stopniowo odechciewa mi się. Można robić tyle róznych ciekawszych rzeczy.
Napisane przez elvismichal
Przykładowo powiedzmy, że na river masz w puli 4BB, gość betuje, więc w sumie już jest 5 BB i Ty musisz dołożyć 1BB, żeby sprawdzić. Do wygrania będzie 6 BB płącisz za to 1BB, czyli musisz wygrać w 1/6 przypadków, żeby taki call był neutralny, czy jak kto woli "na zero". Jeśli wygrywasz częściej niż w tych 16,6666% przypadków to znaczy, że Twój call był opłacalny i zagranie jest EV+. Chyba mniej więcej o to Ci chodzi. Jak nie to wytłumacz troszkę dokładniej, ewentualnie podaj linka to postaram się pomóc :).EDIT. Rantrave mnie wyprzedził i to sporo. Zostawiam jednak odpowiedź.
To się nazywa spam.
@kwinto;
ja powiem tak: jesli w 30k rozdan nie wychodzisz na plus na limitach o ktorych piszesz, to w pierwszej kolejnosci powinienes starac sie pracowac nad swoja gra i poprawiac ją, a dopiero pozniej patrzac na to czy miales szczescie czy nie.
tu przy dobrej grze nie powinienes walczyc o 1BB/100. tylko 1-2BB/100 uznawac za downswing i takie powinienes miec nastawienie, zeby do tego stanu dazyc
Nad poprawa swojej gry trzeba sie skupiac, a nie nad pechowymi rozdaniami, jak bedziesz dobrze gral, nie majac szczescia to po prostu zarobisz troche mniej
A sflodowałeś kiedyś AA na flopie? Zysk z karty to nie tylko przebijanie a również umiejętne foldowanie w odpowiednich sytuacjach. Miałem ten sam problem co ty i nadal mam.
Kasę tracisz nie na badbeatach, ale na źle rozegranych zwykłych sytuacjach, jedno za luźne sprawdzenie na turnie w wojnie blindów i 100 rozdań marnujesz mając winrate 1bb/100. Trener w tej sytuacji by sfoldował i dzięki temu ma 1bb/100. Poker to gra małych przewag
Napisane przez elvismichal
Napisane przez Rantrave
Napisane przez elvismichal
Przykładowo powiedzmy, że na river masz w puli 4BB, gość betuje, więc w sumie już jest 5 BB i Ty musisz dołożyć 1BB, żeby sprawdzić. Do wygrania będzie 6 BB płącisz za to 1BB, czyli musisz wygrać w 1/6 przypadków, żeby taki call był neutralny, czy jak kto woli "na zero". Jeśli wygrywasz częściej niż w tych 16,6666% przypadków to znaczy, że Twój call był opłacalny i zagranie jest EV+. Chyba mniej więcej o to Ci chodzi. Jak nie to wytłumacz troszkę dokładniej, ewentualnie podaj linka to postaram się pomóc :).EDIT. Rantrave mnie wyprzedził i to sporo. Zostawiam jednak odpowiedź.
To się nazywa spam.
Nie no otworzyłem na nowej karcie wcześniej Fix-cafe i nie widziałem, że jest odpowiedź. No ale i tak mi nie uwierzysz :D.
Yhy.
@kwintoo
Przede wszystkim ten pokerluckmeter to traktuj trochę jak zabawę, a nie ocenę na podstawie, którejś powinieneś wyciągać jakieś wnioski.
Nie podoba mi się też stwierdzenie, że to są guziki i nie ma w tym wielkiej filozofii. Nawet na 0,10/0,20 można przegrywać jak sie nie przykłada do gry, nie obserwuje przeciwników itp.
Wg mnie każde pojedyncze rozdanie to właśnie cała filozofia. Bo ten cały longrun składa się właśnie z pojedynczych rozdań. I każde z z nich trzeba rozegrać jak najlepiej.
Myślę, że każdy tutaj miał chwilę zwątpienia, gdy nic nie wchodziło, gdy szukał przyczyny złych wyników w (kolejność przypadkowa):
1) rigged sofcie
2) tych donkach co idą do showdownu z any two
3) mega pechu
4) najwyraźniej zupełnie idiotycznych i bezsensownych strategiach i tabelkach z Pokerstrategy
Niestety najczęściej okazuje się, że przyczyna tkwi nie tam gdzie chcemy ją odnaleźć tylko w nas samych: w mindsecie i umiejętnościach gry. Im wcześniej się to odkryje tym lepiej dla bankrolla. Tylko, że każdy musi dojść do odpowiednich wniosków sam.
Cześć fixiarze!
Muszę się wytłumaczyć na temat mojego posta tutaj.
Napisałem, że SnG są bardziej ekscytujące niż Fixed Limit, ale tak naprawdę nigdy nie grałem w FL więcej niż kilku rąk.
Jeśli macie argumenty, żeby mnie przekonać, chętnie ich wysłucham
Pozdrawiam!
Napisane przez kwintoo
Obliczyłem że na samych AA straciłem minimum 40BB przez bad luck na limicie 0.25/0.5. Wygrywalnośc tej ręki to 75% (przy zakladanych ponad 80 % przez reguly prawdopodobieństwa?) w 65 przypadkach. Przegralem przynajmniej 4 rozdania ktore powinienem wygrać. A że zwykle są to duże, często capowane pule to straty są tym większe. Jeśli 30k rąk to nie jest longrun to ile mam czekać by luckmeter pokazał mi 50% i 1:1? Tylko tyle oczekuję. Stopniowo odechciewa mi się. Można robić tyle róznych ciekawszych rzeczy.
AA ma wygrywalność na poziomie 80% jedynie w HU a zapewne nie raz zdarzało Ci się grać to AA w multiway pot więc 75% IMO jest bardzo dobre
u mnie wygrywalnosć AA na tym limicie to niecałę 77% po 72 razach

