Przejdź do forum
Co tu zrobić
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Co tu zrobić

82 Posty
27 Użytkownicy
81 Reakcje
21 K Wyświetlenia
Panmorz
Dołączył: 27.09.2011

Przecież takie sytuacje to standard.
Trzeba umieć przegrywać. Bez tego ciężko o profit w tej grze.


Odpowiedz
Cytat
krzysiuwOw
Dołączył: 26.09.2007

Dobra, coś Ci powiem bo to się generalnie przewija przez forum nie pierwszy raz a widzę że masz z tym problem.

Większość jak wygrywa z KK+ na jakieś AK/QQ+ to sobie mówi eee gram dobrze, bankroll rośnie, $$ się drukują - generalnie jest nieźle :f_thumbsup: potem jak się sami nadzieja z QQ/KK na AA parę razy to zaczyna się lament że przecież ja gram dobrze ale ciągle się nadziewam no ile tak można!? :f_o:

Piszesz że 3betujesz wysokie asy, nie trafiasz flopów i się denerwujesz ale przecież poker nie polega tylko na tym żeby trafić wysoką parę i wycoolerować typa. Jeśli twój cały winrate opiera się tylko na tym to zawsze będziesz miał huśtawki nastrojów i będziesz się bujał miedzy nl2/5 bo to działa w obie strony, raz Ty ich raz oni Ciebie.

Zacznij się skupiać na małych i średnich potach, przeanalizuj boardy i range w jakimś programie... zacznij atakować obvious spoty w których ludzie się poddają, stealuj, squeezuj po prostu szukaj edge tam gdzie inni go nie maja... jak zgarniesz z 5-6 takich potów po 30bb w ciągu sesji to już jesteś do przodu ~1-2 buy-iny.
Wtedy nawet jak ktoś od czasu do czasu Cie wysuckoutuje albo nie będziesz dostawał akcji z premium hands to nie będzie tak bolało bo i tak małymi krokami idziesz do przodu.


Odpowiedz
Cytat
aleasy77
Dołączył: 03.03.2014

Jeśli chodzi o te poty, to najwięcej z tego co zauważyłem tracę na rękach typu wysokie asy i KQ (do tej ręki to już w ogóle przez 2 tygodnie nie zahaczam boardu). Problem jest mianowicie w tym, że bardzo często dostaje multipot i w takiej sytuacji muszę pasować, bo jak nic nie trafię to nie będę blefował w kilkuosobowym pocie, bo przy tych stawkach to nawet z najgorszymi parami potrafią sprawdzić. Ostatnio też nie układa się w kilku kwestiach i może to też mieć wpływ na pokera. Może trzeba odpocząć trochę, bo co chwilę chodzę poddenerwowany z różnych przyczyn. Kiedyś złe passe też się muszą skończyć (nie mam tu na myśli pokera).


Odpowiedz
Cytat
Panmorz
Dołączył: 27.09.2011

Całe życie to jest jedna wielka gra.


Odpowiedz
Cytat
aleasy77
Dołączył: 03.03.2014

KrzysiuwOw jednak podstawą przejścia mikrostawek są value ręce, których u mnie nie ma. squeezować nie mogę też w nieskończoność, bo np. dzisiaj dostawałem calle od K3s nawet a board był taki zje****, że nie dało się tego betować. Nawet z tego cardhunta ciężko jest zebrać tych kilka kart przy okazji podczas gry, bo ręce są tak słabe. Kombinacje foldów to chyba mam mocno opanowaną dzięki temu. Miałem np. dzisiaj fisha przy stole, co rozgrywał any two poprzez 3bety, calle do 4 betów, itp. a jak miałem damy to musiał spasować. Trzeba będzie zrobić przerwę jak tak będzie. Problem bierze się też stąd, że się stara robić coś dobrze, nie wychodzi, i tak równocześnie w innych aspektach (bo nie samym pokerem się żyje) i ciężko, żeby nastawienie było dobre. Może też ktoś tak miał, że się przykłada do czegoś a nie idzie i tak i najdą się inne nieprzyjemne sytuacje, to też ulegał złym emocjom. Mam nadzieję, że sytuacja się odwróci i zacznie grać na moją korzyść.


Odpowiedz
Cytat
kodowany2017
Dołączył: 16.03.2017

Stworzyłem termin:
"Oświecenie Pokerowe" - występuje, gdy osoba znajduje się w fazie przejścia z poziomu amatora do doświadczonego gracza. Nagle sytuacje, których doświadcza dostarczają mu innych lub pozbawiają go zupełnie emocji. Staje się to zazwyczaj w kilku przypadkach:
1. Solidny "downswing" gdzie osoba przeżywa oświecenie przez cierpienie związane ze stratą pieniędzy, jest emocjonalnie wyczerpana do tego stopnia, że doświadcza w pewnym momencie oświecenia. Zazwyczaj takie osoby dają sobie drugą szansę, palą za sobą mosty zaczynają solidną analizę, tworzą grupy, czasami biorą staking i wtedy nadchodzi wspomniana wyżej metamorfoza.

2. Po przeczytaniu starannie dobranej literatury, na temat mindsetu w pokerze, zarządzania finansami itp. Jest to proces stopniowy i z każdą stroną książki gracz doświadcza jakby "ładującego się oświecenia", z każdą stroną książki jest coraz bliżej zrozumienia sensu gry.

Kiedy osoba "oświecona pokerowo" zwraca uwagę osobie, która oświecenia nie doświadczyła to tak jakby "mówiła do ściany". Osoba która jest w fazie amatora, może zrozumieć sporo rzeczy jednak po kilku godzinach gry nadchodzą mechanizmy u podstaw. Czyli do póki jest dobrze, ta osoba gra podobnie do osoby która jest oświecona, jednak kiedy nadchodzi moment w którym osoba nie ma wpływu na wyniki danych sesji i nie układa się to tak jak oczekuje, wtedy znów wraca myślami do punktu wyjściowego. Najważniejsze to wygrzebać podstawy i tam reperować, a nie pocieszać się na chwilę na wątkami na forum. Jest to błędne koło. Ta gra ma o wiele głębszy sens niż to się wydaję na pierwszy rzut oka, to trzeba po prostu zrozumieć samemu.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
ONKAM
Dołączył: 11.07.2015

Napisane przez aleasy77
Jeśli chodzi o te poty, to najwięcej z tego co zauważyłem tracę na rękach typu wysokie asy i KQ (do tej ręki to już w ogóle przez 2 tygodnie nie zahaczam boardu). Problem jest mianowicie w tym, że bardzo często dostaje multipot i w takiej sytuacji muszę pasować, bo jak nic nie trafię to nie będę blefował w kilkuosobowym pocie, bo przy tych stawkach to nawet z najgorszymi parami potrafią sprawdzić. Ostatnio też nie układa się w kilku kwestiach i może to też mieć wpływ na pokera. Może trzeba odpocząć trochę, bo co chwilę chodzę poddenerwowany z różnych przyczyn. Kiedyś złe passe też się muszą skończyć (nie mam tu na myśli pokera).

A sprawdzałeś jak w bilansie wyglądają twoje zyski z takimi rękami? Ale nie na czuja, tylko w HM2/PT4? Już ci to kiedyś sugerowałem, ale pominąłeś temat milczeniem. Sam nie wiem, czy trollujesz, czy faktycznie chcesz coś zmienić.


Odpowiedz
Cytat
aleasy77
Dołączył: 03.03.2014

Nie mam ochoty i nastroju na trollowanie jak Ty to uważasz. Tak przeanalizowałem to dokładnie i sytuacja najczęściej wygląda tak, że zrobię open raise i dostaję dwa calle (mówię tu o tych wyoskich asach i KQ) i dostaje niski board, w multiway nie uśmiecha mi się zawsze tego c-betować, pozycje z jakich dostaje calle od przeciwników są bardzo różne więc to też niezbyt mi pomaga w podjęciu decyzji, podobnie ma się sprawa z KQ, jak dostanę albo niski board albo ace high. Jak widzę, że przeciwnicy grają pasywnie po moim checku (również czekają, mam na myśli multipot) to staram się później przejąć tą pulę. Ale jak widzę, że przeciwnik uderza i drugi sprawdza to nie mam co z takimi rękami tam czego szukać. Na mikro ciężko jest o jakąś złożoną sekwencję gry, bo najprzeróżniejsze cuda się tutaj dzieją, więc chyba najlepiej pozostać przy prostej gierce na tych limitach. Inna sprawa jest taka, że czasami po iluś tam rozdaniach, czułem że grałem na siłę, żeby poprawić lub zredukować straty zamiast przerwać grę, bo i tak ewidentnie nie szło głównie przez totalne nie trafianie boardów, więc lepiej odpuścić grę w takich sytuacjach, żeby bardziej nie pokomplikować sobie.


Odpowiedz
Cytat
HatchetHarry75
Dołączył: 08.03.2017

KQ to na mikro ręka do sfoldowania z UTG i UTG+1, albo dostaniesz squeez od Ax, albo po callu jak Ty zahaczysz to dostaniesz foldy, a jak spadnie board Axx to Cię wyblefują

Aha, stack-off call tylko z AA...


Odpowiedz
Cytat
aleasy77
Dołączył: 03.03.2014

Dlatego KQ bardzo rzadko otwieram na wczesnej pozycji (chyba, że suited).
Z AA to masz na myśli pewnie all in preflop?


Odpowiedz
Cytat
ONKAM
Dołączył: 11.07.2015

Napisane przez aleasy77
Nie mam ochoty i nastroju na trollowanie jak Ty to uważasz.

Napisałem:

Sam nie wiem, czy trollujesz, czy faktycznie chcesz coś zmienić

Nie umiem ci pomóc, bo ty dalej posiłkujesz się nie statystykami i twardymi danymi, ale przykłądami:

Tak przeanalizowałem to dokładnie i sytuacja najczęściej wygląda tak, że

Mimo wszystko GL i więcej optymizmu!


Odpowiedz
Cytat
Panmorz
Dołączył: 27.09.2011

Napisane przez aleasy77
Dlatego KQ bardzo rzadko otwieram na wczesnej pozycji (chyba, że suited).
Z AA to masz na myśli pewnie all in preflop?

A Ty FR grasz ?

Jakoś sobie nie wyobrażam na SH, by zrzucać KK na stack-off przeciwnika, o ile nie mamy twardego info, że tak gra tylko z AA.


Odpowiedz
Cytat
tojaczajka
Dołączył: 02.04.2012

Przeczytałem pare postów, dalej nie czytam, bo jeszcze ztiltuję, graj swoją grę i nie płacz jak dostaniesz jakiegoś sucka, taka to gra, Ty pewnie też kogoś nieraz z QQ wyruchałeś, jak miał AA ale nie pamiętasz, pamiec selektywna.
Jak masz problem z DS to wchodź na piątki z większym rolem to nie będziesz tego tak odczuwał.
Jak gram twistery za ojro i ostatnio 30 bi zjechałem, a później ponad 30 w jeden dzien ugrałem ( chyba na 10 grach, bo wszystko chodziło jak w zegarku ), dwójki atakowałem już 3 razy, ale tak mnie leją, że nie mogę się tam wbić, jestem pod EV ponad 10k na czterdziestu kilku twistach, ale wiem że przyjdzie sesyjka gdzie odrobię, tak się musi stać i chuj :)
Głowa do góry, jak masz huda to sprawdz na czarcie łapki gdzie najwięcej tracisz ( a według Ciebie nie powinieneś )i sprawdź jak rozgrywasz te ręce, jak dobrze to graj swoje, jak chujowo to popraw grę.
Pozdrawiam!


Odpowiedz
Cytat
Patska298
Dołączył: 24.05.2016

Czytam i az musze sie dolaczyc ;) Grasz te "wysokie asy" i podejrzewam, ze nie masz zadnych statystyk i pewnie nie robisz notatek na graczy wiec nie mozesz wylapywac ich leakow, a na tym gra polega. Wyobraz sobie sytuacje, ze grasz z mega pasywnym typem masz AK. Trafiasz wymarzony board i gdy robisz druga beczke typ wrzuca allin gdzie ledwo ma cbet 50% i2bet na poziomie 0 a teraz wrzuca stacka z tripsem dwojka lub czymkolwiek. Callujesz i tracisz. Potem nie trafiasz boardow itp. Tak jak mowol wczesniej kolega. Gra cash polega na szukaniu edge gdzie inni go nie maja. Inni gracze tez pewnie graja podobnie do cb i moga myslec to samo. Nie przejmuj sie, bo to tylko nl2. Na tym limicie na zycie nie zarobisz, a dalej juz bedzie mega trudno ;)


Odpowiedz
Cytat
aleasy77
Dołączył: 03.03.2014

Poprawiłem trochę sytuacje z tymi kłopotliwymi rękami, brodwayowych kart w ogóle prawie nie rozgrywam, z tymi asami też nieco inaczej postanowiłem rozegrać i po paru sesjach są efekty.
Notatki robię na graczy podczas każdej sesji, zwłaszcza jak jakieś dziwne cuda grają, bo to się przydaje.


Odpowiedz
Cytat
KrzNow
Dołączył: 03.08.2014

aleasy bardzo mnie ciekawi jedna rzecz. Jak wygląda Twój 3beting range vs pozycje? masz coś takiego porobione?
Jeżeli nie to podaj chociaż co 3betujesz BTN vs CO oraz CO vs MP

Zacznij się skupiać na małych i średnich potach

o to to to

polecę troszkę starszą serię 'obowiązkowe blefy' muckiego, więcej wyciągniesz niż ze wszystkich najnowszych produkcji (o ile cokolwiek oglądasz)


Odpowiedz
Cytat
aleasy77
Dołączył: 03.03.2014

KrzNow jeśli chodzi o 3betting range, to np. jeśli chodzi z button vs CO to przede wszystkim są to ręce typu AT+, broadway hands, niższe asy suited, a w zależności od tego kto jest przy stole zmieniam trochę zasięg, bo często się zdarzają "mistrzowie slowplay" co potrafią grać open limp-call z QQ+, po otwarciu z buttona na SB grają call z AK, na BB vs button grają call z wysokimi asami suited, więc wtedy muszę uważać na te 3bety na takich graczy, bo tylko czekają, żeby zagrać call. No i na takich graczy napewno blefy nie działają, bo sprawdzają to, najczęściej będą się wypłacali jak się trafi strita lub flusha i board nie jest sparowany. Z racji różnorodności graczy nie można jechać na jednym schemacie na wszystkich, bo to nie zadziała i przyniesie tylko straty. Inaczej też trzeba ustawić ten range z graczami, którzy mają bardzo szeroki call 3bet zwłaszcza bez pozycji. Więc ten range nie może być cały czas jednostajny. Podczas gry uważnie staram się wyłapywać z jakimi układami rozgrywają w różnych sytaucjach gracze spoty (czy to w starciu ze mną czy między innymi graczami, m.in. preflop).


Odpowiedz
Cytat
aleasy77
Dołączył: 03.03.2014

Podjąłem próbę po cashoutach, ponownego odbudowania bankrolla i niestety sporo tego typu sytuacji:
https://www.boomplayer.com/pl/23683611_F4CA9BC6AF (tu na gościa info, że wystackuje preflop dziesiątki)
https://www.boomplayer.com/pl/23682874_AD5D112156 (na buttonie przeciwnik nieznany, osoba otwierająca przed nim to fish)
Mając QQ na BB wystackowałem się vs button, który miał niestety asy. Ja mając asy dostałem jedyny stack off od waletów (jednostolikowca), który oczywiście przegrałem. Chodzi mi głównie o te spoty z nieszczęsnymi królami, bo dawno nie widziałem, żeby inna ręka się stackowała u nieznanych graczy po za asami. Czy może odpuszczać lepiej te króle zawsze w takich spotach, czy może gadam już głupoty przez te spoty?


Odpowiedz
Cytat
7WaysToWin
Dołączył: 18.12.2013

Napisane przez krzysiuwOw
Dobra, coś Ci powiem bo to się generalnie przewija przez forum nie pierwszy raz a widzę że masz z tym problem.

Większość jak wygrywa z KK+ na jakieś AK/QQ+ to sobie mówi eee gram dobrze, bankroll rośnie, $$ się drukują - generalnie jest nieźle :f_thumbsup: potem jak się sami nadzieja z QQ/KK na AA parę razy to zaczyna się lament że przecież ja gram dobrze ale ciągle się nadziewam no ile tak można!? :f_o:

Piszesz że 3betujesz wysokie asy, nie trafiasz flopów i się denerwujesz ale przecież poker nie polega tylko na tym żeby trafić wysoką parę i wycoolerować typa. Jeśli twój cały winrate opiera się tylko na tym to zawsze będziesz miał huśtawki nastrojów i będziesz się bujał miedzy nl2/5 bo to działa w obie strony, raz Ty ich raz oni Ciebie.

Zacznij się skupiać na małych i średnich potach, przeanalizuj boardy i range w jakimś programie... zacznij atakować obvious spoty w których ludzie się poddają, stealuj, squeezuj po prostu szukaj edge tam gdzie inni go nie maja... jak zgarniesz z 5-6 takich potów po 30bb w ciągu sesji to już jesteś do przodu ~1-2 buy-iny.
Wtedy nawet jak ktoś od czasu do czasu Cie wysuckoutuje albo nie będziesz dostawał akcji z premium hands to nie będzie tak bolało bo i tak małymi krokami idziesz do przodu.

^THIS

To jest chyba najbardziej merytoryczna i najbardziej trafna odpowiedź, którą przeczytałem na tym forum w ciągu ostatnich kilku miesięcy! Nie tylko do autora tematu, ale do większości graczy, którzy nie mogą przejść najniższych limitów.
Chwilę zadumy wywołało we mnie wewnętrzne pytanie, czy to dobrze, czy źle...


Odpowiedz
Cytat
aleasy77
Dołączył: 03.03.2014

Dobra odnośnie tych małych i średnich potów, często zdarzają się trzyosobowe spoty, a tutaj ciężko jest blefować. Gdy mam value rękę praktycznie zawsze dostaje fold (głównie w 3bet potach, nawet jak będę czekał raz bądź dwa) a jak nie trafiam flopa to easy check bądź fold musi być, bo już widziałem nieraz zabiegi check-call grania z ace high na sparowanym flopie bądź kompletnie w nich nie trafiających. Obecnie największą trudność sprawiają mi po za rękami preflop wyżej value handy jak się pojawią, bo co mam coś ciekawego to instant fold nawet w multiway, przykładowo c-betuję z flush draw, dostaję dwa calle a jak uzupełnił mi się flush draw to wszyscy nagle pasują (taki przykład podałem, to jest kłopotliwe dla mnie trochę).
Tak jestem sfrustrowany trochę, bo przegrywam tego typu poty, jak kolega napisał z gościami co robią check-call z A8o na flopie KT4 rainbow i w innych podobnych spotach.

Update: ja nie wiem czy mam takiego pecha do tych unków, którzy grają jak debile:
call w 3bet pocie na flopie tylko z gutshotem (majac T9 przy flopie 67K) i poszedł stack w starciu set vs uzupełniony strit, gdzie gościa wogóle nie powinno być w rozdaniu no i następny as co otwiera na utg i sprawdza 3bet od MP z dziewiątkami, gdzie złapał jakiegoś runner strita, gdzie gościu już przed flopem powinien odpuścić już i tak stack poszedł, bo na turnie sprawdza drugi raz, bo złapał gutshota.....
Widać, że przeciwnicy (to byli nieznani akurat) robią głupie zagrania, ale co zrobić.....
Nie bolało by mnie to gdybym przegrywam z regularnymi graczami, którzy są w miarę ogarnięci i dobrze w miarę grają, no ale z takimi kelnerami to jest nerwówka.
Oni to o zakresach itp. rzeczach nie mają żadnego pojęcia, przez to trzeba zmieniać trochę rozgrywanie rąk swoich.


Odpowiedz
Cytat