Przejdź do forum
Poważny problem min...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Poważny problem mindsetowy.

26 Posty
10 Użytkownicy
0 Reakcje
1,286 Wyświetlenia

Witajcie !

Dzisiaj uświadomiłem sobie, że nie wiem w jaki rodzaj Hold'em chce grać :<
Grałem w NL FR i przegrywałem bankrolla tiltując - teraz nie wierze w swoje umiejętności cashowe.
Obecnie wpłaciłem 20$ na pokerstars i 50$ na fulltilt i nie mam zupełnego pojecia w co grać...

Interesuje mnie też FL bo podobno łatwo tam idzie kasa, a o nią mi się głównie rozchodzi.

Celem wpłaty na pokerstars miały być turnieje SnG ale ostatnio wygrałem w freerollu 6$ i każdy SnG jaki zagrałem był dla mnie klęską. Długo trenowałem na playmoney ale na $ jakoś mi nie idzie.

Na obecną chwilę sam nie wiem w jaki typ grać, chciałbym móc wybrać jeden któremu całkowicie się poświęce.

Pozdrawiam Paweł :(


25 odpowiedzi

chciałbym móc wybrać jeden któremu całkowicie się poświęce

Nie możesz bo? Co zrobiłeś, żebyś mógł? pzdr


Napisane przez arcymaster
chciałbym móc wybrać jeden któremu całkowicie się poświęce

Nie możesz bo? Co zrobiłeś, żebyś mógł? pzdr

Obecnie umiem w dobrym stopniu grę MTT, SnG i Cash. Jedyne w czym się sprawdzam puki co to freerolle :/


w dobrym stopniu :f_biggrin:

na pokerstars sa jakies turki po 10c, moze tam sprobujesz?

ja zaczynalem od 1+0,1 STT i tam zbudowalem poczatki rolla, ale zaczac grac mozna wszystko, bo wszedzie jest mikro

pameitaj tylko zeby wrzucac wszystkie wieksze pule do dzialu oceny rozdan, tam trenerzy wytkna ci poczatkowe bledy i tam najszybciej nauczysz sie wzglednie solidnej gry


Wiem że stopień dobry to za mało, ale obecnie nie wiem w którą stronę się rozwijać.

Dodatkowo dochodzi jeszcze problem $, gdyż sporo czasu poświęcam na naukę pokera, grę, treningi, a dotychczas jeszcze nic nie wypłaciłem. Rodzice, dziewczyna widzą, że tyle czasu temu poświęcam i nie ma z tego efektów.


Napisane przez SosCzosnkowy
Dodatkowo dochodzi jeszcze problem $, gdyż sporo czasu poświęcam na naukę pokera, grę, treningi, a dotychczas jeszcze nic nie wypłaciłem. Rodzice, dziewczyna widzą, że tyle czasu temu poświęcam i nie ma z tego efektów.

Grasz dla nich, czy dla siebie? :facepalm:


Holla, przecież napisałem że dla siebie także nie ugrałem nic? Nie mówię że jeśli coś ugram to biegnę do nich z kasą, sam dla siebie także nic z tego nie mam, obecnie nawet satysfakcji po tylu klęskach.


maciasbr
Dołączył: 24.02.2010

Napisane przez SosCzosnkowy
Wiem że stopień dobry to za mało, ale obecnie nie wiem w którą stronę się rozwijać.

Dodatkowo dochodzi jeszcze problem $, gdyż sporo czasu poświęcam na naukę pokera, grę, treningi, a dotychczas jeszcze nic nie wypłaciłem. Rodzice, dziewczyna widzą, że tyle czasu temu poświęcam i nie ma z tego efektów.

1. Gra na play money nie ma nic wspólnego z pokerem, i tam zdobyte "doświadczenie" nijak nie przekłada się na wyniki w real money.
2. Na Twoim miejscu nie myslałbym o wypłacie jeszcze przez gluuuuuugi czas :f_mad: Na micro gra się nie po to żeby wyplacać, ale po to, żeby: budować rolla na wyższe limity, tanio zdobywać doświadczenie, uczyć się gry.
3. "Stopień dobry" .... hmmmm, zalecam więcej obiektywizmu, pokory i odrobinę samokrytki, ale życze powodzenia w dążeniu do celu i wytrwalości :)


Napisane przez maciasbr

1. Gra na play money nie ma nic wspólnego z pokerem, i tam zdobyte "doświadczenie" nijak nie przekłada się na wyniki w real money.
2. Na Twoim miejscu nie myslałbym o wypłacie jeszcze przez gluuuuuugi czas :f_mad: Na micro gra się nie po to żeby wyplacać, ale po to, żeby: budować rolla na wyższe limity, tanio zdobywać doświadczenie, uczyć się gry.
3. "Stopień dobry" .... hmmmm, zalecam więcej obiektywizmu, pokory i odrobinę samokrytki, ale życze powodzenia w dążeniu do celu i wytrwalości :)

1. Grając na playmoney na P* wielokrotnie spotykałem graczy z gwiazdkami i turniej 9 os. potrafiliśmy rozgrywać nawet 40 min. więc na pewno coś z tematu liznąłem..
2. Chodzi mi także o budowanie rolla, nie planuje wypłaty na drugi dzień.
3. Widzę to po swojej grze, pewności i swobodzie podejmowanych decyzji, wykorzystywaniu pozycji, umiejętnych kradzieży blindów itp. Stopień wtajemniczenia określam na DOBRY.

Problem leży po stronie mindsetu, ponawiam problem z posta nr 1., albo dla łatwości sformułuje pytanie : Jak dojść do tego która odmiana Hold'em jest dla mnie? Na metodę prób (wpłacanie kolejnych pieniędzy i przegrywanie ich żeby zobaczyć czy ta odmiana jest ok) mnie nie stać.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej Pawel,

Ja widze tutaj 2 problemy. Pierwszy z nich ten o ktory pytasz czyli co masz grac, zas drugi to zrozumienie ze to co bedziesz gral nie jest az tak wazne jak myslisz.

Zaczne od drugiego. Nie zrozum mnie zle, ale to ktora odmiane wybierzesz na poczatku swojej drogi nie jest najwazniejsza rzecza pod katem wygrywania. Grajac w dowolna odmiane uczysz sie rozwoju, dyscypliny, konsekwencji, myslenia pokerowego, analizy gry, odpowiedniego mindsetu, zarzadzania czasem, planowania, BRM itp. Uczysz sie cala mase rzeczy bez wzgledu na to jaka odmiane grasz. To troche jak z inwestowaniem. Niektorzy zadaja pytanie w co inwestowac. To nie ma znaczenia - doswiadczony inwestor zarobi na tej samej inwestycji na ktorej Ty stracisz bo popelnisz cala mase bledow ktorych on nie zrobi. Wiec spokojnie - wybor odmiany jest wazny i wcale temu nie zaprzeczam, ale nie jest najwazniejszy. Jak wybierzesz np NL FR to zawsze po roku mozesz zmienic ta odmiane na inna. W glowie zostanie Ci masa umiejetnosci i cech przydatnych w kazdej innej odmianie pokera.

Teraz dopiero odpowiem na Twoje pytanie - co grac. Przede wszystkim przetestuj rozne odmiany - zeby moc podjac decyzje potrzebujesz doswiadczenia. Masz juz troche doswiadczenia wiec teraz mozesz sobie wziac kartke i wypisac na niej powody dla ktorych chcialbys grac dana odmiane. Nastepnie sprawdz ktore z nich wynikaja z Twoich potrzeb a ktore z wygody, lenistwa, strachu, prestizu itp

Przykład:
Gram FL bo jest to mało swingowa odmiana a ja mam słaby mindset i nie chce mi sie specjalnie nad nim pracowac. Poza tym mam kilku kumpli co graja fixa wiec bedzie razniej

Gram MTT bo ta odmiana jest najlatwiejsza do nauczenia sie, wiec szybko bede mogl zaczac wygrywac. Poza tym chcialbym kiedys wygrac duzy turniej zeby napisali o mnie na PS.

Gram FR bo czuje ze ta odmiana jest dla mnie najlepsza i daje mi najwiecej frajdy ale boje sie ze sobie nie poradze bo bede musial wlozyc duzo pracy

To oczywiscie tylko przyklad!!!! Jak widac w danym przykladzie wybor FL jest uwarunkowany lenistwem i znajomymi. Wybor MTT prestizem i wygoda. Zas FR nie chcesz wybrac ze wzgledu na to ze boisz sie wyzwania. I to jest wlasnie odmiana w ktorej najwiecej sie nauczysz i rozwiniesz pod katem osbowosci. Wybierz odmiane ktora najbardziej lubisz i ktora daje Ci najwiecej satysfakcji i szczescia i uwazaj na "falszywe" powody jak lenistwo czy chec szybkiego wzbogacenia sie

Pozdr


Nie słuchaj tych którzy chcą podciąć Ci skrzydła wmawiając, że nie jesteś dobry. Jeśli ograłeś nawet gracza z gwiazdką to znaczy że znasz się na rzeczy.


Dzięki Lechu że wpadłeś i dziękuję Iwonka za motywujący komentarz.

Co do twojej wypowiedzi Leszku:

Przyznam że celuję raczej w MTT + SnG, na pewno z prestiżu. Marzę o tym żeby kiedyś wygrać w MTT bilet na turniej na żywo, ale zdecydowanie wydaje mi się że MTT jest najtrudniejszym trybem rozgrywki. Fakt gra FR ew SH to prawdziwy poker wdł. mnie - dużo gry post flop itp. Ale patrząc na gry cashowe można bawić się dowolnie czasem; nie podoba mi się - wyjdę, kolega dzwoni i zaprasza na piwko - idę. W MTT natomiast nasze wpisowe nas więzi i boje się że stracę 4h życia, a odpadnę przed miejscami płatnymi.

Zainteresowany jestem także SnG bo tak jak mówiłem, na playmoney w turkach 9os zdarzyło mi się z 2 razy nie wejść w 'płatne' 3 siedzenia, a uważam że na pokerstars ludzie na prawdę ćwiczą na playmoney i grają swoją grę - nie to co na FTP. Drugi powód to taki że spore grono graczy piszę w swoich blogach sentencje "mieszać i jeszcze raz mieszać". Skoro oni już wybrali i faktycznie odpowiada im mieszanie MTT z SnG to też chciałem spróbować.

Co do FR ew. SH - tutaj spłukiwałem się z bankrolla z powodów mindsetowych. Bywały dni że z 50$ robiło się 45$ i to już blokowało mój mózg. Przyznam że jak widziałem bankroll 51$ to grało mi się super, myślałem sobie jestem do przodu. W momencie kiedy sesja wychodzi na minus, tracę wiarę w swoje umiejętności. Pojawiają się pytania czy faktycznie czas (tutaj celowo użyje słowa jakie wtedy mi towarzyszy) 'zmarnowany' na naukę strategii i filmy - nie przekłada się na grę. Dodam jeszcze że około 3 razy próbowałem przejść NL2 FR i za każdym razem koło 40$ wpadałem w tilt, wchodziłem na wyższe limity gdzie grało mi się trochę lepiej z powodu mniejszej ilości fishy, ale wystarczyło 2 pechowe rozdania żebym pożegnał się z pieniędzmi.

W chwili obecnej stroje na rozdrożu; boję się wrócić do FR/ spróbować SH, na Fixed limit zupełnie się nie znam ale wydaje mi się że jest to zbyt okrojona wersja pokera i nie zbyt mnie interesuje. Co do SnG, MTT - boję się utraty czasu, a na SnG pasma porażek..

Pozdrawiam, dzięki za zainteresowanie Lechu.


Dodam jeszcze że jednym z tysiąca moich problemów mindsetowych jest to, że swoje umiejętności oceniam po $ zarobionych. Kiedy bankroll się kurczy, wydaje mi się że mam wieczny downswing. Tak na prawdę za przegraniem bankrolli na FR stały leaki w grze postflop jak i problemy mindsetowe. Nie mam zupełnego pojęcia jak sobie z tym poradzić.. poker stał się moją pasją i postawiłem sobie bardzo poważny cel długoterminowy - utrzymywać się z pokera.


musashi87
Dołączył: 14.03.2008

Napisane przez SosCzosnkowy
Dzięki Lechu że wpadłeś i dziękuję Iwonka za motywujący komentarz.

Moim zdaniem wypowiedź Iwonki zalatuje mi ironią na 10km ale ok.

Co do twojej wypowiedzi Leszku:

Przyznam że celuję raczej w MTT + SnG, na pewno z prestiżu. Marzę o tym żeby kiedyś wygrać w MTT bilet na turniej na żywo, ale zdecydowanie wydaje mi się że MTT jest najtrudniejszym trybem rozgrywki.

Szczerze MTT to chyba najbardziej zafiszona forma pokera. Moim zdaniem, każda odmiana jest podobnie "trudna" a wszystko zalezy od tego ile pośwęcisz na swoje dokształcanie.

Fakt gra FR ew SH to prawdziwy poker wdł. mnie - dużo gry post flop itp. Ale patrząc na gry cashowe można bawić się dowolnie czasem; nie podoba mi się - wyjdę, kolega dzwoni i zaprasza na piwko - idę. W MTT natomiast nasze wpisowe nas więzi i boje się że stracę 4h życia, a odpadnę przed miejscami płatnymi.

Sorki ale ten fragment jest napisany nie po polsku :f_ugly:

Zainteresowany jestem także SnG bo tak jak mówiłem, na playmoney w turkach 9os zdarzyło mi się z 2 razy nie wejść w 'płatne' 3 siedzenia, a uważam że na pokerstars ludzie na prawdę ćwiczą na playmoney i grają swoją grę - nie to co na FTP.

IMO Na playmoney nie ma presji związanej z inwestowaniem własnych pieniędzy i ciężko "doświadczenie" tam zebrane jak kolwiek wykorzystać w grze real money

Drugi powód to taki że spore grono graczy piszę w swoich blogach sentencje "mieszać i jeszcze raz mieszać". Skoro oni już wybrali i faktycznie odpowiada im mieszanie MTT z SnG to też chciałem spróbować.

Sporo graczy pisze też w blogach że tylko NL FR albo tylko NL SH są też tacy którzy wołają tylko FL! Słowa OMAHA RULEZ też się znajdą. Czyli co w takim wypadku powinieneś grać każdą odmianę?
Sam musisz zdecydować która odmiana najbardziej pasuje do twoich predyspozycji. Ja np grałem FL i NL w obu odmianach na mikro byłem wygrywający ale zdecydowałem się na inwestycję swojego czasu w naukę FL i tego się trzymam. A zdecydowałęm sięna FL bo wiem, że łatwiej analizuje mi się moją grę FL ze względu na większą ilość SD no i lubię więcej akcji post flop, która jest w prawie każdym rozdaniu FL SH w opozycji do NL gdzie często 3-bet kończy sprawę.

Co do FR ew. SH - tutaj spłukiwałem się z bankrolla z powodów mindsetowych. Bywały dni że z 50$ robiło się 45$ i to już blokowało mój mózg. Przyznam że jak widziałem bankroll 51$ to grało mi się super, myślałem sobie jestem do przodu. W momencie kiedy sesja wychodzi na minus, tracę wiarę w swoje umiejętności. Pojawiają się pytania czy faktycznie czas (tutaj celowo użyje słowa jakie wtedy mi towarzyszy) 'zmarnowany' na naukę strategii i filmy - nie przekłada się na grę. Dodam jeszcze że około 3 razy próbowałem przejść NL2 FR i za każdym razem koło 40$ wpadałem w tilt, wchodziłem na wyższe limity gdzie grało mi się trochę lepiej z powodu mniejszej ilości fishy, ale wystarczyło 2 pechowe rozdania żebym pożegnał się z pieniędzmi.

Jeśli Tobie "gra się łatwiej z powodu mniejszej ilości fishy" to radzę poszukać innego zajęcia bo na pokerze nie zarobisz :facepalm:
A wchodzenie na wyższe limity bez odpowiedniego bankrolla nazywa się hazardem i podobno Kapica zna dobrych lekarzy od tego możesz się do niego zgłosić.

Możesz też wziąć dupę w troki i popracować nad sobą a jak masz tendencje do wskakiwania na wyższe limity to polecam Request--->Responsible Gambling--->Restrict Table Limit...

W chwili obecnej stroje na rozdrożu; boję się wrócić do FR/ spróbować SH, na Fixed limit zupełnie się nie znam ale wydaje mi się że jest to zbyt okrojona wersja pokera i nie zbyt mnie interesuje. Co do SnG, MTT - boję się utraty czasu, a na SnG pasma porażek..

Pozdrawiam, dzięki za zainteresowanie Lechu.

Mnie to wygląda na inny problem Ty poprostu boisz się grać w pokera bo masz presję kasy. Boisz się, że inwestycja w pokera będzie stratą czasu, a z takim podejściem nie wiele zdziałasz bo każda drobna porażka czy nawet "pech" będzie skutkował drastycznym spadkiem motywacji.
Jeśli chcesz zabrać sieza pokera(jakąkolwiek odmianę) to musisz sobie uzmysłowić, że możesz spędzić dobry miesiąc i widzieć mizerne efekty ale gdy już pokonasz początki i nie zaniedbasz dalszej nauki będzie tylko lepiej ;)


Dzięki za konstruktywną krytykę.

Co do komentarza iwonki fakt, ale całe zdanie o podcięciu skrzydeł mi trochę nie pasuje do sarkazmu 'forumowego' :P

Napisane przez musashi87

Napisane przez SosCzosnkowy

Fakt gra FR ew SH to prawdziwy poker wdł. mnie - dużo gry post flop itp. Ale patrząc na gry cashowe można bawić się dowolnie czasem; nie podoba mi się - wyjdę, kolega dzwoni i zaprasza na piwko - idę. W MTT natomiast nasze wpisowe nas więzi i boje się że stracę 4h życia, a odpadnę przed miejscami płatnymi.

Sorki ale ten fragment jest napisany nie po polsku :f_ugly:

Wskaż mi elementy merytorycznie nieskładne tutaj.

Napisane przez musashi87

Napisane przez SosCzosnkowy

Jeśli Tobie "gra się łatwiej z powodu mniejszej ilości fishy" to radzę poszukać innego zajęcia bo na pokerze nie zarobisz :facepalm:

Chodzi o to że na NL2 jest taka ilość badbeatów że psychicznie za każdym razem mnie wykańczała. Na wyższych limitach gdzie grają ludzie z jakimkolwiek pojęciem, taki problem występuje rzadziej.

Swoją drogą mylisz pojęcie hazardu. Do hazardu możemy zaliczyć poker ponieważ opiera się na czynniku losowym. Jeśli już bardzo chcesz w moim przypadku można powiedzieć o niestosowaniu się do BM pod wpływem tiltu.. Wychodząc na wyższy limit nie zaczynam gamblować wchodząc 72o preflop all in, tylko gram dalej swoje A-Game. Problem w tym że nie przestrzegając BM, 1 góra 2 błędy na wyższym limicie powodują utratę bankrolla.


Ja tez zaczynalem od play money, dawno temu na facebooku, jak juz ich zrobilem grube miliony przyszedlem z 17$ na pokerstars i bylem taki zdziwiony ze gram breakeven :ayfkm:

Zaakceptuj fakt, ze niewiele wiesz o prawdziwym pokerze (nie jestes wygrywajacym graczem na mikro, nie masz bankrolla). Pozwoli ci to na zupelnie nowe podejscie. Ja, zwlaszcza na poczatku, grajac bylem przede wszystkim ciekawy jak graja inni ludzie kiedy w gre wchodzi kasa, i kazdy dzien gry na te smieciowe stawki byl dla mnie duzym stresem, przede wszystkim dlatego, ze czulem ze jestem rybka posrod rekinow (nl2 :f_biggrin: ) i ja tu sie przyszedlem nauczyc i za to place.

No ale przede wszystkim gralem z podejsciem takim, ze jak sie nie uda w najgorszym przypadku przegram parenascie baksow, naucze sie troche wiecej, za jakis czas sprobuje znowu.

Jak znalazlem pokerstrategy to juz bylo z gorki, przede wszystkim DZIAL OCENY ROZDAN

wrzucaj do niego kazda reke w ktorej byla jakakolwiek trudna decyzja, kazda reke w ktorej przegrales powyzej 10bb - to forum i sedziowie to najwazniejsze zasoby pokerstrategy

dla mnie pierwszym celem bylo bycie wygrywajacym graczem na nl2, poniewaz wiedzialem, ze zawsze moge wrocic do tego limitu, i nie bede juz nigdy musial wplacac kasy na pokera - no i sie udalo


Dzięki za Fetta za rady, ale przypadkowo wstąpiłem na twój blog i nie widzę tam słowa że zaczynałeś od NL2. Piszesz tam o upswingu na SnG, a później o shotowaniu na wyższe limity i bankrollu 550$ (po jak się wydaje krótkim okresie czasu)


To jeden w pierwszych moich postów na tym forum.

Sam gram w pokera od jakiś 2-3 miesięcy i o dziwo już ugrałem złoto na poker strategy.

Powiem jedno, że mam szczęście mieszkań na stancji z kumplem który jest moim mentorem w pokera. Gdyby nie on to nie wiele bym wyniósł z tego pokera zaraz bym przegrał cały bankroll i bym się nie odbił jak autor wątku.

Poszukaj sobie mentora live :D - moja rada .


Nie mam takiej możliwości. Mam znajomych co całkowicie gamblują na pokerze i przegrają w 2 miesiące 200$ a w kolejny są 100$ do przodu i to dla nich sukces. Zero w tym strategi.

Aha, zapomniał bym jeszcze o koledze dzięki któremu zainteresowałem się MTT, jednej nocy wygrał z wpisowego 100$ -> 4k$... To całe jego osiągnięcie dot. pokera. Przy rozmowie z nim o mindsecie/strategi, nie dorównuje mi absolutnie. Dla większości znajomych to ja stanowie autorytet mindsetu, gdyż to co się nauczyłem tutaj, jestem wstanie ładnie przekazywać innym. Samemu nie potrafię w większości z tego korzystać.

Pozdrawiam


zaczynalem od 17$ i nl2, po lekkich swingach w gore i w dol z ok. 20$ zaczalem grac stt sng, byl upswing i 50-60$ w rollu, a potem kapital od ps i juz tylko cash