Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Co słychać?

28 Posty
16 Użytkownicy
0 Reakcje
3,517 Wyświetlenia
Lukasus
Dołączył: 15.05.2007

Ja słucham często Szopena, Bacha itd. jak gram w pokera. Ona po prostu uspokaja ( choć niektóre utwory są zbyt rwane i mnie wqrzają, to wtedy je przełączam ).


098799
Dołączył: 23.07.2007

Muzyka klasyczna Was uspokaja? Bez żartów... to po co jej słuchać?

Naprawdę uspokajają Was takie kawałki jak adagio z pierwszej albo allegro z piątej symfonii Beethovena, finał z dziewiątej Dworzaka, trzeci koncert brandenburski Bacha czy dies irae z requiem w d-mol Mozarta? Przecież w nich jest więcej powera niż w jakimkolwiek powermetalu czy innym nowoczesnym wykwicie ;).


Lukasus
Dołączył: 15.05.2007

Ale ja nie napisałem, że mnie zamulają tylko uspokajają, a że Ciebie np. podniecają to już inna sprawa. Ja piszę co mi ta muzyka daje.


Mnie tez uspokaja :) tzn nie mam zielonego pojęcia nawet co to jest "finał z dziewiątej Dworzaka" :D ale te które sobie pościągałem są fajne i takie spokojne :) dies irae z requiem akurat mam ale nie bardzo mnie sie podoba, za bardzo takie chóralno - sakralne , kłuje to moja ateistyczna dusze :D

Tego Dworzaka sobie ściągnę i jeszcze muszę pościągać Chopina bo słyszałem ze tez "miazdzy", przegrałem wczoraj 8 bi i rozwaliłem kubek z kawą o ścianę wiec Vivaldi już jest za słaby :D


grochu
Dołączył: 20.04.2007

Azaz3L to chyba malowanie cie czeka :) ja wczoraj tez mialem ochote cos rozwalic, czasami naprawde mozna wyjsc z siebie kiedy przegrywasz kilka razy pod rzad systuacje wygrane w 90%. A co do muzyki powaznej ostatnio probowalem i to naprawde dziala nie rzucalem miesem tak czesto jak zwykle :) uspokajala mnie ta muzyka cos w tym jest.


098799
Dołączył: 23.07.2007

Azazel: Dworzak super, nie ma to jak słowiańska dusza ;). Fajnie, że jesteś zainteresowany... klasyka niekiedy naprawdę miażdży, w przeciwieństwie do dzisiejszej muzyki, która jest często po prostu głośna.
Co nie znaczy, że dziś nie ma dobrych nowych kawałków ;). Polecam choćby Esbjorn Svensson Trio czy The Mars Volta ;).


O wypraszam sobie, do pokerka Koncert Fortepianowy No1 Czajkowskiego, czy Larghetto z Koncertu Fortepianowego No1 Chopina, toż to bynajmniej powerowe nie jest :) Natomiast wystrzegałbym się raczej Bethovena, szczególnie 5 i 9 symfonii, są zbyt agresywne - ale w sumie wiadomo dlaczego on tak pisał :)

U Bethovena na koncertach ludzie po prostu miejscami przysypiali i dlatego symfonie są tak rwane, ten dziad ich po prostu ... BUDZIŁ :)

Pozdro