Chyba jestem głupi, bo kompletnie nie rozumiem.
Przed czym ta przestroga?
Co takiego strasznego przez te 2 lata się w Twoim życiu wydarzyło? Nagle pozamykały ci się inne opcje i nie masz powrotu do pracy typu "kasjer w biedronce"?
Radzę na spokojnie pomyśleć nad podejściem.
Sporo zarzutów pod adresem pokera, a żadnego pod swoim. Poker to tylko gra, taka sama dla każdego.
Utknąłeś na NL10, bo wszystkie zarobione pieniądze musiałeś wydawać na życie? Może po prostu za wcześnie zrezygnowałeś z "normalnej pracy".
Brak porządnego rolla, brak poduszki finansowej, do tego stres, brak motywacji, i gra w stanie "znużenia i zmęczenia".
Napisane przez tastyfish
Poker po kilkudziesięciu miesiącach żmudnego grindu jest jeszcze bardziej nieciekawym zajęciem niż skanowanie produktów w biedronce.
Trochę subiektywna opinia. Ciekawe co by na ten temat mieli do powiedzenia gracze jak Victor, Rybakoz, czy Tombo.
Spróbowałeś pokera, nie udało się, TRUDNO.
Nie ma sensu się męczyć i robić czegoś na siłę, widać to nie jest opcja dla Ciebie.
Powodzenia w szukaniu nowej pasji.