Ciekaw jestem czy ktoś również interesuje się tematem chodzi mi głównie o sprawy związane z Polską.
Trochę tego powstało, postaram się zebrać do kupy. Mile widziane linki do podobnych rzeczy. Jeśli ktoś nie oglądał jeszcze polecam w przerwach między sesjami, zachęcam również do wyrażania swoich opinii ♠_thumbsup:
Opis z filmweb:
Serial opowiada historię najważniejszych polskich grup przestępczych lat 90. Powstał przy współpracy redakcji tygodnika "Polityka" i telewizji TVN. Przewodnikami po "Alfabecie mafii" są znani dziennikarze śledczy: Ewa Ornacka oraz Piotr Pytlakowski. Twórcy dotarli do policjantów, którzy przez wiele lat rozpracowywali grupy przestępcze, do ofiar i świadków gangsterskich porachunków oraz do samych przestępców, w tym do najsłynniejszego polskiego świadka koronnego, Jarosława S. pseudonim Masa.
W PROLOGU przedstawiono "mapę gangów" i zapowiedziano najważniejszych bohaterów serialu: DZIADA, OCZKĘ, CARRINGTONA, KRAKOWIAKA i wielu innych.
Świadek koronny Masa jest tylko częściowo wolnym człowiekiem. Strzeżony dzień i noc, przewożony z kryjówki do kryjówki.... Czy wielokrotne, ryzykowne próby skontaktowania się z nim zakończą się sukcesem? Czy uda się z nim spotkać?
Prywatne życie gangsterów: jak mieszkali, jak się bawili, gdzie spędzali wakacje. O tym opowiada najsłynniejszy świadek koronny w Polsce - Masa.
Oczko był uznawany za szefa mafii na Pomorzu. Zdradzony przez swojego człowieka o pseudonimie Czarny, czeka na kolejne procesy. Kiedyś przyjaciele, dziś wrogowie. Obydwaj stanęli przed kamerami "Alfabetu Mafii"...
Oczko - według policji i prokuratury - szef najgroźniejszej zorganizowanej grupy przestępczej Pomorza Zachodniego. W zakończonym w szczecińskim sądzie w grudniu 2000 roku procesie otrzymał wyrok 13 lat więzienia. We wrześniu ubiegłego roku zgodził się na rozmowę przed kamerami ALFABETU MAFII. Przez lata milczał.
enryk N. - DZIAD i Wiesław N. - WARIAT. Kilka wersji wydarzeń, dwa losy, dwaj bracia... Jeden zginął z ręki zawodowego zabójcy. Drugiemu być może więzienie ocaliło życie. DZIAD - domniemany boss grupy wołomińskiej. Jego zawód to - jak sam określa - medialny gangster. Jego hobby: gołębie... Z DZIADEM spotkaliśmy się z Areszcie Śledczym w Piotrkowie Trybunalskim. Rozmowę z nim przeprowadziła Ewa Ornacka.
Historia grupy wołomińskiej to nie tylko losy jej dwóch domniemanych szefów: DZIADA i WARIATA. To lista zabójstw, których sprawcy do tej pory nie zostali osądzeni, to porwania dla okupu, haracze, podkładane bomby... Wszyscy mówią o wojnie: Pruszków kontra Wołomin. Ale tak naprawdę była to walka bratobójcza. Bez zasad, bez litości, na śmierć...
Grupa CARRINGTONA, przemytniczego króla Dolnego Śląska, pochłonęła wiele ofiar. Do dziś większość morderstw, do których doszło podczas tak zwanej "wojny zgorzeleckiej" pozostała niewyjaśniona, a sprawcy nieznani. Sam CARRINGTON po ciężkim wypadku zniknął z pola widzenia sądu, policji i prokuratury na wiele lat. Twórcom ALFABETU MAFII udało się do niego dotrzeć.
Szaleniec... Takie oblicze pokazał na początku swojego procesu Janusz T. ps. KRAKOWIAK. W akcie oskarżenia zarzucono mu m.in. kierowanie grupą przestępczą, która miała na swoim koncie zabójstwa na zlecenie, napady rabunkowe, kradzież mienia oraz nielegalną dystrybucję broni palnej i narkotyków. KRAKOWIAKA - wielbiciela filmu OJCIEC CHRZESTNY - jego podwładni musieli całować w rękę... Według przyjaciół namiętny hazardzista, według prokuratury bezwzględny bandyta.
Andrzej Z. ps. SŁOWIK. Uznawany za najbardziej niebezpiecznego członka tak zwanego "zarządu" Pruszkowa. Wielokrotnie karany. Raz nawet ułaskawiony przez prezydenta. Autor autobiograficznej książki i jeden z najdłużej ukrywających się i poszukiwanych listem gończym polskich przestępców. Historia kariery i upadku jednej z najsłynniejszych postaci Pruszkowa...
Człowiek-legenda polskiego świata gangsterskiego. Namiętny hazardzista, miłośnik zawodowego boksu i pięknych kobiet. Był wiernym kibicem jednego z najsłynniejszych polskich bokserów. PERSHING przez lata korzystał z usług jasnowidzów. Zginął z ręki wynajętego zabójcy...
Alfabet Mafii- Dekada Mafijnej Warszawy
Nowy serial dokumentalny:
Tematem programu są największe kryminalne zagadki ostatniego ćwierćwiecza. Sprawy, które nie tylko wstrząsnęły polską opinią publiczną, ale i nierzadko były katalizatorem zmian, które ukształtowały dzisiejszą Polskę.
Każdy odcinek programu poświęcony będzie jednej z takich spraw. Autorzy postarają się zreferować dotychczasowy przebieg śledztwa, spojrzeć na każdą ze spraw z perspektywy zaangażowanych w nią osób, nie zawahają się również przed wysuwaniem własnych hipotez.
Najbardziej tajemnicza historia kryminalna po 1989 r. przerosła śledczych szkolonych w PRL. Dlaczego nie poradzili sobie z nią też spece nowej generacji? Zwłoki Piotra Jaroszewicza znaleziono w gabinecie na piętrze jego willi w Aninie. Torturowany przed śmiercią Jaroszewicz nie zginął od ran. Został uduszony paskiem od sztucera. Zwłoki żony Jaroszewicza, Alicji Solskiej, policjanci znaleźli na tym samym piętrze, w łazience. Zginęła od kuli w głowę z myśliwskiego mauzera.
31 marca 1999 r., w lokalu na warszawskiej Woli doszło do brutalnej egzekucji bossów "'Wołomina". Był to punkt kulminacyjny bezpardonowej wojny gangów, jaka toczyła się wówczas w stolicy, a zarazem jeden z najbardziej krwawych epizodów w historii polskiej przestępczości zorganizowanej. Wczesnym popołudniem pięciu gangsterów zasiadło razem do stolika w restauracji "Gama". Kilkanaście minut później zostali dosłownie rozstrzelani przez trzech zamaskowanych zabójców. Ofiarami byli: 38-letni Olgierd W., ps. "Łysy", 26-letni Mariusz Ł., ps. "Przeszczep", 34-letni Piotr Ś. oraz 51-letni Marian Klepacki, ps. "Klepak" vel "Maniek" i 48-letni Ludwik Adamski, ps. "Lutek". Dwóch ostatnich powszechnie uznawano za ówczesnych szefów "Wołomina", należących do starej gwardii warszawskiego świata przestępczego.
Cztery lata temu robotnicy na placu budowy przypadkowo odkopali ciało zaginionego dziennikarza Jarosława Ziętary? Śledczy nie wykluczają, że wpadli na nowy trop. Ziętara był dziennikarzem śledczym "Gazety Poznańskiej" (wcześniej także "Wprost", "Gazety Wyborczej"). Pisał o aferach gospodarczych. Przed 20 laty zaginął w drodze do pracy. Śledztwo w sprawie jego zabójstwa prowadzi obecnie krakowska prokuratura apelacyjna. W 1998 r. poznańska prokuratura uznała, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany. Rok później śledztwo umorzono, bo nie udało się odnaleźć ciała. W kwietniu 2011 r. redaktorzy naczelni największych polskich gazet zaapelowali do władz i prokuratury o ujawnienie wszystkich okoliczności zaginięcia Ziętary i śledztwa w tej sprawie.
W policyjnych kartotekach notowany po raz pierwszy w wieku 17 lat. W młodości przez kilka lat uprawiał zapasy i grywał w miejscowej drużynie piłki nożnej. Był zapalonym hazardzistą, miłośnikiem zawodowego boksu i osobą znaną z przesądności (korzystał z usług jasnowidzów).Na początku lat 80. XX wieku zaczął działać w biznesie, zarabiając pierwsze pieniądze w Niemczech, gdzie poznał Jeremiasza Barańskiego (ps. "Baranina") i Nikodema Skotarczaka (ps. "Nikoś"). Pod koniec lat 80. Andrzej Kolikowski założył w Warszawie nielegalny dom gry. W latach 1989-1990 powstała licząca około 100 osób grupa wspierająca wzajemnie własne interesy. Nieformalnym zarządem byli: Mirosław Danielak (ps. "Malizna"), Leszek Danielak (ps. "Wańka"), Zygmunt Raźniak (ps. "Bolo"), Andrzej Zieliński (ps. "Słowik") oraz Andrzej Kolikowski. Grupa dołączyła do "Pruszkowa" w 1992. W 1994 miał miejsce pierwszy zamach na jego życie przygotowany z użyciem bomby zamontowanej pod jego samochodem w wyniku zamachu został ciężko ranny jego najbliższy ochroniarz Adam Giers (ps."Giersu"). Do bliskich przyjaciół Pershinga należeli m.in. znany biznesmen, były właściciel spółki Art-B Bogusław Bagsik, senator Aleksander Gawronik oraz tragicznie zmarły wkrótce po śmierci Andrzeja Kolikowskiego były wicepremier i prezes Głównego Urzędu Ceł Ireneusz Sekuła. Andrzej Kolikowski zginął w Zakopanem 5 grudnia 1999[2], po trzykrotnym postrzeleniu przez, jak twierdzi prokuratura, wynajętego do tego celu zabójcę. Andrzej Kolikowski zmarł podczas reanimacji. Zabójcą okazał się Ryszard Bogucki, w zamachu brał też udział Ryszard Niemczyk.
6.Egzekucja Ministra Dębskiego
Komendanta Głównego Policji zabito 25 czerwca 1998. Zginął od strzału w głowę pod swoim mieszkaniem. Morderca dopadł Marka Papałę, gdy wysiadał z auta. Badane były i częściowo nadal są cztery hipotezy: zemsta gangsterów; wyrok na zlecenie polityka, któremu zagrażała wiedza komendanta; motyw mający związek z osobistym życiem generała oraz motyw rabunkowy (Papała miał zginąć podczas próby kradzieży jego samochodu.