Poker to dla mnie fajne hobby i tyle. A fajne bo to jak na razie jedyne moje hobby na które nie tylko nie wydaje kasy ale jeszcze na nim zarabiam
Na szybko.
Założenia:
Gracz gra NL100SH, przy long term winrate 5bb/100.
Grając 5-6 stołów, na godzinę rozgrywa ok. 500 rozdań.
Na samą grę przeznacza 5h/dzień, 5 dni w tygodniu (do tego dochodzi nauka teorii, oglądanie filmików, analiza rąk, itp., które nie generują winrate'u).
Można więc założyć, że w miesiącu na grę przeznaczy ok. 21-22 dni, czyli:
(winrate/100)*liczba rąk/godz.*liczba godzin/dzień*liczba dni=$$$
(5/100)*500*5*21=2625$$$
Tyle powinien więc wynosić średni zarobek z czystej gry wygrywającego (solidnego, nie miażdżącego stawki) gracza na NL100. Do tego dochodzi jeszcze rakeback/bonusy.
O różnych minusach (US, brak ubezpieczenia, urlopy itp.) ktoś już wyżej pisał. Myślę, że jednak podanie jakichś kwot podziała na wyobraźnię poszukujących odpowiedzi ![]()
Pozdrawiam
Ostatnio rozbawił mnie "kolega" który mówił że w miesiąc w miesiąc wyciąga 15 tys. zł ... po dłuższej rozmowie udało mi się wyciągnąć kilka istotnych informacji ( on nie wiem że ja się powiedzmy orientuje w pokerze)
mówi ze zarabia 15tys zł grając codziennie 1,5-2h na 1-2 stołach NL 0,5-1$ (nie wiem jak to się oznacz bo gram FL )
Nie mogłem wytrzymać z śmiechu
a najlepsze było to że on za 6 tys zł do pracy nie pójdzie bo to za mało
Napisane przez dabropl
Ostatnio rozbawił mnie "kolega" który mówił że w miesiąc w miesiąc wyciąga 15 tys. zł ... po dłuższej rozmowie udało mi się wyciągnąć kilka istotnych informacji ( on nie wiem że ja się powiedzmy orientuje w pokerze)mówi ze zarabia 15tys zł grając codziennie 1,5-2h na 1-2 stołach NL 0,5-1$ (nie wiem jak to się oznacz bo gram FL )
Nie mogłem wytrzymać z śmiechu
a najlepsze było to że on za 6 tys zł do pracy nie pójdzie bo to za mało
![]()
to musi miec zajebisty winrate![]()
juz sobie gram na real kaske
narazie mialem spadek ale sie wznosze
poki co jestem 7 na minusie ale w ciagu 1.5h uzbieralem 8pp. gram na nl 10. .. wciaga...
Napisane przez dabropl
Ostatnio rozbawił mnie "kolega" który mówił że w miesiąc w miesiąc wyciąga 15 tys. zł ... po dłuższej rozmowie udało mi się wyciągnąć kilka istotnych informacji ( on nie wiem że ja się powiedzmy orientuje w pokerze)mówi ze zarabia 15tys zł grając codziennie 1,5-2h na 1-2 stołach NL 0,5-1$ (nie wiem jak to się oznacz bo gram FL )
Nie mogłem wytrzymać z śmiechu
a najlepsze było to że on za 6 tys zł do pracy nie pójdzie bo to za mało
![]()
Niezly trollA co do tematu, to SamRadziwill ladnie to przedstawil.
Napisane przez SamRadziwill
Na szybko.Założenia:
Gracz gra NL100SH, przy long term winrate 5bb/100.
Grając 5-6 stołów, na godzinę rozgrywa ok. 500 rozdań.
Na samą grę przeznacza 5h/dzień, 5 dni w tygodniu (do tego dochodzi nauka teorii, oglądanie filmików, analiza rąk, itp., które nie generują winrate'u).Można więc założyć, że w miesiącu na grę przeznaczy ok. 21-22 dni, czyli:
(winrate/100)*liczba rąk/godz.*liczba godzin/dzień*liczba dni=$$$
(5/100)*500*5*21=2625$$$Tyle powinien więc wynosić średni zarobek z czystej gry wygrywającego (solidnego, nie miażdżącego stawki) gracza na NL100. Do tego dochodzi jeszcze rakeback/bonusy.
O różnych minusach (US, brak ubezpieczenia, urlopy itp.) ktoś już wyżej pisał. Myślę, że jednak podanie jakichś kwot podziała na wyobraźnię poszukujących odpowiedzi
Pozdrawiam
No wreszcie jakiś konkret. Zatem wyszło, że w złotówkach to jest jakieś 7600.
Wnioski odnośnie minusów.
1. Przy takim zarobku na urlop można sobie spokojnie pozwolić.
2. Jeśli taki gracz dalej się będzie rozwijał i wypłacał mniej, to nadal będzie mógł gromadzić BR na wyższe limity, więc zarobek może być jeszcze wyższy.
3. Problemy z US można zniwelować przecież. Posiadając kartę Nettelera nie trzeba przecież wpłacać pieniędzy do swojego banku. Można je wypłacać z bankomatu koło domu. Jak nie będziesz rozpowiadał wszem i wobec, że zarabiasz kupę siana na pokerze, to nikt się chyba specjalnie nie będzie tobą interesował. Ostatecznie można też przecież tyle zarabiając lub więcej wyjechać do innego (czyt. odpowiedniego) kraju lub gromadzić kasę na koncie w takim kraju. Poza tym z tego, co czytałem w necie jeszcze nikogo w Polsce nie skazano za zarabianie na hazardzie. Czytałem, że sądy odrzucają wnioski US dotyczące firm organizujących hazard on-line w Polsce. A o takowych wnioskach dotyczących samych graczy to nie doczytałem się w ogóle. Ponadto nawet na tym forum była dyskusja o jakimś programie w TV z udziałem jakiegoś ważnego ministra, który opowiadał się o legalności zarabiania na pokerze. Argumentowano to ponoć tym, że przecież pokerroomy płacą już podatki. Zatem ten minus też chyba nie istnieje. Tym bardziej, że prędzej, czy później te sprawy zostaną w końcu w Polsce prawnie uregulowane i ostatecznie będzie trzeba płacić jakieś podatki i finał. No chyba, że zdelegalizują hazard on-line w Polsce, to wtedy wypad do bardziej przyjaznego kraju i sprawa załatwiona. Mnie tam akurat nic tutaj specjalnie nie trzyma.
4. Ubezpieczenie zdrowotne to też nie problem, bowiem można się na przykład zarejestrować jako bezrobotny i ubezpieczenie się wówczas ma. Choć co prawda byłby to już kompletny cynizm, ale w pokerze ponoć wszystkie chwyty są dozwolone, co nie?:)
Ostatecznie wychodzi mi na to, że zarabianie na poksie, to żyć - nie umierać, hahaha.
Aha, jeszcze kwestia emerytury. Zatem pkt 5.
5. W dupę z taką emeryturą, Już dziś fachowcy są zgodni, że emerytury dla mojego pokolenia (mam 33 lata) i dla młodszych Polakow, to będzie farsa totalna i porażka kompletna. Zresztą wystarczy popatrzeć na dzisiejszych emerytów. Większość z nich pracując cale życie odbiera dziś marne grosze, za które ledwo można wyżyć. Zatem lepiej dobrze zarabiać na pokerze, choćby nawet była to bardzo ciężka i stresująca robota i inwestować w jakiś fundusz, czy ubezpieczenie emerytalne, niż dawać do ZUS-u. Poza tym, jeśli nic strasznego nie zdarzy się w twoim życiu (wypadek losowy, ktory zrobi z ciebie roslinę, czy starcza demencja), to w poksa można grać do usranej śmierci.:)
Napisane przez bartosz8
juz sobie gram na real kaskenarazie mialem spadek ale sie wznosze
poki co jestem 7 na minusie ale w ciagu 1.5h uzbieralem 8pp. gram na nl 10. .. wciaga...
![]()
ale 7 bi czy dolarow?
Witam
moje zdanie jest takie, że wiązanie z tym przyszłości jest zbyt obciążające, że najlepiej jest traktować poker jako być może główne źródło utrzymania, ale nie jedyne
do czego zmierzam? pracować nawet na 1/2 1/4 etatu, mieć opłacone wszystkie składki i minimum egzystencjalne, żeby Cie bylo stac na mieszkanie i chleb, a na reszte zarabiac pokerem
wydaje mi sie ze takie wyjscie daje Ci duze pole manewru, bezpieczenstwo i dobrze wplywa na Twoja psychike, nic nie musisz
mam kilku znajomych, ktorzy tylko zyja z pokera i wydaje mi sie ze osiagaja gorsze rezultaty niz Ci, ktorzy pokera traktuja dorywczo
z emerytura zgoda, ale co z ubezpieczeniem zdrowotnym, z tego co wiem, jeszcze prywatne ubezpieczalnie nie sa zbyt powszechne, ale mozna sobie to sprawic, to fakt
ale co jesli nie placisz skladek i nagle ciezko zachorujesz? albo bedziesz mial wypadek samochodowy?
czy zdajesz sobie sprawe z tego ile kosztuje opieka medyczna? dzien pobytu w szpitalu? proste badania? tomografia? nie mowie juz o operacjach ![]()
radze to przemyslec
pozdrawiam
Napisane przez damianpat
Witam
moje zdanie jest takie, że wiązanie z tym przyszłości jest zbyt obciążające, że najlepiej jest traktować poker jako być może główne źródło utrzymania, ale nie jedynedo czego zmierzam? pracować nawet na 1/2 1/4 etatu, mieć opłacone wszystkie składki i minimum egzystencjalne, żeby Cie bylo stac na mieszkanie i chleb, a na reszte zarabiac pokerem
wydaje mi sie ze takie wyjscie daje Ci duze pole manewru, bezpieczenstwo i dobrze wplywa na Twoja psychike, nic nie musisz
mam kilku znajomych, ktorzy tylko zyja z pokera i wydaje mi sie ze osiagaja gorsze rezultaty niz Ci, ktorzy pokera traktuja dorywczo
z emerytura zgoda, ale co z ubezpieczeniem zdrowotnym, z tego co wiem, jeszcze prywatne ubezpieczalnie nie sa zbyt powszechne, ale mozna sobie to sprawic, to fakt
ale co jesli nie placisz skladek i nagle ciezko zachorujesz? albo bedziesz mial wypadek samochodowy?
czy zdajesz sobie sprawe z tego ile kosztuje opieka medyczna? dzien pobytu w szpitalu? proste badania? tomografia? nie mowie juz o operacjach
radze to przemyslecpozdrawiam
Przeczytaj dokładnie mój post. Zarejestruj się jako bezrobotny:)
Ale masz rację, można się zatrudnić gdzieś na niepełny etat, to też jest jakieś rozwiązanie. Tylko ile na takim niepełnym etacie można zarobić? Grosze jakieś co najwyżej, chyba że się ma jakiś super zawód. To nie wiem, czy warto wychodzić z domu, by jakieś parę groszy zarabiać.
Ja mam kolegę który gra 5/t FL 3-4 h na dzień rollem 1200BB i zawsze te 2-3tyś złotych wypłaca jak nie z kasy to z rake backu swingi go dochodzą nawet po 250bb-2,5k$ ale jak gra odpowiednim rollem to mało stresu,małe ryzko hmm wszystko fajnie tylko z kąd zkołować takiego rolla i skilal na ten stawki ^^
Napisane przez Kuna2
No wreszcie jakiś konkret. Zatem wyszło, że w złotówkach to jest jakieś 7600.
Zwroc uwage, se Sam podal obliczenia bez rakebacku/bonusow, ktore na nl100 sa juz ladne, szczegolnie grajac tyle ile przedstawiono.
ale o czym my tu mowimy, przeciez nie trzeba pracowac by placic skladek, kazdy moze isc do ZUS/NFZ i placic skladki sam.
Napisane przez kfas
Napisane przez Kuna2
No wreszcie jakiś konkret. Zatem wyszło, że w złotówkach to jest jakieś 7600.Zwroc uwage, se Sam podal obliczenia bez rakebacku/bonusow, ktore na nl100 sa juz ladne, szczegolnie grajac tyle ile przedstawiono.
No właśnie, też to zauważyłem. Czyli kasa jest jeszcze lepsza.
Napisane przez thefoe
ale o czym my tu mowimy, przeciez nie trzeba pracowac by placic skladek, kazdy moze isc do ZUS/NFZ i placic skladki sam.
No to tym bardziej ten minus został zatem obalony:)
Napisane przez thefoe
ale o czym my tu mowimy, przeciez nie trzeba pracowac by placic skladek, kazdy moze isc do ZUS/NFZ i placic skladki sam.
A nie trzeba przypadkiem w jakimś wniosku wpisać źródła dochodu,z którego płacone są składki?
Napisane przez maciejush
Napisane przez thefoe
ale o czym my tu mowimy, przeciez nie trzeba pracowac by placic skladek, kazdy moze isc do ZUS/NFZ i placic skladki sam.A nie trzeba przypadkiem w jakimś wniosku wpisać źródła dochodu,z którego płacone są składki?
To trza napisać, że mama daje albo że prostytucja na przykład:) Wszystkie chwyty dozwolone.
Napisane przez Kuna2
Napisane przez thefoe
ale o czym my tu mowimy, przeciez nie trzeba pracowac by placic skladek, kazdy moze isc do ZUS/NFZ i placic skladki sam.No to tym bardziej ten minus został zatem obalony:)
Nie chodziło tu o to że tych składek nie płacisz, a o to że to też kosztuje.
Widzę że niektórych nie da się przekonać, więc powodzenia w zostawaniu pro, i dajcie znać jak się uda
@Kuna2 - Pamiętaj tylko o tym, że raczej nie zaczniesz gry od razu od NL100. Na dojście do tego poziomu trzeba trochę czasu i najlepiej po drodze nie uszczuplać rolla wypłatami. Także perspektywa zarobku jest, z tym, że odwleczonego w czasie.
Innymi słowy - nie rezygnowałbym z pracy, żeby grać na mikrostawkach i być może w przyszłości grać wyżej
