Hi all
Nie napiszę nic odkrywczego jeżeli chodzi o genezę powstania tego bloga. Pomysł w głowie urodził się już jakiś czas temu, jednak z kilku powodów miał być odkładany na później. Jak nie dzisiaj to jutro, jak nie jutro to za miesiąc, wygodna „filozofia życia” , z która prowadzam się od dziecka jako, że cierpię na wrodzone lenistwo. Nie oczekuje po tym blogu zbyt wiele, jednak 8 stycznia roku Pańskiego 2013 stłamszona część mojej jaźni zaczeła szeptać „ogarnij się”. Nie pozostając głuchy na jej prośby postanowiłem dać sobie kolejną ostanią szansę.
Założenie jest proste jako, że nie lubię pisać o sobie i swoich przemyśleniach blog będzie stricte pokerowy,, a że obecnie stronię od alkoholu prawdopodobnie również śmiertelnie nudny, podobnie jak jego autor gdy nie pije. Koniec końców chciałbym wyznaczyć sobie jakieś cele i spróbować choć raz doprowadzić coś do końca będąc przy tym jednak młodszy od stulecia . Mam nadzieje, że pomożesz mi mój „gangsterski notesiku” stać się lepszym graczem poprzez obnażenie swoich pokerowych słabości. Liczę na pomoc od was w sprawach czysto pokerowych i ciekawe dyskusje. Jestem pełen wiary i nadziei,że wyjdzie a ja sam zasmakuje jajek Fabergé. Pozdrawiam.
Spoiler
Whats up niggazz!
Zbierałem się od dłuższego czasu aby założyć bloga, zawsze brakowało czasu, który leniwie płynął a ja uskuteczniałem hedonistyczne podejscie do hm.. w zasadzie wszystkiego. Wódka, dziwki, koks i kaszanka a może kaszanka, koks, dziwki i wódka ? Zresztą jakie znaczenia ma, w której kolejności . Właściwie bloga zakładam bo się wkurwiłem tym, że znowu miałem plan jak stac się bogiem pokera i po raz kolejny go przełożyłem przez alko a chciałbym wygrywac więcej bo pieniądzę są fajne. Widać mam problemy z systematyczną pracą ale kto by się tym przejmował, każdy jakieś ma. Nie wiem czego oczekiwać od siebie i od czytelników, najłatwiej chyba będzie nie oczekiwać niczego i tak też zrobię. Jeżeli chodzi o mnie to jestem spoko i lubie słuchać rapu. A propo rapu coś wam opowiem. Kiedyś ziomki pojechali do pracy za granice. Jako, że pierwszy dzień i nowy kraj fajnie byłoby coś wypić to siedzą sobie na ławce w parku i piją piwko. Nagle patrzą a to przechadzą się dwóch czarnoskórych raperów, jako, że w Polsce można było ich kiedyś spotkać jedynie w mtv raps szał jak na koncercie Ich troje. Nagle ziomek podrywa się z ławki i horendalnie wyrzuca z sieibe- Whats up nigga ! Wychowany na filmach Spika Lee autentycznie myślał , że to swojego rodzaju oznaka szacunku (swoją drogą chyba niezbyt dokłdnie oglądał ów filmy). Tak czy inaczej nie musze wam pisać jak to się skończyło, nie ? Tak, dobrze myślicie czarnoskórzy dostali wpierdol. Nie ma w tym nic śmiesznego jednak ukazuje trochę jak czasem popierdolenie pokrętne bywa życie. Ok wybywam trzymajcie się i do przyszłego wpisu . Szyja !
Na koniec dobra nuta.
