Cześć Chudy ...
Dzisiaj od serca .. bo inaczej w tym przypadku chyba się nie da. Napisałeś o swoim lenistwie i o tym jak nie dajesz sobie z nim rady oraz o alko.
Będąc z Tobą 100% szczerym (a to więce niż spirytus ma czystego alkoholu) .. man .. ogarnij się i idź do psychologa (no tylko takiego, który będzie sobie w stanie z Tobą poradzić .. a nie jakiegoś podlotka od razu po studiach). Mi osobiście pomogło 10 sesji. Niestety psycholog musi mieć min. twój poziom inteligencji (nieważne jakiej .. ważne, że ten sam :)).
Wiem, że inteligentne jednostki nie rodzą się same sobie i nie wychowują w idealnie sterylnym środowisku, a są głównie wynikiem okoliczności otaczającej przyrody (tutaj nie będąc skromnym myślę, że tak było w moim przypadku). Braku inteligencji Ci raczej nikt nie zarzuci ... problem w tym, że ty ją pożytkujesz na badziewne zajęcia, na lenistwo, na głupoty ... aż szkoda, że nie można nim obdzielić wielu mniej inteligentnych jednostek .. aby choć odrobinę podwyższały poziom całego społeczeństwa (a propos ostatnio doszły mnie słuchy jakoby najbardziej popularną stacją telewizyjną było polo tv).
Ze swoimi wewnętrznymi demonami niestety musisz sobie poradzić pomimo tego, że od czasu do czasu wychodzą z szafy i dają o sobie znać. Ja ze swoimi radzę sobie na swój soposób .. ty musisz znaleźć swój.
No to na razie tyle .. bo pisać za dużo ... to tak ja nie pisać nic ... bo przecież referatów nikt nie czyta .. oprócz autora.
