uczeszczam na buddyzm, mamy tam niby sporo medytacji, ale jej ukierunkowanie jest ech.. wątpliwe. to nie tak prosta sprawa niestety 
nie czytałem wszystkiego, jednak moimi słowami perfekcja oznacza smierc. idylliczny stan w którym osiągamy maksimum możliwości a jego następstwem jest zastój. aby istnieć trzeba się rozwijać, a wszelki perfekcjonizm w swoim mniemaniu jest oznaką ignorancji . Jak że ważnym w codziennym życiu jest chęć rozwijania się. Dobrze jest dążyć do perfekcji bo perfekcja jest stale uciekającym punktem. Jednak myśl - jestem perfekcjonistą czy robię coś perfekcyjnie, może zgubić nas w przekonaniu że to co robimy, robimy tak że lepiej sie nie da.A gdy przestajemy się rozwijać, otoczenie prześciga nas.