Skip to forum
Studia, a poker.
 
Notifications
Clear all

Studia, a poker.

177 Posts
66 Users
0 Reactions
14 K Views
danielmastah
Joined: 28.07.2011

.


Reply
Quote
176 replies
Dagryl
Joined: 06.07.2012

Jesli ten kierunek Cie nudzi, to moze sprobuj czegos innego? Ja dzisiaj nie tracilbym czasu na cos co mnie interesuje, gdyby pozwalala mi na to kondycja finansowa. Nie przestawalbym jednak rozwijac sie w innych kierunkach niz sam poker.


Reply
Quote
Perwers
Joined: 10.10.2010

Napisane przez Dagryl
Jesli ten kierunek Cie nudzi, to moze sprobuj czegos innego? Ja dzisiaj nie tracilbym czasu na cos co mnie interesuje, gdyby pozwalala mi na to kondycja finansowa. Nie przestawalbym jednak rozwijac sie w innych kierunkach niz sam poker.

This. Przykładowo za 5 lat poker Cię znudzi i co wtedy? Obudzisz się z ręką w nocniku?


Reply
Quote
danielmastah
Joined: 28.07.2011

.


Reply
Quote
LAPA2000
Joined: 01.06.2009

Też miałem podobne dylematy. Studiowałem dwa kierunki i jeszcze do tego robiłem spore volume. Ciężko było, ale jakoś się udało. Skończyłem dla rodziców, bo wiedziałem, że jest to dla nich ważne. W zawodzie nie pracuje, gram for living. Czuje się komfortowo, wiedząc, że mając te dyplomy odnalazłbym się jakoś na rynku pracy, gdyby jakimś cudem zbanowali pokera w Polsce tak, że nie dałoby się grać. No chyba, że komuś nie przeszkadza, spędzenie całego życia na obczyźnie grając. Z drugiej strony, przez ten czas rozwijałem się pokerowo bardzo wolno, sporo egzaminów, pisanie prac magisterskich absorbowało mnie na tyle, że grindowałem w spokoju swoje stawki, nie wchodząc wyżej, byleby nie dokładać kolejnego obciążenia psychicznego. Nie żałuje jednak, Tobie też poradziłbym dokończenie studiów, bo jak zrezygnujesz zawsze będzie to do Ciebie wracało.


Reply
Quote
roommate1000
Joined: 27.06.2011

Napisane przez Perwers

Napisane przez Dagryl
Jesli ten kierunek Cie nudzi, to moze sprobuj czegos innego? Ja dzisiaj nie tracilbym czasu na cos co mnie interesuje, gdyby pozwalala mi na to kondycja finansowa. Nie przestawalbym jednak rozwijac sie w innych kierunkach niz sam poker.

This. Przykładowo za 5 lat poker Cię znudzi i co wtedy? Obudzisz się z ręką w nocniku?

Zapierdalajac wystarczajaco ciezko i majac troche oleju w glowie za 5 lat masz bardzo dobra sytuacje finansowa, wystarczy ze umiesz w jakikolwiek sposob zainwestowac pieniadze zarobione na pokerze.

Mialem podobny dylemat. Poszedlem na studia medyczne, po 1 roku wiedzialem ze nie jestem we wlasciwym miejscu. Na 3 roku szczerze mowiac celowo uwalilem studia, najzwyczajniej w swiecie przestalem chodzic. Moja byla dziewczyna strasznie cisnela mnie w tym kierunku zeby wrocic, ze poker to nie praca, jest malo pewny etc. Wrocilem....na 10 dni i znowu zrezygnowalem. W tym momencie uwazam sie za niesamowicie szczesliwego czlowieka. Robie to co kocham robic, zarabiam na tym dobre pieniadze, wiem ze mam potencjal zeby osiagnac roczne zarobki o ktorych innym sie nie snilo i na chwile obecna uwazam ze quitniecie studiow, nawet takich ktore daja ci w miare stabilna przyszlosc jest najlepszym co mozesz zrobic jezeli wiesz ze sie na nich meczysz i masz swiadomosc tego ze bedziesz sie meczyl w ten sam sposob przez cale swoje zycie zawodowe.
Nie mam tez zamiaru isc w tym momencie na jakiekolwiek inne studia, nie mam pojecia jak dlugo bede w stanie zarabiac dobre pieniadze na pokerze wiec mam zamiar wykorzystac ten czas w 100% ciezko zapierdalajac przez kolejne pare lat.
Wiec imo jesli jestes w podobnej sytuacji jak ja, rzuc to w cholere, uwierz, bedziesz duzo szczesliwszym czlowiekiem a ponoc w zyciu wlasnie to jest najwazniejsze ;)


Reply
Quote

skończ studia zawsze mogą się przydać, na pewno nie zaszkodzą, za kilka lat na samą myśl o sesji pokerowej będzie ci się zbierać na wymioty. :truestory:


Reply
Quote
hitenz
Joined: 29.10.2013

Jeśli jesteś na 1/3 semestrze rzucaj. Ja jestem na 5 i bym te studia olał, gdyby nie to, że już tyle kasy na egzaminy wyjebałem.


Reply
Quote
pawel0520
Joined: 23.11.2012

.


Reply
Quote
MrM1lo
Joined: 10.01.2010

Stary, jak Ci się nie podoba i zaliczysz studia, aby zaliczyć, to tak naprawdę będą gówno warte.. samym papierkiem obecnie nic nie zdziałasz ;)

Znajomości lub zaangażowanie w kierunek, na który poszedłeś lub doświadczenie zdobyte w pracy w czasie studiów.. to jedyna przyszłość na Polskim rynku pracy..

Osobiście, sam szukałem kierunku, który mnie zainteresuje.. pierwszy rok, poszedłem, bo rodzice chcieli i w miarę wydawało mi się to ciekawe.. zrezygnowałem po pierwszym, zaliczonym roku..

Potem do pracy i powrót na studia, ale na inny kierunek. Doszedłem do wniosku po pół roku, że to nie jest to, co chcę robić w życiu..

Obecnie już sam z własnej woli poszedłem na zaoczną psychologię i opłacam sam studia. Drogo, ale ciekawi mnie to i studiuje coś, nie myśląc: aby z tego kasa była..

Moim zdaniem nie warto studiować dla kogoś, tylko dla siebie.

Pracuje na etacie + gram w pokera + studiuje zaocznie i szczerze mówiąc, gdybym był w sytuacji takiej, że grałbym w pokera for living, a pracy by nie było, to mimo wszystko wybrałbym jakiś interesujący kierunek studiów, by mieć plan B, gdyby poker nie wypalił, a dwa, dla balansu w życiu, bo studia to ludzie, imprezy, czasem ciekawi wykładowcy i wiedza, jeżeli wybierzesz z głową kierunek, ten który chcesz.


Reply
Quote

:facepalm: Już widzę, jak ty będziesz żył z Pokera. Wydaje ci się, że dasz radę na lajcie sobie żyć za pieniądze zarobione z gry, ale przyszło ci do głowy bo bedzie jak przyjdzie mega downswing a ty będziesz miał dzieci i dom? Nie dostaniesz nigdy kredytu bo nie masz stałego dochodu. Ludzi, którzy żyją z Pokera jest naprawdę niewielu a ty zopomniałeś o najważniejszej zasadzie czyli dywersyfikacji przychodów. Przecież studia i poksa na lajcie można pogodzić? Jakbyś miał jakiś biznes który dawał by ci stały przychód to mówiłbym olej te studia, ale Poker to nie biznes. Nie wiem ile grasz, ale zapewniam ci po kilku latach będziesz rzygał tym pokerem a wtedy fajnie jest mieć jakomś alternatywę.


Reply
Quote
doxdoxdox0
Joined: 18.07.2011

waszym trybem rozumowania to człowiek powinien iść po zawód do technikum, a potem jeszcze skończyć cztery kierunki, żeby w razie znudzenia się jedną rzeczą mieć na co się przerzucić. życie to loteria, trzeba solidnie podejmować decyzje, ale też liczyć się z konsekwencjami.
może autorowi topicu z jakiegoś powodu kariera pokerowa się skończy, wtedy będzie musiał się zająć czymś innym. ale jaki ma sens ubezpieczanie się studiowaniem czegoś, co może ci się w ogóle nie przydać? jeżeli rzeczywiście poker ci się znudzi/przerośnie cię - wtedy zajmij się alternatywnymi ścieżkami, a nie w sytuacji, gdzie jesteś na dobrej drodze ku temu, by żaden inny sposób na życie nie był ci potrzebny


Reply
Quote
avril1991
Joined: 20.03.2009

Naróbcie dzieci, nabierzcie kredytu :yaoming :

Stary masz jedno życie rób to co chcesz, jak lubisz pokera a nie lubisz swoich studiów to masz prosty wybór. Żeby było dosadniej to prosty przykład:

-jeżeli masz niewygodne buty a masz możliwość chodzenia w innych to raczej zmieniasz żeby się odcisków nie nabawić

Jasne że za 5 lat może poker znudzić ale przez ten czas można mądrze reinwestować nadwyżki hajsu dążąc skromnej wolności finansowej oraz próbować znaleźć kolejne źródło dochodu z czegoś co się:
-jak trenujemy na siłowni można zrobić kurs trenera i z odpowiednim marketnigiem czesać kasę za konsultacje
-możemy żyć w Tajlandii robić filmiki z naszego zycia na YT i czesać hajs z reklam
-możemy udzielać treningów pokerowych
-stakingi
-jeździć po szkoleniach, mitingach poznawać ludzi biznesu, podłapywać pomysły

długo by tu wymieniać

W obecnych czasach będąc wygrywającym graczem największą głupotą jest tracić czas na inne rzeczy niż volume, bo nigdzie nie ma takiego hajsu. Za kilka lat pokera może nie być a studia i etaty będą.


Reply
Quote

Napisane przez MrM1lo
Stary, jak Ci się nie podoba i zaliczysz studia, aby zaliczyć, to tak naprawdę będą gówno warte.. samym papierkiem obecnie nic nie zdziałasz ;)

Znajomości lub zaangażowanie w kierunek, na który poszedłeś lub doświadczenie zdobyte w pracy w czasie studiów.. to jedyna przyszłość na Polskim rynku pracy..

Osobiście, sam szukałem kierunku, który mnie zainteresuje.. pierwszy rok, poszedłem, bo rodzice chcieli i w miarę wydawało mi się to ciekawe.. zrezygnowałem po pierwszym, zaliczonym roku..

Potem do pracy i powrót na studia, ale na inny kierunek. Doszedłem do wniosku po pół roku, że to nie jest to, co chcę robić w życiu..

Obecnie już sam z własnej woli poszedłem na zaoczną psychologię i opłacam sam studia. Drogo, ale ciekawi mnie to i studiuje coś, nie myśląc: aby z tego kasa była..

Moim zdaniem nie warto studiować dla kogoś, tylko dla siebie.

Pracuje na etacie + gram w pokera + studiuje zaocznie i szczerze mówiąc, gdybym był w sytuacji takiej, że grałbym w pokera for living, a pracy by nie było, to mimo wszystko wybrałbym jakiś interesujący kierunek studiów, by mieć plan B, gdyby poker nie wypalił, a dwa, dla balansu w życiu, bo studia to ludzie, imprezy, czasem ciekawi wykładowcy i wiedza, jeżeli wybierzesz z głową kierunek, ten który chcesz.

Mógłbyś dokładniej napisać co wybrałeś bo też zastanawiam się nad psychologią.


Reply
Quote
trymer
Joined: 13.03.2012

Byłem (jestem) w tej samej sytuacji co Ty, od pierwszego semestru (teraz jestem na 5) czułem, że to nie to, że nie lubię swojego kierunku, że powinienem zrezygnować ale jakoś szło od sesji do sesji. Przed sesją chciałem rezygnować po sesji tłumaczyłem sobie "a jakoś dam radę". Z każdym następnym semestrem becze coraz bardziej, że nie rzuciłem tego w cholere. Studiuje zaocznie i w grę wchodzą jeszcze zapłacone już pieniądze, które z każdym kolejnym semestrem stanowią coraz "mniej przekonujący mnie argument" (poprostu mam już wyjabane na to że tyle kasy włożyłem, a materiał coraz cięższy) Więc jeśli nie lubisz swoich studiów to rzucaj je NATYCHMIAST w cholerę, nie mówię żeby olać naukę zupełnie i zostać full time poker pro ale poszukać czegoś innego, zrobić sobie te pół roku przerwy, przecież nic się nie stanie od wrześnie możesz wrócić znowu na inne. Mówię Ci nie męcz się jeśli Cię dany kierunek w ogóle nie pociąga bo z każdym semestrem będziesz coraz bardziej żałował.


Reply
Quote
marinero36
Joined: 09.01.2011

Siemanko!

Byłem w grudniu w takiej samej sytuacji, z tym że na pierwszym semestrze. Studiowałem energetykę na PWR, jednak cholernie nudziły mnie przedmioty kierunkowe i nie wiązałem z tym przyszłości. Do tego studia pochłaniały kupę mojego czasu i byłem przekonany, że robiąc i to i to nie będę w stanie być 'mistrzem' w żadnej z tych dziedzin. Ze studiów zrezygnowałem, ale zamierzam od października zacząć studia na Uniwersytecie Ekonomicznym, mająć nadzieję, że zaciekawią mnie bardziej oraz to, że pomogą mi w moich późniejszych inwestycjach. No i według mnie warto mieć jakiś plan B.

Aha, pominąłem jeszcze kwestię pieprzenia rodziców, ich znajomych, moich znajomych, że polibuda to pewny zawód, energetyka się rozwija etc. etc. Mnóstwo ludzi chciałoby podjąć za mnie decyzję, nie zwracając uwagi na to, że to moje życie i moja przyszłość, a ja po prostu chciałbym być szczęśliwy :)


Reply
Quote
wincentf
Joined: 25.07.2013

Obecnie już sam z własnej woli poszedłem na zaoczną psychologię.

A jakieś szczegóły? Bo rozumiem wieczorową psychologię ale o zaocznej jeszcze nie słyszałem, chyba że w wersji "zarządzanie specjalizacja psychologia" a chyba nie o to chodzi.


Reply
Quote
MrM1lo
Joined: 10.01.2010

Na UW chyba jest, ja wybrałem SWPS, ale ze świadomością, że po prostu mogę dowiedzieć się ciekawych rzeczy, a nie, że będę super psychologiem..

Masz możliwość studiowania 3-5 lat (na swps mozesz rozbic na licencjat + magisterkę, a przeważnie musisz studiować jednolite magisterskie pięcioletnie - ja wybrałem opcję 3-letnią, gdyż będę miał możliwość wybrania innego kierunku bądź kontynuowania. W 3 lata wiele może się w życiu zmienić ;))

Ja wybrałem relacje międzyludzkie. Czy polecam.. cóż, nie wiem, to pierwszy semestr. Póki co mi się podoba, ale jak planujesz być psychologiem z zawodu i nie idziesz tam tylko z ciekawości to polecam dzienne studia i dużą ilość nauki i praktyk... to tak jak z pokerem i każdą dziedziną życia.. trzeba się ciągle uczyć i wykorzystywać wiedzę w praktyce.

Trzeba mieć plan B, ale najlepsza opcja to poker + studia + praktyki + nauka języków i żyjesz, odkładasz z pokera, zdobywasz wiedzę na studiach, PODKREŚLAM - Z KIERUNKU, KTÓRY WYBIERZESZ SAM, BEZ PRESJI INNYCH, potem tą wiedzę praktykujesz na stażach i przy okazji możesz te 4h-10h poświęcić na języki tygodniowo..

Bo grając for living sądzę, że snu potrzebujesz 7h + 8h gry i nauki pokera + 1h-3h aktywności fizycznej i zostaje Ci z doby 6h-8h.. całkiem sporo na social life, naukę innych rzeczy i rozwijanie zainteresowań.

p.s.

dodam jeszcze jedną ważną rzecz, o której bodajże Anthony Robbins pisał i mówił..

Laser beam - wiązka laseru. Jeżeli chcesz być w czymś dobry, to musisz być skupiony w ten sam sposób jak laser :)

Da się pogodzić pracę, studia i pokera, ba, nawet da się przy tym uprawiać sport i rozwijać social life, ale tak na prawdę, spowalniamy się, każda z dróg, to nie asfalt, tylko ścieżka z wybojami.. Niby chcemy jechać na skróty, ale jedziemy wtedy wolniej i nasz wóz, czyli nasze życie na tym cierpi - każda z tych dziedzin cierpi, bo nigdy nie będziemy w pełni skupieni.

Także im bardziej tą wiązkę laseru rozbijamy, tym słabiej będzie działać.


Reply
Quote
piachu01
Joined: 20.02.2007

Ta rzucajcie studia prosy. Za pół roku ujebiecie rola i trzeba będzie w żabce sprzedawać (nie żebym nie szanował sprzedawców żabki). Nawet jak nie ujebiecie to poker online nie będzie trwał wiecznie, a nawet będzie trwał krócej niż dłużej i się obudzicie niedługo z ręką w dupie.


Reply
Quote
arkeyo
Joined: 27.09.2009

Tak tylko wtrące ze 8h poker dziennie to jest w huuuuu* duzo nawet plus nauka. I w takim trybie poker znudzi sie dużo szybciej niz myslales


Reply
Quote