Przejdź do forum
Studia, a poker.
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Studia, a poker.

177 Posty
66 Użytkownicy
0 Reakcje
14 K Wyświetlenia

Napisane przez Varrancomando
Rzucanie studiów tylko dla poksa jest z pewnością krokiem bardzo niepoważnym, nierozważnym i lekkomyślnym... Ale mylicie przyczynę ze skutkiem.
Warto uświadomić sobie, że poświęcenie studiów, szans na normalną 'regularną pracę', czy wreszcie znużenie tzw. normalnością, a co za tym idzie natłokiem obowiązków dnia powszedniego (np. te wszystkie nudne przedmioty o których wspominacie) nie jest spowodowane do końca chęcią poświecenia się pokerowi (skutek), a to poker jest tego przyczyną... adrenalina, której wam dostarcza, poczucie (często złudne) wolności i robienia czegoś wyjątkowego... Kasa stanowi przekonywujący element tej układanki... ale nie jedyny.
Tylko co, gdy to wszystko się znudzi i poker wcześniej czy później stanie się jeszcze jednym przykrym obowiązkiem, a obiecanych kokosów nie będzie? Błędne koło

Poker to biznes, a rzeczywistość na stołach wyraźnie odzwierciedla rzeczywistość makroekonomiczną. A ta nie jest ciekawa. W skali świata przeciętny szary człowiek biednieje,a bogaci się bogacą. Co za tym idzie, coraz mniej osób jest w stanie przeznaczyć kasę na gambling for fun. Amerykanów na horyzoncie nie widać. Fiszy nie przybywa, a o miejsce grinderów niedługo zaczną walczyć kolejne fale fale młodych ludzi z krajów trzeciego świata, czy wyjątkowo pracowitych Azjatów. Lepiej już nie będzie. Eldorado w końcu musi/musiało się skończyć

po czesci masz racje, a jesli chodzi o fishy to nie wiem gdzie grasz jakie limity ale wejdź sobie na starsy nl50 i spokojnie od 18 otworzysz 24 stoły gdzie masz na kazdym kliku fishy. Z tym nie ma tak źle jeszcze.


Odpowiedz
Cytat
piachu01
Dołączył: 20.02.2007

Jeszcze nie


Odpowiedz
Cytat
chandlerr12
Dołączył: 20.06.2011

Nie zapominaj, że skończenie magisterki = 8 lat do stażu pracy, a więc popracujesz 2 lata i zamiast 20 masz 26 dni urlopu, a wierz mi, każdy dzień dodatkowy jest istotny.


Odpowiedz
Cytat
GetRippedBro
Dołączył: 19.02.2013

A co mają Azjaci do grania w poksa i to że są pracowici fizycznie. Dlatego ,że w e-sporcie są mocni? Bo tam jest KESPA ,która wypłaca pensje dla pro gamerów i daje im emerytury każdy średni team ma gaming house dlatego są najlepsi a nie dlatego ,że są Azjatami...

Już teraz grają i jakoś jeszcze nie widać ,żeby niszczyli .


Odpowiedz
Cytat
marinero36
Dołączył: 09.01.2011

Napisane przez p0kerMAMA
A co mają Azjaci do grania w poksa i to że są pracowici fizycznie. Dlatego ,że w e-sporcie są mocni? Bo tam jest KESPA ,która wypłaca pensje dla pro gamerów i daje im emerytury każdy średni team ma gaming house dlatego są najlepsi a nie dlatego ,że są Azjatami...

Już teraz grają i jakoś jeszcze nie widać ,żeby niszczyli .

Może to, że Azjaci są najinteligentniejszymi ludźmi na świecie? I ich pracowitość przełoży się na wyniki. Jednak nie wydaję mi się, żeby jakoś szybko dopuszczono do rynku szarych Chińczyków. Władze nie pozwolą. Obecnie na midstakesach spotykam wielu azjatów-dawców i nie zapominajmy, że to nacja gamblerów. Do Monte Carlo jeżdżą całe pielgrzymki Azjatów, tylko po to, żeby przejebali trochę hajsu w tamtejszych kasynach. Tak naprawdę wystarczy się przejść po kasynach w Polsce i zobaczyć ile skośnookich towarzyszy przegrywa tam hajs. Niestety u nas we Wrocławiu bardziej spodobała im się ruletka czy blackjack aniżeli Texas Holdem.


Odpowiedz
Cytat
Varrancomando
Dołączył: 30.09.2011

No dokładnie Marinero. Są bystrzy, ale przede wszystkim obłąkańczo zdyscyplinowani, pracowici i wytrwali. Nie twierdzę, że są dobrzy TERAZ, bo faktycznie obecnie Chińczycy (wnoszę ofc, że ci bogatsi z miast, a nie jacyś wieśniacy z zapadłych chat) i bogaci Koreańczycy (ci z Południa, nie z Północy :D ) grają chyba raczej rekreacyjnie... ale jeśli poker ulegnie tam popularyzacji myślę, że poczują zew rywalizacji i jeśli nie będą crushować limitów to będą mocni.
Niby poker to nie egaming (w ogóle się na tym nie znam), ale ich cechy charakteru predysponują ich do tego sportu, a o ilu dobrych pokerzystach wiadomo, że wyrośli w środowisku np Starcrafta? ergo... sylogizm


Odpowiedz
Cytat
arkeyo
Dołączył: 27.09.2009

Tu macie fajny post z 2p2, ktory swietnie pasuje do calej dyskusji

Why u can or wont make it in the poker world

Spójrzmy prawdzie w oczy. Nikt z nas nie bedzie drugim durrem czy esfandiarim. Ba, nikt z nas nie bedzie drugim MagicNinja czy Gigi (połowa osób pewnie nawet nie wie o kogo chodzi - co tez o czyms swiadczy). Ale powiedzmy ze masz realny plan i bedziesz grindowac nl600 i.... co z tego? Predzej czy pózniej zdasz sobie sprawe ze liczy sie tylko to ile kasy zdazyles z tego odlozyc. Zgaduje ze wiekszosc mid stakes grinderow szukajacych w pokerze formy samorealizacji dochodzą w koncu do tego wniosku. A jesli chodzi o high stakes to pominmy ten temat bo i tak nie dojdziesz do high stakes. Ktoś powie 'tak ale bede zarobione $ mogl zainwestowac albo otworzyv wlasny biznes' i poraz kolejny powiem to samo - spojzmy prawdzie w oczy, najprawdopodobniej niczego nie bedziesz inwestowal. Poza tym inwestowac i zarabiac jest rownie trudno co w pokerze. A i jeszcze pamietajmy ze lokata w banku to gowno a nie inwestycja. Ktos powie 'wolnosc i brak szefa' a ja powiem ze zaloze sie ze zaden szef nie potrafilby mi tak zszarpac nerwow jak poker.
Jesli jestes wystarczajaco inteligentny aby wybic sie w pokerze to zrozumiesz tez ze to nie jest sposob na zycie (a juz na pewno nie na cale zycie).
Mowie to z perspektywy kogos kto od 4 lat utrzymuje sie tylko z pokera na tak zwanym 'good life'. Za ten czas online i live poker mial tyle wzlotow i upadkow ze obecnie planowanie 'pokerowej kariery' na 5 lat do przodu wydaje mi sie szalenswtem.

Jesli masz wystarczajaco duzo determinacji i jest Ci pisane 'make it in the poker world' to ten post i tak Cie nie zatrzyma. Jednak jesli od roku grindujesz nl100, robisz 2bb/100 i myslisz o spaleniu mostow i rzuceniu studiow a ten post Cie od tego powstrzyma - to mission accomplished


Odpowiedz
Cytat

Tak jest przemawia przez was typowe Polaczkowe myślenie. Nic się nie opłaca, to nie ma sensu, nie uda Ci się, znudzi Ci się itp. Narzekanie. Ludzie a gdzie pozytywne podejście do sprawy? Jeśli stawiam sobie jakiś cel i wiem że go zrealizuje(mentalność człowieka sukcesu) to zrobię wszystko aby mi się udało. A nie że mi się znudzi? Co to za wymówka? Wiadomo, że nie będzie ciągle tak jak na początku, ale sam zgodziłeś się na to. Jakoś Amerykanom czy na zachodzie się opłaca tylko Polakom się nic się nie opłaca. Rozumiem że stawianie wszystkiego na jedną kartę jest ryzykowne, ale to nie zaczy że poker może się nie udać. Tak samo jak te przewidywania że pokera online za dwa lata nie będzie. No jak jesteście tacy jasnowidze to powiedzcie mi szóstkę w lotto na losowanie za tydzień albo co mam kupić na giełdzie aby za dwa lata być bogaty. No ludzie to już zrezygnujecie z gry w pokera bo za nim się czegoś wtedy nauczycie to go już nie będzie. Biznes na pokarze jest ogromny tym bardziej że w ostatnich latach jest na niego trend więc raczej będzie się tylko coraz lepiej rozwijał niż cofał więc jak bym się z tymi prognozami akurat wstrzymał. Dobry plan i myślenie realistyczne też jest potrzebne. Ale to ono właśnie ogranicza człowieka, powoduje że nie może sięgać dalej niż mu się wydaje możliwe. Bo chcecie być za bardzo rozsądni, trzeba też mieć w sobie to myślenie dziecka, które nie widzi ograniczeń.

Jeśli chodzi o studia to jest to kwestia dyskusyjna i dość indywidualna. Bo u każdego to wygląda inaczej ma inne doświadczenia, rodziców, środki itp. Więc ciężko jednoznacznie stwierdzić eee rzucaj bo będziesz się męczyć albo głupio robisz ucz się dalej bo będziesz coś tam. Wiadomo statystycznie każdy z nas kto zaczyna grać w pokera i marzy o hight stacks jest skazany na porażkę. Lecz taki tok myślenia nie pozwala się nam rozwijać, bo mamy wpływ na nasze życie i możemy je zmienić. Wszystko jest wyborem. Jeśli już rozmawiamy o poziomie edukacji w Polsce to moim zdaniem jest on na żenującym poziomie nic nie uczy jeśli chodzi o okres przed studiami natłok przedmiotów które uczą nie wiadomo czego a jak już ktoś nie ma tak świetnej percepcji to ma przechlapane bo zrobią z niego idiotę który do niczego się w życiu nie nadaje. Studia to też loteria czy Ci się przydadzą. Niestety ale edukacja i etat to pomysły współczesnego systemu który załamuje się sam pod sobą. Moc do zmian tkwi w nas a nie papierki ze studiów czy ocen w szkole. Ale na początku trzeba zrobić jedną najważniejszą rzecz szczerze uwierzyć że mogę, potrafię i zrobić to.


Odpowiedz
Cytat
Lukaszq15
Dołączył: 04.03.2012

Napisane przez arkeyo
Tu macie fajny post z 2p2, ktory swietnie pasuje do calej dyskusji

Why u can or wont make it in the poker world

Spójrzmy prawdzie w oczy. Nikt z nas nie bedzie drugim durrem czy esfandiarim. Ba, nikt z nas nie bedzie drugim MagicNinja czy Gigi (połowa osób pewnie nawet nie wie o kogo chodzi - co tez o czyms swiadczy). Ale powiedzmy ze masz realny plan i bedziesz grindowac nl600 i.... co z tego? Predzej czy pózniej zdasz sobie sprawe ze liczy sie tylko to ile kasy zdazyles z tego odlozyc. Zgaduje ze wiekszosc mid stakes grinderow szukajacych w pokerze formy samorealizacji dochodzą w koncu do tego wniosku. A jesli chodzi o high stakes to pominmy ten temat bo i tak nie dojdziesz do high stakes. Ktoś powie 'tak ale bede zarobione $ mogl zainwestowac albo otworzyv wlasny biznes' i poraz kolejny powiem to samo - spojzmy prawdzie w oczy, najprawdopodobniej niczego nie bedziesz inwestowal. Poza tym inwestowac i zarabiac jest rownie trudno co w pokerze. A i jeszcze pamietajmy ze lokata w banku to gowno a nie inwestycja. Ktos powie 'wolnosc i brak szefa' a ja powiem ze zaloze sie ze zaden szef nie potrafilby mi tak zszarpac nerwow jak poker.
Jesli jestes wystarczajaco inteligentny aby wybic sie w pokerze to zrozumiesz tez ze to nie jest sposob na zycie (a juz na pewno nie na cale zycie).
Mowie to z perspektywy kogos kto od 4 lat utrzymuje sie tylko z pokera na tak zwanym 'good life'. Za ten czas online i live poker mial tyle wzlotow i upadkow ze obecnie planowanie 'pokerowej kariery' na 5 lat do przodu wydaje mi sie szalenswtem.

Jesli masz wystarczajaco duzo determinacji i jest Ci pisane 'make it in the poker world' to ten post i tak Cie nie zatrzyma. Jednak jesli od roku grindujesz nl100, robisz 2bb/100 i myslisz o spaleniu mostow i rzuceniu studiow a ten post Cie od tego powstrzyma - to mission accomplished

Chyba najmądrzejszy post w całej dyskusji :f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat

Nie oszukujmy się na pokerze miliony zarabia tylko pokerroom. te 10% moze zarobi więcej niż w przeciętnej robocie. Reszta to fishe i Be grinderzy.

poza tym rzady niszczą pokera zamykają rynki nakładają podatki itd.

gdzie są Amerykanie gdzie są hiszpanie włosi francuzi ?

Najwięksi dawcy pozamykani miedzy sobą. Zostali jescze canadyjczycy brazylia cała ameryka pd

a jeśli chodzi o fishy z kasa którzy od razu ida na nl1000 nl5000 czy wyzej to jest chwila pare dni i kase zbieraja redzy, a wiekszosc z niskich mid i micro poprostu nei am dostepu to takich fishy z takimi pieniedzmi.

już nie ma takiej puli jak kilka lat temu i wszystko zmierza w złą strone.

pozatym od micro po mid jest taki reke że ciezko się wybić.

wszystko zmierza w złą stronę. Raczej trzeba myśleć w drugą stronę tzn, na jakie studia iśc a nie czy z nich zrezygnować.


Odpowiedz
Cytat
przemek20011
Dołączył: 27.03.2008
Spoiler

Napisane przez arkeyo
Tu macie fajny post z 2p2, ktory swietnie pasuje do calej dyskusji

Why u can or wont make it in the poker world

Spójrzmy prawdzie w oczy. Nikt z nas nie bedzie drugim durrem czy esfandiarim. Ba, nikt z nas nie bedzie drugim MagicNinja czy Gigi (połowa osób pewnie nawet nie wie o kogo chodzi - co tez o czyms swiadczy). Ale powiedzmy ze masz realny plan i bedziesz grindowac nl600 i.... co z tego? Predzej czy pózniej zdasz sobie sprawe ze liczy sie tylko to ile kasy zdazyles z tego odlozyc. Zgaduje ze wiekszosc mid stakes grinderow szukajacych w pokerze formy samorealizacji dochodzą w koncu do tego wniosku. A jesli chodzi o high stakes to pominmy ten temat bo i tak nie dojdziesz do high stakes. Ktoś powie 'tak ale bede zarobione $ mogl zainwestowac albo otworzyv wlasny biznes' i poraz kolejny powiem to samo - spojzmy prawdzie w oczy, najprawdopodobniej niczego nie bedziesz inwestowal. Poza tym inwestowac i zarabiac jest rownie trudno co w pokerze. A i jeszcze pamietajmy ze lokata w banku to gowno a nie inwestycja. Ktos powie 'wolnosc i brak szefa' a ja powiem ze zaloze sie ze zaden szef nie potrafilby mi tak zszarpac nerwow jak poker.
Jesli jestes wystarczajaco inteligentny aby wybic sie w pokerze to zrozumiesz tez ze to nie jest sposob na zycie (a juz na pewno nie na cale zycie).
Mowie to z perspektywy kogos kto od 4 lat utrzymuje sie tylko z pokera na tak zwanym 'good life'. Za ten czas online i live poker mial tyle wzlotow i upadkow ze obecnie planowanie 'pokerowej kariery' na 5 lat do przodu wydaje mi sie szalenswtem.

Jesli masz wystarczajaco duzo determinacji i jest Ci pisane 'make it in the poker world' to ten post i tak Cie nie zatrzyma. Jednak jesli od roku grindujesz nl100, robisz 2bb/100 i myslisz o spaleniu mostow i rzuceniu studiow a ten post Cie od tego powstrzyma - to mission accomplished

Jestem ciekaw dlaczego w taki razie dalej grasz w pokera??,a nie znajdziesz sobie łatwiejszej przyjemniejszej pracy.
Co do dyskusji jestem zdania skończ studia. Za 2 lata na pewno dużo się zmieni więc będziesz zawsze miał alternatywę.


Odpowiedz
Cytat
pszczola321
Dołączył: 11.05.2011

Skoro wszystko zmierza w złą stronę to teraz trzeba nakurwiać sick volume i wykorzystać to jak najbardziej się da a do zarobionych pieniędzy podejść z głową i w przyszłości powinno być kolorowo (nawet bez ukończonych studiów).


Odpowiedz
Cytat
Varrancomando
Dołączył: 30.09.2011

Napisane przez Sh3dy
Biznes na pokarze jest ogromny tym bardziej że w ostatnich latach jest na niego trend więc raczej będzie się tylko coraz lepiej rozwijał niż cofał.

Myślenie życzeniowe i fakty bez pokrycia wyssane z palca. Coś w stylu "Chcę zarabiać na pokerze, więc wmówię sobie, że jest różowo". Chyba sam siebie okłamujesz. Biznes do tej pory raczej się zwija niż rozwija. Od Black Friday traffic spadł o 38%, a trend spadkowy notowano już bodajże od 2009r? W porównaniu z zeszłym rokiem pula graczy skurczyła się o bodajże 12-15%. No ale karta może się odwróci

Dla mnie samo wydanie pokera w szablonie online to trochę kuriozum :) Z drugiej strony wszystko zmierza zawsze do equilibrium. Jeśli ubywa dawców, to na pewno część ogarniętych graczy też przestaje grać...


Odpowiedz
Cytat
ts1947
Dołączył: 26.03.2012

wejdz na forum, zapytaj co masz zrobic ze swoim zyciem, powiedz, że poker spodobał ci się przez ostatni miesiac i chcesz mu podporzadkowac cale zycie

:why:


Odpowiedz
Cytat
ruczaj7
Dołączył: 27.01.2011

Zależy jakie studia i ile zarabiasz na pokerze. Studia tylko dla papieru są niewiele warte, bez znajomości możesz od razu iść na kasę do biedronki. Chyba, że są to studia techniczne i poza papierem posiadasz umiejętności.
Poker może nie jest pewną sprawą, ale w dzisiejszych czasach nic takie nie jest. No może poza państwową posadą.


Odpowiedz
Cytat
arkeyo
Dołączył: 27.09.2009

przemek odpowiadajac na Twoje pytanie gram w pokera bo to w tej chwili bez dwoch zdan najlepsze wyjscie dla mnie poki nie dokoncze studiow, ale daje sobie max 3-4 lata w tej 'branży'.

Nie chcialel aby mojego posta odebrano w stylu 'wszystko jest bez sensu, zycie jest bez sensu, o nic nie warto sie starac'. Po prostu wydaje mi sie ze jesli chodzi o taka 'ewoulcje' zawodowego pokerzysty to moge wiele o tym powiedziec.

Głównym celem mojego posta bylo uswiadomienie niektorym ze planowanie pokera jako JEDYNEGO źródla dochodu na okres dluzszy niz 5 lat to po prostu zła decyzja. Co innego bycie SEMI-pro. To akurat czasami bywa swietnym rozwiazaniem, albo full time pro grinder, ale jako jakis etap, przystanek. Z reszta poczytajcie blog GramGrubo. Gość wygrał $600k, 2 miliony złotych!!! a sam pisze ze poker dla niego za pare lat moze przestac byc dochodowy. Oczywiscie zdazaja sie jednostki 'ktore mimo przewnosciom losu postawia wszystko na jedna karte, i dzieki hektolitrom potu wylanych na treningach robiac... cokolwiek w koncu dodja do wielkiego sukcesu i napisza wzruszajaca historie' .... ktora zainspiruje setki podobnych... tylko ze tym akurat juz nie wyjdzie i zmarnuja pare lat zycia a na zmiany moze byc juz za pozno.

Tak, nawet jesli zaczynasz od nl2 to mozesz w pokerze cos osiagnac ale trzeba realnie oceniac swoje szanse i dobrze planowac. Problem polega na tym ze w pokerze nic za bardzo nie zaplanujesz. Wystarczy poszukac najwiekszych zwyciezcow, grinderow w cashach czy sng z przed paru lat. Ilu z nich nadal gra?


Odpowiedz
Cytat

hej OP

mam ponad 1kk hands zrobione do nl100 wlacznie wiec chyba wiem _troszenke_ o pokerze
poza tym pracowalem i teraz pracuje w drugiej juz kalifornijskiej korpo za granica

aktualnie pracuje na full etat a w pokera poswiecam w okolicach 40h miesiecznie i mam 27 lat, napisze Ci jakie sa plusy i minusy mojej sytuacji, moze cos z tego wezmiesz dla siebie gdy bedziesz podejmowal decyzje
w zadnym wypadku nie pisze co masz zrobic

plusy:
+ niezaleznosc finansowa, zarabiajac powyzej sredniej krajowej nie wazne jakiego kraju, nie ma takiego pojecia jak downswing
+ dywersyfikacja w pracy [ wiekszosc rzeczy gdy pracujesz w dobrej korpo nie oklamujmy sie nie bedzie sie powtarzac, gdy masz 27-30 lat i nie jestes szeregowym pracowanikiem bedziesz wykonanywal wszelakie zadania z roznym stopniem trudnosci]
+ dziewczyny/socjal - piszcie co chcecie ale poker uwstecznia socjalnie, zazwyczaj spedzasz czas sam przed komputerem, w jednym zamknietym pokoju, niektore dni ograniczaja sie do interakcji ze sprzedawca chleba w skelpie albo gosci z grupy learningowej, gdy poker nie jest full etatem przezyjesz znacznie wiecej przygod, poznasz znacznie wiecej ludzi i bedziesz mial znacznie wiecej wspomnien, oczywiscie mozesz pojechac do Tajlandii na przygode zycia, ale znacznie czesciej bedziesz jednak siedzial sam w pokoju i grindowal
+ przyjdzie moment ze albo Ci sie "zachce" albo "wypadaloby" zapuscic korzenie, zyjac jako poker pro bedzie Ci w chuj trudno to zrobic, wyobrazasz siebie po 40stce jadacego do Tajlandii na n-ta przygode zycia? zgadzam sie ze zdjecia na blogach z takich krajow wygladaja fajnie, ale jak pojedziesz na dwa tygodnie tam w ramach urlopu to zrobisz takie same:)
+ na studiach bylem 6lat... [5 w PL, 1 w UK] wiesz ile to jest imprez? wiesz ile ciekawych ludzi? studia to nie tylko przedmioty i wyklady, wiesz ile ciekawych ludzi czy kolezanek poznanych? nie jest latwo wyrwac czeska krupierke ktora czasami widujesz na relacjach z pokerstrategy, a to moga byc jedne z niewielu lasek w Twoim otoczeniu
+ nie musze nakurwiac volume by wyrobic supernove, albo bonus albo chuj wie co, mam downswinga? biore wolne

minusy:
- bedziesz czul sie w korpo wykorzystany bo w sumie robisz na kogos dostarczajac mu w chuj hajsu dostajac przy tym "godziwa" lub nie gotowke
- umyslowy zapierdol, w korpo jak robisz to bywaja dni ze spedzisz nie 8 ale 10h dzien w dzien przez caly tydzien, bo cos trzeba ukonczyc na czas, i to nie jest sporadyczne
- bedziesz gral w pokera hobbystycznie tylko i wylacznie, nigdy nie zostaniesz najlepszy, ciezko bedzie Ci sie zmotywowac do czegokolwiek w pokerze, bo bedziesz wiedzial ze sa tam gdzies Ci co siedza 3x dluzej niz Ty
- poker gwarantuje wolnosc, nie chce nie gram.. dzien organizujesz wokol siebie, a nie wokol 8h godzin w korpo... tego brakuje mi najbardziej

o czym nie mysl:
= "studia nudne to praca nie bedzie ciekawa po studiach".. - raczej bedzie, studia to nudne fundamenty, 80% z tego co sie uczysz nigdy nie uzyjesz, praca to zazwyczaj result oriented czynnosc ktora jest znacznie ciekawsza niz nauka na studiach
= jako pokerzysta - emerytura kasa po 60tce, nie bedzie zusu nic nie bedzie :D
= "poker za 5 lat moze nie istniec".. obecna ekonomia tez moje jebnac za 5 lat, tez nigdy nie wiadomo, nie warto az tak spekulowac


Odpowiedz
Cytat

Napisane przez blelol
gdzie są Amerykanie gdzie są hiszpanie włosi francuzi ?

są tylko trzeba wiedzieć gdzie ich szukać. Według mnie studia - studiom nierówne - jesli studiujesz łąkoznastwo w Wypizowie Dolnym (politologie, socjologie etc) wiadomo że masz znikome perspektywy na odniesienie sukcesu zawodowego. Jeśli skonczysz dobry inzynierski kierunek (albo jakas medycyne) na renomowanej polibudzie o dobrej reputacji istnieje bardzo duże prawdopodobienstwo na znalezienie calkiem fajnej dobrze platnej pracy. I to pierdolenie - nie ma pracy po studiach nie ma - jest, pracodawcy sami będą o Ciebie zabiegać, ale trzeba sie bylo uczyc poswiecic na to czas, zarywać noce, a nie bawić się w "studiowanie" politologii. A i najważniejsze - palenie mostów za sobą to głupi pomysł, Black Memberzy to jednak mądrzy ludzie.


Odpowiedz
Cytat

Napisane przez arkeyo
przemek odpowiadajac na Twoje pytanie gram w pokera bo to w tej chwili bez dwoch zdan najlepsze wyjscie dla mnie poki nie dokoncze studiow, ale daje sobie max 3-4 lata w tej 'branży'.

Nie chcialel aby mojego posta odebrano w stylu 'wszystko jest bez sensu, zycie jest bez sensu, o nic nie warto sie starac'. Po prostu wydaje mi sie ze jesli chodzi o taka 'ewoulcje' zawodowego pokerzysty to moge wiele o tym powiedziec.

Głównym celem mojego posta bylo uswiadomienie niektorym ze planowanie pokera jako JEDYNEGO źródla dochodu na okres dluzszy niz 5 lat to po prostu zła decyzja. Co innego bycie SEMI-pro. To akurat czasami bywa swietnym rozwiazaniem, albo full time pro grinder, ale jako jakis etap, przystanek. Z reszta poczytajcie blog GramGrubo. Gość wygrał $600k, 2 miliony złotych!!! a sam pisze ze poker dla niego za pare lat moze przestac byc dochodowy. Oczywiscie zdazaja sie jednostki 'ktore mimo przewnosciom losu postawia wszystko na jedna karte, i dzieki hektolitrom potu wylanych na treningach robiac... cokolwiek w koncu dodja do wielkiego sukcesu i napisza wzruszajaca historie' .... ktora zainspiruje setki podobnych... tylko ze tym akurat juz nie wyjdzie i zmarnuja pare lat zycia a na zmiany moze byc juz za pozno.

Tak, nawet jesli zaczynasz od nl2 to mozesz w pokerze cos osiagnac ale trzeba realnie oceniac swoje szanse i dobrze planowac. Problem polega na tym ze w pokerze nic za bardzo nie zaplanujesz. Wystarczy poszukac najwiekszych zwyciezcow, grinderow w cashach czy sng z przed paru lat. Ilu z nich nadal gra?

Pisząc to masz na myśli tylko grę w pokera online czy też live cash te wszystkie turnieje o różnych rangach jak np. WOSP czy EPT?


Odpowiedz
Cytat
Debilneucho
Dołączył: 04.03.2010

Bycie semi studenciakiem, olewajacym wszystko i semi prosem ktory sobie dorabia to najchujowsza opcja, postaw na jedna rzecz i cisnij na maxa a cos osiagniesz. Btw jebac studia i przede wszystkim STUDENCIAKOW :pokerface:


Odpowiedz
Cytat