Napisane przez MuskTfujWruk
Zacznij sobie od zakresu, który Ci się gra wygodnie i w miarę pewnie. Jak się ma problemy z grą postflop, to lepiej nie szaleć z "idealnymi" zakresami preflop.
Bronienie odpowiednio szerokiego (wg. solvera) zakresu pasywnie na BB vs miniraise albo vs 2,5bb, często prowadzi do mega kłopotów dla niezaawansowanego gracza. Rozegraj tak odpowiednio dużo rozdań i zobacz sobie jaki masz winrate na blindach. Potem będziesz myślał dalej.
Dzięki za radę. Być może dla kogoś innego byłaby odpowiednia, ale ja chce podejśc do tego inaczej. Nie interesuje mnie w tej chwili odpalanie stolików. Jak można wywnioskować po dacie po lewej gram już jakiś czas w pokera. Mam jakieś doświadczenie, bazę danych pewnie setki godzin obejrzanych filmów szkoleniowych czy nawet jakieś sukcesiki. Presja na kompulsywne klikanie, bo mi przeszła. Teraz skupiam się na poznaniu teorii gry, czyli po tych 12-14 latach od kiedy poznałem pokera chcę w końcu nauczyć się w niego grać
Oczywiście wiem, że gra pf tak szeroko jak pokazuje solver nie przyniesie nic dobrego, bo nie będę w stanie grać idealnie (tak jak solver) postflop, ale od czagoś trzeba zacząć. Nawet taki podział na zawsze defend/defend jeżeli../maginalny defend/fold to już będzie coś. Tylko niech to będzie uzasadnione cyferkami, a nie bo ktoś tak gra/ ktos tak mówi. Sorry, ale podejście weź range vs populacja (od w34z3l, J. Littlea, kogokolwiek) pograj tak kilkadziesiąt k rozdań i zobacz jakie będa wyniki, to dla mnie strata czasu. Tak naprawdę nie wiem co i dlaczego robię, a tylko ślepo modeluję zachowania innych- stoję w miejscu i to nawet nie wiem czy w dobrym. Przecież to bez sensu, a poza tym skurwysyńsko nudne i demotywujące i nie rozwijające.
Teraz przyszło mi do głowy, że ludzie jak startują z tego nl2/nl5, to w ogóle nie czerpią przyjemności z samej nauki, z tego, że rozumieją coś lepiej, a dopiero z rezultatów tej nauki przy stolikach. Nie interesuje ich gra sama w sobie, a tylko wygrywanie. Do tego za dużo jest oczkiwań, płaczy z powodu DS, wyobrażeń o sobie i całej tej ego-masturbacji zamiast skupienia się własnie na grze jako takiej i jej istocie. Przecież jeżeli marzysz o tym, by grać te HS/nl500/nl100, jeżeli taki jest twój cel, to bez zrozumienia tego co się dzieje na stole, co robi przeciwnik, jaki ma range i jak powinieneś do tego dostosować swoją grę, tak żeby była optymalna nie będziesz w stanie tego osiągnąć. I tak to będziesz musiał zrobić. A jeżeli i tak musisz to zrobić, to dlaczego, nie zrobić tego teraz? $ raczej nie uciekną. Z limitu na limit jest trudniej, ale jeżeli rozumiesz grę, a nie tylko klikasz przyciski, to zawsze będziesz wiedział co robić. Zrobisz większy wr, limity przejdziesz szybciej, ściana będzie znajdowac się dalej.
Napisane przez LAPA2000Takie dokładne sytuacje jesteś w stanie policzyć tylko solverem.
Dzięki, tak też mi się wydawało. Jednak może ktoś przerabiał kursy/artykuły/filmy gdzie takie podstawowe choćby zakresy były podawane i mogłby mi podesłać link? Albo sam takie obliczenia robił i chciałby sie podzielić (oczywiście nie gratis). Choćby takie podstawowe powiedzmy 12, 18, 25, 35, 45, 55? I jak to się zmienia powiedzmy w zależności od sizingu/rakeu/tendencji postflop. Nawet jak weźmiemy range z chartów które można znaleźć w internecie, to podane są vs pozycja rfi a nie zakres.
Pio z tego co widzę kosztuje 249$ Na ten moment dla mnie za dużo.