Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko
204 Posty
68 Użytkownicy
342 Reakcje
20.9 K Wyświetlenia
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013

Szukajac wczoraj starszych blogow Phila Galfonda natrafilem na takie cudo:

Viktor Blom - The Man, The Myth, The Legend

When I first played PLO against Viktor back on FTP, he was bad. Now, he wasn’t a bad poker player. He was already world class at NLHE, but he had just started playing a game that was completely different, and had jumped in to the highest stakes possible.

At the end of last year, once Viktor and I started playing on Stars, I was shocked by how far his PLO game had progressed over such a short period of time. Not only had he corrected most of the leaks I’d seen earlier, but he was playing a style that was new to me, and forced me to think very hard about my own game.

Artykul napisany przez Phila Galfonda o Viktorze Blomie. Pochodzi co prawda z 2012 roku (dalsza czesc historii juz napisala sie sama) i na pewno czesc z Was juz dawno byla tam przede mna, ale ja jakos nigdy nie interesowalem sie high stakes pokerem i dla mnie lektura tego byla bardzo... inspirujaca? Nie lubie tego slowa (kojarzy mi sie jakos kiczowato), ale tutaj chyba pasuje najlepiej do moich odczuc po przeczytaniu tekstu.

Nie skupiajac sie juz na tym, czym emocjonowala sie wiekszosc gawiedzi przy kolejnych newsach o Blomie - swingach, busto czy nie busto, tiltowaniu, artykul potwierdzil moje wczesniejsze przekonania: zeby byc w czyms najlepszym, trzeba to po prostu kochac.

Co mi sie podobalo najbardziej: z opisu Galfonda wywodzi sie wlasnie nie degenerat grajacy w gierki na high stakes o ktorych nie ma pojecia (chociaz tej czesci opisu tez nie ominal), ale niezwykle utalentowana osoba ktora zyje z czystej pasji - do pokera, do rozwijania swoich umiejetnosci, poznawania nowych gier, mierzenia sie z najlepszymi na swiecie i sprawdzania sie na nich.

Kiedy powoli zaczynalem sie interesowac sie mindsetem, wchlanialem rozne wywiady/biografie osob, ktore osiagnely w swojej dziedzinie mistrzostwo, to zauwazylem, ze wszedzie panowal ten sam trend - jezeli chcesz byc w czyms najlepszy, to po prostu musisz kochac to co robisz, co daje bezgraniczna motywacje do pracy nad dana dziedzina. Mysle, ze rozsadnie jest sobie przemyslec te sprawy w glowie - co chcesz w zyciu robic i jakie jest do tego Twoje nastawienie. Jezeli planujesz sobie swoje zycie, chcesz rozwijac sie w jakies dziedzinie i odniesc w niej sukces, to przemysl sobie to, czy na pewno znajdziesz w sobie tyle paliwa, aby cel zrealizowac.

Na nieszczescie nie kazdy moze byc najlepszy, na szczescie nie kazdy tego potrzebuje. Mi jakies tam marzenia o grze na najwyzszych stawkach szybko wylecialy z glowy, bo po prostu zauwazylem, ze co prawda lubie pokera, ale nie poziomie, zeby kiedykolwiek odnalezc w sobie motywacje do gry/pracy pozwalajacej na chociazby zblizenie sie do high stakes. I pomimo tego, ze znam swoje ograniczenia, to i tak sadze ze jak najbardziej warto w to brnac.

PS. Jako ciekawostka, odpowiedz Isildura na artykul Galfonda. Typ ma nie tylko poker skillsy, ale tez poczucie humoru _p:


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013

Ok drogi blogasku, znowu w podrozy wiec troche przemyslen. Nie wiem czy ktokolwiek w ogole reaguje na tak dlugie posty inaczej niz tl;dr, ale mi pomaga od czasu do czasu sie wyszalec na 'kartce'.

Przechodze obecnie dosc spory downswing (chociaz 'spory' tutaj to tylko moje odniesienie, bo z moim stylem grindowania low volume/high efficiency nie mam raczej wiekszych), nie mam na laptopie swojej calej bazy, ale bedzie to juz okolo 15BI w dol na okolo 15k handach. Moze jak wroce do domu, to wyedytuje i wstawie grapha.

Nie jest to mile, bo wiadomo, ze po pierwsze - nie jestem oswojony jeszcze z nowymi stawkami, wiadomo - pewnosc siebie w starciu z lepszym playerpoolem maleje. Oprocz tego w glowie siedzi mi troche, ze mam malo czasu, zeby dobic do tych 5k$ rolla, efektywnie za 2 miesiace od teraz bede juz oficjalnie bezrobotny :) Moze ten DS nie jest najmilsza rzecza, ale biorac powyzsze konsyderacje (heheh, nalecialosci z filologii czy co) pod uwage, mysle ze jest to dla mnie obecnie bardzo dobry test mindsetu/umiejetnosci.

I pomimo, ze w wynikach caly czas zjazd, to wydaje mi sie, ze przechodze ten test bardzo dobrze - ostatnio poswiecam bardzo duzo czasu na nauke (filmy @RIO, filmy @PS, analiza handow, a nawet ostatnio sweat session z kolegami _thumbsup:) i czuje, ze wrocilem, a przynajmniej wracam na dobre tory.

To juz ogolnie dla mnie duzy sukces, ze jestem w stanie zauwazyc roznice w jakosci gry calkowicie odcinajac sie od wynikow. Mechanika downswingow byla u mnie prosta - byl sobie DS, najczesciej zwiazany ze slabsza forma pokerowa w danym okresie, pojawialo sie zwatpienie (sluszne) we wlasne umiejetnosci i sama pewnosc siebie wracala spowrotem DOPIERO po tym jak wariancja wrzucala moje wyniki na lepsze tory.

Teraz chyba pierwszy raz moge z duma powiedziec, ze pewnosc siebie na stolach wrocila mi juz bez pomocy pozytywnej wariancji, a przede wszystkim dzieki pracy nad gra - tzn. wpierdalam dalej, ale wiem, ze nie bedzie to trwalo dlugo - po prostu czuje, ze moja gra jest na pewno solid i chociaz do idealu dasleko, to na pewno jestem w stanie z obecna forma robic profity.

Przy okazji, chociaz profitowo moge nie wyjsc z winratem na plus w tym miesiacu (tutaj rakeback mnie ratuje), to z obecnym tempem, ktore sobie nadalem bedzie to chyba moj najlepiej przepracowany miesiac ever i nawet jezeli co jakis czas pojawia mi sie w glowie zwatpienie (czy to ma sens, czy dam rade byc pro, czy pracuje na pewno wystarczajaco ciezko), zwlaszcza po tych najgorszych sesjach, to jezeli usiade spokojnie i mam chwile czasu na refleksje z czystym umyslem tak jak teraz, to coraz czesciej jestem po prostu z siebie zadowolony/dumny.

Jezeli chodzi o plany na przyszlosc, to takie non-obvious rzeczy, ktorymi mam zamiar sie zajac w najblizszym czasie:

  • time managment, jeszcze lepsze wykorzystywanie mojego czasu. Jest z tym u mnie o niebo lepiej niz np. pol roku temu, nie gram w ogole w gry, nie ogladam seriali, ostatnio pozwolilem sobie na nowych Avengersow, ale zajelo mi to 2 tygodnie :D. Mimo to, nadal mam spory problem z dwoma rzeczami. Jedna z nich jest skupienie sie na jednej rzeczy w pelni bez udzialu zadnych dystraktorow. Wyuczylem sie odrzucac dystraktory podczas sesji, ale np. nie podczas nauki angielskiego/ogladania filmow/analizy handow. Czasem analizuje swoja gre, odpowiadam na skype, czasem wrzuce przegladarke - podejrzewam ze w takim godzinnym bloku czasu efektywnie moze idzie na czynnosc moze tylko 50% wlasciwego czasu, a reszta to strata na rzecz dystraktorow i wracania poziomem skupienia do nich. Mysle o wprowadzeniu sobie konkretnych planow dnia. Musze cos zrobic z za czestym przegladaniem facebooka/reddita/skype/a nawet ostatnio PokerStrategy.
  • studia - dzisiaj mam pierwszy powazny test, na szczescie nie za duzy i dalem rade przygotowac sie siedzac w pracy ze skanami w reku. W grudniu zaczna mi sie jednak pierwsze zaliczenia i to z tematow, gdzie po prostu bede musial usiasc przed materialami i poswiecic na to X godzin. Historia UK, Historia USA, techniki narracyjne, wstep do literatury - dosc niepraktyczne rzeczy, ale na pewno wpadajace troche w moje zainteresowania, wiec nastawiam sie optymistycznie na wkuwanie.
  • rutyna startowa, ciag dalszy - zrobilem juz sporego posta o celach sesji, ale musze to jeszcze uzupelnic porzadna rutyna. 'Przygotowanie do sesji' Lechrumskiego jest obecnie dosc wysoko na liscie 'to-do'. Obecny downswing troche przypomnial mi jak wazne jest dobre przygotowanie do sesji, mialem sytuacje, gdzie podszedlem kilka razy bez porzadnej rutyny i tiltnalem po pierwszym duzym przegranym stacku. Mam na kompie dosc fajny przyklad afirmacji przed sesyjnych pewnego prosa z PS (nie wiem na ile te jego afirmacje sa prywatne i czy moge sie dzielic nickiem) i bede szedl w bardzo podobna strone.
  • ksiazki - narzekalem juz ostatnio, ze nie robie za duzego progresu ze swoja lista ksiazek, nadal nie ma za duzego progresu :P

To wszystko, najwazniejsze co powinniscie wyniesc z tego posta - wpierdalam stacki i istnieje w polskim takie slowo jak konsyderacja. Pozdro. _drink:


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013

Wrocilem godzine temu z uczelni, od 5 poza domem. :f_drink: <- doslownie, nawet kolor sie zgadza, polecam pszeniczne Ambera, moje ulubione piwo obecnie.


Odpowiedz
Cytat
skylookx
Dołączył: 30.11.2010

Chyba mi wykres ukradłeś :D Identyczny wrzuciłem dziś na swojego FP, z tego co wiem gramy ten sam limit :)


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013

Mam nadzieje, ze Twoj nie ma dalszej tendencji w kierunku spadkowym, bo moj niestety tak :P

Rzeczywiscie gramy to samo, ale widujemy sie na stolach raczej rzadko. ;)


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013

Postanowilem zamknac miesiac.

Gra nie idzie i czuje sie troche jak w blednym kole - jak juz mysle, ze jest ok, to znowu na stolach warzy mi sie bigos, pojawiaja sie trudne, wariancyjne spoty i raczej niezbyt optymalne decyzje. Ciezko mi opisac co mi teraz w glowie siedzi, ale to raczej taki mix zwatpienia, frustracji, troche bezsilnosci. Ciezko przy takich odczuciach utrzymywac A-Game, dlatego licze, ze ta 4dniowa przerwa zresetuje mi troche mindset.

Nie wyrobie niestety Paladynki, ale zamierzam tez grac w grudniu na Party, wiec nie ma to duzego znaczenia. Na PP jest ten komfort, ze mozna cos tam sobie grac przez kilka miechow, zeby nagrindowac Palladium i i tak wymienic pointsy po najlepszym przeliczniku.

Wreszcie skoncze 'New Mindset' Carol Dweck. Ksiazka ogolnie nie jest dla mnie jakos mocno rewolucyjna, ale zmienila postrzeganie kilku moich dziedzin zycia, np. sesji. W weekend jak bede mial wiecej czasu, to napisze dluzszy tekst o tym.

Brak grindu brakiem grindu, ale i tak bede mial co robic, nadrobie solidnie angielski (zbliza sie pierwszy powazny kolos z historii US i nazbieralo mi sie juz pewnie 200slowek z Vocab.) i na pewno bede siedzial troche przy filmikach i analize handow, zeby od 1wszego wjechac na stolach na pelnej :) Przy okazji jezeli mialbym podsumowac ten miesiac, to chyba byl jednym z moich najbardziej pracowitych ever, co jest dosc ironiczne patrzac na to, ze jezeli chodzi o $ to przezylem w nim swoj najwiekszy downswing w 2015 :f_ugly: Roll stopnial do 3,5k$ i moze nie byc az tak rozowo z dobrnieciem do 5k$ do mojego 'pro' deadline'u - polowy stycznia.

Festiwal Filmowy - gdybym nie ogladnal nic, to pewnie z automatu bym zaglosowal na whys0seriousa - tylko i wylacznie za swietnego superbloga (chcialbym kiedys dojsc do poziomu goscia pod wzgledem wiedzy z psychologii i umiejetnosci pisania), ale zamierzam ogladnac albo przynajmniej przejrzec pozycje numer 2, 10, 11 i 12, wiec zostawie sobie jeszcze decyzje na ostatni dzien _p:

Ktos ogladnal cokolwiek z tych produkcji i moze cos polecic?


Odpowiedz
Cytat
RybaKoZ
Dołączył: 21.03.2008

Yo, jaki miales nick w WC3 ?


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013

@RybaKoZ
Plec/Plecu, przy czym nie jestem raczej dumny ze swojej, ekhem, 'kariery' w WC3. W 2007 mialem 14 lat i zdecydowanie sie na tyle zachowywalem :D Jezeli w WC3 miales nick 'Rybak' to kojarze :)


Odpowiedz
Cytat
tapczandzwo
Dołączył: 19.07.2014

Plec... no popatrz, jaki to ten świat mały :)

nawet nie wiesz jak dużo radości sprawił mi Twój post :)


Odpowiedz
Cytat
RybaKoZ
Dołączył: 21.03.2008

Tez cos Cie kojarze :) Owszem, Rybak i wszelkich masci clanow :D od DUNE, voodoo, dag, skonczywszy na Saints :)

W takim razie zycze, by kariera pokerowa byla bardziej okazala niz ta z w3 ;) glgl !:f_drink:


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013

via Lechrumski @Facebook

Dla wszystkich fanów pokerowych nowinek strategicznych. Kilka dni temu Galfond nagrał bardzo ważny film, który być może zmieni sposób w jaki do tej pory analizowaliśmy opłacalność poszczególnych zagrań. Więcej na ten temat znajdziecie w artykule, który powstał z moją małą pomocą Emotikon wink Wszystkim oglądającym filmiki na RIO zdecydowanie polecam!

Film: Unexpected value: The death of EV (trzeba posiadac status elite na RIO)

Dwa razy musialem to ogladac, zeby dokladnie ogarnac wszystkie mysli Galfonda, tym trudniej dla NLowca, ze przyklady podane byly z PLO i chociaz nie byly one tam az tak istotne, to ja jednak jestem osoba, ktorej najlepiej cos przedstawic na przykladzie, zeby dobrze wytlumaczyc.

Jak juz ogarnalem calosc te dwa razy, to stwierdzilem, ze te koncepty nie sa jakies rewolucyjne dla graczy, ktorzy troche mysla o pokerze, rewolucyjne moze byc za to calkowite odejscie od konceptu Expected Value jako takiego i rzeczywiste przejscie w przyszlosci na przejmowanie sie tylko 'pot share'.

Polecam wszystkim zdobyc material, bo naprawde warto. Ponizej takie najwazniejsze informacje co tam w srodku mozna znalezc:

  • Nasze intuicyjne myslenie o EV jest niepoprawne. Szukamy autoprofitow, podczas analizy szukamy gdzies kombinacji rak, zeby tylko uzbierac wymagane equity, zeby nasz bet byl EV+. Zapominamy o tym, ze robiac zagranie, ktore jest ledwie ledwie EV+ wrzucamy pieniadze do kieszeni przeciwnikow.
  • Mentalnie dzielimy sobie zagrania na dobre i złe patrzac na to, czy sa one neutralne/EV+ lub EV- zamiast poszukiwac zagrania, ktore da nam max value. Co prawda czesto o tym wiemy, ale i tak bardzo czesto akceptujemy dane zagranie tylko dlatego, ze jest EV+. Jezeli jest EV+ to jest dla nas czesto 'good enough'.
  • Galfond proponuje zastapic koncept EV w naszej pokerowej analizie czyms co nazywa 'POT SHARE'. Rownanie: pot share = EV/Total Pot.
  • Plusy myslenia w pot share: o wiele latwiej porownywac nam je do naszego rzeczywistego equity ; przypomina nam tez, ze pula czesciowo nalezy do przeciwnika ; pozwala na lepsza intuicyjna analize handa bazujaca nie na tym, zeby zrobic neutral/EV+ zagranie, ale na podjeciu najlepszej decyzji bazujacej na tym ile kto posiada % puli,
  • Najwieksze niebezpieczenstwo stosowania EV: podejscie typu "to zagranie jest przynajmniej EV+!" - dla Galfonda takie myslenie o grze jest kompletnie nie do zaakceptowania, bo czasem EV+ zagranie jest tylko troche lepsze od spalenia swoich kart w trakcie rozdania.

Dwie glowne konkluzje:
1) Pot share jest lepszym narzedziem niz EV jezeli chodzi o analize rozdan, czesto nieswiadomie robimy bledy w rozdaniach goniac za 'neutral EV' - bo tak przez wszystkie lata rozwoju pokera nas nauczano.
2) Betujemy za duzo. :) Betujemy bo cos jest EV+ nie zastanawiajac sie ile wrzuconej kasy do rozdania bedzie nalezec do naszego przeciwnika a ile do nas.

BTW, zaglosowalem na WhySoSeriousa, bo wydaje mi sie, ze jego wygrana i byc moze potencjalna wspolpraca z PS pod nieobecnosc Lecha bylaby najlepszym pomyslem. Mozliwosc glosowania na jeden tytul naprawde ssie, bo roznice miedzy poziomami tego co przegladalem byly naprawde spore i fajnie by bylo wybrac np. swoja top3. Tapczan - obejrzalem Twoj filmik, bardzo umiejetnie przedstawiona idea tego jak wlasna analiza rak jest wazna :f_drink:, sam o tym czasem zapominam. Rybak - pod wzgledem analitycznym na pewno najwyzszy poziom. Podobal mi sie oprocz tego tez Mati133 z tego co sprawdzalem - fajny pomysl na wplecienie 'highlightow' do zwyklego session review.

Ogladalem tez Libere, Molka i Sycylka. Dzwiek u pierwszej dwojki przynajmniej na poczatku mocno szwankuje -> nie chcialo mi sie dalej sprawdzac, jezeli komus nie chce sie przed nagraniem sprawdzic audio co trwa pewnie 5 minut, to jebac to. Sycylka film obejrzalem caly, ale jedynym value byly wartosciowe odpowiedzi ankieterow. Robmaf wpadl na to wczesniej i zrealizowal to przy okazji o wiele lepiej.

Kawalek z mixtape'u PROSTO, jedyny kawalek na plycie trzymajacy poziom :) Ale za to naprawde gruby sztos, srodkowa zwrotka Taco chyba najlepsza jaka slyszalem w 2015.


Odpowiedz
Cytat
Culber
Dołączył: 25.06.2013

Hej, fajny post n/t konceptu z EV.
Filmu nie oglądałem i tak na prawdę po przeczytaniu tego wpisu uświadomiłem sobie ciekawą rzecz, którą zauważyłem w rodzimych filmikach.
Od jakiegoś czasu widzę, że nasi trenerzy też zaczęli trochę inne podejście do spotów prezentować i pojawiły się takie stwierdzenia jak np. "betujemy, bo nie chcemy za darmo rozdawać equity". To już nie jest tylko bet for value i bet for bluff.

O tym, że fajnie prowadzisz tego bloga i jest tu kupa wartościowych rzeczy to już mi się nie chce rozpisywać, bo to jest obvious, _drink:
ale podoba mi się Twój komentarz na temat Festiwalu Filmowego bo nagrywałem już dwa razy i wiem jak cenny jest każdy feedback n/t tego nad czym się człowiek pocił jakiś czas i trochę straciłem wiarę w to, że te głosowania są obiektywne, a Ty mi ją troszeczkę przywróciłeś.

p.s. będę miał pytanko priv


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013

Ale to glosowanie niestety nie jest ani troche obiektywne :f_ugly: Obiektywne byloby, gdyby PokerStrategy powolalo jakies, powiedzmy 5-osobowe jury, ktore zajeloby sie ogladnieciem wszystkich produkcji i ich ocena na podstawie jakis tam wyznaczonych kryteriow. Problem z tym jest wiadomy - na ogladniecie/ocenienie 12 pozycji trzeba by bylo poswiecic od cholery czasu i raczej nikomu nie chcialoby sie tego robic za darmo, tym bardziej ze spektrum tematyczne jest dosc spore i mamy troche filmow dla micro jak i troche filmow dla lowstakes.

Tym czym sie rozni moje podejscie od innych to moze tym, ze rzeczywiscie staralem sie wrzucic troche obiektywizmu zamiast randomowo zaglosowac na jakis film znajomego, tak glos wylapal WSS, ktorego w sumie w ogole nie znam poza blogiem. Ale nadal nie uwazam, zeby to bylo obiektywne - sam poswiecilem moze na to 3h, swiadomie omijajac w calosci np. Twoj czy kilka innych filmikow, ktore wydawaly mi sie skierowane dla ludzi z nizszych stawek.

Przy tym uwazam, ze przy obecnej formie bardzo mozliwe jest, ze 1/2 miejsca zajma rzeczywiscie najlepsze produkcje, ale ogolny rozklad glosow bedzie na pewno bardzo zaburzony i tak na pewno niektore slabsze filmy wylapia wiecej glosow niz niektore solidne.

Dzieki za mile slowa, przyjalem zapro.


Odpowiedz
Cytat
Culber
Dołączył: 25.06.2013

Ciężko się nie zgodzić, ale ja z kolei obiektywnie stwierdzę, że i tak jest progres w porównaniu z poprzednim rokiem.
W zeszłym roku 3 nagrody wędrowały do ludzi z największą ilością głosów, w tym roku "organizator" przyznaje jedną nagrodę samodzielnie, co prawdopodobnie wynika z tego, że doskonale wiedzą do kogo wędrują wygrane itd.

Anyway mimo tego, że jestem zadowolony z moich tegorocznych wypocin to myślę, że dużo lepiej z tematem trafiłem rok temu (FPDB - darmowy HUD) pomimo wielu merytorycznych braków i bardzo miłe było to, że parę głosów uzbierałem (w tym co najmniej jeden od osoby, która ma komercyjną wersję HUD'a). I myślę, że swój film warto nagrać dla samego feedbacku, który chociaż jest niewielki, to potrafi być albo cenny, albo po prostu miły.

Także...w kolejnym festiwalu (o ile będzie) zorganizuję Ci na blogu jednoosobową pikietę zachęcającą do nagrania filmu. Na pewno będzie to (film) EV+ dla wszystkich i mam nadzieję, że się nie obrazisz :D
A póki co życzę wytrwałości i tego żeby za ten przysłowiowy rok chciało Ci się "pracować" co najmniej tak samo jak chce Ci się teraz.


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013

Dark times. Strasznie podly tydzien.

Nocki i szaruga za oknem zrobily ze mnie chodzace zombie. Moze latem tak sie tego nie odczuwa, ale kiedy przychodzi jesien, to naprawde nie jest latwo funkcjonowac chodzac na nocna zmiane i widzac slonce przez kilka godzin w tygodniu. Nie moge sie dobudzic, sypiam po 9-10h dziennie, a jak juz sie dobudze to jestem znowu senny po 3h. Dla mnie to jest niesamowite, ze moi znajomi w pracy sypiaja czasem po 4-5h przez caly tydzien i daja rade funkcjonowac. Nie mam w tej kwestii doswiadczenia, ale pewnie inaczej sie funkcjonuje zajmujac sie domem/rodzina, a inaczej wracajac do domu probujac w tych warunkach pracowac intelektualnie i to na pelnych obrotach. Do tego dochodza jeszcze sprawy rodzinne o ktorych na pewno nie chce sie rozpisywac, ale jest to dosc powazny temat (zwiazany ze stanem zdrowia domownika), ktory zabiera sporo energii/czasu.

Przez dwa powyzsze tematy, dodajac do tego zajecia w szkole na ktore tez musze byc przygotowany, nie poswiecam na pewno tyle czasu ile bym chcial na pokera. Troche mnie to zabija od srodka, tym bardziej, ze gram na nowym jeszcze dla siebie limicie i po prostu czuje, ze regularsi to nie sa juz do konca klikajace w guziki ciala siedzace randomowo przed komputerem, ktore w ogole ci nie przeszkadzaja. Nie czuje na tyle edge'a zeby siadac na stolikach bez przygotowania i z luzem sobie klikac wiedzac, ze na pewno jestem EV+ (albo moze potshare+? :f_grin:).

Musze sie jeszcze z tym przespac, ale prawdopodobnie wroce na stale do NL25 na najblizsze dwa miesiace az nie przejde na fulltime i skupie sie bardziej na zwyklym grindzie, tak zeby mozliwie jak najlepiej przygotowac sie do przejscia na pro pod wzgledem bankrolla/finansow. To jest jednak w tym momencie priorytet dla mnie, zeby po quitnieciu pracy miec luz pod wzgledem finansowym. Jechanie na podwyzszonej poprzecce kiedy nie do konca mam warunki, zeby ja przeskoczyc, nie wydaje mi sie najrozsadniejsze.

Wracajac do planow pt. 'Pro' - juz ustalilem, ze w lutym bede mieszkal prawdopodobnie przez caly miesiac w Warszawie. Dostalem zaproszenie od bardzo dobrego ziomka, ktory mieszka sam w dosc przestronnym mieszkaniu. Oprocz koniecznosci dojazdow do Wroclawia na uczelnie, wydaje mi sie to zajebista opcja. Ziomek jest dosc socjalna osoba i na pewno nie bede sie nudzic, tym bardziej, ze chce poznac WWA i zobaczyc jak tam wyglada zycie. Da to tez czas mojemu drugiemu ziomkowi, z ktorym planuje sie przeprowadzic do Wroclawia, tak zeby do marca ogarnal wszystkie swoje sprawy. Przyznam, ze przy tym bardzo stresujacym dla mnie okresie jedynie to trzyma moj mindset w ryzach.

Chcialbym dawac bardziej optymistyczne wpisy, ale kazdy ma gorsze okresy i nie ma co udawac, ze jest inaczej. Zawsze szanowalem bloggerow, ktorzy pisza/pisali po prostu jak jest (np. tomb0) zamiast zaslaniac sie tylko maska goodlife'u czekajac na poklask.

PS. czytam stare blogi Galfonda (zaczynajac od 2009), zwykle przy porannej kawie. :f_thumbsup: Nie sa to moze jakies najbardziej wartosciowe materialy, ale znalazlem juz kilka perelek-cytatow. Styl Galfonda jest o tyle fajny, ze wydaje sie tez byc dosc otwarta osoba. Zrobie z tego oddzielny wpis pewnie wracajac w niedziele ze szkoly.


Odpowiedz
Cytat
bambucza1988
Dołączył: 05.01.2012

nic sie nie lam, juz niedlugo wiosna :f_biggrin:


Odpowiedz
Cytat
tapczandzwo
Dołączył: 19.07.2014

Moim zdaniem granie for living w pokera na nl25 czy nl50 to bardzo slaby pomysl, nie wiem czym sie obecnie zamujesz, jaka szkole skonczyles i gdzie pracujesz oraz jakie masz perspektywy, ale moim zdaniem z rollem 5k $ to mozna sobie pojechac na wakacje a nie grac for living w pokera. Uwazam, ze kazdy kto tak zrobil ma problemy z hazardem i robi sobie krzywde.
Pozdrawiam, Almost :)


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013

Almost :)

Napisalem juz na blogu sporo o moim nastawieniu, motywacji i powodach dla ktorych uwazam, ze przejscie na pro jest dla mnie obecnie wlasciwa decyzja, wiec jak ktos nie czuje sie do tego przekonany, to juz nic na to nie poradze. Ze swojej strony jestem bardzo pewny swego. Obiecac moge tylko, ze zweryfikuje to czas i blog :)


Odpowiedz
Cytat
zbok
Dołączył: 14.10.2008

Ciśnij i się nie oglądaj, powodzenia! :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
tapczandzwo
Dołączył: 19.07.2014

Moj ostatni post zebral troche minusow, dlatego moze wyjasnie dlaczego uwazam ze granie for living tak niskich stawek jak np. nl25/50 uwazam za malo rozsadne. Powody sa bardzo proste, mysle ze jesli juz utrzymujecie sie sami i myslicie powaznie o zyciu, a nie w kategorii „mam marzenie bede gral w karty za 1500$ miesiecznie, a kiedys wejde na wysokie stawki pokonam isildura i bede zwiedzal swiat i wygram 10 bransoletek wsop”. Wlasnie to uwazam za hazard, patrzac longtermowo na rozpoczecie gry for living od nl25/50 to moim zdaniem kiepski plan, bo zeby spelnic kilka zyciowych milestonow potrzebujecie solidnego shota, cos musi usiasc. Juz wyjasniam o co chodzi.
Chcialbym, zeby kazdy z was odpowiedzial sobie na ponizsze pytania:
Ile jestes w stanie wygrindowac rocznie i odlozyc grajac nl50 w pokera for living?
W jakim wieku chcialbys skonczyc grac w pokera?

Moim zdaniem, istnieje kilka okolicznosci uzasadniajacych taka decyzje jak granie w pokera na nl50 for living, np:
- posiadanie bogatej rodziny
- mieszkanie z rodzicami
- bycie studentem i sprobowanie odlozyc cos na przyszly biznes
- posiadanie zony (ewentualnie kadyndatki  ) z potencjalna wysoka zdolnoscia kredytowa, np. lekarza
- Posiadanie mieszkania ze spadku lub posiadanie jakiegos zrodla przychodu pasywnego
Dlaczego to takie wazne?
Nie wiem ile macie lat :P dlatego zalozmy ze tyle co ja, czyli 24. Zaczynam gre for living od nl50. Wiecie ile kosztuje mieszkanie np. w Warszawie? Stawiam ze cos z przedzialu 400-500k zł. Teraz przyda sie odpowiedź na pierwsze pytanie. Ile jestes w stanie rocznie odlozyc grajac nl50? 10k$? To ok. 40k zł, wiec musisz rocznie stale odkladac 10k$ przez uwaga – 10 lat. Bedziesz mial wtedy 34 lata i wlasnie kupiles sobie mieszkanie, gratulacje. Czy mozesz juz odejsc od pokera, bo spelniles swoje marzenie o mieszkaniu? Tutaj z pomoca przychodzi odpowiedz na drugie pytanie, w jakim wieku chcialbys skonczyc grac? 40 lat? Masz 6 lat na nagranie sobie pieniedzy ktore wystarcza ci na utrzymanie sie do konca zycia. Ktos powie – no ok, moge teraz robic cos innego. Powaznie :D? Po 10 latach grania w karty jestes wylaczony z pracy w innym zawodzie. Granie w karty wymaga pelnego zaangazowania, szczegolnie w obecnych czasach, a jestes juz za stary zeby isc na praktyki do firmy przekladac papierki i budowac sobie cv. Chyba ze zalozysz swoj wlasny biznes, ale na czym oprocz kart bedziesz sie wtedy znal?

W dodatku, dochodzi kwestia nielegalnosci i w rzeczywistosci mozesz miec problemy z zakupem takiego mieszkania w Polsce. Druga sprawa, zakladanie w srodowisku pokerowym stalego wplywu do budzetu jest bardzo ryzykowne (patrz np. sprawa sne, co zrobia teraz ci wszyscy klikacze hyper turbo sng?)

To temat bardzo rozbudowany, uwazam ze nalezy patrzec na to na chlodno i przekalkulowac sobie kiedy chce sie opuscic pokerowe akwarium i jaki jest nasz cel. Oczywiscie zakup mieszkania to tylko wierzcholek gory lodowej, bo takie teoretyczne przyziemne rzeczy sie mnoza.

To tyle, zycze powodzenia :) Mam nadzieje, ze Ci sie uda, bede trzymal kciuki :)


Odpowiedz
Cytat