Skip to forum
Studia, a poker.
 
Notifications
Clear all

Studia, a poker.

177 Posts
66 Users
0 Reactions
14 K Views

ucho kocham Cie :D


Reply
Quote
tematznany
Joined: 29.04.2008

Czasem się zastanawiam czy nie oddałbym reszty swojego życia za te 5 lat studiów. :)
Moji koledzy napewno by tak zrobili :P


Reply
Quote

Ciekawe gdzie wy studiujecie, bądź co kończyliście. Porozmawiajcie z ludźmi, którzy są na prestiżowych uczelniach dających spokojnie pracę i nieograniczone możliwości rozwoju.

A ile TY lat pracujesz, ile zarabiasz, ile prestiżowych uczelni pokończyłeś, na jakich kierunkach i ile godzin spędziłeś przy pokerze i ile zarobiłeś?

Nieprawdopodobne, że wypowiadasz się na tematy o których nie masz pojęcia i jesteś totalnym teoretykiem.


Reply
Quote
Pesymist
Joined: 20.03.2013

ja w ubiegłym roku grałem niemal przez miech ciagle , ale tez zlozyly sie na to inne elementy o ktorych nie bede pisal i tak 2 lata w LBN poszly sie jeb..... i z powrotem na inny kierunek i 1 rok . Także wydaje mi się ze nie nalezy dawac wszystkiego na 1 karte, BO POKER TO NIE ZYCIE :thinking:


Reply
Quote
ruczaj7
Joined: 27.01.2011


Reply
Quote
Magik4ever
Joined: 04.08.2011

powinno podpasować do tematu... ;]


Reply
Quote

tak jestem studentem, ktory studiuje to co chce studiowac i co go jara!


Reply
Quote

a to wszystko przez


Reply
Quote
TheBluffPL
Joined: 23.05.2009

Napisane przez Sh3dy
Tak jest przemawia przez was typowe Polaczkowe myślenie. Nic się nie opłaca, to nie ma sensu, nie uda Ci się, znudzi Ci się itp. Narzekanie. Ludzie a gdzie pozytywne podejście do sprawy? Jeśli stawiam sobie jakiś cel i wiem że go zrealizuje(mentalność człowieka sukcesu) to zrobię wszystko aby mi się udało. A nie że mi się znudzi? Co to za wymówka? Wiadomo, że nie będzie ciągle tak jak na początku, ale sam zgodziłeś się na to. Jakoś Amerykanom czy na zachodzie się opłaca tylko Polakom się nic się nie opłaca. Rozumiem że stawianie wszystkiego na jedną kartę jest ryzykowne, ale to nie zaczy że poker może się nie udać. Tak samo jak te przewidywania że pokera online za dwa lata nie będzie. No jak jesteście tacy jasnowidze to powiedzcie mi szóstkę w lotto na losowanie za tydzień albo co mam kupić na giełdzie aby za dwa lata być bogaty. No ludzie to już zrezygnujecie z gry w pokera bo za nim się czegoś wtedy nauczycie to go już nie będzie. Biznes na pokarze jest ogromny tym bardziej że w ostatnich latach jest na niego trend więc raczej będzie się tylko coraz lepiej rozwijał niż cofał więc jak bym się z tymi prognozami akurat wstrzymał. Dobry plan i myślenie realistyczne też jest potrzebne. Ale to ono właśnie ogranicza człowieka, powoduje że nie może sięgać dalej niż mu się wydaje możliwe. Bo chcecie być za bardzo rozsądni, trzeba też mieć w sobie to myślenie dziecka, które nie widzi ograniczeń.
[...]
Moc do zmian tkwi w nas a nie papierki ze studiów czy ocen w szkole. Ale na początku trzeba zrobić jedną najważniejszą rzecz szczerze uwierzyć że mogę, potrafię i zrobić to.

świetny post, nie tyle w kontekście samego pokera, co podejścia do życia generalnie. parę postów wcześniej żalił się mechanik - z takim tokiem myślenia nigdy nic nie osiągniesz, im wcześniej spróbujesz chociaż przestawić je na inny, lepszy tor tym lepiej dla Ciebie. jakkolwiek górnolotnie to nie zabrzmi - granice wyznacza tylko nasza głowa.

temat rzeka, mam tyle do powiedzenia, że nie wiem od czego zacząć i pewnie skończy się krótkim wpisikiem jak zawsze :P cieszę się, że został podjęty, wypowiedziało się kilka ogarniętych osób. nie rozumiem ataku na rutexxa, nic tylko pozazdrościć ułożonej i przemyślanej ścieżki kariery i rozwoju, powodzenia w przyszłości :) IRL lubię takie pewne siebie osoby, które z przekonaniem mówią o swoim życiu i tym, że osiągną sukces. w naszym społeczeństwie nie wiedzieć czemu bycie pewnym siebie jest postrzegane negatywnie, wolelibyśmy otaczać się cierpiętnikami i osobami narzekającymi na swój los, bo jest nam lepiej na duchu.
gdy ktoś roztacza piękne wizje przyszłości mówi się mu, że jest bajkopisarzem etc.
tymczasem bycie pewnym siebie wcale nie oznacza, że taki ktoś jest gburem z wybujałym ego.

===

co do meritum wątku - najlepiej opisywać na rzeczywistym przykładzie, więc napiszę jak to wygląda u mnie.

od 3,5 roku utrzymuję się tylko z playmoney. w międzyczasie kontynuowałem studia na Uniwerku, które skończyłem 15 miesięcy temu. trochę z ciekawości jak będzie dalej, a trochę z ciśnienia na uklepanie jako-takiego zabezpieczenia finansowego zdecydowałem się nie szukać pracy, a kontynuować grę. stwierdziłem, że nadal jestem względnie młody (studia skończyłem z dwuletnim poślizgiem jbc) i po "podrasowaniu" CV zawsze mogę później poszukać etatu (co było dla mnie ostatecznością, bo od kiedy pamiętam kręcił mnie biznes, ale brakło jaj i pomysłu, żeby przejść od słów do czynów).

jak to jest być "pro?"

1) socjal dostaje po dupie. paradoksalnie nie jestem typem nerda, a chcąc nie chcąc siedzę w tym pokoiku o którym wspomniał ktoś wyżej. ilość znajomych się skurczyła, całe szczęście jestem w związku i nadal mam się z kim najebać, ale to nie to samo co w czasie studiów i wcześniej. kwestia charakteru - jeśli jesteś typem człowieka lubiącego poznawać ludzi - może być ciężko. zastanawiam się czy nie pograć trochę live, ale wtedy znowu zamknę się w środowisku graczy, nie wiem czy wyjdzie mi to na dobre :)

2) z tą wolnością w pokerze jest jedna pułapka. chodzi o ciśnienie na hajs. ile wysiedzisz = tyle zarobisz. ja gram HU, więc głównie czekam na akcję. zdarzają mi się dni, gdzie siedzę (i gram) od 10 do 22. mimo wszystko nadal jestem panem swojego dnia, ale ja akurat mam to wewnętrzne przekonanie, że najwyższy czas robić hajs i napierdalam naprawdę sporo, nie ma mowy o luziku.

3) rodzina przestaje marudzić, gdy pokazujesz wyciągi z konta :P przy czym _moim zdaniem_ nie warto grac w pokera gdy mediana Twoich zarobków to 4, nawet 5k miesięcznie i mniej obv. zależy jakie masz predyspozycje do robienia czego innego w życiu, ale jeśli uważasz się za ogarniętego (więc pewnie jesteś) to nie są to pieniądze, dla których warto "tracić czas" (by rutexx).

4) może najmniej istotna sprawa, ale dodam to jako pozytyw. reakcje znajomych (np. panny). pewnie zależy też od tego jak to przedstawiasz, ale u mnie jest raczej pozytywnie. kolesie zazdroszczą, szczególnie Ci z żyłką hazardzisty. przy okazji każdej imprezy pojawiają się pytania, reakcje OK, choć laski robią wielkie oczy.

podsumowując, sam muszę zacząć działać. jestem na etapie poczucia życia przemykającego między palcami i świadomości, że mógłbym robić ciekawsze rzeczy, znać więcej ludzi, wiedzieć więcej (przez długie granie zaniedbałem czytanie, czas wolny spędzam przy PS3 lub z laską). to nieuniknione.

nie odpowiem Ci jasno na pytanie czy warto iść na studia, bo to sprawa indywidualna, również satysfakcji i spełnienia. ja mam tego magistra (zarządzania, a co :) ) i dobrze się z tym czuję, Mama zadowolona i jest OK. akurat SGH jest jedną z sensowniejszych uczelni w tym kraju, na pewno znajdziesz jakąś specjalizację dla siebie. masz 20 lat, wolę sobie nie przypominać co mówiłem i robiłem w Twoim wieku... gl.


Reply
Quote
Varrancomando
Joined: 30.09.2011

"Ożeń się, będziesz tego żałował; nie żeń się, będziesz tego żałował; żeń się lub nie żeń, będziesz i tego i tego żałował, albo się ożenisz, albo nie ożenisz, będziesz żałował i tego i tego. Śmiej się z tarapatów życia, będziesz tego żałował; płacz nad nimi, będziesz także tego żałował; śmiej się czy płacz z tarapatów życia, będziesz i tego, i tego żałował; albo się będziesz śmiał, albo będziesz płakał, będziesz żałował tego i tego. Zawierz dziewczynie, będziesz tego żałował; wierz czy nie wierz dziewczynie, będziesz i tego, i tego żałował; czy uwierzysz, czy nie uwierzysz dziewczynie, będziesz tego żałował. Powieś się, będziesz tego żałował; nie wieszaj się, będziesz tego także żałował; powieś się czy nie powieś, będziesz tego żałował; czy się powiesisz, czy nie powiesisz, będziesz i tego, i tego żałował. Taka jest, panowie, treść mądrości życiowej. (...)" Soren Kierkegaard

I tyle w temacie


Reply
Quote
LAPA2000
Joined: 01.06.2009

@TheBluffPL

Też jestem rok po ukończeniu studiów i utrzymuje się z pokera jakieś 3 lata :). Odnośnie tego pokoiku o którym wspominałeś. Wg mnie to nie tak do końca przez pokera a etap życia w którym się znajdujesz. Ludzie pokończyli studia, poszli do pracy, zakładają rodziny, rodzą im się dzieci, po prostu nie mają czasu na imprezowanie, a często nawet siły. Praca w korpo po 8-10 godzin + dojazdy. Jak przychodzi weekend to najchętniej przeleżeliby go w łóżku.


Reply
Quote
TheBluffPL
Joined: 23.05.2009

Napisane przez LAPA2000
@TheBluffPL

Też jestem rok po ukończeniu studiów i utrzymuje się z pokera jakieś 3 lata :)

piąteczka zatem :)
etapu życia jestem oczywiście świadomy, chodziło mi o coś innego. nie tyle o znajomych i imprezowanie z nimi, co o codzienne przebywanie z ludźmi, czy to w pracy czy w czasie robienia interesów. rozmowa, żarty, wymiana poglądów, pierdolenie o szopenie, std. ćwiczenie na siłowni z randomem na zmianę na jakimś przyrządzie to jednak nie to samo ;)

mam w sobie wewnętrzną potrzebę kontaktu, a to co robimy nijak ma się do jakiejś społecznej koegzystencji. (ale ja jestem górnolotny w necie)
każdy jest inny, mi tego brakuje, będę musiał znaleźć jakiś balans i coś z tym zrobić. dobrze, że wreszcie to sobie "powiedziałem" na głos.

tymczasem quituję kompa, powodzenia we wszystkim LAPA2000 :)


Reply
Quote
5deuces
Joined: 29.03.2011

Napisane przez Varrancomando
"Ożeń się, będziesz tego żałował; nie żeń się, będziesz tego żałował; żeń się lub nie żeń, będziesz i tego i tego żałował, albo się ożenisz, albo nie ożenisz, będziesz żałował i tego i tego. Śmiej się z tarapatów życia, będziesz tego żałował; płacz nad nimi, będziesz także tego żałował; śmiej się czy płacz z tarapatów życia, będziesz i tego, i tego żałował; albo się będziesz śmiał, albo będziesz płakał, będziesz żałował tego i tego. Zawierz dziewczynie, będziesz tego żałował; wierz czy nie wierz dziewczynie, będziesz i tego, i tego żałował; czy uwierzysz, czy nie uwierzysz dziewczynie, będziesz tego żałował. Powieś się, będziesz tego żałował; nie wieszaj się, będziesz tego także żałował; powieś się czy nie powieś, będziesz tego żałował; czy się powiesisz, czy nie powiesisz, będziesz i tego, i tego żałował. Taka jest, panowie, treść mądrości życiowej. (...)" Soren Kierkegaard

I tyle w temacie

A ja się nie ożeniłem i nie żałuję. A po co się żenić, wystarczy wieczorem własną podkoszulkę poskładać we czworo i tam włożyć, i przynajmniej żadnych awantur nie ma, a doznania te same, a może i lepsze, bo można regulować docisk ;)


Reply
Quote
Cebulaczek
Joined: 26.02.2013

Napisane przez 5deuces
a doznania te same, a może i lepsze, bo można regulować docisk ;)

:deadhappy:


Reply
Quote

virgin detected


Reply
Quote
emomaniac
Joined: 11.08.2006

:coolface:


Reply
Quote
bl4dy84
Joined: 04.02.2011

Uwielbiam takie tematy, a w szczegolnosci nagonki na KORPO :D. Czy, ktos jest mi w stanie wytlumaczyc, co jest nie tak w tych KORPO? Co to jest to KORPO i czym sie to zajmuje?


Reply
Quote
ruczaj7
Joined: 27.01.2011

KORPO kojarzy się przede wszystkim z wyścigiem szczurów, walką o stanowiska. Ludzie chyba też nie lubią międzynarodowych korporacji, bo to one rządzą światem. :truestory:


Reply
Quote
LAPA2000
Joined: 01.06.2009

A pracowałeś kiedyś w wielkiej korporacji? Ja sam może nie, ale sporo moich znajomych tak. Skończyłem prawo i finanse i rachunkowość, duże kancelarie prawnicze i firmy audytowe to największe obozy pracy. Praca po 10h+, często aż nie skończysz projektu, wyjazdy na badania audytowe, spanie po hotelach, robota na weekend, presja na zapierdalanie non stop, opowieści w stylu "był u nas jeden koleś w robocie, ogarniał jak nikt inny, ale raz się nie zgodził przyjść w niedzielę do pracy bo chciał z rodziną zostać to go wywalili". Nie bez powodu ludzie wytrzymują w takich firmach po 10-15 lat i zmieniają pracę na spokojniejszą. Mam koleżankę, która w jednym miesiącu była jakieś 28 dni w pracy, w tygodniu po 10h, a w weekendy na szkoleniach. Oczywiście płaca jest też lepsza, bardzo dużo się człowiek uczy, no i doświadczenie w największych korporacjach umożliwia zdobycie jakiejś innej ciepłej posady typu dyrektor finansowy itp.


Reply
Quote