Skip to forum
Studia, a poker.
 
Notifications
Clear all

Studia, a poker.

177 Posts
66 Users
0 Reactions
14 K Views
LAPA2000
Joined: 01.06.2009

@bl4dy84

Nazw kancelarii Ci nie wymienię, z reguły zaczynają się od nazwisk ;). A audotywe to np. KPMG, zatrudniające na świecie jakieś 140k osób :), Delloite, Mckenzie. Oczywiście, że praca pracy nie jest równa, opisywałem tylko jak to w większości wygląda u moich znajomych. Głównie chodziło mi o to, że uważam to za uwłaczające godności, żeby ludzie z takimi kwalifikacjami byli tak wykorzystywani. Zasuwanie na aplikacji za 2k zł po 200h+, gdzie za twoją pracę wystawia się klientowi rachunek na 200+zł/h. Oczywiście odbiją to sobie w swoim czasie, ale przykro mi patrzeć jak około 19-20 widzę wychudzonych, zgarbionych chłopaków z teczkami wracających do domu z kancelarii. W audycie to przynajmniej pensja lepsza, ale zasuwać też trzeba sporo. Rozumiem, że jak się chce coś osiągnąć to w każdej pracy trzeba być pracowitym, ale takie sztuczne motywowanie pracowników i ciągłe wywieranie na nich presji uważam za chore. Fajnie, że poruszyłeś temat nadgodzin bo to jest ciekawa sprawa. Moi znajomi tez mają płacone za nadgodziny, ale "nie jest w dobrym tonie" o nie się ubiegać. Jest tworzona presja, że musiałeś zrobić nadgodziny bo TY nie wyrobiłeś się z pracą i nikt się nie zgłasza. Mam koleżankę pracującą w banku (jak piszę o pracy w korpo [banku], to nie myślę o ludziach pracujących na słuchawce, tylko o wykwalifikowanych ludziach piszących wielomilionowe umowy kredytowe), to u niej oficjalnie pracuje się od 9.30 do 17.30, ale "w dobrym tonie" jest nie wychodzenie z pracy przed 18.00 i praktycznie nikt tego nie robi.


Reply
Quote
Marg0z
Joined: 10.04.2008

Napisane przez Varrancomando
Nie pracowałem, nie zamierzam i wiem, że nigdy nie będę pracował w korpo. Ostatecznie nie mam nic przeciwko korporacjom. Ja po prostu nie korzystam z ich usług, albo robię to sporadycznie

W obecnych czasach myślę że w niemal każdym aspekcie życia korzystasz pośrednio lub bezpośrednio z usług jakichś korporacji :) piszesz, że korzystasz z usług małego dostawcy internetu, ale przecież granica jego działania to osiedle lub maksymalnie miasto, potem ruch sieciowy jest obsługiwany przez duże korporacje. Tak samo jest ze wszystkim :D

Taki mały offtop


Reply
Quote

Napisane przez bl4dy84

Napisane przez dynxx
/Dyskusja schodzi na złe tory.

bl4dy84@
Jak jesteś w stanie pogodzić pracę i pokera, tzn. zakładam, że praca 40h+, poker 20h. A gdzie social - koks, dzi*ki i lasery?

Wydaje mi sie, ze miare dobrze zarzadzam soba w czasie - kiedys mialem z tym duze problemy, ale teraz potrafie pogodzic wiele rzeczy.

Praca z dojazdem to 9h, poker 3h dziennie, spanie 7h, zostaje 4-5h dziennie.
+ weekend, gdzie w niedziele w ogole nie gram.

Srednio na pokera (granie) poswiecam ~80h miesiecznie.

kiedy ty masz wolne ? :deadhappy:


Reply
Quote
bl4dy84
Joined: 04.02.2011

Napisane przez Varrancomando
Nie pracowałem, nie zamierzam i wiem, że nigdy nie będę pracował w korpo. Ostatecznie nie mam nic przeciwko korporacjom. Ja po prostu nie korzystam z ich usług, albo robię to sporadycznie (telefonia komórkowa i duża sieć, chociaż bardzo rzadko korzystam z komórki. Nie lubię. Internet mam od lokalnego dostawcy i sobie bardzo chwalę...) Dla mnie mogą zniknąć i na pewno nie będę za nimi płakał
Nie znam szczegółów pracy w korpo i mało mnie interesują. Zakładam jednak, że to nic ciekawego. Mój post odnosił się jedynie do schematyczności i automatyzmu wypowiedzi pracowników korpo, co sugeruje mi jaki charakter ma ich praca. Mam na myśli, wszystkie te górnolotne postmodernistyczne hasła o możliwościach nieograniczonego samodoskonalenia (co to w ogóle znaczy!? o samodoskonaleniu wolałbym słuchać od jakiegoś ascety w Indiach, a nie korposzczura), czy zbawiennego wpływu chorobliwej ambicji. Po prostu irytuje mnie to dorabianie ideologii, a wypowiedzi korposzczurów do tego zawsze się sprowadzają. Może chcą oszukać siebie samych? Tyle ode mnie

No offence, ale tym postem pokazales jaka jest Twoja wiedza na temat korpo: 0 (slownie: zero). Wszystkie Twoje zalozenia sa bledne. Jakim czlowiekiem (the Bill?) trzeba byc, zeby sie wypowiadac na temat, o ktorym sie nie ma pojecia, co zreszta sam napisales.

Nie bedziesz pracowal w dobrym korpo (podkreslam dobrym, nie jakims call center/sth), nie dlatego, ze nie chcesz, po prostu jestes (jak mniemam) zbyt malo inteligentny.

Napisalbym czym sie zajmuje, ale zakladam (podobnie jak Ty robisz zalozenia, pomimo braku wiedzy), ze Twoj poziom inteligencji jest zbyt niski, zeby to zrozumiec.

Edit: jezeli ktos bedzie zainteresowany szczegolami chocby z ciekawosci, to zapraszam na priv


Reply
Quote

a co z czasem jesli chodzi o pokera?
ile godzin musisz spedzic dziennie nad pokerem zeby isc do przodu?
zeby siegnac middle / high stakes?

chyba nikt mi nie powie ze 6h dziennie do pokera wliczajac przerwy wystarczy

nie musze juz mowic ze w weekendy gdy wiekszosc ludzi ma wolne i Twoja dziewczyna[bo akurat nie pracuje/studiuje] chcialaby cos zrobic z Toba to sa najlepsze stoly

przy mtt jest jeszcze gorzej, ile godzin mozesz spedzic czasami z relatywnie niskim profitem odpadajac zaraz przed FT? 12-14? :)

do tego nauka, analizy..

jesli chcesz byc najlepszy musisz siedziec wiecej niz inni, ile niektorzy/najlepsi spedzaja czasu 6h dziennie?

sa downswingi ktore trwaja 3-6 miesiecy, dzien w dzien, spedzasz powiedzmy do 6h nad czyms co nie przynosi wymiernego rezultatu pomimo ze wiesz ze grasz dobrze, powtarzajac jak mantre slowo longrun pomoga ale jak dlugo?


Reply
Quote
bl4dy84
Joined: 04.02.2011

Napisane przez blelol

Napisane przez bl4dy84

Napisane przez dynxx
/Dyskusja schodzi na złe tory.

bl4dy84@
Jak jesteś w stanie pogodzić pracę i pokera, tzn. zakładam, że praca 40h+, poker 20h. A gdzie social - koks, dzi*ki i lasery?

Wydaje mi sie, ze miare dobrze zarzadzam soba w czasie - kiedys mialem z tym duze problemy, ale teraz potrafie pogodzic wiele rzeczy.

Praca z dojazdem to 9h, poker 3h dziennie, spanie 7h, zostaje 4-5h dziennie.
+ weekend, gdzie w niedziele w ogole nie gram.

Srednio na pokera (granie) poswiecam ~80h miesiecznie.

kiedy ty masz wolne ? :deadhappy:

Mam ulrop 2 razy w roku?! Sobota i niedziela przeciez nie pracuje.
4-5h dziennie poswiecam na kobiete i sport.

Co rozumiesz przez wolne? Lezenie z wywalonymi jajami bo tak, czy co, bo nie czaje?


Reply
Quote
bl4dy84
Joined: 04.02.2011

Napisane przez LAPA2000
@bl4dy84

Nazw kancelarii Ci nie wymienię, z reguły zaczynają się od nazwisk ;). A audotywe to np. KPMG, zatrudniające na świecie jakieś 140k osób :), Delloite, Mckenzie. ...

U nas nie ma takich sytuacji. Gdby byly to juz dawno wiekszosc ludzi by sie zwolnila - rynek IT/Telekom jest potezny, znalezc prace to nie problem.


Reply
Quote
Varrancomando
Joined: 30.09.2011

Napisane przez MrM1lo
Ależ ja nie przelewam krwi, tylko pieprzysz jak prezes PiS...

Nie jestem zwolennikiem pisu. Nie jestem nawet konserwatystą. Jeżeli miałbym jakieś przekonania polityczne to byłyby bliskie anarchokomunizmowi. Jestem z gruntu nihilistą i wyznawcą pesymizmu

No offence, ale tym postem pokazales jaka jest Twoja wiedza na temat korpo: 0 (slownie: zero). Wszystkie Twoje zalozenia sa bledne. Jakim czlowiekiem (the Bill?) trzeba byc, zeby sie wypowiadac na temat, o ktorym sie nie ma pojecia, co zreszta sam napisales.

Nie bedziesz pracowal w dobrym korpo (podkreslam dobrym, nie jakims call center/sth), nie dlatego, ze nie chcesz, po prostu jestes (jak mniemam) zbyt malo inteligentny.

Napisalbym czym sie zajmuje, ale zakladam (podobnie jak Ty robisz zalozenia, pomimo braku wiedzy), ze Twoj poziom inteligencji jest zbyt niski, zeby to zrozumiec.

No offence, ale tym postem pokazałeś, kim najczęściej ludzie z korpo są. Słabe, przewrażliwione istoty o wybujałym ego, z klapkami na oczach. Nie wiem skąd te założenia na temat czyjejś inteligencji. Zdziwiłbyś się gdybyś się dowiedział o mnie czegokolwiek. Nie obchodzi mnie co robisz. Jestem w dziwny sposób przekonany o tym, że bez ciebie ten świat istniałby tak czy inaczej.

I tak.. Nie będę nigdy zatrudniony w żadnej korpo.... I o dziwo, będę potrafił z tym żyć :happy:


Reply
Quote
Varrancomando
Joined: 30.09.2011

Napisane przez LAPA2000
[...]Oczywiście odbiją to sobie w swoim czasie[...]

Spoko. Co ma wisieć nie utonie... Za 20-30 lat będą takimi samymi skurwysynami, jak ich szefowie :D


Reply
Quote
bl4dy84
Joined: 04.02.2011

Napisane przez Varrancomando

Napisane przez MrM1lo
Ależ ja nie przelewam krwi, tylko pieprzysz jak prezes PiS...

Nie jestem zwolennikiem pisu. Nie jestem nawet konserwatystą. Jeżeli miałbym jakieś przekonania polityczne to byłyby bliskie anarchokomunizmowi. Jestem z gruntu nihilistą i wyznawcą pesymizmu

No offence, ale tym postem pokazales jaka jest Twoja wiedza na temat korpo: 0 (slownie: zero). Wszystkie Twoje zalozenia sa bledne. Jakim czlowiekiem (the Bill?) trzeba byc, zeby sie wypowiadac na temat, o ktorym sie nie ma pojecia, co zreszta sam napisales.

Nie bedziesz pracowal w dobrym korpo (podkreslam dobrym, nie jakims call center/sth), nie dlatego, ze nie chcesz, po prostu jestes (jak mniemam) zbyt malo inteligentny.

Napisalbym czym sie zajmuje, ale zakladam (podobnie jak Ty robisz zalozenia, pomimo braku wiedzy), ze Twoj poziom inteligencji jest zbyt niski, zeby to zrozumiec.

No offence, ale tym postem pokazałeś, kim najczęściej ludzie z korpo są. Słabe, przewrażliwione istoty o wybujałym ego, z klapkami na oczach. Nie wiem skąd te założenia na temat czyjejś inteligencji. Zdziwiłbyś się gdybyś się dowiedział o mnie czegokolwiek. Nie obchodzi mnie co robisz. Jestem w dziwny sposób przekonany o tym, że bez ciebie ten świat istniałby tak czy inaczej.

I tak.. Nie będę nigdy zatrudniony w żadnej korpo.... I o dziwo, będę potrafił z tym żyć :happy:

Widzisz jestes hipokryta - Ty mozesz cos zalozyc (korpo jest ble), a gdy ja zalozylem cos na Twoj temat to sie oburzasz.

Piszesz, ze jestem slaby - gdybym byl slaby to nie staralbym sie poszerzyc horyzontow ludziom, ktorzy maja klapki na oczach lub maja zbyt mala wiedze na ten temat.

No i ostatnia sprawa, to Ty jestes zbedny w tej dyskusji - nic konstruktywnego nie wnosisz do dyskusji, jedynie hejt (na tej podstawie smiem twierdzic, ze jestem bardziej potrzebny swiatu niz Ty).


Reply
Quote
Varrancomando
Joined: 30.09.2011

Amen bracie. Czy oddasz mi swój sandał? ?(

Spoiler

EOT


Reply
Quote

korpo to ^^.

temat zboczył trochę od głównego a tak się fajnie czytało ^^


Reply
Quote
bl4dy84
Joined: 04.02.2011

Napisane przez sickpastor
korpo to chuj.

temat zboczył trochę od głównego a tak się fajnie czytało ^^

Nie ma to jak rzeczowy komentarz :facepalm:


Reply
Quote
puszak
Joined: 14.12.2011

Kochanie zaraz przyjde tylko odpisze na posta bo kilka osob w internecie jest w bledzie... Powiem wam tak Panowie bo mnie ta dyskusja przerosla juz. Ani skonczenie studiow a potem posadka w korpo ani grind najwyzszych stawek nie jest dobry. Od razu idzmy mieszkac w lesie i obcowac z zywa natura jak ten pan z filmu Into the wild. Przestanmy sie nawzajem przekonywac co jest lepsze tylko wyrazmy swoje zdanie i odpuscmy reszcie. Ja sam koncze studia i psychicznie czuje sie komfortowo wiedzac, ze bede mial to wyksztalcenie. A poker traktuje jako dodatkowy zarobek(niepewny).


Reply
Quote

Napisane przez bl4dy84

Napisane przez blelol

Napisane przez bl4dy84

Napisane przez dynxx
/Dyskusja schodzi na złe tory.

bl4dy84@
Jak jesteś w stanie pogodzić pracę i pokera, tzn. zakładam, że praca 40h+, poker 20h. A gdzie social - koks, dzi*ki i lasery?

Wydaje mi sie, ze miare dobrze zarzadzam soba w czasie - kiedys mialem z tym duze problemy, ale teraz potrafie pogodzic wiele rzeczy.

Praca z dojazdem to 9h, poker 3h dziennie, spanie 7h, zostaje 4-5h dziennie.
+ weekend, gdzie w niedziele w ogole nie gram.

Srednio na pokera (granie) poswiecam ~80h miesiecznie.

kiedy ty masz wolne ? :deadhappy:

Mam ulrop 2 razy w roku?! Sobota i niedziela przeciez nie pracuje.
4-5h dziennie poswiecam na kobiete i sport.

Co rozumiesz przez wolne? Lezenie z wywalonymi jajami bo tak, czy co, bo nie czaje?

Pod pojęciem wolne rozumiem. Dzień bez pracy

Ja jak pracowałem na etacie to nie bylem wstanie nawet 50h gry zrobić :P a grałem czasami w sobotę i niedziele.


Reply
Quote
Varrancomando
Joined: 30.09.2011

Bo to android... Jak sam wspomniał został złożony w Tokio. Do tego spotyka się ze Scarlett Johanson, którą poznał na planie 'Lost in Translation', gdzie skierowała go do pracy jego korpo. Proste

(Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać :D )


Reply
Quote
Fafarafa
Joined: 30.03.2009

@bl4dy84

Praca z dojazdem to 9h, poker 3h dziennie (oprócz weekendów), spanie 7h + 4-5h dziennie poswiecam na kobiete i sport.

A co z higieną, jedzeniem, obowiązkami domowymi, rozrywką, relaksem, hobby?

To się nie dodaje. No offense, mówie jak jest.

Na 31 dni średnio przypada 9 dni weekendów, co daje 22 dni z pokerem po 3h = tylko 66h pokera, a nie 80 jak twierdzisz :)

Wracając do tematu przewodniego:

W takim tempie nigdy nie osiągniesz sukcesu w pokerze, no chyba że wcześniej poświęciłeś wchooj czasu na naukę i zdobycie doświadczenia (+ masz nieprzeciętny talent), co z kolei koliduje mocno ze zdobyciem kwalifikacji potrzebnych do zostania zajebistym specjalistą jakim obecnie jesteś oraz wyrobienie sobie obecnej pozycji w korpo (zakładam że zarabiasz co najmniej 2 x śr. krajowa, bo inaczej to ta cała dyskusja nie ma sensu) a wiadomo że (prawie) nikt od razu po studiach takiej pensji nie dostaje.

Oczywiście wykluczam możliwość że dopłacasz do pokerowego interesu ze swojej korporacyjnej wypłaty.


Reply
Quote
MrM1lo
Joined: 10.01.2010

On gra nl100... grajac 60h spokojnie bedzie wyciagal razem z rb min. 1k$/month(przy najgorszych wynikach)


Reply
Quote
Varrancomando
Joined: 30.09.2011

chciałem wszystkich przeprosić za moje negatywne nastawienie do kwestii pracy w korporacji.... Przemyślałem swoją postawę i... co prawda nie wiem, czy istnieje już Światowy Dzień Korporacji i kiedy wypada, ale napisałem laurkę na ich cześć

Brak ci w życiu satysfakcji?
Idź do pracy w korporacji!
duńskiej, fińskiej, czy węgierskiej...
włoskiej, chińskiej, holenderskiej
w telefonii, gastronomii....
gdzieś w Londynie, w Katalonii
Tam odnajdziesz przeznaczenie,
uśmiech szefa, twe marzenie

Pozdrawiam wszystkich pracowników korporacji :milord:


Reply
Quote
bl4dy84
Joined: 04.02.2011

Dobra, ostatni post w tej pseudo dyskusji...

Fafarafa jezeli chodzi o te ~80h to dolicz soboty i mniej wiecej wyjdzie.

Natomiast jezeli o wykorzystywanie dostepnego czasu to naprawde udaje mi sie wszystko pogodzic - dziewczyna, praca, poker, sport, kino, restauracja, znajomi.
Oczywiscie zajelo mi to wpizdu czasu zanim wypracowalem odpowiedni model, ale da sie to zrobic - nie mowie, ze to jest latwe, ale po prostu sie nie opierdalam.

Jezeli chodzi o osiagniecie sukcesu w pokerze - ja pokera traktuje jako hobby a zarobione pieniadze dodatek do pensji.

Jezeli chodzi o rozwoj to mozesz zerknac na mojego bloga lub zajrzec do wywiadu ze mna (byl jakos w pierwszej polowie grudnia publikowany) to w skrocie zobaczysz, jak to u mnie wygladalo.

puszak w moim poscie dotyczacym tematu przedstawilem swoja sytuacje, w zadnym miejscu nie namawialem do pracy w korpo, wrecz odwrotnie namawialem do swiadomych wyborow na bazie sensownych przeslanek. A ze ciemna czesc ludu nie potrafi czytac ze zrozumieniem to staralem sie im naswietlic, ze w korpo wcale nie musi byc tak zle jak im sie wydaje.


Reply
Quote