Napisane przez bl4dy84
Dobra, ostatni post w tej pseudo dyskusji...Fafarafa jezeli chodzi o te ~80h to dolicz soboty i mniej wiecej wyjdzie.
Natomiast jezeli o wykorzystywanie dostepnego czasu to naprawde udaje mi sie wszystko pogodzic - dziewczyna, praca, poker, sport, kino, restauracja, znajomi.
Oczywiscie zajelo mi to wpizdu czasu zanim wypracowalem odpowiedni model, ale da sie to zrobic - nie mowie, ze to jest latwe, ale po prostu sie nie opierdalam.Jezeli chodzi o osiagniecie sukcesu w pokerze - ja pokera traktuje jako hobby a zarobione pieniadze dodatek do pensji.
Jezeli chodzi o rozwoj to mozesz zerknac na mojego bloga lub zajrzec do wywiadu ze mna (byl jakos w pierwszej polowie grudnia publikowany) to w skrocie zobaczysz, jak to u mnie wygladalo.
puszak w moim poscie dotyczacym tematu przedstawilem swoja sytuacje, w zadnym miejscu nie namawialem do pracy w korpo, wrecz odwrotnie namawialem do swiadomych wyborow na bazie sensownych przeslanek. A ze ciemna czesc ludu nie potrafi czytac ze zrozumieniem to staralem sie im naswietlic, ze w korpo wcale nie musi byc tak zle jak im sie wydaje.
Sam byc moze bede mial podobna sytuacje niedlugo do ciebie wiec big up ze tak dobrze ogarniasz. Wiem, ze nie namawiales i bardzo dobrze. Chodzi mi o to zeby nie wdawac sie w dyskusje bo czesc ludzi nawet nie rozwaza zmiany swoich pogladow na niektore sprawy. Ciekawe jestem co autor watku zrobi i jak bedzie o tym myslal za np 5 lat. Peace.