Dla mnie gra na dużej ilości stołów w omahę to duże niebezpieczeństwo. To nie jest jak w holdemie, że dużo wiesz o przeciwniku po jego grze preflop i tu akcja zaczyna się dopiero na flopie. Ja zazwyczaj gram 4 stoliki i dopiero ostatnio (kiedy czuję się bardziej pewnie na limicie gram 6). Momentami brakuje mi czasu na dobrą analizę spota i automatyczną grę (czytaj często złą).
Jeśli do tego zaczynasz grać w omahę to na pewno nie polecam więcej niż 6 a zalecałbym właśnie 4. Ta gra jest dużo bardziej skomplikowana niż holdem. Z tego co słyszałem od trenerów też mało kto grinduje na dużej ilości stołów na raz. Ostatnio MrBocian wspominał, że próbował grać 9 stołów (normalnie gra 6/7), a jest przecież znakomitym graczem.
Staty masz dość tight ale to nie ma tak dużego znaczenia jak w holdemie. Możesz spotkać dobrych graczy postflop ze statami 36/25 i tak samo wygrywających ze statami 20/16. Bardziej liczy się gra postflop niż preflop dlatego nie przykładałbym aż tak dużo uwagi do tego.
@NightRage18
Ja ostatnio staram się tylko i wyłacznie sugerować EV bb/100. Wiem, że część osób powie, że to nie jest miarodajne (bo nie jest) i że ważny jest tylko winrate ale jak sobie przeanalizujesz spoty gdzie wygrywasz, a byłeś underdogiem to wyjdzie Ci właśnie -bb/100
Ja w całej historii rąk mam około -4bb/100 EV ale ostatnie miesiąc ciężkiej pracy nad grą i powoli EV idzie na plus. W grudniu wreszcie 2.5bb/100 mimo, że winnings mam na poziomie 10bb/100. Fajnie mieć wysokie winnings ale imo EV pokazuje bardziej precyzyjnie Twoją grę niż winnings. Po prostu running good