Przejdź do forum
Problemy z dużą ilo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Problemy z dużą ilością bad beatów.

11 Posty
4 Użytkownicy
0 Reakcje
1,260 Wyświetlenia
Mack0
Dołączył: 20.10.2010

Witam. Piszę świeżo po zakończonej sesji, by móc dobrze oddać problem mnie nękający. Kiedy w trackie 1 ujemnej sesji trafi się kilka bad beatów z rzędu, wpadam w tilt. Problemu nie ma, gdy sesja jest na + lub gdy trafi mi się maks. 1-2 bad beaty za całe stacki, tilt zaczyna się od -3BI<EV, przy czym moją wściekłość w takiej sytuacji potrafi spotęgować już nawet przegrany flip, mimo że wiem, że naturalnie w takiej sytuacji mam tylko +- 50% szans. Problem ten ewidentnie pojawia się, gdy bodźce się kumulują, bo kiedy wygrywam w sesji przegrane coinflipy przyjmuje ze spokojem, a jeśli fish dobiera wbrew oddsom przez 3 streety i w końcu trafai na riverze, nie rusza mnie to. Co innego gdy w sesji nie idzie i taka akcja trafia sie po raz drugi czy trzeci. Tilt występuje u mnie w dwóch odmianach:
a) zaczynam grać bardziej aggro, dopatruje sie u przeciwników (szczególnie regów) średnich rąk, które jak mi się wydaje, mogę wyrzucić agresją
b) zamykanie się, zaprzestanie kradzieży blindów, czekanie na "KK i AA"

Naprawdę chciałbym coś z tym zrobić. Wydaje mi się, że nie przeszkadza mi sam fakt tracenia kasy, ale mam potworne poczucie niesprawiedliwego potraktowania w takiej sytuacji i nie bardzo mogę sobie z tym poradzić...

Pozdrawiam.


10 odpowiedzi

Cześć Mack0,

jestem pewien, że nasz trener udzieli Ci wyczerpującej odpowiedzi. Zanim to jednak nastąpi możesz zaznajomić się z podobnymi tematami, które ukazały się już w tym dziale. Poczytaj sobie tematy zawarte w tym wątku, na samej górze jest spoiler z tematami dotyczącymi bad beatów.

Pozdrawiam.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej Mack0,

W Twojej wypowiedzi mogę wyodrębnić 5 oddzielnych problemow mindsetowych i nad każdym z nich powinieneś wg mnie popracować:

1)

tilt zaczyna się od -3BI<EV

To są kryteria wejścia do osobowości "tiltera". Grasz sobie spokojnie i po spełnieniu określonych kryteriów zaczynasz tiltować. Zapoznaj się dokładnie z tym tematem tak żebyś dokładnie zrozumiał cały mechanizm i zrozumiał, że kryterium 3BI istnieje tylko w jednym miejscu na świecie czyli w Twojej głowie i tylko jedna osoba może to zmienić - Ty sam.

2)

Problem ten ewidentnie pojawia się, gdy bodźce się kumulują, bo kiedy wygrywam w sesji przegrane coinflipy przyjmuje ze spokojem, a jeśli fish dobiera wbrew oddsom przez 3 streety i w końcu trafai na riverze, nie rusza mnie to. Co innego gdy w sesji nie idzie i taka akcja trafia sie po raz drugi czy trzeci.

Właściwie tiltujesz tylko podczas przegranych sesji. Warto żebyś zaczął rozumieć, że Twoja "kariera pokerowa" to jedna wielka sesja i nie ma znaczenia czy wszystkie bad beaty masz dzisiaj czy po jednym każdego dnia. Bad beaty były i będą. Pamiętaj i nie piszę tego tylko Tobie, że każdemu idzie bardzo dobrze w momencie kiedy wygrywa bądź jest na 0. Dlatego o tym nie ma sensu w ogóle pisać. Problem pojawia się tylko o odniesieniu do strat. I właśnie w takich momentach wychodzi różnica pomiędzy graczem wygrywającym a przegyrwającym. Właśnie zachowanie w takich sesji czyni różnicę między graczami wybitnymi a wiecznymi breakeven. Zastanów się nad tym, bo to właśnie takie sesje robia różnice, a wierz mi, że każdy je ma.

3 )

Co innego gdy w sesji nie idzie i taka akcja trafia sie po raz drugi czy trzeci.I

Inna sprawa, że napisałeś, że w sesji nie idzie. Oznacza to, że siadając do sesji masz określone oczekiwania. Pozbądź się oczekiwań. Oczekiwanie tworzy zawsze rozczarowanie kiedy się nie spełni bądź co najwyżej ulgę jeśli się spełni. Graj po to, żeby grać jak najlepiej i mieć jak najlepszy mindset. Podejmuj jak najlepsze decyzje a nie baw się we wróżbitę jaka ma być dana sesja.

4)

zaczynam grać bardziej aggro,

Masz złoto to masz dostęp do tego artykułu przeczytaj go uważnie i naucz się stosować w tego typu sytuacjach. Najlepiej żeby emocje w ogóle się nie pojawiały, ale jak już się pojawiają to naucz się poprzez praktykę słuchać tylko swojego logicznego umysłu.

5)

ale mam potworne poczucie niesprawiedliwego potraktowania w takiej sytuacji

Tutaj kilka przekonań naraz. Po pierwsze żyjesz iluzją niesprawiedliwości i tego, że inni mają lepiej bądź gorzej zamiast zwracać uwagę na samego siebie. Zacznij mierzyć swoj progres w stosunku do samego siebie. Zacznij porównywać się z samym sobą z przeszłości i sprawdzać czy jesteś lepszy niż byłeś.

Po drugie nie zauważasz tego, że wszyscy pokerzyści mają takie bad beaty jak Ty a czasami nawet większe. Ostatnio pisał tutaj kolega który w marcu ma 80BI poniżej EV, pewnie niektórzy mają jeszcze więcej, to bez znaczenia, ale nie jesteś sam.

Po trzecie uważasz, że poker powinien byc sprawiedliwy. Uważaj, bo to przekonanie może Cię kosztować sporo nerwów. Zapoznaj się z tym tematem żebyś poznał matematyczne podstawy sprawiedliwości i "niesprawiedliwości" w pokerze i zrozumiał, że to czysta matematyka.

Jak będę mógł jeszcze jakoś pomóc to daj znać


Mack0
Dołączył: 20.10.2010

Wielkie dzięki, wezmę się za czytanie, jak tylko będę miał pytania to je zadam ew. poinformuję o postępach :)


Mack0
Dołączył: 20.10.2010

W sumie udało mi się przesunąć tę granicę tiltowania (teraz nie potrafie juz powiedziec gdzie ona leży), ale nadal mam to cholerne poczucie niesprawiedliwosci, gdy przegrywam. Nie mam problemu z akcjami typu nadzianie sie z KK na AA czy przegranie flipa, ale gdy np. ktos zlapie runner-runner albo gdy musze zrzucić swoje AA na riverze, bo widze, ze uzupelnily sie drawy, do ktorych gosc dobieral wbrew oddsom. Przy okazji zauwazyłem, że mam pewne oczeikwania wobec rak QQ+,AK+ i ciezko mi sie czasem z nimi rozstać. Jak poradzić sobie z problemem poczucia niesprawiedliwości i trudnoscia z rozstawaniem sie z rekami dobrymi preflop?


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Napisane przez Mack0
W sumie udało mi się przesunąć tę granicę tiltowania (teraz nie potrafie juz powiedziec gdzie ona leży), ale nadal mam to cholerne poczucie niesprawiedliwosci, gdy przegrywam. Nie mam problemu z akcjami typu nadzianie sie z KK na AA czy przegranie flipa, ale gdy np. ktos zlapie runner-runner albo gdy musze zrzucić swoje AA na riverze, bo widze, ze uzupelnily sie drawy, do ktorych gosc dobieral wbrew oddsom. Przy okazji zauwazyłem, że mam pewne oczeikwania wobec rak QQ+,AK+ i ciezko mi sie czasem z nimi rozstać. Jak poradzić sobie z problemem poczucia niesprawiedliwości i trudnoscia z rozstawaniem sie z rekami dobrymi preflop?

Cały cytat mógłbym sprowadzić do słów "cholerne uczucie niesprawiedliwości". Uważasz że nie powinno być niesprawiedliwie i jednocześnie, że powinno być sprawiedliwie. Problem polega na tym, że w pokerze ta "sprawiedliwość" może wyjść np. po 500k rąk dlatego przede wszystkim bądź cierpliwy. Druga sprawa jest taka, że nie masz najmniejszego wpływu na tą rzekomą "sprawiedliwość" możesz tylko skupić się na tym, żeby grać jak najlepiej.

I w końcu najważniejsza rzecz. To wszystko co opisałeś to nic innego jak przekonanie "Powinno być tak jak ja uważam". To przekonanie ma całą masę konsekwencji. Nie jest samo w sobie ani złe ani dobre, ale ma ogrom konsekwencji które Ty ponosisz podczas sesji żyjąc tym przekonaniem oraz pewnie w innych kontekstach życia. Weź to przekonanie "Powinno być tak ja uważam" i przerób je dokładnie technologią opisaną tutaj - jak pojawi się już kwietniowa seria moich filmików mindsetowych to polecam Ci wszystkie - zwłaszcza cz.3 z zeszłej środy która w znacznej części dotyczy pracy z przekonaniem "powinno być tak jak ja uważam" które jest niczym innym jak brakiem akceptacji rzeczywistości i może prowadzić do gniewu.

Pozdrawiam


Mack0
Dołączył: 20.10.2010

Wielkie dzieki. Zaczne od przerobienia instrukcji z tego linku.

Ps. Czytalem te rade gdzies na forum, ale ja powtorze, bo moze sie komus przydac- naprawde pomogla mi muzyka klasyczna w trakcie sesji :) . Moze nie tyle w ochronie przed tiltem, bo dzis przegralem przez czysty pech tylko 0,5 buy ina, wiec nie ma o czym gadac, ale w ogolnej koncentracji. Wczesniej zdarzalo sie mi w czasie gry przegladac forum, zerkac na filmiki pokerowe it d. Nie bede juz tego robil, od teraz tylko gra- jak sie znudze, to zrobie przerwe, koniec z graniem na pol gwizdka. Pozdrawiam.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Ciekawe to co piszesz z muzyką klasyczną. Ja gram bez muzyki, czasami gram z Hemi Syncami, nigdy nie gram z normalną muzyką. Mi osobiście najlepiej gra się bez ale każdy ma swoje preferencje.

Pozdr


dlrzz
Dołączył: 05.09.2010

Mack0, jakiej muzyki klasycznej słuchasz?


Mack0
Dołączył: 20.10.2010

Mozarta i Bacha. Nie znam się zupełnie na muzyce klasycznej, więc skorzystałem z rady znajomych muzyków. Te utwory Bacha na jakie trafiłem są trochę spokojniejsze, więc do pokera powinny być lepsze, ale generalnie wolę Mozarta.


dlrzz
Dołączył: 05.09.2010

Dzięki, spróbuję, bo wcześniej to słuchałem raczej rzeczy typu Rise Against czy Disturbed, 3 Doors Down :D