Skip to forum
Notifications
Clear all

He got game

3,264 Posts
99 Users
1578 Reactions
86.7 K Views
tigerek73
Joined: 24.09.2007

Kogoś wkurwiłeś. Dostałeś łapkę w dół za wpis i za całość bloga.

Ja myślę , choć ostatnio mi to nie wychodzi , że za dość żartobliwe podejście do raka-nowotworu.

Tak na marginesie.
Ogólnie to szkoda że najpierw nie oglądnąłem "Zadzwoń do Saula" przed "Breaking bad"


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Znaczy staram się "namówić" ludzi do tego by się badali, aby nowotworu uniknąć, a ktoś uznał formę za obraźliwą, i postanowił wywrócić stolik ? Jeżeli tak jest, to nie mam wpływy na to, iż ludzie mogą opacznie interpretować moje intencję. Moje poczucie humoru jest takie, a nie inne, chociaż nie uważam abym w tym temacie przesadził, bo to nawet nie jest czarny humor, który mnie nawiasem mówiąc bawi, i będąc szczerym, to na blogu staram się w ogóle nie żartować w taki sposób, w jaki zdarza mi się robić to poza nim. Nie mam problemu z tym, aby o czymś poważniejszym napisać w luźniejszej formie. Jeżeli ktoś uznał, że z kogoś szydzę, naśmiewam się, czy co tam sobie innego dopowiedział, to jednak trochę brakło mu wyobraźni. Zresztą jeżeli ktoś komunikuje swoje niezadowolenie w taki sposób, to dąsać może się o wszystko, więc nawet nie będę się zastanawiał co mu nie pasuje. Jak ktoś wybiera taką formę feedbacku, zamiast napisać wprost co mu nie odpowiada, to nie mogę się w żaden sposób do tego odnieś. Z mojej perspektywy taka forma krytyki jest słaba, bo jeżeli coś robię źle ( a na pewno takich rzeczy można się doszukać), to nie dostaje odpowiedniej informacji zwrotnej, aby na przyszłość się poprawić, gdy uznam taką krytykę za zasadną. Jeżeli komuś coś nie odpowiada ( oczywiście, że popełniam błędy ) to walić mnie prosto w ryj komentarzem, a nie rzucać kamieniami za krzaków ;) Niezadowolonego mogę przeprosić, iż moje nieco parszywe poczucie humoru obraziło jego (no właśnie nie wiem ) poczucia humoru brak w tej sprawie ?, bo chyba nie uważał, że jak anonimowo "wybije mi okno", to mnie w jakikolwiek sposób zmotywuje do zmiany tego, co mu u mnie nie pasuje ? W sumie każdy ma prawo walić fochy na swój sposób, i można uznać, iż nie ma tematu, ale to dobry jednakowoż czas, aby prosić was o zostawianie feedbacku jeżeli macie taką potrzebę tyle, że w bardziej sensowny sposób, bo na dobrą sprawę, to kciuki w górę też za wiele nie mówią, co mógłbym ewentualnie poprawić, chociaż oczywiście jestem normalny, i cieszy mnie to, że ktoś daje do zrozumienia w takiej formie, że chce czytać z jakichś powodów to, co mam do zakomunikowania.

:coolface:


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Polecam się zainteresować tematem, bo ten syf, lub podobny od dawna próbuje się wprowadzać również u nas :ayfkm:


Reply
Quote
tigerek73
Joined: 24.09.2007

Popieram , ale za chuja nie wiem o czym ten materiał. :coolface:


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Jest z kiepskim tłumaczeniem na YT (do zrozumienia wystarczy). Chociaż znając ciebie, lepiej dla zdrowia będzie jak to pominiesz (szkoda nerwów), bo ta inżynieria społeczna to skurwysyństwo, które powinno być srogo penalizowane, a przechodzi się nad tym coraz częściej do porządku dziennego.


Reply
Quote
Piligram
Joined: 07.04.2011

Zobaczyłem 5 minut i dalej nie mogłem oglądać. Gość na siłę będzie szukać męskich pielęgniarek i kobiet inżynierów żeby było 50-50, bo tak musi być?
#MeToo


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Zbyt krótko, aby widzieć cały obrazek. Typ po prostu przedstawia założenia obu ideologii, a potem rozpierdala je w drobny mak konfrontując z rzeczywistością, więc robi dobrą robotę. Druga cześć reportażu jest jeszcze bardziej wkurwiająca, bo dotyczy indoktrynacji dzieci na etapie przedszkola ( przebieranie chłopaków w sukienki, podrzucanie im lalek do zabawy etc). Warto o tym wspominać, bo jeżeli ktoś uważa, że to się dzieje tylko w zjebanej Europie zachodniej czy Skandynawii, to jest źle poinformowany. Rekomendowane przez WHO (sic), a tylnymi drzwiami są próby wprowadzania tego do polskich szkół i przedszkoli, i to od lat :

Spoiler

W tym "programie" (bo to tylko część) jest cały etap seksualizacji do 15 roku życia. Jak rodzice nie będą tego świadomi to pozamiatane ( a nie są), bo rząd chuja robi w tym temacie, a taki syf przechodzi pod ich nosem, i jest wtłaczany przez różne organizacje z chuja wzięte pod pretekstem edukacji seksualnej. Obecnie pożyteczni idioci jak Brodka czy Stuhr prowadzą kampanie społeczną na ten temat.


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Zalogowałem się dzisiaj pierwszy raz od czerwca, a nawet zmieniłem layout, więc coś się ruszyło w temacie kart... :ayfkm: Nie ukrywam mam trochę ból dupy, bo jestem z BM w tym samym miejscu, gdzie byłem siedem lat temu po zdaniu kwizu od PS. Strasznie demotywuje taki stan rzeczy, bo nie mogę nawet grać fl 50. Nie wiem kompletnie o co chodzi z tymi skrzynkami, bo mnie to nie obchodziło :facepalm:. Wcześniej grając ~80 K rozdań miałem chyba w okolicach 300 $ za platynę, jak to teraz wygląda ? Wyjdzie średnio dla mikro to samo za tyle gry, czy zajebali RB, i to czyste losowanie w stylu trafię/nie trafię ? Ciężko mi sobie wyobrazić, że nie ma żadnych zwrotów dla graczy mikro, ale w sumie bym się nie zdziwił. Jak ktoś nie ma co robić, to może w dwóch zdaniach odpowiedzieć co łaska.

Kilka ciekawych informacji ;)


Reply
Quote
arkeyo
Joined: 27.09.2009

na starsach rb jest na poziomie max 3%


Reply
Quote
ultrac
Joined: 23.10.2012

13 reasons why lekko mną pozamiatał, szczególnie naturalistyczna scena samobójstwa. opinie, jak zawsze na tak kontrowersyjny i mocny temat, są różne.

nie wiem czy spoiler, czy nie, ale jak ktoś chce wyrobić sobie własną opinię podczas oglądania, bez uprzedzeń, może ominąć.

Spoiler

dziewczyna była przewrażliwiona emocjonalnie
oskarżała wszystkich wokół a sama podejmowała tragiczne decyzje
kilka niespójności fabularnych, jak adoptowana przez dwóch gejów (tak, typowy zgniły zachód) córka, która wstydzi się własnego homoseksualizmu

fabuła poprowadzona całkiem zgrabnie od małych, ale kluczowych wydarzeń po mocny finał, prowadzący do ostatecznego kroku.

taki efekt motyla - drobne, niektóre wydawałoby się, w sumie niegroźne wydarzenia, które ostatecznie, po skumulowaniu, powodują katastrofę.

kolejny spojler (moje przewidywania co do 2 sezonu), tym razem większy.

Spoiler

chętnie widziałbym ten serial jako zamkniętą całość, ale ma być drugi sezon. zastanawiam się, jak pociągną temat. pewnie jeszcze kilka wątków z życia Hannah się wyjaśni, ale mam wrażenie, że dziennikarzyna zrobi rozpierdziel w szkole i głównym tematem będzie to, co jego doprowadziło do tego kroku - jakie było jego "13 przyczyn".

spoiler

Spoiler

oprócz oczywiście bullyingu po śmierci Hannah.

w ten sposób poruszą inny temat ważny w szkołach w USA - strzelaniny.

tym razem nie molestowanie seksualne dziewczyn, ale strzelaniny robione przez "bullied" (nie podoba mi się żadne polskie tłumaczenie tego słowa, żadne nie oddaje w pełni kontekstu, dlatego zostawiam w tej formie) chłopaków.

ciekawi mnie, czy się sprawdzi. jeśli tak, to po raz pierwszy przeczytaliście to tutaj :sfishg:


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Napisane przez ultrac
13 reasons why lekko mną pozamiatał, szczególnie naturalistyczna scena samobójstwa. opinie, jak zawsze na tak kontrowersyjny i mocny temat, są różne.

Zastanawiam się, czy w ogóle zabierać głos w dyskusji, bo lwią cześć tematów świadomie przemilczam, a ten mi szczególnie nie leży. Wydaje się, iż nie jestem dobrą osobą do tego, aby wyrażać swoje zdanie, bo mam opór złe doświadczenia związane z tym problemem wyniesione jeszcze z czasów młodości. Tak, zdecydowanie to nie jest wątek, na który powinienem kłapać dziobem ponadto, co już napisałem. Tak czy inaczej dobry scenariusz w spojlerze, więc zrobię to, co umiem najlepiej. Zajebie go, i polecę sprzedać temu, kto da więcej. Jako iż cechuje mnie kodeks złodzieja odpalę 1/16. Nie bój nic :coolface:

Za to mogę wypowiedzieć się na inny, dość ważny temat. Dzisiejsza młodzież jest totalnie zaorana. Powtarzam ZAORANA, co powoduje, iż mój pogląd, który zweryfikowałem na nowo w październiku, a który wyrobiłem sobie mając ( no właśnie nie wiem czy przyjemność heh) pracować z dzieciakami bardzo dawno temu, nie tylko nie uległ poprawie, ale w zasadzie jest bliski tego, aby położyć się do trumny i skonać <oink>. Jest to dość palący problem, bo jak się nic nie zmieni, to ci ludzie dadzą sobie zainstalować za 20-30 lat cały syf jaki toczy zachód, i nawet nie będę wiedzieli kiedy, i co się odpierdoliło. Daj Bóg, abym nie miał racji, choć w sumie pijak rzadko ją ma, to statystyka powinna to obronić <hle>

Nie wiem czy ten wpis uda mi się optymistycznie zakończyć, ale spróbuje. Jeżeli ktoś przechodzi kryzys małżeński, i myśli o terapii, to nawet niech nie próbuje jeżeli mu zależy. Z badań wynika, że pary decydujące się na taki krok, w przytłaczającej większości tylko utwierdzają się w przekonaniu, iż dalsza wspólna przyszłość nie ma sensu. Hm...

Raz jeszcze. J J przegrała swoją pierwszą walkę w strasznie chujowym stylu... nie, cholera. Chudy nie umie w optymizm.

Dobra teraz uwaga. Fajnie przedstawiony temat, choć nie wiem, czy już nie wrzucałem :coolface::

Takie pisanie tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nie powinienem jednak zabierać głosu, bo za stary jestem na bełkot, ale w sumie od początku ten blog w taki sposób prowadzę, więc wytrzymajcie jeszcze chwilę. Przyjdzie paczka z heroiną, to i wydźwięk postów będzie inny, taki amerykański na plus. Uśmiech na pokaz, choćby z nożem w plecach ;)

Tymczasem.


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Już poprzedni sezon "Shameless" ciężko mi się oglądało. Przyzwyczaiłem się, bo to był taki substytut normalnej (cześć jestem pleonazm) patologii, do której czasami wzdycha alter ego. Oglądając pierwsze sezony czułem się jak na podwórku. Patrzę sobie teraz na nowy odcinek, i oczywiście już na początku się odjebało. Kilka wątków homoseksualnych to za mało, i trzeba było sprzedać jeszcze lesbianizm i feminizm. Brakuje tylko gender... a nie, to było w sezonie 7. Gdyby na planie filmowym tak trudno nie pracowało się ze zwierzętami, to daje łapę uciąć, że ktoś by się w jednym zakochał. Ja tam rozumiem, że takie czasy, ale zaraz będą kopro-dendro-nazi--ufo z lodówki wyskakiwać. W "The Walking Dead" stwierdzili sobie, że fajnie jest promować adopcję dzieci przez homoseksualistów, serio filmie ? Mam czasami bekę z ludzi, którzy pierdolą jak to kiedyś było lepiej, ale można zatęsknić do czasów, w których ktoś bardziej opalony na ekranie wzbudzał kontrowersję :coolface: Przecież przed końcem sezonu, to im z Facebooka te 70 płci zabraknie. Męcząca jest ta cała postępowość...Pierdole, wracam do Dragon Ball. Karl Marx, idź pan w chuj.


Reply
Quote
hairysnake
Joined: 24.03.2010

Chudy z jednej strony to dobrze, że ludzie poszukują odpowiedzi na ciężkie pytania (inaczej nie byłoby postępu). Do tej pory nie wiemy dlaczego chopiec to chopiec, a dziewczynka ... . Zgadzam się z Tobą, że ilość (oraz sposób w jaki) przemycanego nam syfu (i nie chodzi tutaj tylko o gender) jest przerażająca. Co do samego gender to chyba David Reimer jest wystarczającym antyprzykładem (ale w trakcie "terapii" odtrąbiono sukces). Role płciowe i społeczne są faktem i zaprzecznie im to walka z wiatrakami. Dlatego chcę Cię oficjalnie pocieszyć .. choćby nie wiem jak się starali .. z naturą nie wygrają. Gatunek przetrwa, a wyznawcy gender wcześniej czy później pójdą do piachu. Pamiętasz bezstresowe wychowanie .. ?


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Przypadek Reimer'a nie napawa optymizmem, gdyż nawet w momencie, w którym on sam stwierdził (dla nieznających tematu, był wychowywany od niemowlęcia jako dziewczyna), iż bardziej pociągają go dziewczyny, aniżeli chłopcy, to zespół badawczy Moneya ogłosił, iż nie tylko stał się dziewczyną, ale w dodatku jeszcze lesbijką. No kurwa :facepalm: Obrazuje to tylko, że ci ludzie nie cofną się przed niczym.

Gatunek przetrwa, a wyznawcy gender wcześniej czy później pójdą do piachu

Nie pociesza mnie to nic a nic, ponieważ to nie powstrzymuje tych ludzi od stręczycielstwa i inżynierii społecznej. Te środowiska pod pretekstem "edukacji seksualnej" wprowadzają swoje chore pomysły do szkół, a nawet przedszkoli, a to jest dla mnie za przeproszeniem kurestwo, bo inaczej nazwać się tego nie da. Nie trzeba daleko szukać. W Niemczech cały ten syf jest realnym problemem o Norwegii i Szwecji nie ma nawet co wspominać, bo tam już próbują przemycić pedofilię i zoofilię. Jest to naprawdę poważny problem, bo społeczeństwo polskie wychodzi z założenia, że coś takiego nie ma prawa u nas przejść, ale jest w błędzie. W Niemczech, Norwegii, USA też jeszcze kilkadziesiąt lat temu istniało takie samo przekonanie i co ? W jaki sposób przemyca się takie treści dobrze opisuje chociażby prof. Chodakiewicz. Można nie zgadzać się z językiem jakim operuje, ale ten koleś jest poważną osobą szanowaną w USA i nie ma dobrego powodu, aby mu nie wierzyć. Zresztą takich osób, które to opisują jest teraz już całe mnóstwo, bo bardzo duża cześć Polaków po prostu na zachodzie mieszka, więc to nie jest do końca argument z autorytetu, skoro spora cześć poważnych ludzi relacjonuje to w podobnym duchu.

Jasne, może to kogoś nie obchodzić, bo Polska jeszcze jest odporna na największy syf ( chociaż próby seksualizacji od lat są wtłaczane ), ale to bezpieczeństwo nie jest dane na zawsze. Trzeba być świadomym bo rząd nic w tym temacie nie zrobi, a tylko świadomi rodzice są w stanie temu przeciwdziałać.


Reply
Quote
hairysnake
Joined: 24.03.2010

O widzisz Chudy, a ja uważam, że w tym konkretnym przypadku psujesz sobie tylko krew (inni też). Wiadomo przeto, że krewa ważna dla organizmu człowieka jest. Możemy rozmawiać o tym, że robią to w białych rękawiczkach, że rządy z tym nic nie robią itp, itd. Możemy mówić, że gorsze wpiera lepsze .... tylko jest mały szkopuł. Ziemia ma pole grawitacyjne i choćbyś się starał, cały nasz gatunek srał na powierzchnię planety przez pół wieku ... to tego nie zmienisz. Tak samo jest z naturą (owszem zdarzają się osobniki o odrębnych skłonnościach i szanuję ich jak siebie samego) możesz przez 500 lat wmawiać chłopcom, że prącie jest super, a oni i tak za cyckami się będą oglądać :) Więc za prawdę powiadam Ci .. bądź spokojny .. te gendery .. odeją tak samo jak te od bestresowego wychowania z lat 40-tych.

Według mnie bardziej (jako społeczeństwo) powinniśmy się martwić otyłością wśród najmłodszych (czytaj głupotą dorosłych) niż gender. To nam w najbliższej przyszłości bardziej będzie owocować :(


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Tak naprawdę nie irytuje mnie samo gender do tego stopnia, bym nie mógł spać po nocach, bo jak sam zauważyłeś jest obecnie kilka, o wiele bardziej palących tematów, którymi należałoby się zająć. Mnie tak naprawdę wkurwia to, co dzieje się w szkołach ogólnie, i to na każdym poziomie edukacji od szkoły podstawowej do szczebla akademickiego. Serio w tym temacie jest tragedia, i już obecnie jako społeczeństwo stoimy nad przepaścią. Informacje o tym, co się dzieje mam z pierwszej ręki, gdyż znam osobiście wielu pracowników systemu oświaty, w tym oczywiście pedagogów, nauczycieli, dyrektorów ( z jednym mieszkam drzwi w drzwi, z drugim mogę pogadać przez okno, bo mieszka po drugiej stronie ulicy, a do jeszcze innych mogę po prostu zadzwonić). W skrócie system edukacji leży i kwiczy, i ta reforma obecna w praktyce nic nie zmienia. Na rynek co roku dostaje się około 400 tyś osób niewykształconych ( choć cisną mi się na usta bardziej dosadne słowa), którzy poza ściemnianiem i kombinowaniem jak coś zajebać, nie potrafią robić nic użytecznego ( wystarczy prześledzić jakie kierunki kończą). Jestem teraz śmiertelnie poważny, jednak nie chce rozwijać tego tematu, bo musiałbym poruszyć kwestię, którą dzielić się na forum publicznym z pewnych względów nie mogę, a raczej mi nie wypada. Co prawda ze szkodą dla czytelników, bo wiąże się z tym również wiele zabawnych historii, ale trudno i darmo. Opowiem ci za to anegdotę, która w jakimś małym stopniu oddaje to, w jaki sposób system edukacji zszedł na psy.

Ja szkołę podstawową rozpocząłem we wczesnych latach 90 ( a więc w zasadzie głęboka postkomuna ). Uwierz mi na słowo, że w mojej klasie, jak również dwóch pozostałych z mojego rocznika nie przypominam sobie aby jakiś dzieciak miał ADHD. A jeżeli ktoś takie zachowania przejawiał, to grono pedagogów potrafiło w jednej chwili takie zaburzenia leczyć. Pisząc wprost dostałeś linijką po łapach, albo zostałeś "wyciągnięty za uszy", i z miejsca pomysł latania jak poparzony po klasie odchodził w niebyt ( wracał co prawda dnia następnego, no ale młodość rządzi się swoimi prawami heh). Dzisiaj co drugie dziecko ma papier na to, że jest nadpobudliwe, a na ucznia wystarczy krzywo spojrzeć, aby mieć kuratora oświaty na karku.

Aby być dobrze zrozumianym zaznaczam, że nie pochwalam takich metod wychowawczych, a wręcz je potępiam, jednak według mnie ( nawet jak wyjdę na oszołoma to to napiszę ) problemy takie jak ADHD są w dużej mierze wydumane. W mojej opinii w wielu wypadkach to kwestia złego wychowania przez rodziców, którzy załatwiają papier dla dzieciaka obecnie, i mają spokój, i usprawiedliwienie przed samym sobą, że chujowo wywiązują się ze swoich obowiązków. Dobrze, oddając sprawiedliwość kilka przypadków pewnie faktycznie się kwalifikuje do takich zaburzeń, ale jak wspomniałem, dzisiaj ADHD ma co drugi dzieciak jak nie lepiej. No daj pan spokój.

Drugim takim tematem, który uważam za sztucznie wykreowany jest wszelkiego rodzaju dysgrafia, dysortografia etc. Jeżeli ktoś przejawiał takie problemy w "moich czasach", to pani od polskiego bardzo szybko potrafiła je rozwiązać. Do tej pory pamiętam jak ku mojemu zdumieniu kumpel z ławki (notabane tuman straszny) wyleczony z dysortografii został w przeciągu dwóch godzin języka polskiego, jak musiał przy całej klasie pisać na tablicy 100 razy wyrazy, w których popełniał błąd. W moim wypadku było podobnie, gdy po wywiadówce moja mama stwierdziła, iż muszę 500 razy w zeszycie napisać "chrząszcz brzmi..", bo w innym wypadku chuja, a nie pójdę grać do kolegów na Commodore. Pomogło, dasz wiarę ? <wink>

Dzisiaj takie praktyki stosowane przez nauczycieli, a nawet próba zwracania rodzicom jakiejkolwiek uwagi kończy się tym, że dostaniesz opierdol od nich, iż traktujesz ich syna jak debila. Jak będziesz miał tyle szczęścia, aby w ogóle porozmawiać, bo najczęściej lezą wprost z gorzkimi żalami do dyrektora, i opowiadają niestworzone rzeczy. Byłem świadkiem takich rozmów gdzie rodzice przychodzili do nauczyciela wprost z bólem dupy, tylko dlatego, że próbował czegoś konkretnego daną osobę nauczyć, co się jej (dzieciakowi ) nie spodobało (a jakże ), i poskarżył się rodzicom, że go belfer terroryzuje. W skrócie rodzice od dawna mieli problem z wychowywaniem dzieci, i ja to rozumiem, bo moi też nie mieli na to za dużo czasu, gdyż musieli zapierdalać od świtu do nocy by jakoś mnie do szkoły ubrać i nakarmić, ale dzisiaj to urosło do tak niebotycznych rozmiarów, że nie boje się tego napisać, choć pewnie nie przysporzy mi to sympatii wśród czytelników. Rodzicie nie potrafią obecnie wychowywać własnych dzieci, a współczesny system oświaty robi z nich debili, którzy nie umieją wykonywać pracy społecznie użytecznej, co jest jednak w największym stopniu mimo wszytko związane z problemami wychowania przez rodziców, bo to ich działka, choć nauczyciele (bardzo często kiepscy) oczywiście bez winy nie są.

Można nie brać na serio przykładów, którymi się posługuje, a nawet trzeba, a dowód anegdotyczny jest nic nie warty, ale uwierz mi, że mógłbym to argumentować solidnie, tylko jak wspomniałem nie chce z pewnych względów rozwijać tego tematu na poważnie. Uznajmy, iż z chęci nie psucia sobie, jak to określiłeś krwi, jednak wprawne oko jeżeli zechcę, to wywnioskuje jaki jest temu konkretny powód.

Swoją drogą dzisiaj to nawet nie jest w "interesie" nauczyciela, aby robić uczniom jakiekolwiek problemy nawet jak umyślnie cię ignorują, a wiesz, że taki delikwent potrafi bez problemu materiał opanować. Pisząc kolokwialnie jeżeli chciałbyś kogoś ujebać, bo na to zasługuje ( bardzo rzadko ale się zdarzają takie przypadki), to z reguły musisz napierdalać się z dyrektorem, który ostatecznie i tak wymusi na tobie, że masz takiego ucznia puścić dalej. Wiele by pisać, ale późno, więc sobie daruje.

Zdaje sobie sprawę, że kilka ostatnich wpisów to moje jęczenie o wszystko, więc postaram się trochę z tym hamować w następnych.

Dobrej nocy.


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Panie dopomóż...

1. Srebrne kule -done.
2. Osikowy kołek -done.
3. Święcona...

Czekaj pomyliłem. Nie ten serial, i nie ten niezbędnik "serialowca"

1. Gag ball -done
2. Dildo i sukienka -done
3. Ogolony chomik :coolface: (kto widział prof. Chodakiewicza ten wie) -done

Nawąchałem się kleju do oporu, więc dam ci szanse drugi odcinku "Shameless", i tak nie będę cie pamiętał.

A wy co ? Standardowo przy popcornie ? Nudaaaa !


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Miałem dzisiaj umówione spotkanie na 9 rano, i się spóźniłem... całe kurwa 5 godzin, bo się dopiero obudziłem :facepalm: Wyprostowałem to jakoś, bo bym cały weekend siedział zły, że wystawiłem człowieka, bo mi to się nie zdarza właściwie, ale niesmak pozostał. Cały dzień mi się rozjechał. Zima nadchodzi...

Będę teraz musiał się przestawić na normalne godziny, więc przez weekend zombie mode. No ale przynajmniej wyspałem się porządnie, i mam nadzieje, że będzie moc na nadchodzącym treningu, bo na ostatnim, to tylko czekałem, aż się skończy tak byłem zmęczony. Naprawdę musi teraz nastąpić konkretne pierdolnięcie, bo to z czym najbardziej się opierdalałem od kilku miesięcy właściwie robię regularnie, jednak do kart ciągle nic nie jest w stanie mnie zmusić. Jak nie, to znowu pewnie katatonia się włączy. Wiecie z czego mam bekę ? Tak mało pracowałem w tym roku, że powinienem dostać za to wpierdol. Poważnie się zastanawiam, czy jak się nie zacznie robić ciepło nie zahaczyć się w ramach pokuty do pracy w lesie. Podobno ciężka robota, ale chodzi za mną ten pomysł już kilka miesięcy właściwie. Nie wiem, z jakiegoś powodu uznałem, że fajnie jest przez kilka tygodni pobyć drwalem. Kasa z tego żadna, ale to się dla mnie nie liczy aż tak bardzo.

Marzenie chudego-zostać drwalem - ja pierdole :coolface: Jak by ktoś miał wątpliwości czy jestem zdrowy, to chyba właśnie je rozwiałem. Ale z drugiej strony nikt nie odmówi tego, że zakładam nierealne cele jak chociażby zagranie jednej orbity na P* w karty, co nie ?

Tymczasem.


Reply
Quote
chudyand1
Joined: 04.04.2010

Tyle lat tworzenia chujowego wizerunku na forum, a oni się jeszcze zastanawiają. Jak krew w piach :coolface:


Reply
Quote
drafu
Joined: 27.03.2008

wracaj do kart - czytam regularnie bloga ale jeden "swing" na zero a tyle czasu nie grasz? hehe a pomysl jakbys mial tak jak to normalnie jest ze pare dni z rzedu nie idzie - to Ty z tego co czytam to zniecheciles sie do pokera po zerowej sesji - wez sie w garsc mniej rozkminek o tym czy cukier jest zdrowy a czy na pewno nowy sezon tego a tego serialu jest dobry- a czy dzis zjesc to czy tamto:) hmm tyle


Reply
Quote