Ten tydzień był tak dołujący, że odnoszę wrażenie, że ten słynny proton PS to wielka ściema. Tyle bad beatów dostać to nie na ludzkie nerwy. Rozumiem wariancje, probabilistykę ale są chyba pewne granice? W ten sposób do usranej śmierci nie wylezę z g.... mikrostawek. Jak idzie przez kilka tygodni to potem jak w zegarku przychodzi jeden tydzień rozwałki. Mnie nic nie wchodzi, żaden draw, żaden set nie wskoczy, każdy AK to w plecy i co w kila tygodni było na + robi się break even. Za to mistrzowie callujący 64o łapią 2 pary, fule itp. Nie pomaga selektywne dobieranie rąk, nie pomagją wysokie otwarcia typu 6,7,8bb: i tak znajdzie się jakiś kretyn co wykona call z 33 i moje AK choć trafione na flopie np AK3 jest g warte. I oczywiście oni zawsze czekają. Jak ja już zagram wtedy call, a potem jak jestem już pot commited to RR. Naprawdę nie chodzi o żaden mindset na takich stawkach, jaki tu stres? Ale człowiek ma ochotę rozpieprzyć wszystko dookoła. Jak grać z takimi debilami sprawdzającymi z OOP z 44 OB 9bb? Granat?
Napisane przez Coldside
Rozumiem wariancje, probabilistykę ale są chyba pewne granice?
Jak widać jednak nie rozumiesz
Ale człowiek ma ochotę rozpieprzyć wszystko dookoła. Jak grać z takimi debilami sprawdzającymi z OOP z 44 OB 9bb?
Nie pomaga selektywne dobieranie rąk, nie pomagją wysokie otwarcia typu 6,7,8bb:
Widzę że niektórzy uważają że open za 6/7/8/9 bb nie świadczy o debilnym graniu ...
Podoba mnie się ten tytuł i wpis. Wchodzę akurat wkurw...a tu elegancki uspakajający wpis
♠_drink:
Co za durnie minusy dają he?
Napisane przez Panmorz
Taki jest właśnie poker
Takie jest właśnie życie
![]()
Piekne, wydrukuję to sobie!
Napisane przez Coldside
Za to mistrzowie callujący 64o łapią 2 pary, fule itp.
Prosta zasada na takiego gracza "Jeśli dostaniesz raise to fold wszystko co nie jest nutsem, szczególnie jak jest możliwy strit" proste a zarazem skuteczne:f_biggrin:
Jeśli mam downsizing to raczej skłaniam się ku zmniejszeniu raisingu na preflop, dopiero w przypadku odpowiedniego flopa włączam agresję na kolejne streety.
Napisane przez Coldside
są chyba pewne granice?
no wlasnie patent jest taki ze nie ma
Rozumiem wariancje, probabilistykę ale są chyba pewne granice?
Cytat lutego, w samą porę
Napisane przez TAndronicus4
Rozumiem wariancje, probabilistykę ale są chyba pewne granice?
Cytat lutego, w samą porę
![]()
ja tam jestem za tym:
Napisane przez Sirinel
Jeśli mam downsizing to raczej skłaniam się ku zmniejszeniu raisingu na preflop, dopiero w przypadku odpowiedniego flopa włączam agresję na kolejne streety.
Downswing to taka przymusowa akcja dokarmiania ryb. Nikt nie chce tego robic ale kazdy musi. Ryby trzeba karmic zeby nie zdechly. Dziekuje w imieniu ryb ze je karmisz ![]()
Na twoim miejscu przejzalbym gre z silnymi ukladami. Moze jestes overaggresive - czego wynikiem jest ze wygrywasz ciagle male pule, a przegrywasz duze. Popraw kontrole pota i swoja agresje. Pewnie wyjdziesz z downswingu, ale sytuacja bedzie sie powtarzac jak tego nie zrobisz.
Wyluzuj ja tez miewam downsizing
Napisane przez wincentf
Napisane przez Coldside
Rozumiem wariancje, probabilistykę ale są chyba pewne granice?Jak widać jednak nie rozumiesz
Ale człowiek ma ochotę rozpieprzyć wszystko dookoła. Jak grać z takimi debilami sprawdzającymi z OOP z 44 OB 9bb?
Nie pomaga selektywne dobieranie rąk, nie pomagją wysokie otwarcia typu 6,7,8bb:
Widzę że niektórzy uważają że open za 6/7/8/9 bb nie świadczy o debilnym graniu ...
![]()
Aleś błysnął? Naprawdę wszystko zawsze bierzesz dosłownie? Nie widzisz, że wpis pod wpływem emocji (nie tilt tylko zwyczajne wkurzenie)? Wiesz co, jestem rzeczywiście tak tępy, że nie wiem co to downswing czy wariancja. Gratuluję wyczucia powagi sytuacji. Co do otwierania: jak trzymasz w łapce KK albo AKs i przy stole gracze notorycznie limpują to za ile chcesz otworzyć? Za 3bb? OK. Możesz. Ale to chyba właśnie jest debilne granie: nie reagowanie na wydarzenia przy stole. Sęk w tym, że pomimo OB np 10bb z AA i tak wskakuje limper z 89o i łapie np strita, i to mnie frustruje wkurza i powoduje, że wyję.
To trwa jakies 10.000-15.000 rąk w tej chwili.
Nie nikt mnie nie zmusza do gry. Dobrowolnie narażam się na walenie pięściami po stole i ścianach. I nie płaczę, rany między płaczem, a wściekłością jest subtelna różnica.
TAndronicus4 o co ci chodzi? Dla ciebie prawdopodobieństwo wypadnięcia 6 przy grze w kości 20 razy pod rząd to 1/6? A do takiej sytuacji porównuję swoje starcia na stole. Zgodnie z prawdopodobieństwem masz pod rząd 82%, 78%, 95%, 86% itd i mimo to raz po raz (nie wiem powiedzmy 16-17 razy na 20) przegrywasz. Więc tak oczywiście to jest wariancja, ale człowiek oczekuje, że aż takie szczęście go nie dotknie. Ale dotyka i pieści.
barabasz13
masz dużo racji. Moja gra jest agresywna. I kiedy idzie to idzie, ale kiedy się zatnie to traci się wiarę w każde swoje zagranie.Zresztą już mi przeszło, dzisiaj wreszcie lekkie odbicie w górę.
Wpis trochę pod wpływem bloga Pirata (tego do challangu), on też sugerował, że soft coś tam miesza jak za dobrze idzie. To oczywiście spiskowa teoria, ale co nie ma spisków?
Napisane przez Coldside
Wiesz co, jestem rzeczywiście tak tępy, że nie wiem co to downswing czy wariancja.
Widać nie wiesz. Poczytaj Poker Mindset (ze zrozumieniem!) to przestaniesz narzekać na "downswingi"
Gratuluję wyczucia powagi sytuacji. Co do otwierania: jak trzymasz w łapce KK albo AKs i przy stole gracze notorycznie limpują to za ile chcesz otworzyć? Za 3bb? OK. Możesz. Ale to chyba właśnie jest debilne granie: nie reagowanie na wydarzenia przy stole. Sęk w tym, że pomimo OB np 10bb z AA i tak wskakuje limper z 89o i łapie np strita,
Sęk w tym że widocznie nie potrafisz zrzucić po flopie rąk które wprawdzie pre-flop są bardzo mocne (choć AKs vs 89o ma tylko 2:1 (!)) a na flopie są już najwyżej średnie i zamiast je zrzucać overplayujesz.
i to mnie frustruje wkurza i powoduje, że wyję.
Słaby mindset i tyle.
To trwa jakies 10.000-15.000 rąk w tej chwili.
Solidna próbka
Czesc,
Z tego co piszesz wynika ze jestes result oriented badz za bardzo bierzesz do siebie przegrane spoty, wplatasz sie w tzw 'ego wary'.
To co moge poradzic bo wiekszosc graczy przechodzila przez podobny problem to zejsc na nizszy limit i wziac sie za solidna analize.
Tutaj znajdziesz link ktory mam nadzieje pomoc CI
http://pl.pokerstrategy.com/news/content/5-krok%C3%B3w-od-breakeven-do-gracza-wygrywaj%C4%85cego_94573/
I pamietaj, wygrywaja Ci co trwaja ! :-)
gl !